
Stajenny
Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 260
Skąd: z Zasiedmiogórogrodu
Status: Offline
|
Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi i za stronkę. Na niej znalazłam wszystko, co potrzebuję
A dla potomnych:
Co to jest SAVVY?Komunikacja pojawia się poprzez zrozumienie
Konie są zwierzętami uciekającymi, ludzie są drapieżnikami. To biologiczne fakty. Konie przez miliony lat „wiedziały”, że smakują dobrze i dlatego zostały genetycznie zaprogramowane tak, że trudno je złapać i wykazują nieufność wobec człowieka. Dotyczy to również koni, które mieszkają w stajniach. Tak więc kiedy zabieramy się za kształtowanie zachowań, metody, które działają na ludzi, nie będą działać na konie. Możemy słownie wygrażać koniowi, warczeć na niego, przyłożyć mu – ale to nie zmieni na trwałe jego zachowania. Często nawet je pogorszy, przestraszy konia lub go zrazi. Lata później koń nadal będzie robił te same rzeczy, udowadniając, że takie podejście nie jest efektywne. Gdy chcemy wzmocnić zachowanie pożądane, konie dużo lepiej zareagują na podejście nazwane „wygoda – niewygoda”. Jeżeli potrafimy spowodować niewygodę konia dokładnie w momencie, gdy zaczyna robić coś, czego nie chcemy... a wygodę w momencie, gdy robi to, o co go prosimy, koń zmieni swoje zachowanie chętnie i trwale. Zrozumcie, proszę, że mówiąc o „niewygodzie” nie mam na myśli bólu i przemocy. Niewygodę może koniowi sprawić nawet mucha!
Nie wiń konia za to, że zachowuje się jak koń
Łatwo zobaczyć “drapieżnika” w człowieku, kiedy postępuje z końmi w sposób szorstki lub okrutny. Ale ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że również w strachu działamy jak drapieżcy. Przestraszony człowiek spina się, łapie za wodze i ściska konia nogami... zupełnie jakby wbijał weń pazury! To właśnie czuje koń, gdy lew wskakuje mu na grzbiet, by go powalić! Koń nie potrafi w tym momencie odróżnić ludzkiego strachu od agresji. W obu przypadkach czuje po prostu drapieżnika wpijającego mu się w plecy i to śmiertelnie go przeraża! Koń odbiera to jako sytuację zagrożenia życia i automatycznie przechodzi w tryb uciekaj lub walcz... będzie ponosił, wspinał się, rzucał na ziemię, wierzgał jak szalony– zrobi wszystko, co jego zdaniem pozwoli mu „ujść z życiem”.
Niestety więcej jest przeróżnych książek i kaset video, mówiących ludziom, jaki wybrać rodzaj wędzidła, wytoku czy wypinaczy, niż takich które uczą, jak rozumieć umysł konia. Wierzę, że ludzie odwołują się do mechanicznych pomocy i stosują wobec koni karę tylko dlatego, że nie znają „języka” koni w stopniu wystarczającym do rozwiązania problemu czy wyraźnego przekazania koniowi, czego od niego oczekują. Może wynika to z faktu, że tak byli od początku uczeni, albo że tak to się zawsze robiło.
A jednak istnieje inny sposób. Nazywa się: komunikacja, zrozumienie i psychologia. To najlepsza znana mi droga, pozwalająca odblokować koński umysł, kiedy koń zatnie się przeciwko nam. To jak nieporozumienia w związkach kobiet i mężczyzn! Żadna ze stron się nie myli. Po prostu nie rozumieją skąd pochodzi druga płeć i to prowadzi do zerwania komunikacji. Dając ludziom wiedzę, ucząc ich tego, co ja wiem, pomogłem tysiącom ludzi w różnych sytuacjach życiowych skończyć z przemocą, frustracjami i walką, tak powszechnymi w końsko-ludzkich relacjach.
Naucz się rozumieć konie
To co jest ważne dla nas, nie jest ważne dla koni.
Konie lubią:
1. Poczucie bezpieczeństwa
2. Wygodę
3. Zabawę.
Ludzie lubią:
1.Pochwały
2.Uznanie
3.Przedmioty materialne
Tysiące ludzi zostało zranionych lub zabitych przez konie działające pod wpływem instynktu przetrwania. Bezpieczeństwa przy koniach nie zapewniają same tylko kaski i stosowanie większej ilości pomocy mechanicznych, ale umiejętność czytania danej sytuacji. Savvy daje bezpieczeństwo. Savvy jest wiedzą, jak robić odpowiednie rzeczy w odpowiednim momencie, by pomóc koniowi a jednocześnie chronić siebie. Savvy to wiedza, gdzie być, dlaczego być oraz co robić kiedy już się tam znajdziemy! Nigdy nie zapominaj, że wewnątrz każdego łagodnego konia mieszka dziki koń, a wewnątrz każdego dzikiego mieszka koń łagodny.
Kiedy zabieramy nasze ludzkie sposoby postępowania i oczekiwania na koński wybieg, to z pewnością pojawią się problemy, ponieważ nie przestrzegamy końskiej etykiety. Musimy zignorować rzeczy, które są ważne dla nas, drapieżników i zapomnieć o „wygrywaniu” z koniem. W zamian powinniśmy stać się bardziej wrażliwi na potrzeby koni. Oto jest tajemnica sukcesu z końmi... spowodować, aby nasze pomysły, stały się ich pomysłami, ale najpierw zrozumieć ich pomysły.
Zdumiewa mnie, że niektórzy ludzie oceniają inteligencję koni, zupełnie nie rozumiejąc psychologii zwierząt uciekających. Niektórzy nawet usiłują nauczyć konie naszych słów, naszego języka. Mimo, iż koń jest w stanie przyswoić sobie kilka słów, mam pytanie: czy to jest to, czego naprawdę chcemy? Jeżeli wkraczamy w świat koni, czy nie powinniśmy przynajmniej spróbować nauczyć się ich języka i ich zasad? Czyż nie powinniśmy być tymi mądrzejszymi stworzeniami? Kiedy zaczniemy uczyć się języka koni, nasze rezultaty poprawią się dziesięciokrotnie, a nasze konie zaczną nas widzieć w zupełnie innym świetle.
Dzięki filozofii opartej na komunikacji, zrozumieniu i psychologii (a nie: rozwiązaniach mechanicznych, sile i zastraszeniu), możesz rozwinąć z koniem taką relację, o której większość ludzi tylko marzy. A także zrealizować swoje najwyższe cele jeździeckie, nie poświęcając na ich rzecz związku z koniem. Osiąga się to dzięki miłości, językowi i przywództwu. Pomyśl... gdybyśmy potrafili podejść do konia w odpowiedni sposób, taki który będzie dla niego zrozumiały, nie wywołalibyśmy żadnego oporu. Konie nie czułyby potrzeby przeciwstawiania się ludziom.
Artykuł żywcem skopiowany ze stronki podanej przez KachaSmoka
Nie rozpoznałbyś ironii nawet gdyby wyskoczyła zza krzaka i kopnęła cię w d****
|
» Wysłany: Czw Sty 11, 2007 19:14
|