Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Trinity |
Kopyta
» Sob Lip 23, 2005 14:09   |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Mam problem z suchymi kopytami. Robie już wszystko chyba co możliwe i dalej są suche...
Codziennie moczę je w wodzie, codziennie smaruje balsamem nawilżającym do kopyt albo taką galaretką na suche kopyta i nic... Już nie pękają - bo jakiś czas temu robiły się pęknięcia - teraz robią się odpryski przy brzegach podeszwy i to dość spore... Już nie wiem co mam z nimi robić. Wszystko przez ten cholerny upał i suszę...
Może Wy macie jakiś pomysł co z tym mogę zrobić...
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Sob Lip 23, 2005 14:09
|
| bunny666 |
» Sob Lip 23, 2005 14:41     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
hmm z tego co wiem to woda wysusza kopytka tak jak skóre....
proponuję faktycznie uzywac srodków do nawilzania, czy kon jest kuty? jak wyglada struganie? czy odpada tylko podeszwa czy takze reszta rogu? a strzałka>? jak wyglada? czy łatwo i szybko narasta kopyt zaraz po werkowaniu?
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Sob Lip 23, 2005 14:41
|
| Trinity |
» Sob Lip 23, 2005 14:48     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
kopyta po za suchością są w świetnym stanie. Regularnie rozczyszczane, prawidłowo profil etc, etc. Strzałka też jest w świetnym stanie. Tylko ta suchość.
Karusia teraz nie jest kuta. A odpryski się robią przy krawędzi kopyt, reszta rogu jest ok...
A woda? hmm... no właśnie podobno nie wysusza. Są nawet specjalne kaloszki do nawilżania kopyt - nasącza się je wodą i zakłada na kopyta na 20min...
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Sob Lip 23, 2005 14:48
|
| bunny666 |
» Sob Lip 23, 2005 15:05     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
proponuję smarowac masciami,kiedys slyszałam ze wazelina <zwykla nie taka zapachowa>jest dobra, ale nie wiem czy to prawda.
a czy mocno sie kruszą czy tylko lekko obłupują? moze jest to wina nawierzchni np potyja sie o korzenie.
by były gietkie i sprężyste nalezy je czesto smarowac tłuszczem do kopyt<mascia pielegnacyjna>w p[rzeciwnym razie beda pekac i łamac sie, i tak jak widzisz staną sie kruche.
przyczyną powstawania kruchości kopyt jest odparowywanie wilgotnosci ze sciany kopyta.naturalna , błyszzczaca pokrywa kopyta nazywana glazurą kopyta pomaga przeciwdziałac ulatnianiu sie wilgoci.ale czesto jest "zeskrobana"i proces odparowywania wciaz nastepuje od nowa.
do smarowania uzywaj czterocentymetrowego pędzelka do malowania,najpierw rubo pokryj podeszwę, upewnij sie ze smar wniknął w bruzdę po obu stronach strzałki i pomiedzy pietkę, po czym nasmaruj sciane kopyta az po wstęgę koronki
polecic mogę Ungulau,Kera,masc tranową a takze smar i olej do kopyt firmy Leovet sa dobre do kopyt i nawilzaja
;p
pozdrawiam
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Sob Lip 23, 2005 15:05
|
| Trinity |
» Sob Lip 23, 2005 15:14     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Olej do kopyt nie używam bo na dobrą sprawę on niewiele daje - tylko spływa z kopyt. Używam balsamu chyba leoveta, albo Parisol, ale nie jestem na 100%pewna. Smaruje nim codziennie. Oleju i smaru też używałam, ale jak mówię to nie przynosiło efektu. Teraz po tym balsamie jakiś efekt jest - już nie robią się pęknięcia wzdłuż całych kopyt, ale to wciąż za mało. Podłoże tutaj nie ma wpływu, bo jeździmy na równym trawiastym polu. Żadnych korzeni, kamieni i innych takich tam nie ma. kopyta się tylko obłupują.
Co to jest Ungulau i Kera? Tak dokładniej?
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Sob Lip 23, 2005 15:14
|
| bunny666 |
» Sob Lip 23, 2005 15:44     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
sa to firmy
moze problem tkwi w zywieniu?zalezy to równizez od klimatu,jesli jest suchy i wogóle to kopyt jest suchy, i czasem to nie przeszkadza jesli nie sa z tym problemy,
powiedz mi glownie w czym sie objawia suchosc kopyt prócz odkruszania,czy podczas rozczyszczania odpadają kawalki rogu,sciany??
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Sob Lip 23, 2005 15:44
|
| Marciocha |
» Pon Lip 25, 2005 9:20     |


Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica
Status: Offline
|
My z Delfinem przetestowaliśmy Unikorn-według nas bardzo dobry.
Niestety nie wiem,gdzie można go zdobyć(wtedy był na miejscu),ale przypuszczam,że w każdym sklepie jeździeckim
Unikorn chroni kopyta i nadaje im piękną barwę
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2005 9:20
|
| paola6 |
:)
» Pon Lip 25, 2005 10:35     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 05 Maj 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 102
Status: Offline
|
Oto recepta,przepis na sprawdzony i moim zdaniem najskuteczniejszy środek
3 kostki zwyklego smalcu przetopic i dolac 1/3 oleju zwyklego np.kujawski(opakowanie 0,5l) wszystko wymieszac
Przelac do jakiegos sloiczka i gotowe.Slyszalam od starych wyjadaczy,ze taka miksture kopyta wchlaniaja najlepiej.Sa njlepsze i najszybsze efekty.
Red Joker's MISS DEATH
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2005 10:35
|
| ivienna |
» Pon Lip 25, 2005 11:00     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
MOja kobyła ma identyczny problem. Pare godzin dziennie chodzi po padoku gdzie jest gliniaste, suche podłoże (z trawa oczywiscie ) a poza tym w boksie ma suchutko bo załatwi asi ew jednym rogu. Od kiedy podkułam ja na przód kłopot minął. Wystarczy raz na kilka dni posmarowac kopyta mascia do kopyt. Ale UWAGA. Smarujemy mokre kopyta nigdy suche. Jesli smarujemy suche, to bardziej szkodzimy poniewaz tworzy sie warstwa nieprzepuszczajaca wodę i jeszcze bardziej wysuszamy kopyta. Najlepiej smarowac po tym , jak koń chodził po mokrym, ale mozna tez zwilzyc gapka lub z węża. Aha i kowal poradził aby zwilzac ziemie w okolicy poidła, gdy konie wychodza na padok. POprostu wylewa sie troche wody z wanny lub z tego z czego pija konie i za kazdym razem gdy [przychodza sie napic, dodatkowo nawadniaja kopyta.
U mnie to wszystko podziałało. Mam nadzieje ze zlikwiwujesz tem problem takze u siebie. Pozdrawiam !!!
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2005 11:00
|
| Cathycash |
» Pon Lip 25, 2005 12:22     |

Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 35
Status: Offline
|
Ivienna, ja słyszałam całkiem inną metodę stosowania smarów do kopyt. Mój wet mówi, pozatym na tych wszystich smarach, które kupowałam było napisane jednoznacznie Stosować tylko na CZYSTE i SUCHE kopyta...
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2005 12:22
|
| bunny666 |
» Pon Lip 25, 2005 13:10     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
no ...
wiec ja z tego co wiem to takze na suche ale to zalezy podobno od preparatu
u ludzi woda wysusza skóre, ale nie wiem czy mozna to do koni równiez zastosowac, ja wypróbowane moje metody i sposoby juz zamiesciłam wyzej
wypróbuj to Trini i powiedz czy u Ciebie równiez pomogło.
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2005 13:10
|
| Trinity |
» Pon Lip 25, 2005 14:23     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Żywienie nie ma tu znaczenia - jest bardzo dobrze żywiona. Przyczyną przesuszonych kopyt jest na pewno suchy klimat - nic i innego być nie może w tym przypadku.
Kopyta są jeszcze suche, ale mniej - już drugi miesiąc ma podawaną biotynę, a okazuje się, że przyczyna obłupywania się kopyt jest nieco inna... właśnie ją odkryłam - otóż mój głupkowaty koń przy jedzeniu wali kopytami w ściany i dlatego się obłupują - to tylne - a przednimi wali w żłób i też się obłupują... ech...
Kupiliśmy gumę, stajenny ma ją przykręcić do ścieny i przynajmniej problem z tylnymi kopytami się skończy... A swoją drogą guma to dość droga impreza - taka 1mx1,5m i gruba na centymetr kosztowała ponad 200zł, ale przynajmniej kopyta i nogi się nie poniszczą.
A wracając do suchości, wypróbuję sposób Paoli - może się okazać, ze taki stary domowy przepis będzie najskuteczniejszy...
No, ale póki co bardzo dziękuję wszystkim za rady i dam znać co z kopytami!!!
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2005 14:23
|
| Seksta |
» Pon Lip 25, 2005 14:46     |

Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
u mnie w stajni...nigdy nie pozostawiamy zlanych wodą kopyt,,zawsze smarujemy olejem...woda wysusza końskie kopyta...a suchych nie smarujemy...konie są zlewane po każdej jeździe <jak jest zimno to tylko nogi i kopyta, jka gorąco są zlewane calutkie> i zawsze muszą miec kopytka posmarowane...my nie mamy dużycj problemów z kopytami..wszysktie konie mają zdrowe i lśniące kopytka..a żadnych specjalnych zabiegow nie stosujemy <prócz smarowania mokrych kopyt oczywiście >...
If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.
R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2005 14:46
|
| bunny666 |
» Pon Lip 25, 2005 15:21     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
no u nas tez nie ma problemów-ale jesli chodzi o "zlewanie po jezdzie" to ja mam do tego mieszane uczucia.. robicie to zwykła woda z weza nie?? łatwo mozna konia zaziebic w ten sposób- wysiłek spoci sie a potem odowata woda... nio nie ale po prostu moj kolega tak robił i.. no nie skonczyło sie to ciekawie,ale ja z tym nie mam doswiadczenia i moze on był wybitny
a własnie widziałam ofertę
"smar do kopyt powstrzymuje odparowywanie wody"
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2005 15:21
|
| Seksta |
» Pon Lip 25, 2005 15:56     |

Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
tak, zlewamy wodą z węża, ale jakoś nigdy nie mieliśmy związanej z tym jakiejś przykrej przygody..poza tym zanim konia sie rozsiodła, rozczyści to minie trochę czasu i konie na myjce nie są juz tak spocone jak tuż przedjazdą..oczywiście nie zlewamy nerek i słabizny...po zlaniu woda koniki sie tarzaja i schną na słoneczku..zlewamy je tylko wtedy, gdy temeperatura sięga ponad 25 stopni i gdy dzień jest bezwietrzny....a nogi zlewamy zawsze <oczywiście nie podczas zimy, wtedy tlyko zlewamy kopyta i smarujemy> po jeździe, żeby je ochłodzić bo są bardzo rozgrzane....i myslę, że robimy dobrze a "twój kolega" to widocznie jakis wyjątkowy przypadek, który zlewał zawsze, całego konia i widocznie była to naprawdę lodowata woda...ale nie porownuj mnie i jego, bo napewno bardzo mi do niego daleko...dobro konia przede wszystkim!!!
If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.
R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2005 15:56
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum