Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Zastosowanie patentów w treningu konia


Napisz nowy temat
rosa1111 » Pon Gru 07, 2009 15:17   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rosa1111


Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 590
Skąd: wroclaw

Status: Offline

to jak bedziesz wiedziala co i jak ;jakie sa za i przeciw to napisz Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Gru 07, 2009 15:17 Zobacz profil autora PW
lubieplacki » Sro Wrz 29, 2010 22:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

lubieplacki



Dołączył: 29 Wrz 2010
Posty: 1
Skąd: Grudziądz

Status: Offline

ja się przyłączę do tego tematu mimo że już chyba nikt na niego nie luka Bardzo wesoły
więc tak znam jeźdzców ,którzy jeżdżą na czarnej wodzy i to wcale nie polega na tym że koń jest zganaszowany na siłę, żeby było ładnie .
czarna jest zapinana zupełnie inaczej niż Wy preferujcie<z tego co widzę>
ja np też jeżdżę na czarnej i koń na tym nie cierpi wręcz przeciwnie bo po każdej jeździe na czarnej i ja i koń jesteśmy zadowolne.
ja zapinam czarną przez podgardle ,przez co jest delikatniejsza i nie działa jak dzwignia Uśmiechnięty mój koń jest strasznie wryty w pysku i zawsze taka lajtowa jazda na czarnej nam pomaga Uśmiechnięty
poza tym są jeździcy którzy nie zrobią koniowi krzywdy na najgorszym patencie lub wędzidle i są też tacy którzy doprowadzą konia do stanu masakrycznego jeżdżąc na wędzidle grubym gumowym
pozdrawiam!Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Wrz 29, 2010 22:03 Zobacz profil autora PW
baymare » Czw Wrz 30, 2010 17:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

baymare


Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1
Posty: 716


Status: Offline

Jazda na czarnej cały czas jest dla mnie, sorry- DLA MNIE, głupotą. Ja zakładam czarną jak ewidentnie nie mogę się z koniem dogadać (najpierw próbuję ofc bez Puszcza oko), uwiesza się albo w ogóle nie chce się przepchnąć przez wędzidło, mimo, że normalnie jest super w pysku. Uznaję to za POMOC, a nie jako element jazdy.
Post » Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 17:21 Zobacz profil autora PW
Alixon » Czw Wrz 30, 2010 18:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alixon


Koniuszy
Dołączył: 08 Lut 2010
Ostrzeżeń: 1
Posty: 406
Skąd: wieś

Status: Offline

Wydaje mi się że nikt z założenia nie zakłada czarnej wodzy tak o , dzisiaj ją założę bo mam taki kaprys. Zazwyczaj coś takiego stosuje się przy problemach z końmi , w celu osiągnięcia poprawy a nie żeby mieć więcej w ręce.
Post » Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 18:35 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Pią Paź 01, 2010 8:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 794
Skąd: Warszawa

Status: Offline

ja jeżdze na czarnej okresowo przez tydzien czy dwa (tak niby dlugo ale za rzadko jestem ww stajni).
Teraz stosuje ja do dziadunia który ma dziwne przyzwyczajenia albo trzyma strasznie wysoko glowe albo nią macha. po pierwszej jezdzie byl wkurzony ze cos sie wymaga a przy drugiej sie rozluznil i przy klusie na zakonczenie na rzuconych wodzach czułam jak Wiater szuka kontaktu:)
Post » Wysłany: Pią Paź 01, 2010 8:35 Zobacz profil autora PW
eterowa » Wto Lis 09, 2010 22:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eterowa



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 15
Skąd: Wodzisław Śl.

Status: Offline

Osobiście jeździłam na w miarę luźnym gouge tylko przy pierwszych jazdach zajeżdżania, ponieważ mój konik troszkę narwany jest, to tak dla bezpieczeństwa Uśmiechnięty Ale od 2 lat ani razu nie złożyłam na jazdę patentu, ewentualnie na lonżę, ale lonżuję rzadko Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Lis 09, 2010 22:35 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Sro Maj 09, 2012 19:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Dlaczego nadużywamy patentów, czyli Polska kadra na Ujeżdżeniowym Pucharze Świata:

http://klasycznejezdziectwo.blogspot.com/2012/04/puchar-swiata-w-ujezdzeniu-2012-s.html

Wrzuciłam, gdyż przypomniał mi się koń mojej znajomej którego zawiozła na trening skokowy. Był dosyć wrażliwym koniem (skóra). Wrócił z obtarciami/strupami w miejscy gdzie przykłada się ostrogi i poranione kąciki pysku w taki sposób że przez jakiś czas musiał chodzi na hackamore. Byłam przerażona, że ktoś komu oddaje się konia w trening i słono mu się za to płaci robi takie rzeczy. Szkoda że moja znajoma tak tego nie postrzegała jak ja. Bo dla mnie nie było tak istotne to że koń lepiej skacze, skoro nie był to prawidłowo przeprowadzony trening.

Jak wielu jest jeźdźców którzy osiągają "sukcesy" kosztem zdrowia koni i czy wielki sport zawsze jest tego wart?
http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Sro Maj 09, 2012 19:52 Zobacz profil autora PW
faith » Sro Maj 09, 2012 20:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 861
Skąd: Szczecin

Status: Offline

zastanowilabym sie nad szufladkowaniem.
O ile nie podoba mi sie ani styl jazdy Michala Rapcewicza ani metody treningowe, o tyle Pani Kasi nie mam nic do zarzucenia. Ekwador mial ryse na boku, fakt, jest siwy, takie skaleczenie mocniej widac i ma ciensza skore - to tez fakt. to mogla byc kwestia chwili i przyciecia kolka w ostrodze. Katarzyna Milczarek jezdzi mocno, konkretnie, sportowo, ale konie szanuje.
Post » Wysłany: Sro Maj 09, 2012 20:35 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Sro Maj 09, 2012 20:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

Cheesnut - nie wiesz chyba o czym piszesz!! Jakie nadużywanie patentów??!! Zszokowany Skaleczyć ostrogą konia można całkiem przypadkiem - wystarczy, że kółko się przyblokuje, koń spocony, szczególnie siwy łatwo się obciera. Gdyby Ekwador był gniady pewnie nikt by nawet nie zauważył - ale na siwku kropla krwi widoczna jest z kilometra
Bzdury również piszesz, że sportowcy osiągają wyniki kosztem zdrowia koni. W ten sposób nie mieliby koni prowadzonych od MR do GP, czyli traciliby - a to raczej nie ma sensu... Pomijam kwestie emocjonalne, bo jak się jeździ kilka - kilkanaście czyichś najczęściej koni w ramach normalnej pracy , każdy z koni w każdym momencie może zostać sprzedany - ba często jeździ się właśnie po to aby drożej sprzedać - to się człowiek do zwierząt nie przywiązuje... bo by zwariował. Ale z pewnością nikt umyślnie nie robi krzywdy... szczególnie, że w przypadku opisanym tak górnolotnie (i moim zdaniem kompletnie kretyńsko) na zacytowanym blogu - mikro skaleczenie spowodowało eliminację z finału... A komentarz, że Pani Kasi poszło słabo... sama chciałabym jeździć konkursy Grand Prix na finale Pucharu Świata na prawie 70%... jeśli to słabo, to blog chyba Edward Gall prowadzi, albo Isabel Werth... oboje jeżdżą ponad 70% Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Maj 09, 2012 20:36 Zobacz profil autora PW
faith » Sro Maj 09, 2012 20:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 861
Skąd: Szczecin

Status: Offline

a i ten, gwoli terminologii. ostroga to nie patent tylko pomoc jezdziecka, jak bat;)
Post » Wysłany: Sro Maj 09, 2012 20:41 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Sro Maj 09, 2012 21:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 965
Skąd: Kamionki

Status: Offline

Była dyskusja na innym forum o tym draśnięciu, bo nie potrafię wywnioskować ze zdjęcie czy rzeczywiście to coś głębszego, aczkolwiek była wersja, iż to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, że jeździec nie jest pogłowia ludzi bez rozsądku i nie nadużyłby ostrogi. Być może to przypadek, pozostaje gdybanie.
Post » Wysłany: Sro Maj 09, 2012 21:05 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Chestnut_Stalion » Sro Maj 09, 2012 21:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Nadużywanie patentów dotyczyło głównie Michała Rapcewicza, przykład Pani Kasi jest przy okazji bo skojarzył mi się z powrotem z treningu konia mojej znajomej.

Do stylu jazdy i wyników pani Katarzyny Milczarek nie mam "zastrzeżeń", uważam że jeździ na bardzo dobrym poziomie, jednak uważam, że jest bardzo wielu jeźdźców którzy poświęcają zwierzęta i nie potrafią wyczuć kiedy należy skończyć.

Przykłady naszej kadry są tylko częścią świata sportowego i są nawiązaniem do dyskusji.
Post » Wysłany: Sro Maj 09, 2012 21:54 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Maj 09, 2012 22:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Jak wyglada ta konkretna ostroga, ktorą zraniono Ekwadora? Może ktoś wkleić?

Osobiście też uważam, ze nikt nie jest na tyle głupi żeby używać ostrogi tak żeby pokaleczyc konia - ci ludzie jeżdzą "wieki", doskonale wiedzą z jaką siłą mają tego używać i jeśli już, to mogliby sobie pozwolić na coś takiego w domu, na treningu ewentualnie, ale na pewno nie na zawodach, z czego wniosek że ten incydent to nieszczęśliwy wypadek po prostu. Ale co do języka Randona...on jest fioletowy. Nozdrza rozdęte...nie wygląda na szczęsliwego...jakim "przypadkiem" wytłumaczymy fioletowy język? Jestem skwaszony
Wiadomo że nie zabija się kury znoszącej złote jaja, ale od cieżkiej chamskiej ręki i trzymania konia jak imadłem na pysku jeszcze żaden koń nie umarł- reasumując, to że o zdrowie tych koni się dba, nie wyklucza sadystycznej jazdy, takiej jaką widać na tej focie Randona...Innymi słowy - istnieją metody "na skróty" mocno dla konia nieprzyjemne, które mu robią krzywdę bez uszczerbku na zdrowiu, a tym samym - cenie.
Post » Wysłany: Sro Maj 09, 2012 22:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email
_Gaga » Czw Maj 10, 2012 7:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

Nie pozostaje gdybanie
Pani Kasia była załamana tym wypadkiem. Ekwador miał dobre przejazdy a tu - eliminacja i bilet do domu. Lata przygotowań, treningów, kupa wydanej kasy (własnej) i ... bilet do domu Smutny
Artykuł, który Chestnut_Stalion przytoczyła opowiada o "straszznej ranie na boku Ekwadora" Zszokowany a to było pół-centymetrowe skaleczenie...
Co do Rapcewicza - sam się ukarał notami. Na tym poziomie noty rzędu 3 i 4 pkt za ruch to zdecydowana porażka...
Post » Wysłany: Czw Maj 10, 2012 7:32 Zobacz profil autora PW
Konia » Czw Maj 10, 2012 9:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 777
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Visenna napisał(a):

Wiadomo że nie zabija się kury znoszącej złote jaja, ale od cieżkiej chamskiej ręki i trzymania konia jak imadłem na pysku jeszcze żaden koń nie umarł- reasumując, to że o zdrowie tych koni się dba, nie wyklucza sadystycznej jazdy, takiej jaką widać na tej focie Randona...Innymi słowy - istnieją metody "na skróty" mocno dla konia nieprzyjemne, które mu robią krzywdę bez uszczerbku na zdrowiu, a tym samym - cenie.


Tak nie do końca się zgodzę z tym wnioskiem. A co powiecie na rollkur tak powszechny i lubiany wśród zagranicznych, czołowych ujeżdżeniowców? Czy to w dalszym ciągu jest bez szkody dla zdrowia konia? Udowodnili, że nie i w skrajnych przypadkach, po długotrwałej jeździe w takim stylu może dojść nawet do śmierci konia. A to niby konie za grube pieniądze.
To nie o patentach, ale taka dygresja, że nie zawsze sadystyczna jazda nie odbija się na zdrowiu konia.
Zresztą, nie była bym taka pewna, czy trzymanie konia mocno na pysku i mechaniczne ustawianie jego głowy nie jest z uszczerbkiem na jego zdrowiu. Wystarczy przeczytać książkę Heuschmanna, zorientować się z jakich mięśni składa się koń, jak działają i jaką pełnią funkcję, by dojść do wniosku, że czasem niewiele potrzeba, by za kilka lat mieć konia z problemami zdrowotnymi.
Post » Wysłany: Czw Maj 10, 2012 9:34 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Zastosowanie patentów w treningu konia

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum