Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Astma i COPD


Napisz nowy temat
optysia » Wto Lut 20, 2007 8:35   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

optysia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548


Status: Offline

Prosze bardzo: http://www.qnwortal.com/modules.php?name=News&file=article&sid=758&mode=&order=0&thold=0
A poza tym jest jeszcze temat: http://www.qnwortal.com/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=82006
POZDRAWIAM Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Lut 20, 2007 8:35 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Wto Lut 20, 2007 11:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Dzieki Optysiu za znalezienie linka, tematy już scalone Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Lut 20, 2007 11:09 Zobacz profil autora PW Wyślij email
kalinic » Czw Mar 01, 2007 13:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kalinic


Stajenny
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 314
Skąd: Środa Wlkp.

Status: Offline

Mam pytanko: szukając info na temat COPD, w książce "Porady koniuszego" znalazłam przepis na mieszankę ziół ułatwiającą oddychanie:
po 25 gram każdego

tymianek pospolity
szałwia lekarska
biedrzeniec anyż
rumianek
ślaz dziki
podbiał pospolity
babka lancetowata
dziewanna wielokwiatowa
miodunka plamista

Dawka dzienna : dwie łyżeczki mieszanki zalać 1/4 l wrzatku , parzyć 10 min i podać do paszy tresciwej.

Postanowiłam spróbować, ale nie wiem czy podawać je cały czas, czy np. przez dwa tygodnie, potem jakaś przerwa i znów? I czy muszą być zaparzane zawsze na świeżo czy np. można zrobić sobie zapas na 3-4dni?
Może ktoś z Was wie coś na ten temat?
Post » Wysłany: Czw Mar 01, 2007 13:06 Zobacz profil autora PW
Lisowczyk » Pią Mar 16, 2007 13:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lisowczyk



Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 15


Status: Offline

Witajcie
Dołączam do dyskusji na temat COPD, jako że sama posiadam i użytkuję konia z tą chorobą - konik polski 11-letni, choruje od trzech lat. Boks angielski, trociny, moczone siano itp. Przerobiliśmy ochwat posterydowy po pierwszej próbie klasycznego leczenia. Mam propozycję dla wszystkich, którzy borykaja się z tym problemem, a nie chcą się poddawać. Wiadomo, że internet jest zalany polsko- i angielskojęzycznymi artykułami na temat patofizjologii i leczenia tej choroby, myślę że nie ma co ich powielać. Natomiast jak w każdej chorobie, każdy chory reaguje nieco inaczej, wiadomo że z książek medycyny nikt się nie nauczy, więc - wymieniajmy doświadczenia! Jakie leki, jak konie na nie reagują, jak czują się w róznych porach roku, jak długo już żyją z tą chorobą,jak się nimi zajmujecie, jak pracują?
Może stwórzmy z tego tematu na forum taką mała bazę doświadczeń i żywej wiedzy na temat tej choroby! Nie ukrywam, że czuję się nieco zdana sama na siebie, jest moment, gdy większośc lekarzy opuszcza ręce (i końskich, i ludzkich...)i wtedy trzeba szukać i pytać samemu. Zarazem nie odchodząc od zasad. Tak żeby stworzeniu pomóc na podstawie rzeczywistej wiedzy, a nie eksperymentować na nim. Natomiast coś się we mnie buntuje na myśl, że ludzie z astmą są w stanie uprawiać nawet sport wyczynowy, a konie traktuje się jak stracone.

Czekam na odzew z Waszej strony.
Pozdrawiam serdecznie
Kaśka
Post » Wysłany: Pią Mar 16, 2007 13:26 Zobacz profil autora PW
optysia » Pią Mar 16, 2007 13:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

optysia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548


Status: Offline

Kasiu masz bardzo fajny pomysł! Założyłam ten temat gdyż omyłkowo pewna osoba powiedziała, że moja klaczka ma astmę. Na szczęście jej nie ma ale w cieplejsze dni kaszle. Może na coś jest uczulona ale mniejsza z tym. To kto ma chorego konia na CODP? Chętnie bym pomogła ale nie mam żadnych doświadczeń z ta chorobą.
POZDRAWIAM
Post » Wysłany: Pią Mar 16, 2007 13:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
AsiuniA103 » Pią Mar 16, 2007 14:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AsiuniA103



Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 25
Skąd: Olsztyn ;] W&M ;D

Status: Offline

Ja jeżdze na klaczce z chorobą COPD i nawet skaczę na niej i jeżdze na zawody Uśmiechnięty nie uważam żeby była jakaś inna od innych koni.Wręcz przeciwnie.Jest energiczna i uwielbia skakać.Niestety w zime mamy przerwy bo wtedy najgorzej się czuje (więcej przebywa w boksie niż w lecie),mocno kaszle i często musieliśmy wzywać weta.Teraz wszytsko powoli powraca do normy.widać ze wszystko się polepsza.Próbowaliśmy wiele sposobów by przynajmniej złagodzić skutki tej choroby (okropny kaszel itp) ale się nie da.Już wiele lat z tą chorobą żyję i nawet niczym sie nie przejmuje gdy wet robi jej zastrzyki (w przeciweństwie do mnie Pokazuje język ) Dlateg nie wolno skreślać koni z powodutej choroby.pozdrawiam wszystkich Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pią Mar 16, 2007 14:11 Zobacz profil autora PW Tlen
Lisowczyk » Pią Mar 16, 2007 15:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lisowczyk



Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 15


Status: Offline

Optysia dzięki za wsparcie Uśmiechnięty
Asiunia dzięki za optymistyczną odpowiedź!
Asia a konkrety?
Takie które innym mogą coś powiedzieć.
Ile klacz ma lat Ile lat minęło od pojawienia się choroby. Jakiej jest rasy.Jak ją utrzymujesz na co dzień (trociny?mokre siano?)
Jak sobie radzisz z zaostrzeniami choroby - co je wywołuje, czy np jakaś infekcja, przeziębienie, katar, czy same warunki atmosferyczne zimą? Czy klacz mieszka w boksie typu angielskiego?
Jakie leki stosujesz w razie pogorszenia stanu, jak to pogorszenie się objawia oprócz kaszlu?
Jakie to są zastrzyki? Czy w razie zaostrzenia koń dostaje antybiotyk np mimo braku podwyższonej temperatury? Ile czasu potrzebuje, aby po zaostrzeniu wrócic do normy?
Czy dostajejakies leki systematycznie przez cały rok żeby zapobiegac zaostrzeniom?
Czy ze względu na chorobę masz jakis specjalny sposób kontrolowania jej wysiłku podczas treningu (np taki a taki wzrost akcji serca, i nie doouszczasz do większego, lub obserwujesz po jakim czasie akcja serca wraca do wartości wyjściowych?)

Gratuluję sukcesów w opiece nad Twoim koniem!Podziel sie z nami szczegółami.

Pozdrawiam!
Kaśka
Post » Wysłany: Pią Mar 16, 2007 15:07 Zobacz profil autora PW
kalinic » Pią Mar 16, 2007 18:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kalinic


Stajenny
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 314
Skąd: Środa Wlkp.

Status: Offline

Jak najbardziej popieram Twój pomysł Uśmiechnięty
Też jestem posiadaczką konia z COPD. Kobyłka (półfolblutka) ma 15-16 lat. Znam i jeżdżę na niej od 5lat (ale tylko w wakacje) a od 3 miesięcy jest moja. Jak ją poznałam to już była chora. Z tego co wiem to w okresach lekkiego pogorszenia (świszczący oddech, lekki kaszel po galopie) i w sezonie letnim - gdy chodziła pod siodłem codziennie dostawała Ventipulmin. Jak jej się jeszcze pogarszało (jesień i wiosna) to coś jeszcze, ale niestety nie wiem co - nie miałam z nią kontaktu, a poprzednia właścicielka nie pamięta nazwy (postaram się dowiedzieć). Też uważam, że takie konie mają szansę na długie życie. Kobyła świetnie skacze i latem była jeżdżona codziennie, a choroba nie przeszkadzała jej w ściganiu się w terenie z innymi konikami (sama chciała Uśmiechnięty ).
Dodatkowo ma bardzo dużą chęć życia - dwa razy kuzynka już się z nią żegnała - wet zostawiał tydzień lub dwa na podjęcie decyzji, bo Horcia nie mogła ustać na własnych nogach i się przwracała Smutny Ostatnim razem została po prostu puszczona na łąki na całą dobę. Spędziła tam z kilkoma innymi końmi 1,5 roku nic nie robiąc. Po jakimś czasie "cudownie ozdrowaiała", nie dostawała żadnych leków - jak widać żyje nadal i ma się w miarę dobrze. Wiadomo nie wyzdrowieje, ale staram się ulżyć jej w chorobie. Zaczęłam podawać moczone siano i owies z dodatkiem ziół (pisałam o nich we wczesniejszym poście), spędza jak najwięcej czasu na padoku. Przez pięć lat u kuzynki stała na trocinach. Teraz stoi na słomie lub troche gorszej jakości sianie. Myślałam o zmianie na trociny, ale nie wiem czy to ma sens skoro pozostałe konie nadal będą stały na sianie? Chcę ją też przestawić do boksu z bezpośrednim wyjściem na zewnątrz i zamiast drzwi zamontować otwieraną kratkę. Zobaczymy co na to właściciel stajni. Czekam też na przesyłkę z ventipulminem i zacznę jej podawać, bo jak to zwykle na wiosnę oddech jej się pogorszył Smutny
Post » Wysłany: Pią Mar 16, 2007 18:45 Zobacz profil autora PW
AsiuniA103 » Pią Mar 16, 2007 21:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AsiuniA103



Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 25
Skąd: Olsztyn ;] W&M ;D

Status: Offline

Ta klaczka nie jest moja tylko ją dzierżawię od właścicielki uktórej stoi:) ale czuje się jakby była moja Uśmiechnięty Najgorzej klaczka czuje się w zimę (ostry kaszel,śluz z nosa )Wtedy to ma odpoczynek , zero treningów .Niestety wiąże się to z tym że traci kondyncje i gdy juz można to 'budujemy" ją.O nazwe leków podawanych zapytam się weta Uśmiechnięty Hera ma 15 lat ,rodzice NN (ale po temperamencie i budowie widać że ktoś z jej przodków był arabem Bardzo wesoły ) Stoi w ciepłym i mało przewiewnym boksie.(w lecie ma otwarte okno)Wydaje mi się że wywołuja ja jakeś bakterie z słomy lub jest uczulona na pyłki.W okresie zimy gdy ma podwyższoną temp wet podaje jej antybiotyki. Klacz stoi jak najdłużej na pastwisku.Podobnie jak u Kalinic'i klaczka uwielbia się ścigać i trudno ją powstrzymac żeby nie wyprzedziła .Cały czas próbuje różnych sposobów by iść na czele w terenie ! Uśmiechnięty Gdy jest już ciepło jest wszystko ok i ma normalne teningi 2-3 razy w tygodniu Puszcza oko pozdrawiam
Post » Wysłany: Pią Mar 16, 2007 21:25 Zobacz profil autora PW Tlen
Lisowczyk » Pią Mar 16, 2007 23:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lisowczyk



Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 15


Status: Offline

Kalinic - dzięki za wypowiedź
Masz rację, że trociny w boksie maja sens tylko wtedy, gdy koń ma otwarty boks - typu "angielskiego".W stajni gdzie stoi mój konik, własciciel zgodził się zbudować taki boks, tym bardziej że mój był już drugi Uśmiechnięty. Wcześniej w takim boksie obok stanął koń kogoś innego, angloarab z przewlekłym kaszlem, który ozdrowiał po takiej zmianie lokum (choć stał na słomie). Mój misio niestety musi miec trociny. Pewien czas stał już w otwartym boksie, ale na słomie, i kaszlał nieprzytomnie. Podobnie kaszlał stojąc na trocinach i mając moczone siano w stajni ogólnej Smutny to nie miało sensu, szkoda tylko Twojej pracy. Cytuję lekarza który przyjeżdza do mojego konika - wszystkie najlepsze leki nie mają sensu, jesli koń stoi na słomie i nie jest całkowicie odseparowany od kurzu stajennego.

Z tego co piszecie - jesień i wiosna, są okresem gdy konie te czują się gorzej. Ale piszecie o koniach trzymanych w stajni, więc może to mieć związek z większym przebywaniem w stajni.
Czy ktoś ma konia trzymanego w boksie otwartym, czy jest podobna zależność? Są duże różnice temperatur między dniem a nocą, duże wahania wilgotności powietrza. To wszystko ma wpływ na mojego misia, ale znikomy w porównaniu z zabójczym działaniem stajennego powietrza.

Asiunia - to JEST alergia na pleśnie ze słomianej ściólki. Dwa razy zobaczyłam, jak potwornie silna. Półtora roku temu - ciepło, padało, lipiec - ktoś wstawił mojego misia do boksu w stajni, bo miał wyrzucany obornik. Ile tam stał-godzinę, może dwie. Duszność, świsty w oskrzelach słyszalne gołym uchem przyłożonym do klatki piersiowej. 40 oddechów/minutę, brzuch falował, koń chwiał sie na nogach. Wyciągnęłam na dwór, psiknęłam do nozdrza Atrovent (ludzki lek, rozszerzający oskrzela). Skurcz oskrzeli puścił w ciągu kilkunastu minut, koń zaczął za to kasłać - normalne, odblokowały się oskrzela i wydzielina zaczęła odpływać. To byl jedyny raz kiedy miał rzeczywisty, astmatyczny skurcz oskrzeli. Warto zaznaczyć, że przed i następnego dnia po tym incydencie koń był w pełni zdrowia (oddechy w spoczynku-normalna ilość, żadnego kaszlu, żadnej pracy brzuchem, doktor widząc go mówił, że gdyby nie wiedział, to by się nie domyślił).

Utrzymywanie go tak jak pisałam - otwarty boks+trociny i mokre siano - powoduje, że od chwili rozpoznania choroby 4 lata temu koń nie miał żadnych objawów. Tak jak wspominałam, jest to konik polski, 11-letni.Natomiast od końca stycznia walczę z pierwszym od rozpoznania zaostrzeniem i dlatego własnie pomyślałam, żeby wymieniać się doświadczeniami.

Z tego co napisała Asiunia-jej doktor daje antybiotyk tylko wtedy, gdy klacz ma gorączkę. Tak samo zdecydował nasz lekarz.

Kalinic - bardzo konkretne pytanie - ile kosztuje Ventipulmin i jaki ma skład? Z tego co słyszałam jest horrendalnie drogi, a składu nie mogłam się znikąd dowiedzieć. Natomiast już wiem czym jest Sputolysin-jest to substancja pochodna bromheksyny (czyli ludzkiej Flegaminy), opakowanie 420 gram, które przy odpowiednim dawkowaniu starczyło mojemu misiowi na tydzień, kosztowało 120 PLN.

Czy Wasze konie mają przyspieszony oddech w spoczynku? Nawet w okresie gdy czują się dobrze i trenują? Czy też tylko wtedy gdy choroba się zaostrza?

Kalinic - jak Twoja kuzynka poradziła sobie z tak zlym stanem klaczy? Czy wystarczyło samo wypuszczenie jej ze stajni na pastwisko?

Jak same widzicie, jest to temat rzeka, i każda informacja może być cenna.

Życzę konikom zdrowia, Was pozdrawiam, czekam na posty
Kaśka

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 22:58 ]
PS Kalinic jeszcze jedno pytanie:
zrozumiałam, że klacz miała te dwa kryzysy mimo tego, że stała na trocinach? Czy to był otwarty boks, czy trociny w jej boksie a w innych słoma? Czy kryzysy były poprzedzone jakąs infekcją, czy np większym wysiłkiem?
Pozdrawiam raz jeszcze
K.
Post » Wysłany: Pią Mar 16, 2007 23:52 Zobacz profil autora PW
kalinic » Sob Mar 17, 2007 18:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kalinic


Stajenny
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 314
Skąd: Środa Wlkp.

Status: Offline

U mnie u weterynarza koszt opakowania 500g to ok 170zł, mi kuzynka (pomorze) kupi od weta, który leczył wcześniej Horcie za 141zl. Cena koszmarna, ale jak trzeba to trzeba.
Wyciąg z ulotki preparatu...
Ventipulmin Granulat jest preparatem do podawania doustnego dla koni.
Właściwości i działanie:
Główny składnik leku - chlorowodorek klenbuterolu posiada specyficzne działanie rozszerzające oskrzela (działanie bronchospazmatyczne) prowadzące do zmniejszenia oporu w drogach oddechowych i usprawnienia wentylacji płuc bez pobudzenia ośrodkowego układu nerwowego. Farmakologiczne działanie chlorowodorku klenbuterolu polega na wybiórczym wiązaniu się z receptorami B2 ściany komórek mięśni gładkich oskrzeli, aktywacji enzymu cyklazy adenylowej w komórkach mięśni prowadzących w ostateczności do rozkurczenia mięśniówki i rozszerzenia oskrzeli.
Chlorowodorek klenbuterolu hamuje pozadto wyzwolone działaniem antygenów uwalnianie się histaminy z komórek tucznych płuc i stymuluje aktywność nabłonka rzęskoergo dróg oddechowych.
Po doustnym podaniu preparatu Ventipulmin Granulat chlorowodorek klenbuterolu wchłania się całkowicie z przewodu pokarmowego i szybko osiąga stężenie w tkankach.
Metabolizm chlorowodorku klenbuterolu odbywa się głównie w wątrobie. Okres półtwania eliminacji z osocza krwi wynosi 10-20 godzin. Chlorowodorek klenbuterolu wydalany jest w 45% w formie niezmienionej przez nerki (70-90%) oraz z żółcią (6-15%).
Wskazania:
Preparat Ventipulmin Granulat stosuje się samodzielnie lub w połączeniu z innymi preparatami u koni do leczenia chorób układu oddechowego przebiegających ze zwężeniem światła dróg oddechowych powstałym wskutek skurczu oskrzeli i/lub oskrzelików i/lub nadmiernego nagromadzenia się śluzu w drogach oddechowych, takich jak:
• ostre, podostre i przewlekłe zapalenie oskrzeli i oskrzelików, również na tle zakaźnym (bakteryjnym i wirusowym);
• przewlekła zaporowa choroba płuc koni (COPD);
• ostre, podostre i przewlekłe stany alerkii układu oddechowego;
• inne schorzenia układu oddechowego przebiegające z objawami duszności lub przewlekłego kaszlu.
Preparat wydaje się z przepisu lekarza weterynarii.


Szukając informacji na temat tej choroby, znalazłam info,że ktoś podawał też bronholis - ludzki lek homeopatyczny - 8-10 tabletek chyba raz dziennie przez sześć lub osiem tygodni.


Kobyłka stała na trocinach, ale w małej drewnianej stajence (na 8 koni) i w przedzielnikach, ale codziennie wychodziła na padok. Przy tych dwóch silnych atakach dostawała coś jeszcze, ale niestety nie wiem co. Postaram się dowiedzieć. Z tego co wiem, nie były one poprzedzone żadną infekcją a już na pewno nie wysiłkiem - kobyłka chodziła pod siodłem tylko w wakacje, pozostałe 10 miechów totalne lenistwo Uśmiechnięty

Obecnie nie ma kaszlu, chyba że dłużej pobiega. Świszczy też jeszcze tylko po biegu, ale rozszerzone chrapy i przyspieszony oddech ma cały czas. Jak czuje się dobrze i mogę jeździć to też, ale mniej.

Niestety całkowita eliminacja siana i związanego z nim kurzu i pyłu jest niemożliwa, ale w przyszłym tygodniu będzie przestawiona do innego boksu z wyjściem na zewnątrz. Ze względu na pogodę owarte cały czas drzwi też na razie odpadają - wiadomo przeciągi nie służą koniom. Nie będzie to typowy angielski boks bo konie na podok muszą kawałek przejść. Jednak będzie miała możliwość wystawienia głowy na zewnątrz bo zniknie szyba z okna. Bardzo wesoły

Oprócz moczonego siana, dostaje moczony owies, ale podawany z wiaderka postawionego na ziemi - ponoć zapewnia naturalny odpływ wydzieliny z dróg oddechowych bo jest to naturalna pozycja podczas jedzenia. Siano podaję jej w siatce, ale zawieszonej tak nisko, że leży praktycznie na ziemi.

Jak dowiem się jakie inne leki dostawała to od razu napiszę. Uśmiechnięty

Pozdrawiam
Kalina Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Mar 17, 2007 18:45 Zobacz profil autora PW
Bonita24 » Sob Mar 17, 2007 18:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Bonita24


Koniuszy
Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 527


Status: Offline

znam konia który ma astme
on z kolei ma wieksze problemy latem-zwłaszcza gdy sie kurzy z wybiegu ,albo za bardzo sie nabiega z innymi konmi-wtedy ciezko oddycha .
zima objawy ustaja
Dobry trener słyszy ,gdy koń do niego mówi.
Wielki trener słyszy nawet jego szept...
Post » Wysłany: Sob Mar 17, 2007 18:53 Zobacz profil autora PW
AsiuniA103 » Sob Mar 17, 2007 19:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AsiuniA103



Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 25
Skąd: Olsztyn ;] W&M ;D

Status: Offline

dzisiaj byłe wet (niestety zapomnialam zapytać się nazwy leku Pokazuje język ) zastrzyk dostała dozylnie.Gdy przyjechałam (bo przez tydzień byłam chora )to widać było że kobyłka o wiele lepiej się czuje ,była żywsza Bardzo wesoły widać że te zastrzyki pomagają jej .pozdrawwam
p.s napiszcie jak wasze koniaska się czuja Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Mar 17, 2007 19:46 Zobacz profil autora PW Tlen
Lisowczyk » Sob Mar 17, 2007 21:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lisowczyk



Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 15


Status: Offline

Witajcie Uśmiechnięty
Kalina wielkie dzięki, już teraz jestem w domu w temacie Ventipulminu. Nigdy go jeszcze nie stosowałam, ale już wiem, kiedy się może przydać !
Bronchialis-Heel stosowałam bez żadnego efektu, niestety. To było jedno z pierwszych lekarstw "naturalnych" które próbowałam.

W czasie aktualnego zaostrzenia tez daję zioła, te o których pisałyście powyżej. Dodaję do tego jeszcze ziele jezówki. Wszystko sprowadza mi najbliższa apteka (tj mieszankę ziołową p/ciw astmie dla ludzi, do niej osobno mielone ziarno kozieradki, ziele jeżówki i ziele dziewanny). Koń dostaje to jako "herbatę" którą razem z "fusami " wlewam do paszy. Bardzo lubi.
Kiedyś dawałam mu jako część paszy musli Ovatora dla koni z problemami dróg oddechowych. Te zioła (przynajmniej częsc) już w nim były, podobnie jak mycosorb-substancja która neutralizuje mykotoksyny a więc to co naszym koniom szkodzi. Czuł się na tym b.dobrze.Niestety od ok.roku ten preparat jest w moim rejonie niedostępny (ok.Trójmiasta).

Natomiast mój koń przewlekle dostaje Diphergan - jako lek antyalergiczny, który działa na niego świetnie. Dodatkowo działa przeciwkaszlowo.
Obecne zaostrzenie jest zapoczątkowane zwykłym przeziębieniem - nagłe załamanie pogody gdy był wypuszczony, zmókł i zmarzł, potem banalny zdawałoby się katar który po 3 dniach minął, a po tygodniu zaczęły się problemy z oddychaniem.
Doktor nie zlecił antybiotyków, ponieważ koń nie gorączkował. Natomiast kazał podawać doustną eufilinę (na rozszerzenie oskrzeli), i lek rozluźniający wydzielinę. Aby nie hamować kaszlu i oczyszczania oskrzeli, czasowo odstawiliśmy Diphergan. Na rozluźnienie wydzieliny kupiłam Sputolysin. Działa b.mocno, nie wiem czy nie za mocno jak na niego. Wydaje mi się że miał problemy z odkrztuszeniem tej ilości śluzu. Osłuchowo furczał.Doktor radził żeby stosowac w tym celu Mucosolvan. Teraz własnie przeszłam na ten drugi lek.
To są wszystkie leki, jakich kiedykolwiek uzywaliśmy.
Misiek dziś czuł się już wyraźnie lepiej. Oby ta tendencja się utrzymała.

Pozdrawiam wszystkich
Kaśka
Post » Wysłany: Sob Mar 17, 2007 21:27 Zobacz profil autora PW
kalinic » Pią Mar 23, 2007 13:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kalinic


Stajenny
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 314
Skąd: Środa Wlkp.

Status: Offline

Oto co się dowiedziałam - kryzysy u Horci byly poprzedzone prawdopodobnie jakąś infekcja - zaczynała coraz częściej i mocniej kaszleć (6 - 7 kaszlnięć jednoczesnie) w związku z tym gorzej jej się oddychało. Dostawała wtedy dodatkowo, oprócz ventipulmin, dostawała domięsniowo jakiś antybiotyk oparty na penicylinie, prawdopodobnie był to strepto (streptomycyna)
Info z internetu: streptomycyna jeden z najważniejszych antybiotyków, stosowany przy gruźlicy, zapaleniach, kokluszu itd.
STREPTO FORTE
Skład
1 ml zawiera:
Dihydrostreptomycinum sulfuricum - 150 mg,
Streptomycinum sulfuricum - 150 mg
Właściwości i działanie
Antybiotyk z grupy aminoglikozydów o działaniu bakteriobójczym, głównie przeciw drobnoustrojom z rodzaju Actinobacillus, Brucella sp., Klebsiella, Leptospira, Pasteurella, Salmonella.
Wskazania
Infekcje wywołane przez Drobnoustroje wrażliwe na streptomycynę. Zakażenia dróg oddechowych, infekcje przewodu pokarmowego.
Przeciwwskazania i środki ostrożności
Długotrwałe podawanie lub zbyt wysokie dawki mogą doprowadzić do zaburzeń słuchu i równowagi. Ostrożnie podawać u kotów, które są bardzo wrażliwe na ten antybiotyk. Nie stosować u kóz i owiec, których mleko przeznaczone jest do konsumpcji.Wydaje się z przepisu lekarza weterynarii.
Stosowanie i dawkowanie
Podawać tylko domięśniowo w następujących dawkach:
konie, bydło, świnie, owce, kozy - 1 ml / 30 kg mc,
psy i koty - 1 ml / 12 kg mc

Mam jeszcze pytanka do Was - posiadaczy koni z COPD:
1. Cy podajecie jeszcze jakieś dodatkowe witaminy i pasze? Mój koń dostaje tylko owies, siano, od czasu do czasu otręby, marchewka i jabłka.
2. Czy Wasze koniska chodzą w derkach? Wiem, że tematów o derkach było już dużo na tym forum,ale... Generalnie uważam, że nie ma potrzeby zakładania derki koniom, no chyba, że są to konie sportowe-golone. No ale teraz jestem posiadaczką chorego konia i zaczęłam się zastanawiać nad koniecznością kupienia derki. Z tego co wiem moja baba nigdy nie chodziła w derce, nie ważne jak była pogoda. Jak przyjechała w grudniu to miała długą zimową sierść i nie marzła. Teraz już ją praktycznie zgubiła, bo świeciło słoneczko i było ciepło. Jednak pogoda znów się pogorszyła - pada, wieje itp. i pomyslałam o derce, ponieważ większość dnia spędza na dworze a nie chcę żeby się dodatkowo przeziębiła. Mam na oku takie:
http://www.allegro.pl/item175860568_derka_przeciwdeszczowa_pe wny_kroj_nowa.html lub
http://www.allegro.pl/item175861090_derka_bawelniana_dwuwarstwowa_pewny_kroj_.html

Pozdrawiam
Kalina Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Mar 23, 2007 13:18 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Astma i COPD

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum