Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » On się wszystkieog boi Smutny ??


Napisz nowy temat
najka91 On się wszystkieog boi :( ?? » Sob Sty 27, 2007 9:35   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

najka91



Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 41
Skąd: Łódź, a nawet Ksawerów :D

Status: Offline

Mój konik jest strasznie płochliwy. Boi się chyba wszystkiego nowego co zobaczy. Nie mówię już o skórach, których boi się bardziej niż ja pająków ( jak go kiedyyś czyściłam i przywiązałam na uwiąz i ktoś niósł skóry to aż sobie kantar rozerwał) Płacze lub jest bardzo smutny kiedy pokaze mu się jakiś kantar, itp to wystarczy dać mu to do powachania i przyjrzenia się temu i jest ok. W terenie jest to samo. Potrafi wystraszyć się np. gałęzi na drzewie i odskakuje w bok, podskakuje i boi się iść. Czy jest jakiś sposób żeby go przyzwyczaić do takich rzeczy?? Smutny Bardzo proszę o pomoc... Smutny SmutnySmutnySmutny ... Ta dusza dzika jak ptak, oczy tajemnicze jak mgła i serce, które potrafi kochać... koń...
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 9:35 Zobacz profil autora PW
Gavanza » Sob Sty 27, 2007 10:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3
Posty: 2765


Status: Offline

http://qnwortal.com/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=2981&highlight= - może z tego tematu cos wyczytasz..
a jak ja wpadnę na jakiś "genialny" pomysł to dam znać
musze się tylko rozbudzić, bo jeszcze nie myślę zbyt dobrze :]
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością

Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 10:03 Zobacz profil autora PW Wyślij email
najka91 » Sob Sty 27, 2007 10:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

najka91



Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 41
Skąd: Łódź, a nawet Ksawerów :D

Status: Offline

Dodam ze Fuks jest angloarabem. Uśmiechnięty ... Ta dusza dzika jak ptak, oczy tajemnicze jak mgła i serce, które potrafi kochać... koń...
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 10:27 Zobacz profil autora PW
OLECKA14l » Sob Sty 27, 2007 11:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

OLECKA14l


Stajenny
Dołączył: 25 Gru 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 220


Status: Offline

Hmmm....a może poprubuj naturalu.Pochodź z nim w ręku po padoku i poustawiaj jakieś jaskrawe rzeczy.Staraj się zrobić tak aby koń przeszedł koło nich,powąchal i zdał sobie sprawe że to nie jest niebezpieczne.NIektórzy kładą na ziemi niebieski worek i karzą konikowi przez niego przejść.Wiem że dobrym sposobem jest również np.wyjście w ręku z koniem na padok i zabranie ze sobą piłki.Najpierw niech koń powącha,pochodzi obok niej a jak już będzie okej to nawet rzuć w nigo tą piłką.Zda sobie sprawe że ona go nie zje Puszcza oko Jest duzo takich różnych zabaw.Ja ich narazie nie próbowałam bo moja kobyłka nie jest płochliwa ale z tego co się roietuje to one naprawdę pomagają.Pamiętam jak kupiłam nowy, ostro czerwony czaprak.Sasetka jak chciałam jej go założyć to się płoszyła i bała się.Dałam jej powąchać troche postala z nim obok niej i teraz nie ma problemu.A co do terenu to nie wiem jak Ci doradzić....może wychodź z nim kawałeczek przed stajnie żeby się przyzwyczaił potem troche dalej i dalej aż wkońcu załuż mu siodło i pojedź też kawałek w to samo miejsce które kon zapamiętał. Bardzo wesoły Musisz być twarda i spokojnie go przyzwyczajać do rózny ch "przeraźliwych" rzeczy. Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 11:31 Zobacz profil autora PW
Ania_Brego » Sob Sty 27, 2007 11:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

Najka91, w tym konkretnym wypadku cały sekret kryje się w rasie Puszcza oko Angloaraby to bardzo temperamente stworzenia. Mój poprzedni koń, Dulek (angloarab) był totalnym wariatem, ale na parkurze nie miał sobie równych. Tylko tam był odważny, bo uwielbiał skakać Pokazuje język A gdziekolwiek indziej? Jeszcze czego!!! Trening na ujeżdżalni wyglądał mniej więcej tak: 5 minut stępa i.. "o papierek"! - świetny powód do spłoszenia się, a jakże. Kłus, "o drzewko, trzeba się go wystraszyć, bo nie będzie zabawy". Angloaraby to konie, których temperament jest bardzo wielki, a płoszenie się jest często celowe. Nie ze złośliwości, lecz z nadmiaru energii.

Myślę, że opisane przez Olecke14l metody powinny trochę pomóc - popróbuj także 7 gier Parelliego Puszcza oko
Rzuć serce za przeszkodę, a na pewno tam je znajdziesz!

Rudy Rudy Rudy Rudy Rydz ;p
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 11:56 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
konsti » Sob Sty 27, 2007 12:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konsti


Stajenny
Dołączył: 15 Lut 2004
Posty: 345
Skąd: Waszafka & Siedlce

Status: Offline

A ile ma lat?
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 12:31 Zobacz profil autora PW Tlen
ktosia2 » Sob Sty 27, 2007 12:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ktosia2


Masztalerz
Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 779


Status: Offline

Skąd ja to znam... mój prawie 3-letni małopolaczek niestety też jest bardzo płochliwy. Na wybiegu, czy w innych znanych miejscach jest w miarę ok, ale jak tylko gdzieś w nowe miejsce chcę go zabrać to już strach w oczach. Jest już i tak dużo lepiej, niż było wcześniej - pracujemy naturalnie Uśmiechnięty.
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 12:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Sob Sty 27, 2007 14:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Natural, natural, natural!
Całe FG ukierunkowane jest na to zeby wrazie strachu stac- bo koń nauczy się ze zatrzymanie w takiej sytuacji daje mu wygode, pzoa tym zdobywa się coś takiego zwanego zaufaniem- to tez pomaga przy tego typu koniach
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 14:50 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
fanelia » Sob Sty 27, 2007 16:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

popieram - natural -> polaczenie Robertsa i metody Parelliego -> zwlaszcza Friendy Game
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 16:59 Zobacz profil autora PW
najka91 » Sob Sty 27, 2007 20:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

najka91



Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 41
Skąd: Łódź, a nawet Ksawerów :D

Status: Offline

Ma 9 lat... możliwe że płoszy się specjalnie. npw terenie często staje na tylnich nogach i podskakuje. Ale zastanawia mnie czemu tak jest, bo kiedyś był najodważniejszym koniem w stajni ???? Przewraca oczyma Przewraca oczyma Przewraca oczyma


a właśnie wpdałam na pomysł, że jak czasem się go wyprowadza z innymi końmi na ogrodzoną mniejszą część padoku, to np. naogrodzeniuu zawiesić te skóry żeby sobie pooglądał i inne rzeczy które go przerażają. Tylko nie wiem jak przekonać go do plastikowej butelki, ponieważ w naszej stadninie kiedyś konie poganiane były takim wynalazkiem że do butelki po napoku wrzucali kamienie i potrząsali a konie uciekały po padoku... i kiedyś była taka sytuacja że było lato i byłam na innym Baaardzo cykorowatym koniku i ktoś dał nam wodę żeby się napić a że butelka strzeliła to już panika... Smutny


Ostatnio zmieniony przez najka91 dnia Sob Sty 27, 2007 20:29, w całości zmieniany 1 raz
... Ta dusza dzika jak ptak, oczy tajemnicze jak mgła i serce, które potrafi kochać... koń...
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 20:12 Zobacz profil autora PW
Italianka » Sob Sty 27, 2007 20:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

to ja sie podczepie...jak pokazać konisku,że lama to nie jest straszny zwierz??
konio ma hmm chyba ok.10 lat (ale raczej troche mniej,zapytam sie a stajni Puszcza oko )jest wałachem,późno wyciętym,dużym,silnym,raczej nie ufny,aczkolwiek miedzy nami już istnieje jakaś wieź z czego jestem ogromnie dumna Cool )

czekam na rady^^

POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 20:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
najka91 » Sob Sty 27, 2007 20:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

najka91



Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 41
Skąd: Łódź, a nawet Ksawerów :D

Status: Offline

Ja się nie znam... ale może na uwiązie chodzić z nim koło siedziby lamy coraz bliżej aż w końcu stwierdzi że lama nie pluje na konie Bardzo wesoły ... Ta dusza dzika jak ptak, oczy tajemnicze jak mgła i serce, które potrafi kochać... koń...
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 20:40 Zobacz profil autora PW
Italianka » Sob Sty 27, 2007 20:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

wziełabym go do siedziby lamy i innych zwierzatek(owce,kozy) ale się boje,ze mimo tego zaufania,które zaczyna nam sie udzielac,przestraszy się i pociągnie,ja go nie utrzymam,a on gdzieś poleci...

nie wiem...
moze jakieś inne propozycje??^^


POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 20:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Aniaaa re » Sob Sty 27, 2007 21:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aniaaa

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Też kiedyś miałam 5-letniego wałacha,który się bał wszystkiego (prawie) np.siatki,samochodów,innych koni-to była taka ciapka. Po roku nabrał pewności siebie,bo przypuszczam,że wcześniej był bity i to go prześladowało.
Nabrał także ZAUFANIA do mnie i do ludzi.Poczekaj ,bo to powinno przejść z czasem,a w tereny jedź stępem ,pokazuj mu to,co sprawia największy strach (koparki, sarny,króliki,liście,korzenie),najlepiej jak się zatrzymasz przed czymś takim,z każdym wyjazdem powinno być lepiej.

Teraz mam innego konia i owy strasznie się boi ręki.To przykre,bo nie mogę go nawet pogłaskać,bez pierwszej reakcji odchylania się-podczepiam się z zapytaniem co mam zrobić,by go oduczyć?
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 21:56 Zobacz profil autora PW
Italianka » Sob Sty 27, 2007 22:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

hmm Żakard miał tak samo->żadnego głaskania bez wcześniejszego uciekania/odchylania a teraz...głaszcz i całuj najlepiej po głowie^^
a znasz jego ulubione miejsce do głaskania/drapania ?? jesli tak to może zaczynaj pieszczoty od tego właśnie miejsca:)a tak to nie wiem...może jakieś małe przekupstwo..jakiś kawałek marchewki i głaskanie,albo no nie wiem...
a ufa Ci??

POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 22:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » On się wszystkieog boi Smutny ??

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum