| najka91 |
Re: re
» Nie Sty 28, 2007 14:55     |

Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 41
Skąd: Łódź, a nawet Ksawerów :D
Status: Offline
|
Aniaaa napisał(a):
Też kiedyś miałam 5-letniego wałacha,który się bał wszystkiego (prawie) np.siatki,samochodów,innych koni-to była taka ciapka. Po roku nabrał pewności siebie,bo przypuszczam,że wcześniej był bity i to go prześladowało.
Nabrał także ZAUFANIA do mnie i do ludzi.Poczekaj ,bo to powinno przejść z czasem,a w tereny jedź stępem ,pokazuj mu to,co sprawia największy strach (koparki, sarny,króliki,liście,korzenie),najlepiej jak się zatrzymasz przed czymś takim,z każdym wyjazdem powinno być lepiej.
Teraz mam innego konia i owy strasznie się boi ręki.To przykre,bo nie mogę go nawet pogłaskać,bez pierwszej reakcji odchylania się-podczepiam się z zapytaniem co mam zrobić,by go oduczyć?
Znam Fuksa dość długo i zawsze był dobrze traktowany przez ludzi jak wszystkie konie w tej stajni. Od jakiegoś roku - pół roku coś mu się stało. Może poprostu szuka byle pretekstu do spłoszenia się, bo ma dużo energii i może sobie pobrykać Spróbuję pokazywać mu "straszne" rzeczy aż zobaczy że np. foliówka albo sznurek nie są mordercami pijącymi końską krew i jedzącymi koninę Dziękuję za pomoc
... Ta dusza dzika jak ptak, oczy tajemnicze jak mgła i serce, które potrafi kochać... koń...
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:55
|