Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Gavanza |
transport konia - porady
» Nie Sty 28, 2007 14:03   |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
A więc mam pytanie..
Niedługo (ha!ha!) będę transportować konia do swojej stajn..będę miała do pokonania około 20km, czy konieczny jest zakup ochraniaczy transportowych czy jakoś się przetrwa w owijkach?
Jeżeli tak, to które będę lepsze..elastyki czy polary? + podkładki
Poza tym, podzielcie się własnym doświadczeniem i napiszcie o czym powinnam pamiętać transportując konia, co ze sobą zabrać etc.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:03
|
| Dziewcze_Zlote |
» Nie Sty 28, 2007 14:07     |


Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
20 km to niewiele, owijki wystarczą, ale też nie są konieczne... no chyba, że koń wariat i szaleje...
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:07
|
| ritka |
» Nie Sty 28, 2007 14:10     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
może ktoś pożyczy Ci ochraniacze?
Owijki polarowe byłyby ok, najlepiej załóż jak największe podkładki pod spód.
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:10
|
| optysia |
» Nie Sty 28, 2007 14:14     |


Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548
Status: Offline
|
Wydaje mi się że ochraniacze nie są aż tak potrzebne. Nie jest to długi odcinek jazdy ale powinnaś pamiętać o wodzie dla konia(ja dawałam także siano). Oczywiście mogą wystąpić jakieś problemu przy pakowaniu(chyba że koń juz jeździł w przyczepie) wtedy trzeba uzbroić sie w cierpliwość. Podam jednak kilka sposobów na przyspieszenie pakowania:
1. Za zadem rozłożyć lonże a następnie jedna osoba konia wprowadza a dwie inne po dwóch końcach lonży odgradzają mu drogę ucieczki.
2. Można zasłonić koniowi oczy żeby nie bał sie wejść do tej strasznej jamy
3. Może jakiś smakołyk lub owies?
POZDRAWIAM
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:14
|
| ritka |
» Nie Sty 28, 2007 14:28     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
jaka woda? po co podawać wode koniowi w przyczepie??
podawać tylko w dłuugich podróżach, powyzej 5-6 godzin...
a siatka z sianem może wisieć, zawsze umili koniowi podróż
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:28
|
| Gavanza |
» Nie Sty 28, 2007 14:36     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
ritko: ja prędzej krowe naucze latać niż ktoś pożyczy mi ochraniacze :]
a podkładki pod owijki mam spore:
46x30 cm na przody
52x50cm na tyły
hm, tak..siatka z sianem się przyda, zapasowa lonża, kantar, uwiąz..
dodatkowe moge założyć jeszcze ochraniacz na ogon - taki tylko posiadam
coś jeszcze?
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 14:07 ]
noo dobra, jeszcze jedno pytanie świadczące o mojej gigantycznej niewiedzy..do jakiej wysokości mam zawijać owijki, które będę udawać ochraniacze?
będę wdzięczna za odpowiedź
a nawet się nie obrazę gdy dostane rysunek z zaznaczoną wysokością :]
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:36
|
| Yadhira |
» Nie Sty 28, 2007 16:09     |


Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1 Posty: 1156
Status: Offline
|
Ja powiem jak ja wiozłam Rokiego, bo już zdążył dwa razy jechać. Za pierwszym razem jechał ok. 100 km, a ja nie miałam ani owijek, ani ochraniaczy i koń przeżył, nic mu się nie stało. Jechaliśmyo strożnie.
Ale strasznie był mokry, więc za drugim razem jak zmieniałam stajnię, to de facto jechaliśmy krócej, bo też jakoś 30 km. Bez owijek, ochraniaczy, za to załozyłam mu derkę i to jedyne mogę polecić, co się przyda nawet na krótkim dystansie.
Siana trochę niech będzie, przed jazdą możesz dać mu parę jabłek. Transportowałaś go wcześniej ? Powiedz coś więcej. Wiadomo że jesli masz owijki to załóź, ale mojemu nic się nie stało bez.
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 16:09
|
| Gavanza |
» Nie Sty 28, 2007 16:32     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
Yadhira, jeszcze nie transportowałam.
Póki co, wszelkie informacje o mojej przyszłej besti zachowam dla siebie, pochwale się jak już będzie stał w mojej stajni
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 16:32
|
| Yadhira |
» Nie Sty 28, 2007 16:46     |


Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1 Posty: 1156
Status: Offline
|
dobra, ja tylko pytałam, żeby wiedzieć czy masz doświadczenei w tej kwestii. więc nie wiesz jeszcze jak on reaguje na transport? mój jak pierwszy raz w życiu jechał to wszedł szybko, za drugim razem gorzej.
uzbroj się w jabłka, marchew , OWIES... żadnego bata!
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 16:46
|
| Gavanza |
» Nie Sty 28, 2007 16:49     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
Nie no, oczywiście, że nie będę go wsadzać go do przyczepki siłą!
Jeszcze rozumu nie postradałam..:]
Dziękuję za pomoc.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 16:49
|
| Yadhira |
» Nie Sty 28, 2007 17:24     |


Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1 Posty: 1156
Status: Offline
|
niektórzy mają takie pomysły, zresztą jak kon uparrty to się nawet nie dziwie.
Zanmi ja zabierałam Rokiego to do Tordisu pryzjechali Niemcy po Spartana - kłusaka którego miałam pierwotnie brać.
Pięć godzin wchodził do przyczepy, bo brali go naturalnymi metodami, nic siłą, koń musi chcieć itp. O 21 wyjechali
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 17:24
|
| Neida |
» Nie Sty 28, 2007 17:46     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 164
Status: Offline
|
Dokładnie nic na siłę! Koń musi Tobie zaufać. Jak wprowadzasz zwierza do przyczepki to nie ustawiaj sie do niego frontem - koń będzie Ciebie odbierał jak zaporę (nie będzie chciał iść do porzodu). Jak wcześniej wspomniano, dobrze jest pomóc sobie lonżą.
Ostrożnie też przy wyprowadzaniu, koń może nie chcieć wyjść tyłem albo będzie próbował się obracać - ważne jest w takim wypadku aby głowę konia skierować do ściany przyczepy (wtedy konia nakierujesz na środek trapu i nawet jak się wyrwie, to nie spadnie z niego). Jeszcze kilka podstawowych zasad: konia dopiero wiążesz w środku, gdy są założone zabezpieczenia tylne, za zadem (koń nie może się odsadzić), natomiast przy rozładunku najpierw odwiązujesz uwiąz a dopiero po tym odbezpieczasz tył.
Na tak krótkim dystansie nic konikowi nie będzie jak pojedzie bez ochraniaczy (ewentualnie tylko w owijkach) - czasem nawet lepiej jechać bez, szczególnie gdy koń nie jest do nich wcześniej przyzwyczajony. Aha, pamiętaj, że na czas transportu kantar powinien być zapięty ciaśniej niż zwykle (ale też bez przesady...)
PS. jak już przetransportujesz konia, to pochwal sie nim i opowiedz jak minęła podróż.
PS II. PAMIĘTAJ O PASZPORCIE KONIA
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 17:46
|
| Dakarella |
» Nie Sty 28, 2007 17:57     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Mój koń ma wybitne zdolności robienia sobie krzywdy przez przypadek, więc jeżdzi we wszystkim, co do transportu potrzebne (łącznie z derką). Dla mnie podstawa to siano w siatce. Najlepiej zacząć je podawać konikowi w ten sposób nawet kilka dnie przed transportem - to pozwoli mu się przyzwyczaić.
Na tak krótką trasę owijki powinny wystarczyć, a zawijasz tak samo jak ujeżdżeniowcy, nie za wysoko, żeby się nie zsuwały jak koń zgina nogę. No i koniecznie podkładki.
Ps. Ja Ci mogę pożyczyć ochraniacze!
Pozdrawiam!
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 17:57
|
| Gavanza |
» Nie Sty 28, 2007 18:27     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
O, Daria!
Zapomniałam o Tobie - a to wszystko przez to, że opuściłaś Nas na dwa tygodnia!
Będę na tyle uprzejma, że Ci nie odmówie i chętnie skorzystam z Twojej pomocy..
A tak na poważnie, bardzo Ci dziękuję..w odpowiednim czasie dam Ci znać i oczywiście pokryje koszty przesyłki
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 18:27
|
| Dakarella |
» Nie Sty 28, 2007 18:41     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
No i koniecznie pochwal się tym konikiem! Mam nadzieję, że jest RUDY Czekam na informacje.
Pozdrawiam!
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Nie Sty 28, 2007 18:41
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum