Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Ola_konik |
Dziwne zachowanie mamy do koni
» Wto Sty 30, 2007 18:50   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 19 Lis 2006
Posty: 77
Skąd: Od niedawna w Ćwiklicach
Status: Offline
|
Tak bardzo chcę namówic moją mame aby weszła na konia Tylko, że na w dzieciństwie miała przykre doswiadczenia z koniem. Sąsiad był często pijany i bił konia a on się płoszył i był zdziczały i raz wszedł do podwórka a moja mama się bawiła w piaskownicy, a ten oszalały koń zaczął na nią galopować i w ostatniej chwili zrobił skret. Mówiła mi że to było straszne i niesamowite wrażenie. Dużo razy uciekała przed tym koniem bo często biegał przestraszony po ulicy. W końcu właściciel go sprzedał. Od 6 lat gdy zaczęłam się interesować konikami mama bez przeszkód zapisała mnie na zajęcia. Teraz gdy już dobrze umiem jeździć to tak naprawdę interesuje się konikami, chodź to ukrywa. Wiem po jej zachowaniu, że chce wsiąść na konia i spróbować, ale gdy jej to proponuję to mówi, że jest za stara (36lat) i że koń ją nie uniesie, że to wstyd aby taka stara baba jeździłą jeszcze na lonży a dzieci co mają po 10 lat są lepsze od niej i takie tam bzdety. Ale jak przebywa w stajni to głaska konie, daje im cukier i rozmawia sobie z nimi. Nawet mi raz pomogła dociagnac popręg i wyprowadziła konia z boksu. Teraz nawet gdy proszę ją o konia to mi mówi, że mam sobie zaoszczędzić i wtedy pomyślimy. I jakoś mi bardzo w tym pomaga, tak jakby chciała konia. Sprzedajemy książki na allegro i gdy dostałam za nie 35zł to mi dała 50zł. Jak dostałam 5 z polskiego to dała mi 10zł i powiedziała, że mam sobie zachować na konia. Czasami się mnie też pyta o to ile konie żyją, ile jedzą itp. Po jej zachowaniu to widzę, że ona chce zobaczyć jak się siedzi na koniku ale coś ją zatrzymuje. Pomożecie mi ją jakoś w konie wkręcić tak aby wsiadła na konia i poprosiła o 1 lekcję na lonży?
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 18:50
|
| Gavanza |
» Wto Sty 30, 2007 18:54     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
Już gdzieś tu był poruszany podobny temat.
I nie ma bata, nawet jakbyśmy się cholernie starali nie zdołamy namówić Twojej mamy aby wykonała ten "pierwszy krok" - to zależy tylko i wyłącznie od niej.
Prześledz temat "Jeździć czy nie" - czy coś takiego.. tak będziesz miała dokładniej objaśnione o co mi chodzi, jeśli mimo wszystko nadal nie będziesz wiedziała co miałam na myśli - pisz.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 18:54
|
| malutka92 |
» Wto Sty 30, 2007 19:00     |

Stajenny
Dołączył: 28 Sty 2007
Posty: 280
Status: Offline
|
Zgadzam się z Gavanzą - nie można nikogo zmuszac do jeździectwa...
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 19:00
|
| patkarola |
» Wto Sty 30, 2007 19:39     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
Może jak kupicie tego konia i zdobędzi edo niego zaufanie to wsiądzie- tylko nie nalegaj- to nie pomoże... Do tej decyzji trzeba dotosnąć
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 19:39
|
| optysia |
» Wto Sty 30, 2007 19:46     |


Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548
Status: Offline
|
Tak właśnie jak może uda sie kupić tego konia to mama odważy się go dosiąść. Ja mam podobny problem tyle ze moja mama jezdzila i nagle z niewiadomych przyczyn przestała. Namawianie raczej nie pomoże bo to tylko od niej zalezy.
POZDRAWIAM
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 19:46
|
| patkarola |
» Wto Sty 30, 2007 19:48     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
ale nie powiedziała CI dlaczego?
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 19:48
|
| Gavanza |
» Wto Sty 30, 2007 19:59     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
Luudzie, ciekawośc to pierwszy stopień do piekła etc.
to, czemu mama optysi przestała jeździć to tylko i wyłącznie jej sprawa, ostatecznie może podać przyczyny podjęcia takiej decyzji swojej rodzinie, nie powinno to interesować osób 'obcych' :]
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 19:59
|
| Yadhira |
» Wto Sty 30, 2007 20:05     |


Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1 Posty: 1156
Status: Offline
|
Przenosze temat.
Wydaje mi się że jak dasz jej spokój z nagabywaniem otwarcie, a pozwolisz jej pracowac przy koniu - wyprowadzić, poczyścić, i coraz częściej przebywać z końmi, to z czasem sama się przekona. A jesli nie - pozostanie Ci uszanować jej decyzję.
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 20:05
|
| patkarola |
» Wto Sty 30, 2007 20:11     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
mnie to nie intersuje:) rozumiem że była to aluzja do mnie Poprostu pytałam CZY powiedizła. Bo Ola pisała tajemniczo:)
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 20:11
|
| optysia |
» Wto Sty 30, 2007 20:13     |


Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548
Status: Offline
|
Yadhira właśnie! niech duzo czasu spedza z końmi i moze sie odwazy.
PS: a moja mama mowi ze to dlatego ze nie ma czasu itepe ale przeciez czeka na mnie w czasie kiedy ja jezdze wiec moglaby wsiąść. No ale teraz sprobuje spowrotem ją namawiac bo nareszcie doczekałam sie własnego ujeżdżonego konia wiec napewno bedzie musiała go dosiąść.
POZDRAWIAM
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 20:13
|
| jasmina |
» Wto Sty 30, 2007 20:29     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
a ja moją mame wsadziłam na konia:D i to nie raz:P ale tez się bała... wsiadła najpierw tylko do zdjęcia a jako koń ruszył- oj boska mina byla na tym zdjęciu:D i ten krzyk:p
A potem zna Zuzi na lonży nawet kłusem jeździła, bawiła się z nią z ziemi... Odkąd mam Jasmine rodzice zaczeli, a właściwie przestali bac sie koni.
Co innego siostra:P raz dawała jasce marchew a ta ja przez pomylke lekko ugryzła w ręke- od tej pory na 5m nie podchodzi do jasminy:P
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 20:29
|
| Yadhira |
» Wto Sty 30, 2007 20:37     |


Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1 Posty: 1156
Status: Offline
|
patkarola - drugie ostrzeżenie.
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 20:37
|
| ritka |
» Wto Sty 30, 2007 20:42     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
sorki za głupie pytanie, ale nie rozumiem za co jest ostrzeżenie? jak ktos mi wyjasni to wykasuje ten post
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 20:42
|
| patkarola |
» Wto Sty 30, 2007 20:47     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
moge spytać za co?!?!?!
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 20:04 ]
wstawiłam trochę za dużo myślników- sorki- ale że zaraz ostrzeżenie ?
|
» Wysłany: Wto Sty 30, 2007 20:47
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum