Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Dziwne zachowanie mamy do koni


Napisz nowy temat
amazonka05 » Nie Cze 01, 2008 11:56   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka05


Stajenny
Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 305


Status: Offline

Kiedy zaczęłam jeździć cała moja rodzinka (brat, tata. mama) panicznie bali sie koni. Na 3 lekcji na powrót do stajni brat został SIŁĄ wrzucony na grzbiet, następnym razem zadeklarował się, że będzie jeździł - i faktycznie zaczął śmigać na stajennej "Basi". Mama i tata powoli się przełamywali, w końcu odbyli po swojej pierwszej jeździe...

Zmieniłam stajnię, a raczej przestałam jeździć, niedawno zaczęłam znów tyle, że w prywatnej stajni, bez typowych szkółkowych koni, tylko z klaczkami które raz na pół roku były dosiadane, brak ujeżdżalni ale mi to pasuje (po za tym całkowicie za free). Po tygodniu mama wsiadła na konia, stępiki i kłusik na otwartej przestrzeni, kolejnego dnia zaliczyła pierwsze galopy... Wczoraj mój tata zdecydował się wsiąść, widzę, że też mu się to podoba... Brat, jakby nigdy konia nie dosiadał, a naprawdę dobrze jeździł...

Gdyby konie były spokojniejsze, to pewnie wszyscy by śmigali, ale niestety mają one swoje wady...
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 11:56 Zobacz profil autora PW Wyślij email
methodys » Sob Cze 07, 2008 12:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

methodys


Stajenny
Dołączył: 01 Cze 2008
Posty: 278
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Moim zdaniem musi sie sama do tego przekonac. Opowiadaj jej jak to fajnie itd. Moze w koncu sie zdecyduje:)
Post » Wysłany: Sob Cze 07, 2008 12:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fajna_klaudia » Sob Cze 07, 2008 18:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 07 Cze 2007
Pochwał: 1
Posty: 195


Status: Offline

A ja się zgodze z pierwszym postem Gavanzy i Malutkiej92 - do jeździectwa nikogo nie można zmusić, bo to ma być przyejmność nie obowiązek. Mom zdaniem nie powinnaś ciągle prosić i usilnie namawiać, bo jeśli ktoś nie będzie chciał jeździć to takie prośbyrobią się uciążliwe. Piszesz, że wydaje Ci się, że Twoja mama chciałaby zacząć jeździć, być może Ci się tylko wydaje, a być może to jest dość słuszne spostrzeżenie. W tym drugim wypadku nie namawiaj, a opowiadaj mamie, co robiłaś w stajni, jak było na jeździe o koniach.. być może Twoją mamę to zaciekawi i sama będzie chciała spróbować. Ale to musi być jej wybór, daj jej trochę czasu.
Pozdrawiam i zycze powodzenia Puszcza oko
"Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie."
Paulo Coelho
Post » Wysłany: Sob Cze 07, 2008 18:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Sob Cze 07, 2008 22:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Poproś kogoś ze znajomych (kogoś starszego od Twojej mamy) żęby jej opowiedział albo wsiadał przy niej możę gdyby zobaczyłą ze można to by się przełamała zmusić nei zmusisz ale spróbowac zawsze można
Post » Wysłany: Sob Cze 07, 2008 22:47 Zobacz profil autora PW
Kamil » Pon Cze 09, 2008 22:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kamil


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 169


Status: Offline

Ja cały czas podstawiam mojej mamie przeróżne artykuły, historie itd. Z resztą w stadninie, gdy często na mnie czeka, sama rozmawia z innymi osobami i chyba powoli się przełamuje.

Gdy zacząłem jeździć to bała się wejść do stajni, a teraz na luzie już głaszcze konie Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Cze 09, 2008 22:04 Zobacz profil autora PW
horseswhisperer » Wto Gru 16, 2008 20:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

horseswhisperer


Koniuszy
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 403
Skąd: Łódź

Status: Offline

Moja mama jak miała 14 lat jeździła konno. Natomiast teraz gdy byłyśmy u koni na pastwisku, zaczęła uciekać bo "on jest taki duży i mnie goni!"... No nie za fajnie :) Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno.
A. Sapkowski
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2008 20:20 Zobacz profil autora PW
zoltar16 » Sob Gru 27, 2008 15:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

zoltar16



Dołączył: 19 Gru 2008
Posty: 15
Skąd: Zabrze / Batory

Status: Offline

odkąd jeżdzę moja mama widziała mnie konno może dwa razy. Przeraźliwie się koni boi - bo taki duże i wielkie. No cóż. Przecież jej nie będę namawiać. Ale z każdego mojego sukcesu się cieszy i zdjęcia chętnie ogląda - czy to Hubertus czy zwykła jazda. Już się przyzwyczaiła, że córka woli spędzać wolny czas w stajni niż w domu Uśmiechnięty)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 13:45 ]
odkąd jeżdzę moja mama widziała mnie konno może dwa razy. Przeraźliwie się koni boi - bo taki duże i wielkie. No cóż. Przecież jej nie będę namawiać. Ale z każdego mojego sukcesu się cieszy i zdjęcia chętnie ogląda - czy to Hubertus czy zwykła jazda. Już się przyzwyczaiła, że córka woli spędzać wolny czas w stajni niż w domu : Bardzo wesoły

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 13:45 ]
odkąd jeżdzę moja mama widziała mnie konno może dwa razy. Przeraźliwie się koni boi - bo taki duże i wielkie. No cóż. Przecież jej nie będę namawiać. Ale z każdego mojego sukcesu się cieszy i zdjęcia chętnie ogląda - czy to Hubertus czy zwykła jazda. Już się przyzwyczaiła, że córka woli spędzać wolny czas w stajni niż w domu : Bardzo wesoły

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 13:45 ]
odkąd jeżdzę moja mama widziała mnie konno może dwa razy. Przeraźliwie się koni boi - bo taki duże i wielkie. No cóż. Przecież jej nie będę namawiać. Ale z każdego mojego sukcesu się cieszy i zdjęcia chętnie ogląda - czy to Hubertus czy zwykła jazda. Już się przyzwyczaiła, że córka woli spędzać wolny czas w stajni niż w domu : Bardzo wesoły

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 13:46 ]
odkąd jeżdzę moja mama widziała mnie konno może dwa razy. Przeraźliwie się koni boi - bo taki duże i wielkie. No cóż. Przecież jej nie będę namawiać. Ale z każdego mojego sukcesu się cieszy i zdjęcia chętnie ogląda - czy to Hubertus czy zwykła jazda. Już się przyzwyczaiła, że córka woli spędzać wolny czas w stajni niż w domu : Bardzo wesoły
"okłamali mnie z nadzieją, że uwierzyłem i przestałem chcieć"

Coma - Leszek Żukowski
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 15:44 Zobacz profil autora PW
kinn15 » Sob Gru 27, 2008 16:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kinn15


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 07 Lip 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 177
Skąd: woj. lubuskie

Status: Offline

hę? zoltar? nie za dużo tych postów? Puszcza oko możesz to poprawić?
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 16:28 Zobacz profil autora PW
Czorcica » Sob Gru 27, 2008 18:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Czorcica


Adept Jeździecki
Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 88


Status: Offline

Hm. Ja mojej mamy nie przekonałam do jazdy do dzisiaj. I już się nie da. Tak, jak powiedzieli inni. Tą decyzję trzeba podjąć samodzielnie...
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 18:09 Zobacz profil autora PW
Koniaraaaa » Sob Gru 27, 2008 18:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniaraaaa


Adept Jeździecki
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 56
Skąd: Lubin

Status: Offline

zgadzam się z Czorcią Bardzo wesoły:Bardzo wesoły
a co do mojej jazdy moja mama raz widziala jak spadlam ale sie przestraszyla Bardzo wesołyBardzo wesołyBardzo wesoły
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 18:12 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Czorcica » Sob Gru 27, 2008 18:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Czorcica


Adept Jeździecki
Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 88


Status: Offline

Haha. Moja mama widziała jak łamię rękę.;D A następnym wypadkiem jaki widziała, to gleba razem z koniem na zawodach, pęknięcie kasku i utrata przytomności. Ona to dopiero dyga, jak jej mówię, że jadę na trening.Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 18:46 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Dziwne zachowanie mamy do koni

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum