Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Trinity |
Instrukcja zsiadania
» Pią Sty 28, 2005 0:03   |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Przeczytane w dość starej książce:
Do zsiadania z konia wyjmuje się najpierw prawą stopę ze strzemienia, podaje się lekko górną część ciała ku przodowi, przerzuca prawą nogę przez zad, wyjmuje się lewą stopę ze strzemienia, przyciska się brzuch do siodła i zsuwa na ziemię.
Wyobraźcie sobie teraz instruktora, kończącego pierwszą jazdę początkującej grupy w szkółce i mówiącego:
Proszę podjechać do ogrodzenia! A teraz wyciągamy prawą nogę ze strzemienia, unosimy ciało ku górze i lekko pochylamy się do przodu....
hehehe....
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Pią Sty 28, 2005 0:03
|
| Martynka |
» Pią Sty 28, 2005 0:28     |

Dołączył: 28 Gru 2004
Posty: 14
Status: Offline
|
No mnie uczono że najpierw przekłada się wodze to lewej ręki później wyjmuje sie nogi ze strzemion pochyla do produ i zchodzi delikatnie uważając zeby nie kopnąć konie w nerki... no w zad... tyłeczek Dla takich nowicjuszy może to być ... trudne... Na pewno nie jeden w głowie pomyśli sobie ze instruktor to ....
|
» Wysłany: Pią Sty 28, 2005 0:28
|
| carmina |
» Pią Sty 28, 2005 12:33     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
ja nie wiem co w tym jest takiego śmieszne Trynity....uważasz że przeciętny człowiek nie jest w stanie zrozumieć takich poleceń...?? nie rozumie co się do niego mówi...??
|
» Wysłany: Pią Sty 28, 2005 12:33
|
| Gość |
» Pią Sty 28, 2005 13:24     |

|
Mysle ze Trinity chodzilo bardziej o to ze wiekszosc ludzi instynktownie wie, jak sie zabrac do zsiadania z konia i robi to samodzielnie w lepszy czy gorszy sposob. Rzeczywiscie, wiekszosc jezdzcow w zastepie z pewnoscia usmiechnelaby sie pod nosem slyszac instrukcje dotyczace zsiadania z konia.
Na pewno Trinity nie chciala nikomu zasugerowac ograniczonego pojmowania polecen...Spokojnie, nie trzeba od razu tak wjezdzac na ludzi... uderz w stol, nozyce sie odezwa?
Pozdrawiam
Visenna, Szogun, Fufka i konie
|
» Wysłany: Pią Sty 28, 2005 13:24
|
| Trinity |
» Pią Sty 28, 2005 20:51     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Nie! nie miałam na myśli nie rozumienie takich polecen!!! po prostu chciałam tutaj "ukazać" komizm sytuacji pisząc na początku, że to przeczytałam z bardzo starej książki. Nie wiem jak było kiedyś, jak kiedyś wyglądała nauka jazdy konnej, ale czytając to trochę mi się śmiać chciało wyobrażając sobie instruktora, w takim "starodawnym" stroju jeździeckim, z fryzurka "na pazia" mówiącego "proszę teraz unieść się lekko w siodle..." bo teraz instruktor mówi: nogi ze strzemion, z konia!
porównując czasy dzisiejsze z tamtymi, trochę to wszystko zabawnie wygląda. Przynajmniej dla mnie...
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Pią Sty 28, 2005 20:51
|
| Siurek |
» Pią Sty 28, 2005 21:09     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Ja myśle że Trinity ma rację bo jeżeli by ktoś znał panią która mnie uczyła jeździć i by ją porównał do czegoś takiego to od tekiego mówienia dzielą ją lata świetlne.... na serio mówie hmmm może i ona jest fajna miła ale na opewno surowa i nie wyobrażam jej sobie jaby coś takiego powiedziała przecież ta jest po prostu komiczne ta pani powe no to teraz wyjmij nogi strzemion, No dalej wyjmuj te nogi!!! i prawą noge podnieś ponad zadem konia , No podnieś wyżej tą noge bo kopniesz konia w zad i poleci z tobą!!!!!i nie trzymaj się tak kurczowo tych wodzy ni ci sie nie stanie , Puść te wodze troche ale nie całkioem !!!!Nie wypuszczaj wodzy z rąk!!!!no i teraz zgrabnie lądujemy na ziemi ... i to jest w stylu mojej instruktorki więc wiecie nie wyobrażam sobie tej pani jak tak mówi więc to jest naprawde komizm i moim zdaniem nie ma powodu żeby naskakiwać na kogoś tak jak ty carmina więc sobki bo Trinity nie zrobiła nic złego...
|
» Wysłany: Pią Sty 28, 2005 21:09
|
| smigi |
» Sob Sty 29, 2005 1:54     |

Dołączył: 06 Sty 2005
Posty: 33
Status: Offline
|
Prawde mowiac to ja tez nie wiem co tu jest smiesznego ) ?! Przeciez to jest ksiazka...w ktorej obowizuja pewne zasady, styl i kultura. Jesli teraz przeczytasz jakas ksiazke jezdziecka, albo wspolczesny instruktor zabierze sie za napisanie jakiegos poradnika to pewnie uzyje podobnych sformulowan (no moze nie bedzie tak czesto PROSZE, ale nie bedzie tez "WYMUJ TE NOGE ZE STRZEMION", czy "MIEDZY TWOIM TYLKIEM A SIODELM PRZELECIALBY PIES Z BUDA" -slowa mojego trenera:))-co przeciez nie oznacza, ze jest zlym trenerem, wprost przeciwnie. Chodzi mi o to, ze na jezdzie instruktor bedzie sie poslugiwal innym jezykiem, a innym w literaturze, co jest naturalne i normalne!
pozdro
|
» Wysłany: Sob Sty 29, 2005 1:54
|
| xPatryk |
» Sob Sty 29, 2005 2:35     |

Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4 Posty: 2681
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
tak btw., to z Jowiszka najlatwiej sie ssiada, poklepawszy go po zadzie (np. delikatnie bacikiem;) ma łaskotki, więs "strzela baranka" w miejscu ))
skutecznosc gwarantowana
|
» Wysłany: Sob Sty 29, 2005 2:35
|
| Gość |
» Sob Sty 29, 2005 12:18     |

|
Pies z buda! Oj bo padne!! Boskie !!! Juz lubie tego trenera
Pozdrawiam
Visenna, Szogun, Fufka i konie
|
» Wysłany: Sob Sty 29, 2005 12:18
|
| carmina |
» Sob Sty 29, 2005 13:01     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Gościu - nie umiesz najwidoczniej odczytywać ludzkich intencji...ja na nikogo nie najeżdżam... a uwagi o nożycach możesz sobie darować...
dla mnie nie jest to po prostu śmieszne, stara szkoła kawaleryjska też tak szkoliła i myślę że czasami warto było by wrócić do takich metod szkoleniowych...
|
» Wysłany: Sob Sty 29, 2005 13:01
|
| Gość |
» Sob Sty 29, 2005 13:27     |

|
MasztAlerzu: jesli zle odczytalam twoje intencje to przepraszam, ale zdaje sie ze nie tylko mnie to sie przydazylo, wiec albo jest nas wiecej, albo te intencjie nie byly zbyt czytelne.
A co do powrotu do starych metod, to moze i rzeczywiscie byloby warto
Pozdrawiam
Visenna, Szogun, Fufka i konie
|
» Wysłany: Sob Sty 29, 2005 13:27
|
| konikara_karola |
Hym:)
» Sob Sty 29, 2005 18:46     |

Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 9
Status: Offline
|
A nie łatwiej jest spaść? Nie ważne jak ale spaść? Oczywiście nie polecam bo może się niemiło skończyć ale jak ktoś się załamie niech poprostu z konia spadnie (właściwie nie wiem jak się spada-nie to żebym nie spadła ale zawsze to robiłam albo zaszybko żeby pomyśleć albo zabanalnie). A co do normalnego schodzenia- jak się ktoś nauczy i przyzwyczai to idzie jak po maśle
Czy można zrozumieć konia, nie słuchając sercem?
|
» Wysłany: Sob Sty 29, 2005 18:46
|
| konsti |
» Nie Sty 30, 2005 12:57     |

Stajenny
Dołączył: 15 Lut 2004
Posty: 345
Skąd: Waszafka & Siedlce
Status: Offline
|
Mnie od zawsze uczono że najpierw wyrzuca się nogi ze strzemion...
z dwuch powodów:
a) zsuwając się po jednym ze strzemieni nadmiernie obciążamy łopatke konia
b) zsuwanie się jest o tyle niebezpieczne że np podczas niego kiedy koń się spłoszy to praktycznie mamy nad nim strasznie małą kontrolę... a moż się zdarzyć żę i nam noga wpadnie głębiej w strzemię i koń pociąga nas trochę za nogę po terenie zanim się uspokoi... a to też nie musi wcale być tak szybko bo może się rónież przestraszyć że coś za sobą ciągnie...
dlatego też tak jak każdej innej rzeczy zsiadania powinno się uczyć.
ps. najfajniej wogóle to wygląda jak jeźdźcy jadący w zastępie na komendy zsiadają... jak już się dokładnie zgrają to fajnie to wygląda
|
» Wysłany: Nie Sty 30, 2005 12:57
|
| Rozi |
» Nie Lut 13, 2005 14:44     |

Stajenny
Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 301
Skąd: jelenia góra
Status: Offline
|
no taak... najlepiej się 'zsiada' w galopie dobrze, że mój instruktor zawsze uczył nas, jak zeskakiwać w kłusie itp, to jak ostatnio konik poniósł, to.. po prostu zeskoczyłam, i to było najlepsze co mogłam zrobić w tej sytuacji pozdro
|
» Wysłany: Nie Lut 13, 2005 14:44
|
| _kulia |
» Sro Lut 23, 2005 16:02     |

Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 12
Status: Offline
|
czasem lepiejzostac na grzbiecie niż zeskoczyć ja z Nowika (hucuł-welsh, czyt. pony chcemy na zawody jechać ) JA ZOSTAJE jak sie spłoszy to galupuje tak zeby sie zabić ale za chwile sie uspokaja. nie oddaje wodzy głępoki dosiad z napiętym krzyżem można mu batem pokazac bo on napoczątku (jak sie nie płoszy tylko jakieś chamskie sceny odstawia) i łdyki zamknięte.i to ywstarcza:D a z koni nie zeskakuje:D mało bezpieczne chodziaż czasem trzeba.
a co do zsiadania to wcale tak nie powinno byc bo najpierw wyjmujesz obie nogi ze strzemion, BO JAK LEWA ZOSTAJE W STRZEMIENIU A KONIKOWI SIE ZACHCE NP. BIEGAĆ:-d uuu marnie
albo lepiej zsiadac tak jak kowboje;) plecy do konskiego brzucha a nie jak my to robimy ze brzuc nasz do konia;)
|
» Wysłany: Sro Lut 23, 2005 16:02
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum