
Koniuszy
Dołączył: 05 Paź 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 558
Status: Offline
|
ok, dobra, ale kurde nie mowimy tutaj o chorobach koni i ludzi tylko o wypadkach, choroba nie jest wypadkiem, wypadkiem mozemy nazwac np idziemy do sklepu,przewrócimy sie i złamiemy noge, choroby nie mozna tutaj porównac do wypadku na koniu to zupełnie inna kategoria. Chyba nie powiesz, ze koleś jeżdzacy na koniu w WKKW w bardzo ciezkich warunkach nie zdaje sobie sprawy z tego,z emoze ulec wypadkowi, własnie, z ezdaje sobie z tego sprawe, tylko dla niego sa zawniejsze pieniądze a nie zdrowie konia. Czy Ty bys sie zdecydowała jechac na WKKW w błocie, na slisiej nawierzchni gdzie kon w kłusie juz sie potyka,a co dopiero galop i skoki??Bo ja w zyciu nie naraziłabym świadomie siebie i konia na wypadek czy utrate zycia. Czy Małysz jak leci nie boi sie??Pewnie, że sra po gaciach, ale on nie ma pod soba konia i decyduje tylko za siebie, a Ty w WKKW decydujesz jeszcze za konia bo ona nie powie NIE "ja nie chche". Kon w tym wypadku jest tylko maszynka do zarabiania pieniedzy, a jak sie połamie to co tam.
W chorobie sama za siebie decydujesz, mozesz sie nawet przespac z narkomanem miec HIV i to bedzie Twoj swiadomy wybór, mozesz złapać grype, ale to zawsze tylko Ty bedziesz chora, bo Ty odpowiadasz za siebie, ale majac konia odpowiadasz takze za niego. Decydując sie na coś musimy rozwazyc, czy to jest niebezpieczne, oczywiscie zgodze sie, ze siatkówka byc moze tez jest niebezpieczna, ale tu wybór czy grac czynie grac podejmujemy MY, to MY mamy złamanego palca, zwichnietą noge w razie wypadku, idąc przez ulice potrąci Nas samochód,ale to nie my odpowiadamy za to bo my przechodzimy przez pasy,a koles jadący autem miał Nas w nosie, to on za to odpowiada bo robił to swiadomie przekraczajac predkosc itp, co innego gdybysmy nie przechodzili na pasach, to owszem nasza wina, bo zrobilismy to swiadomie, wiedzielismy, ze to jest niebezpieczne.
Na zawodach tez jest wybor, moge nie robic tego co jest niebezpieczne dla mnie i dla KONIA.
Ludzi eprzeciez trzeba pamietac, ze na zawodach nie jestesmy trylko MY, ale jest i Nasz koN o którego musimy dbac, leżąc w domu bede miała odlezyny, grająć w siatke bede miała złamanego palca, idąć do skpeu złamie noge, ale wszedzie tojestem tylko JA, a na zawodach Ja bede miała złamanego palca, a koń złamany kark. To nie jest cena sławy
|
» Wysłany: Pon Mar 19, 2007 15:52
|