Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Dzikie mięso


Napisz nowy temat
akluna Dzikie mięso » Czw Lut 15, 2007 15:51   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

akluna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 880
Skąd: Bydgoszcz

Status: Offline

Może zaczne od początku. Jakieś 8 miesięcy temu jedna z naszych klaczy pokopała i pogryzła się z inną klaczą. Tamta ugryzła ją w podbrzusze naruszając 2 tętniczki. Wet gdy przyjechał włożył skóre w szczypce aby zatamować krwawienie, odkaził i niby wszystko było dobrze. Po jakimś czasie na ranie zaczęło wyrastać dzikie mięso. Klacz po tym wydarzeniu urodziła źrebaka, ponieważ owa rana jest w okolicu wymion źrebak co rusz trącał pyskiem rane i powodował jej naruszenie co uniemożliwiało zagojenie. Dosteliśmy od lekarza specjalną maść do smarowani dzikiego mięsa ale mały ją zlizywał.Teraz źrebak ma 7 miesięcy i nie stoi już z matką. Klacz miała mieć wycinane dzikie mięso(niestety trzeba ją do tego "położyć") ale jest w 6 miesiącu ciąży i właściciel klaczy boi się przeprowadzić zabieg ze względu na źrebaka. Mam pytanie do weterynarzy bądź osób które spotkały sie z podobnym przypadkiem czy jest jakaś inna możliwść pozbycia się dzikiego mięsa. Nie wiem czy taki stan rzeczy jest szkodliwy dla klaczy. Na razie jest zimno i nie ma owadów. Ale co będzie latem? prosze o rzetelne odpowiedzi.
Post » Wysłany: Czw Lut 15, 2007 15:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jaisalmer hmm » Czw Lut 15, 2007 16:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jaisalmer


Stajenny
Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 260


Status: Offline

a nie masz mozliwosci wezwania innego weta>? ryzyko troche klasc kobyle w 6 miesiacu, zwlaszcza ze leki nie pozostaja chyba bez znaczenia dla plodu...u mnie jakis czas temu tez byla potrzeba usuniecia dzikiego miesa no i o ile pamietam robili o jakas srasznie smierdzaca chemia, bolalo ale nie trzeba bylo konia klasc ani podawac glupiego jasia.i sie ladnie wyleczylo.o ile pamietam o robili o czyms czego skladniekiem byl tez eter. ale nie znam sie;) sprobuj zasiegnac porady innego lekarza...czasem dla dobra konia warto.pozdrawiam
Post » Wysłany: Czw Lut 15, 2007 16:08 Zobacz profil autora PW
Coder » Czw Lut 15, 2007 16:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Coder


Stajenny
Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 241


Status: Offline

Eter? Używa się go przy narkozie...
Post » Wysłany: Czw Lut 15, 2007 16:24 Zobacz profil autora PW
jaisalmer » Czw Lut 15, 2007 16:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jaisalmer


Stajenny
Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 260


Status: Offline

tia...zgadza sie. tyle ze jest z czym mieszany, o o trzeba juz weta zapytac, ale swoja droga zapach jest bardzo charakterystyczny:)
Post » Wysłany: Czw Lut 15, 2007 16:34 Zobacz profil autora PW
Coder » Czw Lut 15, 2007 16:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Coder


Stajenny
Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 241


Status: Offline

Może go użyli żeby 'otępić' konia.. Nie wiem, nie znam się niestety Smutny Mam nadzieję, że uda się wyleczyć klacz.
Post » Wysłany: Czw Lut 15, 2007 16:45 Zobacz profil autora PW
akluna » Czw Lut 15, 2007 20:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

akluna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 880
Skąd: Bydgoszcz

Status: Offline

Cytat
a nie masz mozliwosci wezwania innego weta>?

możliwość wezwania mam ale nie wiem czy właściciel klaczy się zgodzi bo do tego drugiego weterynarza mają "uraz" i nie chętnie go wzywają. Nie wiem to jakaś mentalność koniarzy, że przywiązują sie do jednego weterynarza, może to i dobrze ale czasami przydaje się zdrowy rozsądek i świerze spojrzenie innego weterynarza na sprawe.
Post » Wysłany: Czw Lut 15, 2007 20:16 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jaisalmer » Pią Lut 16, 2007 13:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jaisalmer


Stajenny
Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 260


Status: Offline

zgadza sie...mialam kiedys zrebola z zapaleniem pluc, przyjezdzal jeden wet, przez tydzien nie bylo poprawy, dawal zrebakowi wit dla koni sportowych (!!!!!) no comment, wezwalam innego, wyleczyl, a jednemu i drugiemu tyle samo zaplacilam....

a ten eter- smaruje sie nim rane, naprawde dziala, zaznaczam ylko ze eter jest jednym ze skladnikow, dobra rzecz!
Post » Wysłany: Pią Lut 16, 2007 13:43 Zobacz profil autora PW
akluna » Pią Lut 16, 2007 19:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

akluna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 880
Skąd: Bydgoszcz

Status: Offline

Musiałabym jakoś tą myśl podsunąć. A nie wiesz jak ten środek się dokładnie nazywa??i na pewno składnikiem jest eter?? bo wiesz ja wywale że mają kupić środek z eterem, a okoaże się ze to nie to to głupio wyjdzie:?
Post » Wysłany: Pią Lut 16, 2007 19:53 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
sing » Sob Lut 17, 2007 23:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sing


Koniuszy
Dołączył: 17 Gru 2006
Pochwał: 1
Posty: 555


Status: Offline

Ja kiedys (strasznie dawno) na dzikie mięso stosowałam kalię (nadmanganian potasu). Zapytaj o to weta. Na dziś dzien nie wiem czy jeszcze sie stosuje, ale nam pomogło Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Lut 17, 2007 23:05 Zobacz profil autora PW
akluna » Nie Lut 18, 2007 20:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

akluna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 880
Skąd: Bydgoszcz

Status: Offline

Na dniach będzie wet to się zapytam. Mam nadzieje, że coś z tego wyjdzie bo jak będzie następny źrebak to znowu się tego nie zaleczy Zdziwiony
Post » Wysłany: Nie Lut 18, 2007 20:28 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
aniadolittle » Sro Kwi 25, 2007 22:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

moim zdaniem to zalezy jaka jest ta klacz w obyciu,bo mozna by bylo to zrobic na miejscowym znieczuleniu-tak mi sie wydaje..
nizesz zasuszac tez to miejsce,a ja bym miala jeszcze inne obawy ,ze teraz to moze zrakowiec:/ skoro tyle czasu jest i sie babrze i odnawia i jest draznione..wiec nie ma co zwlekac.
na pewno nie mozna podawac zadnej chemii i klasc klaczy,skoro zrebna,mam tylko pytanie,czemu wlasciciel jest tak bezmyslny i nie zajal sie ta zmiana najpeirw,a potem zazrebial klacz?? chyba ze jeszcze inaczej zrobic...poczekac az zrebol sie urodzi i np po miesiacu czy dwoch wziac go na odkarmianie,a klaczy zrobic mala operacyjke....
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 22:15 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
akluna » Sro Kwi 25, 2007 22:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

akluna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 880
Skąd: Bydgoszcz

Status: Offline

Klacz jest bardzo spokojna w obyciu, gdy smarowalismy jej to dzikie mieso nawet uchem nie ruszuła. O postępowaniu właściciela nie będe pisać bo po prostu chciał ja zaźrebić i tyle Zdziwiony Myślał, że ta rana jej sie zagoi i nie bedzie z tym tyle problemu. Właśnie ostatnio przeglądałam stary poradnik weterynaryjny szukajac jakiejś "mikstury" na to mieso ale nic nie znalazłam bylo tylko napisane, że może tak jak piszesz zrakowieć i to mnie przeraziło Smutny Klacz źrebi sie dopiero pod koniec lipca, a wie ok 2 miesiecy na w\odchów źrebaka i jest już pażdziernik. Boje sie , zeby nie byłó za późno Smutny Bo w życiu najważniejsza jest pasja...
www.photoblog.pl/akluna
Post » Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 22:23 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
aniadolittle » Sro Kwi 25, 2007 22:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

no moze byc,ale to tez wlasiciel powinien dzialac Jestem skwaszony ty sama nic nie zrobisz...ja jeszcze sie dowiem i poszukam jakiegos fajnego taniego preparatu...odezwe sie na pewno
a poki co mozesz to po prostu zasuszac jakimis lekami dostepnymi,zeby sie nie babralo.... i pogadaj z wlascicielem zeby wezwal weta,bo moze uda sie na stojaco z miejscowym znieczuleniem sprawe zalatwic
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 22:29 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Sro Kwi 25, 2007 22:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Moze by to Vagothylem potraktowac - jest na trudno gojące się rany Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 22:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email
aniadolittle » Sro Kwi 25, 2007 22:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

mozna by bo wlasciwie to vagotyl przypala od razu... albo nadmanganianem potasu tez by mozna sprobowac lub nawet biovalem bym moze sie starla,ale to zalezy co ma do powiedzenia wet na miejscu Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 22:44 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Dzikie mięso

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum