Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Zołzy


Napisz nowy temat
lady_wera Zołzy » Nie Lut 25, 2007 18:31   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

lady_wera


Stajenny
Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 296


Status: Offline

co mam robić?? konik ma zołzy wet powiedził żeby czekać aż się ropa zbierz smarować czy nie jak tak to czym?? pomóżcie "Nie zdradzi koń towarzysz, nie zdradzi szabla wierna...
(...) Przeciąga kawaleria..."

Post » Wysłany: Nie Lut 25, 2007 18:31 Zobacz profil autora PW Wyślij email
FifOnka » Wto Lut 27, 2007 16:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

FifOnka



Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 12


Status: Offline

oj ;/ współczuje ci bardzo;/...mój konik tez miał kiedyś zołzy;/ niestety żaden z cudotwórców weterynarzy którzy mu próbowali coś z tym robic mu nie pomogli i musiaąłm patrzec przez ok rok jak sie męczy i nic nie je...Mó kon nie chiał nic jeść.. nie ejadł owsa ani chelba czy marchewek ..nie pił zimnego ani gorącego... bo go to wszystko bolało... musialam mu przygotowac wszystko takie letnie w sam raz..gotowałam mu siemie i takie inne..no ale na takim jedzeniu to sie koń długo nie utrzymał..oczywisice kroplówki tez dostawał..ale to go tak wykończyło że zdechł SmutnySmutnySmutnySmutny:(Przychodizło wileu weterynarzy.... jeden mu je nawet przecinał..ale chyba wąłsnie to pogorszyło sprawe;/..jeden kazał smrtowac..inny czekac..że niby samo sie zagoi...eh.;/ jaasne;/...Może przyczyną jego smierci bylo takze to że za póxno to wykryto..to było 3 lata temu..wiec nie wiem jakie sie to teraz leczy..ale radze ci szybko działac..bo jak koń przestaje ejsć to juz jest ciężko cos z tym zrobić!!!
Post » Wysłany: Wto Lut 27, 2007 16:58 Zobacz profil autora PW
lady_wera » Wto Lut 27, 2007 17:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

lady_wera


Stajenny
Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 296


Status: Offline

narazie puki co je normalnie i troche mu sie to zmniejszyło mam nadzieje że przechodzi wet móił mi żeby to smarować czymś co wyciąga rope ale nazwy nie pamiętam Smutny współczuje ci ale mam nadzieje ze mojemu sie nic nie stanie poważnego "Nie zdradzi koń towarzysz, nie zdradzi szabla wierna...
(...) Przeciąga kawaleria..."

Post » Wysłany: Wto Lut 27, 2007 17:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
ktosia2 » Czw Mar 01, 2007 19:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ktosia2


Masztalerz
Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 779


Status: Offline

Fifonka u Twojego konia napewno nastąpiły powikłania i najprawdopodobniej doszło do przerzutów... dlatego niestety zdechł, z czego bardzo mi przykro.

Obawiam się, że i mojego konia zozły dopadły. Wczoraj cały czas dziwnie otwierał pysk, wydzielina z nosa podobna do ropy i do tego rzdko, ale jednak kaszel. Dopiero teraz skojarzyłam, że to mogą być Zołzy! Myślałam, że kończą mu się wyrzynać zęby, bo przecież jest młody i dlatego nawet przy jedzeniu robił przerwy i dziwnie jadł... Właścicielka stajni, u której stoi w stajni nic mi nie mówiła na ten temat.
Zadzwoniłam niedawno do weterynarki, ale okazało się, że wyjechała. Stwierdziła, że gdyby były to zołzy to nie jadłby, bo miałby wysoką temperaturę. Jednak moim zdaniem jeśli jest to początkowy stan, to koń jeszcze w miarę normalnie je, dopiero później w ogóle nie może. Poza tym
Hidalgo jest silny. Nawet po kastracji normalnie się zachowywał i wręcz nosiło go, jak wychodziliśmy ze stajni.
Zadzwoniłam więc do właścicielki stajni i powiedziała mi, że po karmieniu koni wyśle mi sms-a, czy koń normalnie jadł.
Jutro rano do niego jadę... i wszystko dokładnie zbadam. Trzeba będzie innego weterynarza wezwać...
Martwie się strasznie...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 19:03 ]
Uff... w naszym przypadku to na szczęście nie zołzy!
lady_wera życzę Twojemu konikowi szybkiego powrotu do zdrowia!
Post » Wysłany: Czw Mar 01, 2007 19:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
kelly » Nie Mar 04, 2007 21:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kelly


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 04 Lut 2007
Posty: 124


Status: Offline

Konieczna jest natychmiastowa pomoc lekarza weterynarii oraz odizolowanie chorego konia. namocz wszystkie pasze i podawaj koniowi wyącznie miękki pokarm. możesz przykładać szmatkę zanurzoną w gorącej wodzie i przemywać ropnie węzłów chłonnych, ale uważaj by zainfekkowane ubranie i inne sprzęty nie miały kontaktu z pozostałymi konmi. Odizoluj wszystkie konie, które zdradzają objawy zakażenia.
Post » Wysłany: Nie Mar 04, 2007 21:40 Zobacz profil autora PW
dorena » Pon Kwi 09, 2007 12:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

Witam serdecznie. Widzę, że choroba zwana zołzy znów pojawiła się w naszym kraju. Mój koń w zeszłym roku zachorował na tą chorobę w pewnym renowmowanym klubie. Niestety nie dało się uniknąć zakażenia, gdyż o chorobie poinformowano nas gdy już konie stały w stajni kilka dni. Mogę Wam powiedzieć jakie są pierwsze objawy tej choroby. Jeśli podejrzewacie, że Wasz koń mógł być narażony na zakażenie sprawdzajcie mu codziennie temperaturę. Przy zakażeniu wynosi ona nawet 41-42 stopnie. Koń niekoniecznie pokazuje, że jest chory. U mojego konia choroba zaczęła być widoczna 4 tygodnie po kontakcie z zakażoną stajnią. I pierwsze objawy oprócz gorączki były dla mnie oczywiste. Pojawiła się ropna wydzielina z nozdrzy. Na pocieszenie mogę powiedzieć, że jeśli Wasze konie były szczepione przeciwko grypie to objawy i przebieg zołz będzie dużo łagodniejszy, gdyż zołzy są pochodną grypy. Także namawiam wszystkich do regularnych szczepień co pół roku. To uchroniło mojego konia przed poważnym rozwojem choroby. Kontynuując oczywiście wezwałam weta. Koń dostał zastrzyki domięśniowo, gorączka utrzymywała się jeszcze przez parę dni. W sumie po ok. 10 dniach wszystko było ok. Jak macie jakieś pytania dotyczące zołzy to piszcie. Jak tylko będę znała odpowiedź to z chęcią się z Wami podzielę.
Post » Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 12:14 Zobacz profil autora PW
kacha » Pon Kwi 09, 2007 14:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kacha


Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Sty 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 78


Status: Offline

zołzy sa choroba bakteryjną, natomiast grypa wirusową i nie ma nic wspólnego z zołzami!!!
jest szczepionka na zołzy, ale nie mam pojęcia czy ktoś w Polsce stosuje i z jakim skutkiem
Post » Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 14:35 Zobacz profil autora PW
dorena » Pon Kwi 09, 2007 18:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

ok.Tylko jak ktoś miał styczność z zołzami i lekarzem, który potrafi to wyleczyć wie że szczepienie na grypę powoduje łagodniejszy przebieg zołz. Szczepionka przeciwko grypie, która była podana parę tygodni przed zakażeniem zołzami powoduje większą odporność konia. I nie mam tu na myśli tego, że gdy nasz koń zachoruje na zołzy to mamy go szczepić na grype, bo to nie da efektu. I nie sugerujcie się tym, że gdzieś na necie pisze o kwarantannie 2 tygodnie, bo u mojego konia rozwinęła się po czterech od momentu styczności z chorymi końmi.
Post » Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 18:25 Zobacz profil autora PW
Yadhira » Pon Kwi 09, 2007 18:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1156


Status: Offline

możecie powiedzieć coś więcej, duzo więcej? pierwsze słysze o tej chorobie Jestem skwaszony Dokładnie proszę opisać obawy.
Post » Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 18:37 Zobacz profil autora PW
dorena » Pon Kwi 09, 2007 19:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

zołzy to bardzo wstrętna choroba. Kiedyś ścigana z urzędu. Zamykano stajnie, nakazywano kwarantannę. Po pewnym czasie zniknęła w naszym kraju. Od niedawna pojawiła się ponownie. W tej chwili moim zdaniem jest bagatelizowana przez niektórych ludzi. Jak ktoś nie widział nigdy objawów to nie rozpozna zołzy. Przy wysokim stadium choroby koniom robią się wrzody, ktore pękają i wypływa z nich ropa. Zwierze jest osowiałe. Choroba zakaźna. Mogę opisać przykład mojego konia. Pojechałam z nim na dwa tygodnie do jednego ze śląskich klubów. Hmm dość renomowany klub. Po paru dniach koleżanka, której mąż jest wetem powiedziała mi że w stajni jest groźna choroba. W końcu prezes się przyznał do tego ale dla mojego konia było już za późno. Objawy pojawiły się po czterech tygodniach od styczności z chorymi końmi. Na początku stracił apetyt, dostał gorączkę 41 stopni. Pojawiła się wydzielina z nosa (było dość ciepło na dworze-robiły się zaschnięte "strupki" z tej wydzieliny). Koń nadal nie miał apetytu. Oczywiście stał odizolowany od innych koni. Nie am się co zastanawiać nad wezwaniem weta. Dostał zastrzyki - antybiotyk - do mięśniowo i po paru dniach było już ok. Lekarz powiedział, że dobrze że koń był miesiąc wcześniej szczepiony na grypę, bo dzięki temu choroba ta przebiegła bardzo łagodnie. Z drugiej strony wiek konia też ma duże znaczenie. Konie młode ( nie źrebaki) mają większą odporność i można uniknąć poważniejszych efektów tej choroby. Ale nie jest to reguła. Jeśli zauważyliście podobne objawy u swojego konia, w szczególności po odwiedzinach w innej stajni dzwońcie po lekarza. Im szybciej w tym przypadku zadziałacie tym koń będzie mniej cierpiał. Dla zainteresowanych mogę podać nazwę klubu na maila.
Post » Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 19:32 Zobacz profil autora PW
aniadolittle » Pon Kwi 09, 2007 20:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

zozly sa choroba bakteryjna,wywoluje ja Steptoccocus equi-paciorkowiec i bzdura moim zdaniem jest ze szczepienie przeciwko wirusom w tym przypadku grypy moze w jakikolwiek sposob pomoc,bo niby w jaki? no moze tylko taki ze uklad odpornosciwy postawiony jest w stan gotowosci,ale krotko po szczepieniu i szybciej reaguje.
Chorobie sprzyjaja na pewno zle warunki bytowe(srodowisko,pogoda czy innechoroby,do 6mcy przd wystapieniem Zolz). To jst ropne zapalenie sluzowki nosa,gardla i zropienie wezlow chlonnych. Przekazywana jest droga kropelkowa,zakazenia przyranne oraz moze byc przenoszona srodmacicznie.
moze pojawic sie zapalenie spojowek,goraczka,utrata apetytu,wydzielina z nosa od surowiczej po ropna, kaszel i bol ,usznosc-glosny oddech, powiekszenie wezlow chlonnych nawet do ich uszkodzenia.
Oczywiscie kon do izolatki,podawane sa antybiotyki,nawet dozylnie,guzy musza peknac,dopiero po tym nastapi wyzdrowienie,a zatoki mozna plukac preparatami z jodem
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 20:56 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
ViP_Vd » Pon Kwi 09, 2007 21:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ViP_Vd


Stajenny
Dołączył: 28 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 283


Status: Offline

nie wiem co wy o tym myślicie ale u mnie w stadnince robi gotuje się wode z siemiem lnianym i podaje letnie konikowi:) i to po paru albo nawet po miesiącu ustępuje:) no i jesczze jakies tam leki czy masci od weta
Post » Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 21:04 Zobacz profil autora PW
Yadhira » Pon Kwi 09, 2007 21:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1156


Status: Offline

Vip, nie pochrzaniło ci się z meszem przykładowo? Tak odnośnie siemienia? Mesz jest raczej przeciw kolkom a siemię odwszme, ponoć działa na sierść, ale do cholery, w jaki sposób miałoby zwalczyć chorobę ZAKAŹNĄ??
Post » Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 21:13 Zobacz profil autora PW
dorena » Pon Kwi 09, 2007 21:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

hmm. Widzę, że ktoś kwestionuje wiedzę lekarza weterynarii. I to jednego z najlepszych w Polsce. Ale odpowiedź nasunęła się sama. A poza tym to bzdurą jest, że należy doprowadzić do powstania a potem pęknięcia wrzodów. Właściwa wczesna diagnoza powoduje, że do takiego stadium choroby nie dochodzi. Czy widziałaś kiedyś na wlasne oczy chorego na zołzy konia aniudolittle? Bo ja widziałam. I konie z popękanymi wrzodami ledwo słaniały się na nogach. To do takiego stanu chcialabyś doprowadzić swojego konia? To gratuluję. To może inne choroby zaczniemy leczyć jak już koń ledwo żyje? Tak pewien gość z naszej stajni doprowadził konia do rozedmy. Bo tylko troszkę kaszlał. Wnioskuję, że Ty też czekasz do ostatniej chwili. Powodzenia

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 21:51 ]
Można przeczytać na tej stronie trochę na temat tej choroby. http://pl.wikipedia.org/wiki/Zo%C5%82zy
A to jest zdanie z innej strony:
Zołzy-bardzo zaraźliwe. Chorują na nie głównie źrebięta i młodzież. Gdy zołzy nie są w porę leczone, mogą spowodować schorzenia serca, ślepotę, zapalenie płuc lub opłucnej; często śmiertelne.
I co aniudolittle czekamy do samego końca?!
Post » Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 21:43 Zobacz profil autora PW
kacha » Wto Kwi 10, 2007 0:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kacha


Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Sty 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 78


Status: Offline

dorena zaprzeczasz sama sobie, poniewaz najpierw piszesz, ze konie mlode moga uniknąć ciężkich objawów, a potem że chorują źrebięta i młodzież.
ze szczepieniem to tak, jakby zaszczepić na wściekliznę i uniknąć zołzów.
choroba wywołana przez streptokoki (zołzy) niestety dotyczy głównie tych węzłów chłonnych i nie ma innych widocznych z zewnątrz objawów charakterystycznych dla tej choroby, jak właśnie zmiany w żuchwowych węzłach chł. jest to takie centrum dowodzenia dla układu odpornościowego, jesli coś dzieje się w obrębie głowy i górnych dróg oddechowych.....odsyłam do nauki zwanej immunologią, bo widzę że niektórzy nie rozumieją istoty zjawiska.
schorzenia serca i ślepota są reakcją autoimmunologiczną organizmu i jest zależna osobniczo (podobnie jak powikłaniem po anginie może być uszkodzenie zastwek serca czy tez zapalenie kłębuszków nerkowych....dla doreny:) - organizm sam sobie robi "kuku" i nie ma to nic wspólnego z czekaniem do ostatniej chwili)
Post » Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 0:45 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Zołzy

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum