Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Czerwiec 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 968 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » West&Natural » Prawdy i mity czyli czym jest(a czym nie jest) natural....


Napisz nowy temat
jasmina Prawdy i mity czyli czym jest(a czym nie jest) natural.... » Sob Mar 10, 2007 15:02   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Zachęcam też "nienaturalnych" do wypowiadania się


Denerwuje mnie bardzo kiedy myli się pojęcie "naturalnego jeździectwa" z czyms innym, albo westernem, albo "bezstresem kompletnym", itp.
Zwykle tak myslą ludzie ktorzy o naturalu wiedza bardzo mało...
Przykład ostatnio poruszany na forum- kantarek sznurkowy. Owszem, nieprawidlowo użyty jest potężny i mozna nim wyrzadzić wiele szkody, pewnie nektórzy też używają go niepoprawnie ale munsztuk też bywa uzywany niepoprawnie i jakoś nikt nie rpzestaje uważać go za narzędzie komunikacji...

Tak się składa że kantarek sznurkowy powoduje mniejsza niewygode niż wędzidło przy zgięciach bocznych. Nie znaczy to ze wedzidło jest złe! Dobrze używane wędzidło to wspaniałe narzedzie, tylko spora część naturalnych chce przejść najpierw okres "kantarowania" aby wyrobić dobrą komunikacje z koniem bezboleśnie zanim zacznie używać wędzidła do osiągnięcia perfekcji.

Drugi mit to kwestia użycia sily. Niektórzy twierdzą ze natural to brak jakiejkolwiek presji. Nic bardziej błędnego! Konie potrafią być brutalne i wyrzadzać sobie szkody- nie jest to sytuacja codzienna ale czasem się zdarza. Więc dlaczego człowiek ktory chce zachowywać jak koń mialby nie uzywac siły w sytuacji kiedy inny koń by to zrobił? Oczywiście nie znaczy to ze natural jest brutalny, poprostu czasem koń wymaga użycia bardziej zdecydowanych środków.


A czym jest dla mnie natural? Zrozumieniem. I tyle. Oczywiście z wykorzystaniem tego w praktyce! A czym rózni się od klasyki? Sama nie wiem... Zależy co rozumiemy pod klasykąUśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Mar 10, 2007 15:02 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ulala » Sob Mar 10, 2007 15:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2495
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Ja za naturalem nie przepadam ponieważ, jego zwolennicy widza w klasyce samo ZŁOO! Pokazuje język Czytałam parę artykułów o tym, z paroma tezami sie nie zgadzałam (nie wiem np. po cholerę mi zgięcia boczne... ustępowanie od wędzidła czy coś tym stylu? nie rozumiem... ), ale większość rzeczy była dla mnie zupełnie oczywista, nie było to dla mnie nic nowego. Nie rozumiem po co te wszystkie ee zabawy. Myślę, że wiele bardziej konia stresuje niż daje mu przyjemności.
Jedyne co "naturalne" mi się podoba to Nevzerow.
Post » Wysłany: Sob Mar 10, 2007 15:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Bonita24 » Sob Mar 10, 2007 15:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Bonita24


Koniuszy
Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 527


Status: Offline

natural ok,nic do niego nie mam,wrecz przeciwnie-jest pomocny-choc metod Parellego nie stosuje(wole M.Robertsa)
jedynie co mnie denerwuje to,ze niektore osoby tak chca sie "znaturalizowac"+konia tez ze wszytsko co nienaturalne to jest bee
jezdza na oklep bo siodło nienaturalne-a czymze jestesmy my-my na gdzbiecie konia tez jestesmy czyms nienaturalnym ......na wolnosci nikt by mu nie telepał sie po grzbiecie;)

jeszcze kwestia naduzywania kantarków sznurkowych-czyli puszczanie w nim konia na wybieg-od tego jst zwykły kantar-chyba bardziej bezpieczny dla konia(jak łazi po wybiegu bez człowieka)
Post » Wysłany: Sob Mar 10, 2007 15:16 Zobacz profil autora PW
ritka » Sob Mar 10, 2007 15:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2113


Status: Offline

Nie brałam udzialu w żadny kursie, ale w mojej stajni teraz jest dużo westowców i mam okazje przyglądać się pracy sposobem Pata Parelliego. Dla mnie wygląda to jak zwykła tresura i pomarańczowym batem w ręce Puszcza oko. A dodam, że robią to kompetentni ludzie, którzy napewno wiedzą o co chodzi.

Jestem jak najbardziej za natural, bo wiem, jaki efekt może przynieść koniom o zniszczonej psychice, albo pomóc z pracą z młodymi końmi, ale nie przesadzajmy. Natural nie jest zupełnie naturalny, a i ma swoje odchylenia tak samo jak i klasyk Uśmiechnięty

pzdr
Post » Wysłany: Sob Mar 10, 2007 15:37 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
jasmina » Sob Mar 10, 2007 20:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Ulala to ze niektorzy widzą w klasyce zlo to nie moja wina, ja klasycznie nie byłam w stanie rozwiązac niektorych problemów a natural podoba mi się za to ze dobrze tłumaczy- dobra klasyka jest dobra, nie watpię i mozliwe że gdybym odrazu trafiła do dobrej klasycznej szkoły to obyłabym się bez naturalu, ale tak nie było i natural był dla mnie nowością. Dlatego tak mi się spodobał. Teraz jak poznaje dobrą, prawdziwą klasyke to jest ona dla mnie naturalna... A kantar sznurkowy i zgięcie boczne- to tylko kilka metod naturalnych, niektórzy naturalsi jeżdżą na wędzidle od poczatku i konie żyją, wędzidło złe nie jest- o ile nie używa się go źle.
I takie jest moje zdanie.... /a przeciwicy naturalsow? Trudno... Nie zmusze nikogo... Ale to coś więcej niż tresura i ja odczułam ogromną różnice między klasykiem(tym moim dawnym) a obecną sytuacją- i to mi odpowiada.
"Dobra klasyka i natural są bliżej siebie niz niektórym się wydaje"- tak określa to Monika Damec i ma 100% racji...
Post » Wysłany: Sob Mar 10, 2007 20:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Poniara-Inka » Nie Mar 11, 2007 14:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Poniara-Inka



Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 36


Status: Offline

Kolejny mit, który bardzo opornie wlazł mi do głowy. Koniki nie są słodkie i urocze. Małe dziewczynki w stajni zakrakałyby mnie gdybym powiedziała to na forum stajni. No bo jak to, konik nie jest w stanie nikogo skrzywdzić. A właśnie, że jest. Trudno było mi pojąć, że inka czasem potrafi być wredna. Dzisiaj mam pokaleczoną rękę (brak używania rękawiczek wyszedł mi bokiem), bo inka chciała się zerwać z liny i obtarłam sobie rękę. Jak jest wkurzona potrafi mnie ugryźć z pełną perfidią.
I kolejna rzecz to agresja a stanowczość i 4 faza. Przyznaje bałam się używać 4 fazy. Uważałam, że ja przecież nie mogę uderzyć inki. I tak rosła pozycja Inki, która potrafiła mnie ugryźć i odgonić, kierowała mną jak chciała. Teraz przestałam się bać 4 fazy. Kiedy trzeba stosuje ją i jest o niebo lepiej. Z koniem nie możemy dogadać się słowami więc musimy dogadać się czynami. Jeśli konie w swoim jeżyku używają kopnięć, to dlaczego my mamy postępować wbrew naturze.
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 14:28 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
fanelia » Nie Mar 11, 2007 15:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Zgadzam się z wiekszoscia Was tutaj Uśmiechnięty Nie uczylam sie w dobrych szkolkach, wiem ze wielu rzeczy nauczono mnie źle i niepotrzebnie. Dopiero po spotkaniu z naturalem zaczelam zastanawiać się nad tym, co robię źle, jak to wplywa na moja komunikacje z koniem, a raczej jej brak i co moge poprawic... Dopiero natural otworzyl mi furtke do zrozumienia siebie i konia (napisze wiecej cos pozniej, bo goscie mi sie zwalili Pokazuje język )
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 15:25 Zobacz profil autora PW
marlin1990 » Nie Mar 11, 2007 15:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

marlin1990


Stajenny
Dołączył: 29 Gru 2006
Posty: 303
Skąd: Lubin

Status: Offline

Moim zdanie natural jest taką samą jak każda inna szkoła jazdy i tak jak każda inna może krzywdzić konia, ale jej podstawowym zadaniem jest porozumienie ze zwierzakiem. Nie rozumiem ludzi, którzy stosują naturala i twierdzą, że wszystko inne jest dla konia złe i nie naturalne, a czy zamknięcie w boksie i dosiadający go człowiek są naturalne? Nie wydaje mi się! Osobiście jeżdżę klasycznie, ale podobają mi się niektóre metody z naturala i w miarę możliwościu usiłuję coś przejąć, może "naturalni" też powinni się otworzyć na inne szkoły jazdy?
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 15:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Nie Mar 11, 2007 15:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

natural nie krzywdzi konia nigdy- chyba ze każde uzycie siły nazywasz krzywdzeniem... Jeżeli ktoś mówi ze jest "naturals" a konia krzywdzi to naturalsem nie jest.... Może ktoś powie to samo o klasyku- zgodze się jeśli nazwiemy klasykom tylko to co dobre, to co niesie tradycja jexdziecka itp.


co do fazy 4- poniaro- 100% racji! Tylko z tą fazą trzeba naprawde ostrożnie(zwłaszcza jeśli ktoś tak jak ja ma "predyspozycje" do popadania w emocje i nadużywania wtedy fazy 4). Najważniejsze to wyczuć kiedy koń nie moze czegoś wykonac i pomóc mu w tym, a kiedy koń nie chce czegoś wykonac i pokazać mu że to jest wygodniejsze:)
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 15:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Dakarella » Nie Mar 11, 2007 16:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2719
Skąd: Poznań

Status: Offline

jasmina napisał(a):
natural nie krzywdzi konia nigdy


Sam natural nie. Jak już ktoś wyżej napisał jest szkołą jazdy, taką samą jak wiele innych.
Nie podoba mi się wyłącznie to, że stał się taki rozpowszechniony i dla wszystkich. W klasyku rekreant nie śmiga po miesiącu na munsztuku, a ludzie zafascynowani naturalem bardzo często po przeczytaniu książki Robertsa czują się wielkimi znawcami i trenerami.
Nie zrozumcie mnie źle, bo nie chcę nikogo urazić. Tak się jednak składa, że znam osoby, które w ten sposób postępują, bo to co pisze Monthy wydaje im się takie proste i oczywiste. Idzie taki ktoś do sklepu, kupuje sznurkowy kantar, pomarańczowy bat i już czuje się kimś. Czuje się lepszy od wszystkich klasyków, którzy nagle w jego mniemaniu o więzi z koniem nie mają pojęcia...
Niestety widziałam też konie, po takim "naturalnym szkoleniu", histerycznie reagujące na bat, a często nawet na obecność człowieka. I nie był to jeden przypadek.
Podkreślam, natural jest świetną sprawą jeżeli praktykują go ludzie rozsądni i doświadczeni, a nie każdy, kto przeczytał książkę...
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 16:14 Zobacz profil autora PW
fanelia » Nie Mar 11, 2007 17:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Popieram Dakarellę Uśmiechnięty szczerze mowiac tez mam tendencje do popadania w samozachwyt po przerobieniu jakiejś książki, ale potem zawsze rzeczywistość pokazuje wszystkie błędy i zniża mnie do poziomu robaka w prochu Puszcza oko Bardzo wesoły Slusznie to Dakarello zauważylasz, ze naturalsem nie staje się po rozpoczeciu stosowania tych technik, tylko po wielu, wielu latach... Moim zdaniem niekompetentni ludzie, o ktorych mówisz, robia o wiele wiecej zlego niz myslą... zreszta kazdy niedoswiadczony jezdziec Puszcza oko Dlatego tak wazna jest praktyka - i mysle, ze to bardzo wielu ludzi od naturalu odciąga, poniewaz widzą te ciagle zabawy z ziemi, czesto przed kazdą jazdą i myslą- nie to nie dla mnie, nie mam tyle czasu, tyle cierpliwości, konsekwencji, wytrwalosci... Znam takich ludzi, ktorzy chcieliby zająć się naturalem, ale myslą, że wystarczy jeden czy dwa kursy i będzie dobrze, a na codzien nie mogą się do tego zabrać...
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 17:32 Zobacz profil autora PW
jasmina » Nie Mar 11, 2007 18:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

dekarella ale to nie jest wina samej metody tylko niewłasciwej interpretacji- wtedy to już naturalne nie jest... Cionajmniej ja tak to widze. Jak dla mnie dobre wydanie klasyku jest godne polecenia- ale wole inną droge, mianowicie SNH:) Dlaczego? Może dlatego ze odrazu nie miałam dobrego nauczyciela(klasycznego)...

Wiem doskonale o czym mówisz, i popieram cię tylko jak już pisałam- taki udawany natural to już nie natural.... mimo że ktoś naczytał się czegośtam....

Fanalia co do tego "jeden czy dwa kursy..." widzialam konie po 1 kursie i jeźdźców- zmi8enili się nie do poznania! ale zaangażowali się w to i naprawde ćwiczyli:)
A na kursie L1 byl gostek co wszystko olewał, on popristu nie chcial się uczyć. I co? Czy to ze wydal kupe kasy mu coś dało?
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 18:16 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Dakarella » Nie Mar 11, 2007 19:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2719
Skąd: Poznań

Status: Offline

Jasmina, czy ja powiedziałam, zę to wina metody? Do samej metody zupełnie nic nie mam, chociąz jej nie stosuję. Nawet w jeździe klasycznej odnajdujemy jednak naturalne elementy.
Chodziło mi tylko o to, żeby nie popadać w skrajności i, jak napisała Fanelia w "samozachwyt". Dobrze, że coraz więcej ludzi rozumie w czym rzecz.
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 19:18 Zobacz profil autora PW
jasmina » Nie Mar 11, 2007 19:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Dakarella taka skrajność towarzyszy zwykle początkującym naturalsom, oni na początku gubią się troche i buntują przeciwko wszystkiemu co "nienaturalne". Ja tez to przerabiałam ale w ramach szeroko pojętej edukacji zrozumiałam błąd i otworzyłam się na to co inne.

Moim zdaniem bez elementow naturalu takich jak zaufanie, respekt itp, nie ma mowy o tym żeby stworzyć z koniem rpawdziwą więź, wspólprace itp.
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 19:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Dakarella » Nie Mar 11, 2007 19:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2719
Skąd: Poznań

Status: Offline


jasmina napisał(a):
Moim zdaniem bez elementow naturalu takich jak zaufanie, respekt itp, nie ma mowy o tym żeby stworzyć z koniem rpawdziwą więź, wspólprace itp.


Owszem, masz sporo racji. Poza tym każdy, kto chce być dobrym jeźdźcem musi wiedzieć, co to respekt i zaufanie, oraz więź z koniem. Niezależnie od tego, czy jest klasykiem, czy naturalsem.

Pisałam właśnie o tych początkjących naturalsach, którzy przekonani są, że ganiać konia po round penie i kazać mu robić różne rzeczy z ziemi jest sprawą śmiesznie łatwą.
Monthy Roberts stworzył swoistą biblię koniarzy, ale jej znajomość nie wystarczy do natychmiastowego osiągnięcia cudów. Praca, przede wszystkim praca. Tak samo jak w klasyce...
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Nie Mar 11, 2007 19:31 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » Prawdy i mity czyli czym jest(a czym nie jest) natural....

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum