Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1033 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » West&Natural » Prawdy i mity czyli czym jest(a czym nie jest) natural....


Napisz nowy temat
Chestnut_Stalion » Pon Kwi 11, 2011 16:56   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline


To jest to co mi się głównie u Nevzorova nie podoba, każdy świadomy jeździec wie, że koń to zwierze stadne. Sylwikk napisz co ci się nie podoba u Montiego (bo jestem ciekawa), odnośnie Parelliego to ja głównie nie jestem pewna 4 fazy, nie do końca ją czuję i nie wierzę, że człowiek zawsze jest w stanie przewidzieć kiedy jego koń go dominuje, a kiedy wynika to ze złej interpretacji bądź przekazu człowieka. A co do tego czy klasycy mogą też jeździć naturalnie, przecież wszyscy jesteśmy "klasykami" każdy z nas czerpie z tego dorobku, więc to rozgraniczenie na jeźdźców naturalnych i nienaturalnych jest sztuczne i niepotrzebnie dzieli jeźdźców, ale każdy oświecony rozumie, że ten podział tak na prawdę nie istnieje.
Post » Wysłany: Pon Kwi 11, 2011 16:56 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Pon Kwi 11, 2011 19:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1997
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

A coś Ci się u niego podoba, jeśli to, co uzyskuje z końmi wynika z tej izolacji? Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Kwi 11, 2011 19:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email
sylwikk » Pon Kwi 11, 2011 23:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 1265
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Monty niby jest delikatny a dla mnie juz sam jego kantar smierdzi i jakby nie patrzeć dobrze założony oddziałowuje na delikatne punkty na końskim pysku. kolejne dziwaczne metody z podwiązywaniem nogi do góry jak nie może dojść zz koniem do ładu... aalbo sie z koniem dogadujemy albo go zmuszamy
Post » Wysłany: Pon Kwi 11, 2011 23:31 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Pon Kwi 11, 2011 23:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 1265
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Dodam ze sama bawie sie z małym metodą Parelliego poki co mamy opanowanego jeża, zabawa w prowadzenie jest dla nas troszke abstrakcją wiec przechodzimy do yo-yo i to nawet idzie i widac ze małemu dobrze robi jak miałam straszne problemy ze spacerami z nim to teraz chodzi w miare grzecznie (chyba ze młodzieńcza werwa unosi zad) nie mówiąc juz ogólnie o zachowaniu względem mnie
Post » Wysłany: Pon Kwi 11, 2011 23:36 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Wto Kwi 12, 2011 5:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1997
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Przecież kantar sznurkowy dobrze założony również ma oddziaływać na czułe miejsca. Przede wszystkim chodzi chyba o dwa węzły na nosie.
Post » Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 5:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Zulencja » Wto Kwi 12, 2011 6:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1677
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Kantary sznurkowe, hackamore i inne ogłowia bezwędzidłowe- wszystkie działają na podobnej zasadzie co kantar Dually.

A co do podnoszenia nóg to według mojej skromnej wiedzy (bo nie siedzę zbyt głęboko w naturalu) stosuje to również Mark Rashid czy dr Miller. Nie widzę w tej metodzie nic złeg, jeżeli się wie, co się chce osiągnąc.

Przecież natural to nie jest ciągłe chwalenie konia i bycie dla niego delikatnym.
Post » Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 6:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Wto Kwi 12, 2011 16:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Z resztą Parelli też zastosował to (podwiązywanie nogi) na jednym pokazie który mu nie wyszedł. Nie możemy przechodzić w fanatyzm i ślepo wierzyć ludziom którzy osiągają fajne rzeczy z końmi, nieważne czy to skoczkowie, ujeżdżeniowcy, wielbiciele NH itd. Zawsze musimy trzeźwo myśleć i wybierać z tych wszystkich metod szkoleniowych czegoś dla siebie i musimy się zawsze przyjrzeć czy to się zgadza z naszymi przekonaniami i wartościami, a co najważniejsze starać się kierować dobrem konia oraz panować nad emocjami.
Post » Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 16:33 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Wto Kwi 12, 2011 21:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 1265
Skąd: Warszawa

Status: Offline

dla mnie wiazanie nogi nie jest metoda tylko łamaniem. Dodam ze sama bym chyba na zawał zeszła gdyby ktos cos takiego praktykował na moim koniu;/
Post » Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 21:42 Zobacz profil autora PW
Alex_ldz » Sob Kwi 16, 2011 21:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alex_ldz



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 17
Skąd: Słubice

Status: Offline

ja słyszałam, od osoby, która była niegdyś (okolo 7lat temu) na pokazie, że Parelli okladał konia varrot stickiem po głowie. Koń podobno był przerazony.
Tak, więc mistrz Parelli miał niejeden nieudany pokaz.. Puszcza oko

On przede wszystkim robi wielki biznes. Są lepsi od niego, a mniej znani, jak np wspomnieny już przeze mnie Aleksander Nevzorov, Clémence Faivre, Linda Kohanov etc.


Podwiązanie nogi konia jesr według mnie ostatecznością, ostatnią szansą dla konia na którego nic innego nie zadziałało, ale żeby tak od tego zaczynać.. ? to bestialstwo nastawione na szybki efekt Puszcza oko

pozdrawiam
Post » Wysłany: Sob Kwi 16, 2011 21:39 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Nie Kwi 17, 2011 8:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1997
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Alex,
czyli uważasz, że izolacja koni (Nevzorov), to dobre rozwiązanie?
Post » Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 8:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Nie Kwi 17, 2011 13:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Alex jakbym znalazła artykuł który czytałam o Nevzorovie przestałby być dla Ciebie autorytetem, to jest fanatyk, który bezwzględnie dąży do uzyskania celu, bez użycia siły, ale na pewno nie ma to za dużo wspólnego z naturalnymi potrzebami konia.
Post » Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 13:16 Zobacz profil autora PW
Alex_ldz » Pon Kwi 18, 2011 10:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alex_ldz



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 17
Skąd: Słubice

Status: Offline

Artykuły często przeinaczają prawdę.
Izolację konia stosuje się powszechnie w jeździectwie sportowym i jakoś jest to powszechnie akceptowane.

Powiem tak - gdy pracuje się z koniem trzeba go na jakiś czas odizolowac od innych koni, żeby mógł się skupić wyłącznie na nas. Nie twierdze przez to, iż nie powinien chodzić z innymi końmi na padok i spędzac z nimi wolnego czasu.

Wiem natomiast, że moja kolezanka z sukcesem stosuje metody Nevzorova a wcale swojego konia nie izoluje Puszcza oko
Ktoż mnie pytał, czy ona jeździ, otóż zdarza jej się Uśmiechnięty Ale skupia się przede wszystkim na pracy z ziemii. Jej kon to arab, ktorego ma od źrebaka i układała go na ogłowiu bezwędzidłowym, a mimo to chodzi pięknie zebrany, zna chody boczne,stęp i kłus hiszpański, umie się ukłonić i stanąć dęba - wszystko zarówno z siodła jak i z ziemii.
Ta dziewczyna jeździ moze łącznie 2 godziny w tygodniu, a widzi się i bawi z ziemii z koniem codziennie.

Chesnut_Stalion prawdopodobnie, gdybyś dowiedziała sie całej prawdy o Parellim lub Montym Robertsie też byś zaczęła o nich gorzej myśleć. Nikt nie jest nieskazitelny, każdy ma swoje wady i zalety. Powtarzam to, co pisałam już wczesniej - sztuką jest umiejętmnie połączyć różne metody by dojść do porozumienia z własnym koniem.

Nevzorov budzi b. dużo kontrowersji, pewnie dlatego, ze nie jest aż taki popularny oraz dlatego ze wcale nie chce taki być - stąd opinie, ze prowadzi "sektę" Puszcza oko
Są jednak takze inni ludzie, którzy jeżdżą wyłącznie bez wędzidła. Np, mój mistrz Honza Blaha, a jest on uczniem Parellego Uśmiechnięty


pozdrawiam.
Alex
Post » Wysłany: Pon Kwi 18, 2011 10:18 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Pon Kwi 18, 2011 18:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Alex nie przeinaczaj, nie wiem czy doczytałaś, ale pisałam chyba wyraźnie, że ja uznaje tylko częściowe wykorzystanie metod Pata i Montiego i znajduje w nich też negatywne aspekty. A co do izolacji, to nie podzielam twojego zdania i nie znam w "klasyce", celowo zastosowanej izolacji. Raczej dąży się do tego aby koń świetnie współgrał z ludźmi, ale i innymi zwierzętami (konie podczas pracy na maneżu etc.). A co do wędzidła, to kantarem sznurkowym i ogłowiem działającym na kości też można zrobić krzywdę, więc słowo "naturalnie" w tych przypadkach jest bardzo względne. To tyle ode mnie.
Post » Wysłany: Pon Kwi 18, 2011 18:19 Zobacz profil autora PW
Alex_ldz » Pon Kwi 18, 2011 22:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alex_ldz



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 17
Skąd: Słubice

Status: Offline

Nie bulwersuj sie. Przepraszam. Na początku nazwałaś mnei fanatyczka, więc też jestem trochę przewrażliwiona Puszcza oko
jak się chce to krzywdę można zrobić zawsze.
Co do wędzidła to po prostu uważam, ze jeżeli można jeździć bez niego i osiągnąć sukces, to po co go ozywać? chyba tylko dla wygody jeźdźca.

Zależy, co nazywamy izolacją. Trening w odosobnieniu - tak, popieram. Całkowite odosobnienie konia - nie!

pozdrawiam.
Alex
Post » Wysłany: Pon Kwi 18, 2011 22:03 Zobacz profil autora PW
Alex_ldz » Pon Kwi 18, 2011 22:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alex_ldz



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 17
Skąd: Słubice

Status: Offline


Prosze, nie bulwersuj sie. Przepraszam. Na początku zostalam uznana za fanatyczke, więc też jestem trochę przewrażliwiona Puszcza oko
jak się chce to krzywdę można zrobić zawsze.
Co do wędzidła to po prostu uważam, ze jeżeli można jeździć bez niego i osiągnąć sukces, to po co go ozywać? chyba tylko dla wygody jeźdźca.

Zależy, co nazywamy izolacją. Trening w odosobnieniu - tak, popieram. Całkowite odosobnienie konia - nie!

pozdrawiam.
Alex

P.S: chciałabym jeszcze dodać, że nie z każdym koniem można od razu bez wędzidła - jeśli to źrebak to spoko, nie mam większych trudności. Ale jeśli to np. młody ogier albo koń znieczulony na dosiad to rozumiem zastosowanie wędzidła.
Chciałam żeby ta dyskusja się rozwinęła i bardzo chciałam poznać wasze opinie, może nie potrzebnie pisałam o swoich osobistych poglądach nt. wedzidła, ale ine miały one nikogo zranic ani zdenerwowac.
Post » Wysłany: Pon Kwi 18, 2011 22:04 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » Prawdy i mity czyli czym jest(a czym nie jest) natural....

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum