Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| ivienna |
Sposoby na samochody...
» Pon Lut 07, 2005 20:55   |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Czy znacie jakieś sposoby na przyzwyczajenie konia do samochodów?? Nie mam na myśli tego, aby koń chodził w szczycie w samym środku centrum miasta ale aby spokojnie przechodził przez jezdnię jednopasmową. Dodam że chodzi o konia 4-letniego. Przyzwyczajanie go poprzez popmoc starszego, doświadczonego konia nie wchodzi w grę. Aha i najbardziej boi się białych maluchów Nie muszę chyba tłumaczyć co się dzieje kiedy chcę przejść przez ulice...? Dziekuję za odp
|
» Wysłany: Pon Lut 07, 2005 20:55
|
| ivienna |
» Pon Lut 07, 2005 21:36     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
A jeśli będę chciała pojechać sama? to co? wezme bergenie na kantar i będę ją wlec za sobą?
|
» Wysłany: Pon Lut 07, 2005 21:36
|
| Visenna |
» Wto Lut 08, 2005 11:53     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Tylko nie zapomniej jej wrotki na nogi podczepic
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Lut 08, 2005 11:53
|
| Agniecha |
» Nie Kwi 03, 2005 21:32     |

Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 20
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Może przyzwyczajać do samochodu stojącego a następnie jeżdżącego na terenie ośrodka? najpierw wiadro marchewek na maskę i jedziesz
Przypominam jeszcze że to nie zależy tylko od nas, ale też od kierowców. Jeżdżąc co tydzień z jednej miejscowości do drugiej przez centrum miasteczka, przy targu i przez duże tory z budką dróżniczą, zaporami i migającymi światełkami to nie wielkie pociągi, masa ludzi i zapory były problemem ale kierowcy-idioci: trąbienie, bliskie podjeżdżanie, ruszanie z piskiem opon w celu "uatrakcyjnienia" życia miasteczka. Sporo było też naprawdę kulturalnych i pomocnych, ale niektórzy naprawdę byli pozbawieni wyobraźni.
A dla koni najfajniejsze było przeskakiwanie przez tory...naprawde super zabawa...szkoda tylko że nie dla jeźdźców
|
» Wysłany: Nie Kwi 03, 2005 21:32
|
| ivienna |
» Nie Kwi 03, 2005 22:10     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
No niestety to nie jest ośrodek tylko stajnia przy domu, z prowizoryczna ujezdzalnia. Samochodem raczej tam nie wjade ( chyba ze kupie sobie terenowe cudo ) Poza tym na tej klaczce takie sobie samochodziki nie robia wrazenia (tymbardziej w miejscu gdzie czuje sie bezpiecznie- na własnym padoku, gdzie codziennie biega) Myśle ze problem tkwi gdzie indziej ale z tym już musze sobie sama poradzic... Chodzi o zaufanie.
Co do samochodów to u nas nie ma aż takich ekscesów ale Bryzie do wpadniecia w szał ucieczki wystarczy zbyt szybko jadące auto ( i głóśne )
Jednak zdaża sie ze ludzie widząc konia przechodacego przez jezdnie, zamiast zwolnić - przyśpieszaja. Nie chcą widzieć? Czy to zazdrość? A może boją sie że jadące z tyłu dzieci też zapragną "na koniki". Dobija mnie to i naprawde trzeba bardzo uważać. Gdyby ludzie zachowywali sie mądrze, nie bałabym sie reakcji konia na pojazdy a tak, to kiedy ja sie denerwuje, to i konia ogarnia panika. Błędne koło
|
» Wysłany: Nie Kwi 03, 2005 22:10
|
| Huculka |
» Wto Kwi 05, 2005 19:28     |

Dołączył: 05 Kwi 2005
Posty: 2
Status: Offline
|
Ja poprostu przyzwyczajałam moje konie po przez chodzenie w tereny z innymi doświadczonymi końmi i jechanie poprostu po drodze, a od czasu do czasu mijał nas jakiś samochów i było cool
_____________
Oczywiście nie była to bardzo ruchliwa droga, tylko droga wiejska, ale nie polna...
|
» Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 19:28
|
| darek_1809 |
» Sro Kwi 06, 2005 9:24     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 65
Status: Offline
|
Proponuję przyzwyczajanie do wszystkiego związanego z drogą robić na kantarku. Jak zauważyłem większość siedzi na koniu i z tej pozycji stara się nad nim panować, ja robię to z ziemi i mam odczucie że to jest lepsza metoda, konie zachowują się spokojniej.
|
» Wysłany: Sro Kwi 06, 2005 9:24
|
| Agniecha |
» Sro Kwi 06, 2005 22:39     |

Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 20
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
tyle że nie wiadomo na ile kantarek na drodze pomoże......
|
» Wysłany: Sro Kwi 06, 2005 22:39
|
| ivienna |
» Czw Kwi 07, 2005 9:41     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Ten koń z kantarka nic sobie nie robi... Zawsze jak mam przejsc przez droge to zsiadam i prowadze konia w rece. To jednak wyglada koszmarnie bo za kazdym razem kiedy przejezdza auto, kobyła rzuca sie, stara sie wyrwac, staje deby itp. Zastanawiam sie jednak nad tym aby codziennie brac ja na trezelke i tuz przy drodze ja lonzowac. Jakos tego nie widze ale musze sprobowac...
|
» Wysłany: Czw Kwi 07, 2005 9:41
|
| Iska |
» Pon Kwi 25, 2005 19:17     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin
Status: Offline
|
A moze sprobuj siedziec wsiodle podcvzas gdy druga osoba(nazwijmy ja Ziutek) bedzie przymac konisia na kantarze, Ziutek prowadzi konisia a ty sobie siedzisz na luzaka. A gdyby konis nie przestraszyl i Ziutek nie bylby w stanie uspokoic konisia wtedy ty w razie czegos masz nad nim panowanie z gory (chodzi mi oto ze gdyby sie Ziutkowi wyrwal to nawet jesli by uciec chcial to moze uda ci sie go opanowac z gory)
Nie zamotalam za bardzo??
|
» Wysłany: Pon Kwi 25, 2005 19:17
|
| Iska |
» Pon Kwi 25, 2005 19:20     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin
Status: Offline
|
To moze zadzialac ale nie musi. Ja tak robilam, papcio konisia prowadzil a ja jakby cos robilam asekuracje z gory i dobrze bylo, chociaz moj konis tez wielkiego problemu z ruchem ulicznym nie mial
|
» Wysłany: Pon Kwi 25, 2005 19:20
|
| Visenna |
» Pon Kwi 25, 2005 20:26     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Ivie: nie wiem czy ziutek sie zgodzi Ci pomagac tak za friko!
Iska: trafilas, akurat mamy takiego kolege "Ziutka"...
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Pon Kwi 25, 2005 20:26
|
| Mada |
» Wto Kwi 26, 2005 12:06   |

Dołączył: 15 Kwi 2005
Posty: 3
Status: Offline
|
hej!!!1
może twój koniik poprostu boi sie odglosów jakie wydaje silnik malucha? znam konia, który boi sie otwartego bagaznika samochodu ,ale nie boi sie samochodu w ruchu. Twoj konik z tego co przeczytalam jest mlody(4 latka) wiec napewno da sie odzwyczaic go złych nawyków. Może naprawde powinnas zsiasć z niej podczas przechodzenia przez droge, mówić do niej spokojnie gdy sie boi, głaskac ją, aby sie chociaz troszke uspokoiła. Myśle , że dasz rade jak jeszcze troszke poprubujesz. Powodzenia
|
» Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 12:06
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum