Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| ivienna |
Czym do stajni???
» Pią Lut 11, 2005 19:12   |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Ciekawa jestem czym jeździcie do swoich koników... Ja najczęściej PKSem chociaż do stajni nie mam tak daleko (jakieś 20 min drogi) Dzisiaj stał sie cud ponieważ zmienili stare rupcie na śliczne, nowiutkie,cieplutkie, niskopodłogowe autobuski. A wy czym dojezdzacie?
|
» Wysłany: Pią Lut 11, 2005 19:12
|
| Caballo |
» Pią Lut 11, 2005 19:20     |

Dołączył: 06 Lis 2004
Posty: 37
Skąd: Katowice
Status: Offline
|
Zimą również autobus (również nowiutki ), latem rower, jako że do stajni mam dosyć blisko, rowerkiem właśnie to góra 20 minut.
Łąka na niebie się kończy, a ja tańczę, tańczę na słońcu,
Słowo, na które czekałem padło z ust Twoich w końcu.
Tańczę, ja tańczę na łące, bo przecież łąka to słońce...
Mądrze świat został stworzony, dzięki Ci za to Ojcze!
|
» Wysłany: Pią Lut 11, 2005 19:20
|
| Rozi |
» Pią Lut 11, 2005 20:25     |

Stajenny
Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 301
Skąd: jelenia góra
Status: Offline
|
ja zwykle na piechotkę (idę 'aż' 1-2 minutki) chyba że jadę do innej stadninki, to wtedy autobusikiem, z dwoma przesiadkami pozdro
|
» Wysłany: Pią Lut 11, 2005 20:25
|
| Kozica |
» Pią Lut 11, 2005 22:00     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 467
Skąd: Przasnysz
Status: Offline
|
ja na wiosne, lato, jesień - czasami rowerkiem, mam coś około 0,5 h drogi, a tak to najczesciej jeżdże samochodzikiem z tatą no ale zdażało się, że instrukotr po mnie wpadał czasami jeżdże samochodem z takim panem, który też jeździ w tej stajni...
"Dobry trener słyszy, gdy koń do niego mówi. Wielki trener słyszy nawet jego szept. " M. Roberts
|
» Wysłany: Pią Lut 11, 2005 22:00
|
| xPatryk |
» Pią Lut 11, 2005 23:05     |

Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4 Posty: 2681
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
ja najczęściej dojeżdżam autobusem (jeśli wracam ze szkoły, to tylko 3-ema, jeśli jade z domku, to 2.5 km/piechotka i 2 autobusami ale jak jest ładna pogoda w lecie, to rowerkiem
|
» Wysłany: Pią Lut 11, 2005 23:05
|
| Trinity |
» Sob Lut 12, 2005 13:08     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
a ja w tej chwili 37km samochodem niestety . Autobus tam nie dojeżdża żaden. no ale jestem w tej stajni tylko do końca zimy, a potem PKS lub też samochód. Ale PKS to jak jade z miasta, bo w mojej miejscowości nie ma żadnych środków komunikacji miejskiej ani podmiejskiej prócz własnych nóżek, rowerka, samochodu tudzież innych takich...
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Sob Lut 12, 2005 13:08
|
| mirage |
» Nie Lut 13, 2005 1:35     |

Dołączył: 25 Gru 2004
Posty: 14
Skąd: Wawa / Kraków
Status: Offline
|
Ja mam 2 opcje: autobusik*2 lub tramwaj+autobus.Jak jeszcze w Krakowie mieszkałam i miałam swój rower w zasięgu, to chętnie się na niego przesiadaąłm w miarę warunków atmosferycznych (tam było ok 25 minut drogi do stajni).
|
» Wysłany: Nie Lut 13, 2005 1:35
|
| sue |
» Wto Mar 01, 2005 20:54     |

Stajenny
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 330
Status: Offline
|
oo szczesciaze ja mam do stajni 1,2 h autobusem + 3 km piechotka co na to powiecie??
(wczesniej mialam 40 mn + 1 km ale ta stajnia byla tak tragiczna ze szybko zrezygnowalam )
czasem rodzice sie zlituja to mnie podwioza... no i oczywiscie czesto licze na kolezanki... :>
To wszystko zależy od ciebie - za co i kogo będziesz umierał
Pamiętaj jednak abyś nie strzelał
adam nofel
lifney she hu shokea
bitfila ktana
chotech et hadmam
|
» Wysłany: Wto Mar 01, 2005 20:54
|
| agatka |
» Wto Mar 01, 2005 22:03     |

Dołączył: 30 Sie 2004
Posty: 7
Status: Offline
|
ja autobusem(pięknym, czystym, nowiutkim i ciepłym)mam ok.15km z 2 przesiadkami, a czasami w lato biegam to jakieś pół godziny(góra 45 minut), albo na rowerku to około 30 minut. Samochodu jeszcze nie mam (jeszcze 2-3 lata)ogólnie narzekam na swoją drogę na stadninę
|
» Wysłany: Wto Mar 01, 2005 22:03
|
| konsti |
» Wto Mar 01, 2005 22:45     |

Stajenny
Dołączył: 15 Lut 2004
Posty: 345
Skąd: Waszafka & Siedlce
Status: Offline
|
Ja zazwyczaj samochodzikiem, moi rodzice o dziwo jeszcze się nie zbuntowali...
Jak jest cieplutko to czasami rowerkiem...
a ogólnie przez ok 0,5 roku w tamtym roku jeździłam sobie z instruktorem bo miał mnie po drodze tylko już go tam nie ma
|
» Wysłany: Wto Mar 01, 2005 22:45
|
| carinna |
» Wto Mar 01, 2005 23:29     |

Dołączył: 24 Lut 2005
Posty: 6
Skąd: Piotrków Tryb.
Status: Offline
|
hmmmm jak tak czytam to stwierdzam, ze ja mam nie najgorzej. Jakies 40 min. minibusem, wprawdzie malo wygodny srodek lokomocji ale przeciez jedzie. Dojezdza prawie pod stajnie z przystanku to jakies pół minuty drogi wiec jest całkiem przyjemny dojazd. Rowerem bym nie ryzykowała, bo droga nie ma w niektorych miejscach pobocza Ale czego sie nie robi dla koników
"Chcesz koniowi spojrzeć w oczy? Pierw spójrz mu w serce"
|
» Wysłany: Wto Mar 01, 2005 23:29
|
| ivienna |
» Nie Mar 06, 2005 21:51     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Hmmm co do autobusów to dzisiaj widzialam cos niezlego. Siedze sobie w pks-ie na konie i czekam az odjedzie (to petla) NAgle wchodzi dziewczyna i pyta kierowce czy zdazy jeszcze isc po bilet do kiosku. Powiedzial ze zdazy. Nie mija minuta a kierowca odpala autobus i rusza...nie czekajac na dziewczyne. Jakas babka powiedziala mu ze tamta dziewczyna nie wrocila jeszcze a on wzruszyl ramionami i nawet nie spojrzal. MAsakra. nalezy dodoac ze dzisiaj jest niedziela (autobusy jezdza co godzine) i bez przerwy pada snieg. Brrr
Juz pod koniec przyszlego tygodnia stane sie posiadaczka malego, slicznego, poczciwego autka wiec moje perypetie z autobusami mina bezpowrotnie (chyba ze autko odmowi posluszenstwa co jest wysoce prawdopodobne zwazywszy na wiek wehikulu )
|
» Wysłany: Nie Mar 06, 2005 21:51
|
| Kozica |
» Pon Mar 07, 2005 19:22     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 467
Skąd: Przasnysz
Status: Offline
|
no no a co to za kon mechaniczny? hihi ja mam za sobą odbyte może ze 3 jazdy... pierwsza to automatem - mercedesem... a instruował mnie instruktor... jeździectwa of course heh a prawko najbliżej w grudniu... to jest wada, tego iż urodziło się na koniec roku...
PS do sajni kiedyś zdazyło mi się jechac autobusikiem do koleżanki, i od niej 2 km piechotką do stajni... niestety ona już nie jeździ konno.... a szkoda..
"Dobry trener słyszy, gdy koń do niego mówi. Wielki trener słyszy nawet jego szept. " M. Roberts
|
» Wysłany: Pon Mar 07, 2005 19:22
|
| Trinity |
» Wto Mar 08, 2005 12:42     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Ja prawko będę robić w maju, już nie mogę się doczekać! ale na własnego mechanicznego konika na razie nie mam co liczyć może czasem mama swojego mi pożyczy, ale własnego będę miała pewnie dopiero po studiach...
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Wto Mar 08, 2005 12:42
|
| ivienna |
» Wto Mar 08, 2005 14:57     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
To jest 20-letni volkswagen POLO alias OKRUTNY ŻBIK Nie mówi sie jade autem tylko jade Żbikiem. Auto z duszą... Uwielbiam je
|
» Wysłany: Wto Mar 08, 2005 14:57
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum