Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| bujda |
Elegancko na koniu - szpan?
» Pią Mar 23, 2007 15:29   |

Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 460
Skąd: Jaworzno
Status: Offline
|
Niedawno przyjrzałam się dokładniej ludziom przyjeżdżającym do mojej stajni i zauważyłam, że większość jeździ w jak najgorszych rzeczach, którym już nic nie może zaszkodzić (błoto, kurz itp.). Kiedyś nie zwracałam na to większej uwagi, ale teraz sama staram się zawsze na koniu wyglądać schludnie, czysto, ale i elegancko.
Aż nóż się w kieszeni otwiera, gdy ktoś jeździ na brudnym koniu z brudnym rzędem, w podartych portkach, brudnych butach i ponaciąganej bluzce.
Czy wy też zwracacie uwagę na to, aby dobrze prezentować się na koniu? Ja wychodzę z założenia, że skoro nie jestem mistrzem w jeździectwie (jeżdżę rekreacyjnie, ale dobrze mi z tym ) to przynajmniej jakoś wyglądam.
Is there a soulmate for everyone..?
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 15:29
|
| Cherry |
» Pią Mar 23, 2007 15:30     |


Jeździec
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 1260
Skąd: inąd.
Status: Offline
|
u mnie często jest tak,że mam błoto na butach...ale to dlatego,że mam daleko do ujeżdżalni i prowadzę konia przez błoto ;/
Przeprowadzka na Forum-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać.
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 15:30
|
| bujda |
» Pią Mar 23, 2007 15:37     |

Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 460
Skąd: Jaworzno
Status: Offline
|
Cherry, ale to jest oczywiste, że przebywając z koniem, robiąc koło niego, nie da się być wiecznie czystym. Chodzi mi o samo podejście niektórych osób - moje zdanie wygląda, jak napisałam powyżej.
Jeździectwo to elegancki sport, wg mnie nie wypada wyglądać na koniu jak ostatni flejtuch.
Is there a soulmate for everyone..?
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 15:37
|
| KateFox |
» Pią Mar 23, 2007 15:39     |


Jeździec
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1076
Skąd: śląskie
Status: Offline
|
Ja ostatnio ciągle jeżdżę w tym samym golfie i kurtce. Rzecz jasna nie nadają się już chyba do niczego innego. Bryczesy prałam ostatnio gdzieś w sierpniu, butów nie czyszczę, w ogóle nie staram się specjalnie. Byleby ciuchy były czyste i w całości. Bawic się w elegancję nie mam kasy.Tak samo jak i prac kurtki po każdym użyciu.
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 15:39
|
| buschmenka |
» Pią Mar 23, 2007 15:40     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Koń musi być zawsze czysty.
Sprzęt musi być w miarę czysty.
Ja mogę wyglądać jak ostatnia fleja .
To moje zasady. Ostatnia może się zmieniać zależnie od mojego humoru, choć w moich rzeczach "na konie" zdecydowanie przeważają przenoszone, stare bluzy.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 15:40
|
| lima |
» Pią Mar 23, 2007 15:41     |

Stajenny
Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 318
Status: Offline
|
a ja jeżdżę jak flejtuch mimo, że nie jeżdżę rekreacyjnie jeśli to ma w ogóle coś do rzeczy
i nie widzę problemu
wolę czuć wiatr we włosach w galopie
a fason to ja wole trzymać dosiadem (wciąż się go uczę)
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 15:41
|
| Kruk |
» Pią Mar 23, 2007 15:48     |

Stajenny
Dołączył: 18 Lip 2006
Posty: 256
Status: Offline
|
W żadnym wypadku to nie jest szpan. Tylko żeby to nie był przerost formy nad treścią. Ja staram ubierać schludnie ale czasem chodze jak ostatni obdarciuch. (wiadomo że są takie prace w stajni których lepiej nie wykonywać w nowych bryczes pikura ). Ostatnio cierpie na chroniczny brak kasy i chodze w starych, bardzo zniszczonych sztybletach, wiem że nie wyglądają efektownie ale jak się je porządnie odpastuje to przynajmniej nie robie za dziada.
Ach i zdarza mi sie jeździć w białej bluzce. Biała co prawda jest na krótka mete ale przynajmniej czuje się elegancka, pozatym zawsze mam makijaż na buźce.
I nie ruszają mnie panienki odpicowane jak do klubu. Każdy ubiera sie jak ma ochote a stajnia to nie szkoła czy kościół, czasem mozna zaszaleć Chociaż raz widziałam "lekkie" przgięcie Kobitka przyszła na jazdę (i pozwolono jej jeździć) w kozakach na kotórnie i z gigantycznym obcasem. Sikałyśmy ze smiechu.
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 15:48
|
| Lullaby |
» Pią Mar 23, 2007 15:51     |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 561
Skąd: południowa Polska
Status: Offline
|
Racja, jeździectwo to elegancki sport, ale kiedy wychodzi się do stajni 3 razy dziennie albo czesciej, spedzędza się czas rano karmiąc (zfeter oblepiony sianem), potem uganiając sie po pastwisku (błoto uniemożliwia zidentyfikowanie koloru obuwia) a dopiero potem jeżdząc to trudno na tej jeździe wyglądać schludnie. Tym bardziej jeśli leje od tygodnia.
U mnie wygląda to tak, ze buty czyszcze jeśli jade z kimś, a w pełnej krasie wybieram sie tylko na jakieś okazje (dożynki, hubartus, itp) lub jeśli jade z doborowym towarzystwie. Słowem jeśli trzeba sie pokazać to sie koszule pierze, bo przecież samego konia to mało interesuje Tym bardziej jeśli tereny przypominają ekstremalny kros i połowe trasy przechodzi sie z koniem w ręce przedzierając sie przez gąszcz, z powodu zgubiania ścieżki
Co innego wierzchowiec. Bo raz, błoto pod popregiem moze obetrzeć, nie mówiąc o tym że konia drażni, a pot mieszający sie z pyłem z sierści to też nieszczególnie ozdobne, poza tym jaki koń taki właściciel (podobno)
Z pozdrowianiami.
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 15:51
|
| Kruk |
» Pią Mar 23, 2007 16:00     |

Stajenny
Dołączył: 18 Lip 2006
Posty: 256
Status: Offline
|
Lullaby a to nie najlepiej robić przy koniach w innym obuwiu i swetrze a inne ubierac na jazdę?
Ja robie tak że mam podstawowe ubranie do stajni a przed sama jazdą zmieniem buty i bluzkę, a na wierzch zarzucam kamizelkę. Dodatkowe 5 min. a jaka różnica Dla chcącego nic trudnego.
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 16:00
|
| buschmenka |
» Pią Mar 23, 2007 16:05     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Mi by się tak nie chciało Strata czasu jak dla mnie. Choć, jak ktoś chce, to bardzo dobrze. Tylko żeby flejtuchów nie nawracał...
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 16:05
|
| Lullaby |
» Pią Mar 23, 2007 16:16     |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 561
Skąd: południowa Polska
Status: Offline
|
Też fakt Kruk, ale zdejmowac z siebie misternie ponakładane warstwy ubrania to uciążliwe jak dla mnie A że zawsze mi zimno to dużo tego jest do przebierania.
Nawiązując do tego jak ludzie na prawde groteskowo potrafią wybrać się do stajni to przychodziła jeszcez w wakacje na jazdy kobieta z najdłuższymi tipsami jakie widziłam... Patrzyłam jak regululowała sobie strzemiona i bolały mnie paznokcie na samą myśl o tym co będzie jak jej się ta wątpiliwa moim zdaniem ozdoba poodrywa. Z drugiej strony podziwiam ją, ze umiała sobie radzić przy czyszczeniu nie drapiąc koni
Od skrajności w skrajność - znam kolesia który jeździ boso, by "osiągnąć harmonie z koniem"
Jeśli macie jakieś obserwacje dotyczące takich komicznych szkókowiczów to piszcie
Z pozdrowieniami.
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 16:16
|
| Szaloona |
» Pią Mar 23, 2007 16:22     |

Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 48
Status: Offline
|
Mi nie zależy na ładnym wygladzie w stajni czy na koniu. W końcu jak na padoku jest błoto np. wpadniesz w nie czy koń biegnąc pochlapie cie i bedziesz miec błoto na bryczesach i na kurtce to biegniesz sie przebierać zamiast czyścic konia? chore. Wiadomo zawody zawodami i na zawodach eleganckim trzeba być ale na codzień w stajni to tak nie koniecznie. Choć wszędzie są granice...
Powoli sie zaczynam wkurzać. Czy tutaj wszystkim sie nudzi i nie mają co robić tylko objeżdżać mlodszych?
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 16:22
|
| Martus92 |
» Pią Mar 23, 2007 16:25     |

Masztalerz
Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 768
Status: Offline
|
Ja mam zawsze czarne bryczesy, sztylpy, buty, bluzkę i granatowa kurtka na zimę. Ja wogólę nie zwracam uwagę np. na dobieranie kolorów albo jakiś materiałów lub firmę.
Czasami to w co wierzysz jest bardziej realne od tego co jest ...
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 16:25
|
| Ulala |
» Pią Mar 23, 2007 16:37     |


Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania Posty: 2496
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Ja ubieram wszystko to co najgorsze, już znoszone itp. szkoda by mi było ładnych rzeczy... Jestem cała usyfiała, w błocie w sierści, sianie itd. Koniom to nie przeszkadza, mi to nie przeszkadza. Śmieszy mnie strojenie się do stajni. Czy lonżuje, czy jeżdżę, czy poje, czy padokuje i tak będę cała brudna....
|
» Wysłany: Pią Mar 23, 2007 16:37
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum