Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Listopad 2019

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1196 Opinie: 3




Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/viewtopic.php on line 534


» Forum koniarzy » Przedszkole » Bole pupy i nie tylko...


Napisz nowy temat
volvik » Nie Kwi 01, 2007 18:35   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Koniuszy
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 600


Status: Offline


Dzięki Kajpo :*
Chyba w coś takiego zainwestuje Cool
WKKW.
Post » Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 18:35 Zobacz profil autora PW
Perala » Nie Kwi 01, 2007 19:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Perala


Koniuszy
Dołączył: 01 Sty 2007
Ostrzeżeń: 3
Posty: 619


Status: Offline

a ja kiedyś pare razy miałam mokro Tarzam się ze śmiechu ale niestety potem okazało się że to troche krew Zakłopotany rzeczywiście ja mam takie hardcorowe obrażenia od najłatwiejszych jazd Tarzam się ze śmiechu
Post » Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 19:17 Zobacz profil autora PW
fruzia » Nie Kwi 01, 2007 19:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 738
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Perala-moze juz oszczedzisz nam tych iscie barwnych opisow?
kazdy to raczej kiedys przechodzil, wiec daruj sobie
nie jest fajnie czytac takie cudne opisy Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 19:28 Zobacz profil autora PW
Cherry » Nie Kwi 01, 2007 20:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cherry

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 1256
Skąd: inąd.

Status: Offline

ja nie mam takich problemów,jeśli już to zakwasy..
chociaż jak kiedyś jeździłam na chomącie,jechaąm kłusem,a koń się nagle zatrzymał i nabiłam się górę od chomąta,to ne było zbyt fajnie.... Zdziwiony
Przeprowadzka na Forum-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać.
Post » Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 20:00 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Nie Kwi 01, 2007 20:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3254
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

fruzia-może to dziwne ale też o tym pomyslałam Przewraca oczyma [..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 20:00 Zobacz profil autora PW
Koniara970 » Nie Kwi 01, 2007 20:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara970


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 179


Status: Offline

Kiedyś wam przejdzie :p Jak byłam na obozie w Toporzysku, to mieliśmy przez dwa dni jeździć wszyscy na oklep. I ci co na lonżę, początkujący i Ci "bardziej zaawansowani" w jeździe konnej. I moja grupa miała normalny trening. Wszystko byłoby ok, gdybym nie dostała kobyły, która była ze źrebem i on ją cały wyjadał... Normalnie skoki na niej były katorgą Śmieje się Nie mogłam siedzieć na kibelku przez tydzień, bo miałam wielkie strupy na dupie :p Koleżankę tak bolało, że miała opatrunki na tyłku Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 20:28 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
BlueHorse » Nie Kwi 01, 2007 23:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlueHorse

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 957
Skąd: Gdynia ;)

Status: Offline

aaaa ja też sobie raz starłam skórkę na pupie Pokazuje język Ale tylko na jednej stronie Pokazuje język Siodło dostałam jakies mega niewygodne i chyba jakoś musiałam KRZYWO w nim siedzieć Śmieje się Śmieje się Cool
Ach te obrażenia Pokazuje język
Koniarze - dzieci wojny Pokazuje język
blue world...
and everything is blue...
Post » Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 23:30 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Mozambik » Pon Kwi 02, 2007 8:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Mozambik


Koniuszy
Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 552


Status: Offline

Caysee- znam twój ból !!! Cool
to moze byc wina - małej elastycznosci dosiadu + niewygodnie noszacy koń + pieruńsko twarde siodło, źle wyprofilowane lub w nie twoim rozmiarze

jesli jezdzisz rekreacyjnie i nia masz wpływu na wybór siodła jak i konia to polecam zapoatzryc sie w :

1. nakładke NA SIODŁO ( są z futerka, z baranka, z  kozuszka cena ok 30 zł, lub nakąłdki zelowe - juz duzo droższe ) . Kupic takei cos , wozic ze sobą na jazdy , zakłądac na swojego konia. Zawsze jest trochę "mięcej" w pupę

2. kupic sobie specjalną bieliznę jedziecką , ktora ma wkłądki żelowe w kroku , to juz duzo droższy zakup ( takie profesjonalne majtasy kosztują chyba ok 100zł) ale zapewniam - to dobra inwestycja . Mam takie - wydatek szybko zwraca sie w komforcie jazdy a brak bólu po godzinei jazdy jest wart kazdych pieniędzy .

3. czas jazdy w pełnym siadzie : nawet profesjnalni ujezeniowcy zwykle w czasie treneingu nie jezdża wysiadywanym kłusem dłuzej niz 20 min jednym ciągiem. To chyba maksymalny czas w ktorym nawet dobrze umięsniony i roziwniety kon jest w stanie bez dyskomfortu fizycznego utrzymac odpowiedni tonus i elatycznosc miesni grzbietowych .
Lepiej robic sobei częstsze ale krósze etapy wysiadywania, przedzielowna anglezoaniem albo pólsiadem- odpocznie jedziec i kon przede wszytkim.
Post » Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 8:46 Zobacz profil autora PW
natalia_gluszek » Pon Kwi 02, 2007 13:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

natalia_gluszek


Koniuszy
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 643
Skąd: Legionowo

Status: Offline

Zależy jeszcze jak mocno koń wybija.
Ja moge siedzieć dłuuugo gdyż mój koń ma bardzo miękkie chody.
Ale jako "Początkująca" 30 min. bym nie wysiedziała... Zszokowany
drink me, make me feel real.
zapraszam: http://syn777.deviantart.com
Post » Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 13:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
BlueHorse » Pon Kwi 02, 2007 13:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlueHorse

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 957
Skąd: Gdynia ;)

Status: Offline

bo niektórzy instruktorzy to przeginaja pałe w druga stronę...
Pomijając człowieka ale jeszcze koń... I przypuścmy, ze koń chodzi w skzółce.. I co? Na kazdej jeździe po pół godziny klepania tyłeczków? No bo niestety ale bardziej poczatkujący nie maja jeszcze jakiegoś super wyrobionego dosiadu... (nie pije tu do autorki tematu jakby co tlyko do ogółu)
No ale cóz.. Rózne to sa SZKOŁY...
blue world...
and everything is blue...
Post » Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 13:26 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
natalia_gluszek » Pon Kwi 02, 2007 13:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

natalia_gluszek


Koniuszy
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 643
Skąd: Legionowo

Status: Offline

Poobijany grzbiet, nie ułatwia koniu dalszej pracy. drink me, make me feel real.
zapraszam: http://syn777.deviantart.com
Post » Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 13:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Mozambik » Pon Kwi 02, 2007 13:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Mozambik


Koniuszy
Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 552


Status: Offline

Koniowi !!!
Post » Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 13:39 Zobacz profil autora PW
natalia_gluszek » Pon Kwi 02, 2007 13:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

natalia_gluszek


Koniuszy
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 643
Skąd: Legionowo

Status: Offline

Przepraszam Koniowi. Pokazuje język drink me, make me feel real.
zapraszam: http://syn777.deviantart.com
Post » Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 13:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Mozambik » Pon Kwi 02, 2007 14:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Mozambik


Koniuszy
Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 552


Status: Offline

Ulan napisał(a):
Mój dowódca powiadał:"Jak Ci nie wygodnie w siodle na dupe to spróboj stanąć na nim na głowie". Myślę, że ten cytat oddaje sedno sprawy Bardzo wesoły Ogólnie to ten ból i te obajawy wliczone są w piękno jazdy....


nie zgadzam sie - to typowy "schemat kawalerysjki " - krew , pot i łzy: cwiczenia z monetą pod kolanami ( wg mnie bzdura) , gigantyczne siniaki i krwiaki na nogach które mają byc w scisle odpowiednim miejscu bo w innym to źle, obowiązkowe obijanie do krwi pupy i okolic ( co było efektem budowy kulbaki wojskowej jak sądzę i wielogodzinengo przebywania w siodle) oraz cel szkolenai jedzca ktory był głownei taki : za wszelką cenę nie dac sie wysadzic z siodła bo górna częśc ciała ma brac udział w boju . W efekcie z ust starych kawalerzystów mozna uszłyszec : ścicsnij konia kolanami az stęknie, wsadz mu ostroge az pierdnie itp.
Z kawalerzystów wywodzili sie znamieici skoczkowie ale o ujezeniowcach nie słyszałam.

A jazda konna to jednak harmonia ruchu i psychiki konia i jedzca. I jak najmniejszy dyskomfort.


Ostatnio zmieniony przez Mozambik dnia Pon Kwi 02, 2007 14:23, w całości zmieniany 1 raz
Post » Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 14:03 Zobacz profil autora PW
natalia_gluszek » Pon Kwi 02, 2007 14:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

natalia_gluszek


Koniuszy
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 643
Skąd: Legionowo

Status: Offline


Krótko mówiąc jazda na popis.
Kawalerzyści chyba nie mają tyle cierpliwości żeby startować w ujeżdżeniu.
Mój dziadek był kawalerzystą i teraz się cieszy jak koń ocieka tłuszczem (jest gruby).
A i "batem ! Batem koń ma się słuchać."
drink me, make me feel real.
zapraszam: http://syn777.deviantart.com
Post » Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 14:08 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Bole pupy i nie tylko...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum