Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Kłus ćwiczebny


Napisz nowy temat
Visenna » Wto Lut 27, 2007 20:33   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

No jak kon zacznie brykac to w miare bezpieczne - nie spadniesz bo jestes mocno przypięta, ale gorzej jak poniesie. dlatego nie polecam tego robić na niebezpiecznych koniach.
Dakarella - no mnie tak nauczono własnie, wiec chyba pomaga Uśmiechnięty
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Lut 27, 2007 20:33 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jedza » Wto Lut 27, 2007 22:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jedza


Stajenny
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 390
Skąd: Wrocław

Status: Offline

no ale tak wlasciwie to w czym te pusliska pomagaja? hamuja latanie? tylek sie siodla trzyma????? chyba sproboje... Uśmiechnięty


a, doczytalam wlasnie, ze trzyma jak klej... Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Lut 27, 2007 22:56 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Italianka » Wto Lut 27, 2007 23:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

o ho!trzeba będzie wypróbowaćUśmiechniętyz ciekawości Bardzo wesoły

cos czuję,że może byc wesoło Bardzo wesoły

POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Wto Lut 27, 2007 23:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Visenna » Wto Lut 27, 2007 23:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

No Jędza, nie latasz bo jesteś zwyczajnie do siodła przypięta mocno! To jak masz latac Bardzo wesoły Dlatego tak ważne jest żeby jak Cię ktoś bedzie przypinac to żebyś leżała na szyi, bo to trzeba naprawdę mocno się przypiąc...ja miałam krwawe pręgi na plecach po czymś takim, pomijam już stan mojej niewymownej..ale fakt, że mmie wtedy zapięto duuuzo za mocno. Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Lut 27, 2007 23:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jedza » Sro Lut 28, 2007 10:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jedza


Stajenny
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 390
Skąd: Wrocław

Status: Offline

a kiedy bede wiedziala, ze jest ok? glupie pytanie Zakłopotany ale istotne... no bo w zasadzie latac tak czy siak nie bede...
Post » Wysłany: Sro Lut 28, 2007 10:53 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Sro Lut 28, 2007 11:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Jedza nie mam pojęcia Bardzo wesoły Ja wiem że ja tak jezdzilam tydzień, ale to nie ja decydowałam że już starczy,w ieć nie wiem czym sie kierowała moja instruktorka. Wg mnie to chyba zdjemujesz to jak czujesz że już ten kłus się zrobił dla CIebie wygodny, że nie dostajesz kolki itp. Zreszta zawsze mozna zdjac, sprawdzić i znów założyć Uśmiechnięty

A tak BTW, ale muszę się pochwalic: miałam wczoraj sukces pedagogiczny, udało mi sie w koncu takie dziewczatko 7letnie nauczyć anglezować - jeździła mi już 6 lonżę i nie mogła tego załapać, już sie zaczynałam poddawac, bo juz nawet wsiadałam z nią żeby jej ten ruch pokazać i nic! Ale wpadłam na super pomysł - kazałam jej zacząc anglezowanie w stępie i nie przestawać a ja zakłusuję konia. I podziałało, normalnie duma mnie rozpiera! Cool Śmieje się
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Lut 28, 2007 11:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jedza » Sro Lut 28, 2007 11:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jedza


Stajenny
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 390
Skąd: Wrocław

Status: Offline

brawo Uśmiechnięty Brawo, bis! grunt to kreatywnosc Uśmiechnięty

a tak tez BTW - ile razy w tygodniu i na jak dlugo mozna wsadzac na konia 6letnie dziecko? bo moj brat chce swoja corke poslac na konie od wakacji. aha, jest dosc duza, mniej wiecej jak 7-8 letnie dziecko

wiem, ze gdzies sie to w jakims temacie przy okazji pojawilo, ale nie moge znalezc... Zakłopotany
Post » Wysłany: Sro Lut 28, 2007 11:31 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Sro Lut 28, 2007 11:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

No powiem Ci ze ta moja jest malutka - jezdzi na bardzo dużej kobyle w duzym siodle ( w 18stce i to mojej - nie mam serca wsadzać dzieciaka w ten sprzet który jest w stajni- szkoda dziecka i konia, a moje siodło jest przynajmniej wygodne i dobre dla konia bo lekkie, syntetyczna kulbaczka...), jest tak mała że pięte jeszcze ma na siodle, w ogóle za siodło nie sięga nogą, a puśliskom dziurki dorabiałam prawie przy szlufce Śmieje się
No więc ona w ferie jezdziła codziennie - teraz jezdzi raz w tyg ale to dlatego tylko ze rodzice nie mają czasu, docelowo ma jezdzic 3 razy i naprawdę, nie wiedzę powodu dlaczego nie miała by nawet więcej. Switenie sobie daje radę.
Z tym ze ona jezdzi na razie na zasadzie przyuczania sie do ruchu konia i ćwiczen w stylu młynek - bo nic innego nie ma co z nia robić, nie puszcze jej samej bo nie da rady nic absolutnie zrobic jak kon będzie miał inne zdanie. Więc lonża, nauka równowagi i zgranie z ruuchem konia - tak, ale nic wiecej na razie, póki łydka nie siegnie boków konia. Inna sprawa by była gdyby był kuc jakis dla niej, na kucu mogłaby sama spokojnie pomykac i sie uczyc, ale niestety nie mamy Smutny
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Lut 28, 2007 11:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jedza » Sro Lut 28, 2007 12:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jedza


Stajenny
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 390
Skąd: Wrocław

Status: Offline

dzieki Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Lut 28, 2007 12:09 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Ulala » Sro Lut 28, 2007 12:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

No to brawo Viss Bardzo wesoły

Na obozie była raz chyba 7 letnia dziewczynka, która po dwóch tygodniach jazdy 2 razy dziennie na lonży po 1/2 godziny nie nauczyła sie kompletnie nic. Zupełnie. Raz to "instruktorka" nie umiała prowadzić lonży, jej lonżowanie polegało na ganianiu za koniem z batem, a dwa to dziecko było wybitnie strachliwe, wkurzające i mało rozgarnięte. Mała gruba dziewczynka... Parę razy ja ją brałam na lonże to z 3 razy udawało jej się podnieść w kłusie. maskara. Zwykle na 2 jeździe już dzieci jako tako anglezują. Na dodatek dziecko w cale nie chciało jeździć, bało sie koni, ale mamusia chciała by dziecko jeździło konno... ech
Post » Wysłany: Sro Lut 28, 2007 12:19 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jedza » Sro Lut 28, 2007 12:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jedza


Stajenny
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 390
Skąd: Wrocław

Status: Offline

z reguly tak jest, jak dziecko spelnia ambicje rodzicow... coz, nie kazdy sie do wszystkiego nadaje...
Post » Wysłany: Sro Lut 28, 2007 12:28 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Dziula Kłus ćwiczebny » Pią Kwi 06, 2007 9:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziula



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 39


Status: Offline

*Jak dobrze nauczyć się siedzieć w siodle podczas kłusu ćwiczebnego bez strzemion?????? [/b][/i]Bo ja odchylam ramiona do tyłu i staram sie rozluźnić, ale to nic nie daje Przewraca oczyma , a bardzo chiałabym zacząć skakać choć małe przeszkody, ale moja trenetrka mówi, że dopóki kłuć ćwiczebny nie będzie oki, to skoków też nie będzie Zdziwiony

Poradźcie coś proszę. Co należy zrobić, aby w kłusie ćwiczebny nie klepać w siodle?????????????????????????????????????
Post » Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 9:40 Zobacz profil autora PW
jasmina » Pią Kwi 06, 2007 9:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

teoretycznie rozluźnić kjrzyż, usiąść głęboko i wspólpracować z koniem.
A mi tez cwiczebny nie zawsze wychodzi... na miękkim koniu jest ok ale na twardej zuzi czasem tragedia- jak sie rzoluźnie latam po siodle jak majtki w sokowirowce:/ troche lepiej jest jak lekko napne krzyż- wtedy jestem abrdziej stabilna ale idealnie tez nie jest... Tak więc chętnie poczytam co macie do powiedzenia na temat ćwiczebnego:P
Post » Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 9:48 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jedza » Pią Kwi 06, 2007 9:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jedza


Stajenny
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 390
Skąd: Wrocław

Status: Offline

dziula, ten temat juz byl, sama zakladalam. najpierw sie szuka, a potem zaklada nowy temat...
Post » Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 9:54 Zobacz profil autora PW Wyślij email
ta_tasta » Pią Kwi 06, 2007 9:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ta_tasta


Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 79


Status: Offline

Hm... musisz wczuć sie w ruchy konia... i zeby bylo lepiej kon nie moge zbyt szybko kusowac bo wtedy trudniej wysiedziec Bardzo wesoły No i musisz duuzo cwiczyc by wyszło tak jak chcesz Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 9:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Kłus ćwiczebny

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum