| Visenna |
» Sro Lut 28, 2007 11:38     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
No powiem Ci ze ta moja jest malutka - jezdzi na bardzo dużej kobyle w duzym siodle ( w 18stce i to mojej - nie mam serca wsadzać dzieciaka w ten sprzet który jest w stajni- szkoda dziecka i konia, a moje siodło jest przynajmniej wygodne i dobre dla konia bo lekkie, syntetyczna kulbaczka...), jest tak mała że pięte jeszcze ma na siodle, w ogóle za siodło nie sięga nogą, a puśliskom dziurki dorabiałam prawie przy szlufce
No więc ona w ferie jezdziła codziennie - teraz jezdzi raz w tyg ale to dlatego tylko ze rodzice nie mają czasu, docelowo ma jezdzic 3 razy i naprawdę, nie wiedzę powodu dlaczego nie miała by nawet więcej. Switenie sobie daje radę.
Z tym ze ona jezdzi na razie na zasadzie przyuczania sie do ruchu konia i ćwiczen w stylu młynek - bo nic innego nie ma co z nia robić, nie puszcze jej samej bo nie da rady nic absolutnie zrobic jak kon będzie miał inne zdanie. Więc lonża, nauka równowagi i zgranie z ruuchem konia - tak, ale nic wiecej na razie, póki łydka nie siegnie boków konia. Inna sprawa by była gdyby był kuc jakis dla niej, na kucu mogłaby sama spokojnie pomykac i sie uczyc, ale niestety nie mamy
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sro Lut 28, 2007 11:38
|