Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| patkarola |
» Sro Mar 26, 2008 19:26   |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
Santan- chwała Ci za to, ze nie założyłeś nowego tematu ...
zresztą i tak bym go zaraz zamknęła i kazała sie tu podczepić
przeczytaj dokładnie cały ten temat. jest tu kilka sensownych rad.
złotej metody oczywiście nie ma. ważne jest, żeby znaleźć powód... gryzie czy tylko podskubuje? robi to w konkretnych sytuacjach?
może to być wynikiem braku szacunku, złych nawyków, dawania za dużej ilości przysmaków (zły nawyk)... powodów może być wiele. myślę, że przejrzenie tematu rozjaśni Ci nieco sprawę.
patkarola zmodyfikował(a) ten post z powodu: literówka
|
» Wysłany: Sro Mar 26, 2008 19:26
|
| jasmina |
» Sro Mar 26, 2008 19:44     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
Satan czy to rpzypadkiem nie jest skrajna samoobrona? Tak bywa niestety, że konie do tego stopnia znarowione gryzą bo człowiek je do tego zmusił, czasem kuleją i chodzenie sprawia im ból() kulawizna, gdy występuje na wszystkich nogach nie musi byc widoczna na pierwszy rzut oka!), a ludzie takiemu każą rpacować... Nic dziwnego ze wykształcają się wtedy bardzo ostre i gwałtowne nawyki obronne.
O)czywiście nie wiem jak jest naprawde, przez neta mozna tylko gdybać ale to może byc abrdzo realna rpzyczyna. Polecam wizytę weterynarza, dobrego, odpoczynek dla konia na osobnym padoku tak aby mógł obserwowac prace innych koni z ludźmi. I co jeszcze...
Jesli to inna przyczyna warto dociec jaka i jak już wspomniano- przejrzeć wątek;)
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Sro Mar 26, 2008 19:44
|
| ihaha7 |
» Sro Mar 26, 2008 19:58     |

Stajenny
Dołączył: 10 Lip 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 365
Skąd: Rybnik
Status: Offline
|
mój Tofi też gryzie, ale z powodu że poprzedni właściciel go rozpieszczał i ciągle dawał mu cukierki Cągle mnie podszczypywał bo wymuszał u mnie cukierki... Ale od niedawna dał sobie z tym spokój 3 razy mi się nadział na łokiec że mu się chyba odechciało Teraz mnie podszczypuje jak mu czyszczę przednie nogi Cwany zwierz wie, że w wtedy nie umie zastosować bloku łokciem to gryzie w tyłek Nie wiem jak temu szczypaniu przy czyszczeniu kopyt zaradzić
|
» Wysłany: Sro Mar 26, 2008 19:58
|
| jasmina |
» Sro Mar 26, 2008 21:14     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
ja puściłabym momentalnie kopyto i ostro cofnęła konia. Ew. jesli to jest problem natury tej, ze koń ma zaburzoną rownowage i przed ty probuje się bronić- popracowała nad tym. Ale w tym wypadku raczej pierwsza opcja;)
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Sro Mar 26, 2008 21:14
|
| Santan |
» Czw Mar 27, 2008 16:50     |

Dołączył: 15 Lip 2007
Posty: 33
Status: Offline
|
W moim przypadku (i Fifi, bo tak sie klacz nazywa) nie jest to kwestia smakołyków itp. dostaje je do żłobu (bo gryzie). Gryzie (nie szczypie) w każdej możliwej sytuacji. Łokcie nie działają, osobny padok też nie.
To naprawde dziwny przypadek. Stała kiedyś na końcu wybiegu, weszłam po konia na którym miałam jeździć (ona stał na kolejnym końcu) założyłam kantar, odwróciłam sie a ta przybiegła i ugryzła mnie w bark.
Zaznaczam że w żaden sposób nie zwracałam na siebie jej uwagi (żadne krzyki bieganie, nic) nie drażniłam, nie wołałam i nie podchodziłam.
|
» Wysłany: Czw Mar 27, 2008 16:50
|
| Czerniejewska |
» Czw Mar 27, 2008 17:24     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 16 Sie 2006
Posty: 118
Skąd: Gniezno
Status: Offline
|
Mój koń również miał tendencję do gryzienia, ale udało mi się to w 99% wyeliminować, bo 1% to od czasu do czasu jego wymysł i skubnięcie. Wpajali mi że jak ugryzie to strzał w pysk, oczywiście nie jakiś tam mega mocny. Brutalne, ale jednak było konieczne. Po czasie przyniosło efekty. Ktoś wspomniał również o kopaniu. Mój po kastracji momentalnie przestał.
pzdr
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 16:28 ]
Santan co do twojej wypowiedzi. Na własnym przykładzie wiem, że z takim koniem trzeba dużo przebywać a zarazem mieć oczy dookoła głowy. Gdzieś czytałam, że takie właśnie konie potrzebują trochę rozpieszczania, bo w tedy, jak to napisali, koń uświadamia sobie że wcale gryzienie nie ejst potrzebne bo bez niego jest fajniej.
A próbowałaś w pysk??
"To co słabi uważają za kłody rzucane pod nogi, mocni widzą jako odskocznię do dalszych postępów."
|
» Wysłany: Czw Mar 27, 2008 17:24
|
| asio |
» Czw Mar 27, 2008 21:23     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 20 Mar 2005
Posty: 99
Status: Offline
|
A nam żądne bloki nie skutkowały, pstrykanie w nos również. Łokcie...?
Mam wrażenie, ze mój koń posiadł wielka wiedzę na temat możliwości ludzkiej biomechaniki i gryzie gdy mam albo obie ręce zajęte, albo tak stoję, ze za nic nie oberwie łokciem w szczękę czy zęby. Już mnie to rozbraja. I gryzienie to nie jest ze strachu, ale to chyba brzydki nawyk nie wiem skąd. Ma już 10 lat wiec życia troszkę zjadła.
Okazało się skuteczne przywołanie do porządku batem. Ujeżdżeniówka. Nie widziałam już innego wyjścia. Świstnął po nogach (tez nie zbyt mocno) kilka razy i koń stal spokojnie.
Znam ją- pewnie coś wymyśli i mnie znów zaskoczy .
|
» Wysłany: Czw Mar 27, 2008 21:23
|
| Czerniejewska |
» Czw Mar 27, 2008 21:41     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 16 Sie 2006
Posty: 118
Skąd: Gniezno
Status: Offline
|
Życzę powodzenia jak będziesz cierpliwa to na pewno później sprawi Ci niespodziankę, ale miłą
pzdr
"To co słabi uważają za kłody rzucane pod nogi, mocni widzą jako odskocznię do dalszych postępów."
|
» Wysłany: Czw Mar 27, 2008 21:41
|
| Santan |
» Pią Mar 28, 2008 13:33     |

Dołączył: 15 Lip 2007
Posty: 33
Status: Offline
|
spróbuje mocniej (ale bez przesady) z łokciami.
A możliwe jest to, że gryzie z czystej złośliwości?
|
» Wysłany: Pią Mar 28, 2008 13:33
|
| asio |
» Pią Mar 28, 2008 21:35   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 20 Mar 2005
Posty: 99
Status: Offline
|
Złośliwość jak najbardziej. Nie rozumiem jednego- mówią mi, ze widać na pierwszy rzut oka, że koń mi ufa i fajną parka jesteśmy. Dziś gryzienia nie było niemal wcale (bat), wszystko mogłam zrobić...
Po odstawieniu konia do boksu, coś tam zaczęłam grzebać w żłobie, odesłałam konia aby mi nie przeszkadzał, postała obok chwilkę, potem poczułam jej zębiska na plecach. Brak bata ( w boksie nie będę) ale ostra wymiana gestów i spojrzeń. Potem konik nawet nie ruszył się jak sobie tego nie życzyłam- aniołek. Ale czy musi tak być? Czemu tak robi?
|
» Wysłany: Pią Mar 28, 2008 21:35
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum