Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » nerwus


Napisz nowy temat
villemo nerwus » Pią Kwi 06, 2007 23:07   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

villemo


Stajenny
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 207
Skąd: pępek świata- Jaworzno-

Status: Offline

Mój qń jest jakiś taki ...strasznie nerwowy... Zdziwiony jak coś mu się nie spodoba (w różnym tego słowa znaczeniu) to albo zaczyna prychać, albo sobie rzuci głową, albo po nodze się drapie, czasem tupie, albo gryzie ogrodzenie... . takie jakieś dziwne tiki... W tej sytuacji jestem bezradny
coż robić żeby go uspokoić?
dodam że on właściwie niczego się nie boi- bez problemu akceptuje ruch uliczny, inne zwierzęta, gwałtowne zachowania... . więc o co chodzi?
skąd te nerwy? (a może to nie nerwy?-tylko w takim razie co?)

myślałam że może 7 zabaw Parelliego coś pomoże (moja znajoma tym sposobem uspokoiła strasznego wariata)...ale w przypadku mojego qnia to jakoś nie idzie... . pierwszą zabawę owszem-akceptuje, a może wręcz olewa Przewraca oczyma -wcale go nie obchodzi to wymachiwanie batem Uśmiechnięty ale już przy drugiej zaczyna się wkurzać i tak jakoś tuptać w miejscu.

dałoby się coś z tym jego adhd zrobić? Smutny
czy mam to w nim pokochać (tylko mi jeszcze powiedzcie jak? Cool )

patkarola zmodyfikował(a) ten post z powodu: edycja tytułu/ zmniejszenie liter/porządki w dziale porady
Post » Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 23:07 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Pią Kwi 06, 2007 23:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Ale zaraz, zaraz.. po kolei.

Czy sprzęt jest dopasowany i nic go nie uwiera?
Kiedy zaczął tak świrowac?
w jakich sytuacjach dokładnie?

Cytat
jak coś mu się nie spodoba (w różnym tego słowa znaczeniu) to albo zaczyna prychać, albo sobie rzuci głową, albo po nodze się drapie, czasem tupie, albo gryzie ogrodzenie...

To normalne, każdy koń na swój sposob ukazuje że coś mu nie pasuje, dąż w takim razie do tego żeby sie z nim dogadac i żeby była przyjemnośc dla obu stron Puszcza oko tylko naturalknie nie daaj za wygraną, musisz umiec odróżnić histerię i wyobraźnię od faktycznego problemu.
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 23:12 Zobacz profil autora PW
villemo » Sob Kwi 07, 2007 11:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

villemo


Stajenny
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 207
Skąd: pępek świata- Jaworzno-

Status: Offline

on generalnie jest taki troche niecierpliwy...chwile stoi spokojnie(przy czyszczeniu i ubieraniu) a za moment sie zaczyna wiercic, potem znowu-sam z siebie sie uspokaja...wrecz przysypia... . i tak w kółko Zdziwiony najgorsze jest to, ze nie widac konkretynch przyczyn. sprzet ma dopasowany, ja jestem spokojna-wiec zadne moje emocje sie na niego nie moga przenosic... .
ogolnie jest spox Cool nie moge na niego narzekac, ale to wiercenie sie czase mnie wkurza Zakłopotany

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 23:02 ]
no...halo... !
nikt nie ma pomyslu jak go uspokoic?!
moze codzienne, albo przynajmniej jak najczęstsze tereny,
albo wręcz odwrotnie-zostawić go na kilka dni w spokoju?!
...jakies propozycje...?
Post » Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 11:06 Zobacz profil autora PW
asio » Sro Kwi 11, 2007 10:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

asio


Adept Jeździecki
Dołączył: 20 Mar 2005
Posty: 99


Status: Offline

Vill- Parelli z pewnością pomoże!!!

Gdy jeszcze nie ćwiczyłyśmy miałam znacznie większe problemy z koniem. Nerwuską jeszcze jest, przy czyszczeniu i siodłaniu grzebie nogami, chce kąsać, zarzuca tylnymi nogami, kręci się na boki, w przód i tył, rzuca głową i hebluje co znajdzie tylko pod szczęką a jak już nie pozwalam na nic- nerwowo żuje własny uwiąz. Totalny brak cierpliwości. I nie robi oczywiście wszystkiego na raz, ale jak zabronię tego, próbuje co innego Puszcza oko I tak jest lepiej, bo intensywność i zaangażowanie w tych czynnościach znacznie spadła. I bywają momenty, gdy stoi spokojnie! Poza tym wcześniej wprowadzana do pustej stajni wyprowadzała natychmiast w bramie, o wejściu do boksu nie było mowy- wścieklizna, a raczej panika i strach przed oddzieleniem od reszty koni...
Teraz, dzięki Parellemu jest to możliwe i również moje podejście do wszystkiego się zmieniło. I mogę się posiedzieć z nią w tym boksie w pustej stajni bez obaw, że mnie stratuje panicznie rzucając się. Jestem wstanie ją uspokoić. Polecam szczerze 7 games Bardzo wesoły

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:43 ]
Zastanawia mnie brak akceptacji zabaw Zdziwiony Może spróbuj być nad wyraz opanowana i spokojna- emanuj tymi cechami- to działa! Może wówczas coś się zmieni. Zapytanie
Post » Wysłany: Sro Kwi 11, 2007 10:20 Zobacz profil autora PW
villemo » Czw Kwi 12, 2007 21:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

villemo


Stajenny
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 207
Skąd: pępek świata- Jaworzno-

Status: Offline

ok. no bede ciagle probowac... . moze on po prostu narazie nie bardzo wie o co "come on" Przewraca oczyma zwłaszcza z tym jeżem... . to jest tak że przez chwile ustępuje pod naciskiem, a potem zaczyna sie wkurzac, jakby mowil: o co ci kutwa chodzi?! przesuwasz mnie w tą i z powrotem! zdecyduj się wreszcie! Zszokowany Śmieje się
..ale wiem ze te zabawy duzo daja... . wiem, bo widzialam na wlasne, prywatne oczy Śmieje się jak sie zmienil kon mojej znajomej...z szalonego wyścigowca w misia-huśtawkę Zaskoczony

a może lepiej zrobić join-up (Robertsa)? ...podporządkować mojego qnia? Zły lub bardzo szalony
Post » Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 21:36 Zobacz profil autora PW
asio » Pią Kwi 13, 2007 10:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

asio


Adept Jeździecki
Dołączył: 20 Mar 2005
Posty: 99


Status: Offline

A czy dajesz mu odpocząć po prawidłowych reakcjach z jego strony? Koń powinien pomlaskać- oznacza to analizę tam gdzieś pod czaszką... Przerwij, pogłaszcz i powtórz z drugiej strony.
Join-up też możesz spróbować.
Post » Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 10:37 Zobacz profil autora PW
villemo » Pią Kwi 13, 2007 23:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

villemo


Stajenny
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 207
Skąd: pępek świata- Jaworzno-

Status: Offline

Zszokowany ...o tym mlaskaniu nie słyszałam Zszokowany
dzieki; spróbujemy jeszcze raz Cool
Post » Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 23:00 Zobacz profil autora PW
mikrusek1990 » Pią Kwi 13, 2007 23:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

A ktos ma patent na konia który sobie wymyślił przewracanie się??;]
Własni emój genialny rumakos wymyślił sobie (jakiś tydzien temu) ze przy czyszczeniu wymion zaczyna się wiercić a potem kłaść na mnie;) Jutro się za nią biore bo zaczyna się to robić nieco denerwujące i niebezpieczne...Jestem skwaszony Poradze sie trenera i zobaczymy.. odczulania próbowałam i nie pomaga;)
Mieliście kiedys kontakt z takim przypadkiem??
Jedyny taki język który nie posiada słów a może dać tak wiele-Equss
:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.
Pozdrawia i całuje głupia nastolatka i jej szalone szkapinki;]
Post » Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 23:20 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Skrzypek » Pią Kwi 13, 2007 23:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Skrzypek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 108


Status: Offline

Po prostu jest indywidualistą, ktory nie lubi sie nudzic- to chyba dobrze, ze jest ambitny i inteligentny Cool

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 23:37 ]
Mikrusek- Ja tylko spotkalam sie z koniem ktory postanowil sie wydrapac o moja kolezanke przyciskajac ja calym swoim cialem do belki i trac z jednej strony na druga ... niezbyt mile ... ale kuniowi widocznie pomoglo Puszcza oko Kolezanka jakos jednak nie tryskala z radosci Zdziwiony

Co do Twojego konia to moze sprobuj podwiazac jej/jemu jedna noge (nie wiem jak to wytlumaczyc ale "zaklinacz koni" tak robil z jedna klacza tylko w innym celu- poddania sie) do brzucha (delikatnie oczywiscie ale tak zeby nie mogla jej wyprostowac i sciagnac petli w inne miejsce nogi) i zaczac szczotkowac po przeciwnej stronie, tak zeby nie mogla zgiac tej nogi (tej kolo Ciebie) w celu polozenia sie bo by sie wywalila calym przodem i ogolnie by ja to bolalo.Wez jej pysk jak najbardziej w Twoja strone zeby przeniesc ciezar jej ciala na noge wyprostowana. Nie wiem czy to wypali bo nie probowalam.
Post » Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 23:26 Zobacz profil autora PW
mikrusek1990 » Sob Kwi 14, 2007 8:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

NO zobaczymy.. dzisiaj sie biore a nia i nie dam jej spokoju;) Ona isę nie boi poprostu to jej kolejny wymysł (taki jak kłapanie wargami, wyciąganie jezyka na zewnątrz i rzucanie rytmicznie głowa) aby nic nie robic;P Dzieki za pomoc... zobaczymy co się uda z nia zrobic;] Jedyny taki język który nie posiada słów a może dać tak wiele-Equss
:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.
Pozdrawia i całuje głupia nastolatka i jej szalone szkapinki;]
Post » Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 8:37 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Skrzypek » Sob Kwi 14, 2007 19:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Skrzypek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 108


Status: Offline

Napisz jak wam poszlo Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 19:35 Zobacz profil autora PW
villemo » Sob Kwi 14, 2007 22:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

villemo


Stajenny
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 207
Skąd: pępek świata- Jaworzno-

Status: Offline

Skrzypek napisał(a):
Po prostu jest indywidualistą, ktory nie lubi sie nudzic- to chyba dobrze, ze jest ambitny i inteligentny Cool


he he Śmieje się inteligentnych to wole partnerów w dyskusji Cool qń mógłby nie grzeszyć tak tą swoją inteligencją... . lepiej gdyby był po prostu posłuszny (no i cierpliwy Uśmiechnięty ) Pokręcony i zły

...ale...i tak go bede kochac Przewraca oczyma ...to uczucie jest bezwarunkowe Puszcza oko
co najwyżej jak tego mojego qnia nie "opanuje" ,zaczne go uczyc polskiego Puszcza oko -wtedy pozostana nam dyskusje Cool
Post » Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 22:49 Zobacz profil autora PW
Skrzypek » Sob Kwi 14, 2007 22:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Skrzypek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 108


Status: Offline

No fakt...widzialam kiedys jak pewien pan uczyl sie jezdzic na bardzo inteligentnej klaczy i go totalnie olewala bo nie umial dobrze jedzic... zatrzymywala sie kiedy chicala, wchodzila na taka gorke, wozila go gdzie akurat miala ochote pojsc...

Czesto inteligentne konie wykozystuja nasz brak cierpliwosci i niewiedze....
Post » Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 22:59 Zobacz profil autora PW
CrazyLucyna » Nie Kwi 15, 2007 8:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

CrazyLucyna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227


Status: Offline

Skrzypek napisał(a):
Czesto inteligentne konie wykozystuja nasz brak cierpliwosci i niewiedze....

A tu się z tobą nie zgodzę, ale połowicznie Puszcza oko - koń inteligentny wie co chemy od niego wyegzekwować... Szybko uczą sie nowych zadan i przychodzi im to z łatwoćsią i pojętnością.
Aczkolwiek jeśli w danym momencie jest przepracowany , abo mu się nie chce wykozystuje to , ale dobry jezdziec szybko się zorientuje i łatwo da sobie radę. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Nie Kwi 15, 2007 8:32 Zobacz profil autora PW
Skrzypek » Nie Kwi 15, 2007 20:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Skrzypek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 108


Status: Offline

Chodzi mi o osoby nieumiejace dobrze jezdzic, chcace sie w danym momencie czegos nauczyc, a nie kogos kto wiele umie i chce czegos konia nauczyc. Konie maja rozne charaktery i niektore posluchaja a inne woza jezdzca (uczacego sie) gdzie popadnie bo sa po prostu np leniwe i wiedza ze moga w kasze komus nadmuchac. Puszcza oko Napisze obrazowo o co mi chodzi.... Intencja- (dosc leniwa) -siedziala na niej instruktorka a klaczka ladnie idzie i grzeczna...slucha... a siadl p.adam (uczyl sie dopiero) i intencja chwile polazila jak trzeba a zaraz na gorke, na prawo, na lewo, do trawy w strone stajni... instruktorka powiedziala co p.adam powinien zrobic (scisnij posladki! Bardzo wesoły ) i tak zrobil a intencja od razu tak jak trzeba zaczela lazic... natomiast inna sprawa z Arkanem (do samego kierowania wystarczy wodza chyba ze jakies ostre zakrety itp.) Śmieje się inteligentny, spokojny ale nawet jak mu sie nie chce pracowac to posluszny.Nie sadze zeby wszyscy na nim jezdzacy mieli swietny dosiad ale on idzie tam gdzie sie mu kaze...no chyba ze zobaczy klacz Przewraca oczyma wtedy ciezej nad nim zapanowac ale mimo wszystko jest wtedy posluszny.
Post » Wysłany: Nie Kwi 15, 2007 20:02 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » nerwus

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum