Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Styczeń 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 889 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Przedszkole » Na początku lepiej jeździć po poł godziny czy po godzinie?


Napisz nowy temat
Nisabell » Wto Cze 24, 2008 19:43   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Nisabell


Stajenny
Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 307
Skąd: Kraków

Status: Offline


oleczka17 napisał(a):
A co to jesy pijany indianin?(cos swita ale nie chce sie osmieszyc z moimi domyslami;) ). A jakie oprocz wymienionyc tu cwiczen robicie na lonzy?Ja:
-wkrecanie zarowek(łapki do gory i wkrecamy)
- dotykanie łopatek konia
-rece w bok i skrety calego ciala

pijany? ja znam wersję 'martwy', ale myślę, że to to samo.
Kładziesz sie w poprzek siodła xd
Post » Wysłany: Wto Cze 24, 2008 19:43 Zobacz profil autora PW
Ulala » Wto Cze 24, 2008 20:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2495
Skąd: Wrocław

Status: Offline

oleczka17 napisał(a):
A co to jesy pijany indianin?(cos swita ale nie chce sie osmieszyc z moimi domyslami;) ). A jakie oprocz wymienionyc tu cwiczen robicie na lonzy?Ja:
-wkrecanie zarowek(łapki do gory i wkrecamy)
- dotykanie łopatek konia
-rece w bok i skrety calego ciala


Ja mam setki ćwiczeń na lonży tylko powiedz w czym jest problem, bo pierwsze jazdy to zazwyczaj leci sie anglezowanie (od pierwszej do trzeciej) w stepie i półsiad w stepie (do tego też trzeba odpowiedniej oprawy).
Post » Wysłany: Wto Cze 24, 2008 20:11 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Figaro_16 » Wto Cze 24, 2008 20:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1997
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Wiedziałam! Wiedziałam, że masz Ulala tak dużo. Ale naprawdę :), nawet miałam zapytać na PW.
Ja już czasem umieram, gdy każę robić to samo i to samo, ale inaczej się chyba nie da. Pocieszcie, że tylko mnie to nudzi, a tych lonżowanych to mniej.
I nawet te ćwiczenia ze "101 ćwiczeń dresażu" realizuje ( z różnym skutkiem), ale sama z siebie nic wymyślić nie mogę.

Czyli mówisz, Ulala, że na czwartej lonży kłus, tak? To jak urozmaicasz ten stęp przez trzy lonże, bo brak pomysłów mnie boli.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Wto Cze 24, 2008 20:16 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Ulala » Wto Cze 24, 2008 20:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2495
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Ze mną mają ciężko, ale chyba im się nie nudzi bo paplam mocne 30 min.

Kłus jest od pierwszej jazdy (jak sie trafi ktoś wyjątkowo upierdliwy to od 2), ale symbolicznie. 2-3 kółka, jak już masz zupełnie dosyć to jest zawsze opcja "To teraz już przechodzimy na wyższy poziom- spróbuj sama/sam za kłusować" i masz na 20 min spokój Pokazuje język

Ale ogólnie to jak mam młoda osobę to lecę na tzw. "naukę przez zabawę"- czyli organizuje multum konkursów
W stepie
zakładam sie z dziećmi do ilu mogą ustać w strzemionach, ile razy podniosą się za jednym zamachem, zarówno w strzemionach jak i bez, stoimy w strzemionach i klaszczemy raz przed sobą, raz za sobą i raz nad głową, siadamy w siodle zamykamy oczy i myślimy, która nogę koń stawia w tym momencie (na lotne i galopy się przyda), jak już nam brakuje pomysłów, a jeszcze nie jestesmy tak zdesperowani by kazać zakłusować, to wkładamy wotyzerkę (mamusia dziecka nie może na to patrzeć bo dostanie zawału na miejscu), przekładamy nogi po prawej stronie siodła i po lewej, klękamy na siodle, kładziemy głowę na zadzie, siadamy na zadzie i na szyi (to w brew pozorom bardzo się przydaje przy nauce skoków Pokazuje język), wkładamy bata za plecami między ucięte ręce w łokciach i w takiej postawie, robimy skręty tułowia, i anglezujemy (to już na 3-4 jadę- bo zaburza naturalny proces anglezowania, ale jest konieczne do jazdę uj. przenosimy środek ciężkości do tyłu)

Przechodzimy do kłusa, na poczatku symbolicznie, samo anglezowanie. Potem stopniowo wprowadzamy półsiad- najłatwiej jej wyjść już w stepie do półsiadu, potem ćwiczebny, i tutaj przechodzimy do stepa od razu jak osoba na lonży zaczyna sie miotać w siodle, gdy już mamy jako tako te elementy to robimy kombinacje. Na początek- pięć razy anglezujemy i liczymy do pięciu w półsiadze, potem do dziesięciu, a potem całe kółko, na następnej jeździe dodajemy do tego ćwiczebny i powtarzamy schemat. dodajemy kłus bez strzemion. Gdy mamy to opanowane to na koniec jazdy na 5-8 min dajemy wodze, pierwszy raz pozwalamy jedynie stepować, następnie, mamy skręcanie, gdy opanujemy skręcanie to zatrzymywanie, po tym jedziemy w pseudo teren w reku, jak tylko możemy to wjeżdżamy na górki, ten "teren" trwać powinien połowę jazdy, czyli 5 min rozgrzewka, 10 min powtórka z anglezowania i 15 min w terenie.
I takie teren z 2 sie przydadzą przyczyn na drugim dodajemy kłusa.
Potem ja osobiście wsadziłabym dziecko na oklep na 15 min (na następnej lonży), ale tylko parę razy mi na to pozwolono, na oklep typowa woltyżerka, ciut kłusa.
Na następnej wciąż szlifuje ćwiczebny (bo anglezowany już jest super Pokazuje język) i dodaje przejście prze drągi w ręku w półsiadze.
Potem zagalopowania, ale to też jest temat rzeka.

Jak mam wyjątkowo tepa osobę, bo niestety i takie się zdarzają to ma przyjść wcześniej na jazdę i robie jej 10 min rozgrzewki z ziemi, kiedy ja rozprężam konia Bardzo wesoły pomaga Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Cze 24, 2008 20:56 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Figaro_16 » Wto Cze 24, 2008 21:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1997
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Wydrukuję i będę nosić przez parę lonż, aż zapamiętam. To z myśleniem, którą nogę koń stawia - łohoho, to jest zabawa na 20 minut.
Chociaż z tym zakłusowaniem... dziś miałam panią, co mówiła przy smyraniu konia łydkami (no dobra, piętą) "op, op, no, zwierzaku!", także tym sposobem to zeszło by i nawet więcej czasu.
Najgorzej jest jak mi się trafi jakaś mała wredna i mówi co chwila: jakieś nowe ćwiczenie może? A gorzej jak doda: bo to już mi się znudziło.

A ja przy kłusie właściwie zaczynam od kółka, dwóch ćwiczebnego - i te sprawniejsze nie rzucają się, aż tak. Każę się rozluźnić itd. A potem anglezowanie, jak ktoś nie łapie, to na kilka osób mi już pomogło 10 razy podnieść się w stępie, od razu kłus i z biegu się podnoszą dalej i wtedy mogę powiedzieć: tak, to właśnie nazywamy anglezowaniem.

I ostatnio miałam pierwszy upadek w galopie bez strzemion, na szczęście z szetlanda. Dziewczynka nie potrafiła się rozluźnić w strzemionach, to myślę: kucyk, to ma galop jak pies i będzie ok. I było, nie obijała się o niego, trzymała się siodła rękami, ale co się dziwić i myślę: dla rozluźnienia zadam jej pytanie nie związane z jazdą. I po dwóch kołach pytam: a jak tam średnia w szkole? A ona: 4,93 i spadła...
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Wto Cze 24, 2008 21:23 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Ulala » Wto Cze 24, 2008 22:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2495
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Z galopem-Wywal siodło, daj pas do lonżowania Puszcza oko Dwa razy i wyluzuje, nie ma bata.

Ja tez zaczynam od ćwiczebnego, by wiadomo osobnik zobaczy jak to jest. Bardzo wesoły

Bo ja lecę na mym wieeelkim autorytecie Śmieje się, który wmawiam wszystkim niezależnie od wieku od poczatku. I tym sposobem gdy pada pytanie "Znowu to samo?" odpowiadam "tak, jazda konna to sport trudny, techniczny, tu nie liczy się szybkość, a dokładność, to ćwiczenie ma decydując wpływ na dalsze postępy w nauce" i nie ma dyskusji i jeszcze się cieszą Pokazuje język
Post » Wysłany: Wto Cze 24, 2008 22:03 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Kamil » Wto Cze 24, 2008 22:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kamil


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 170


Status: Offline

Figaro_16 napisał(a):
A ja przy kłusie właściwie zaczynam od kółka, dwóch ćwiczebnego - i te sprawniejsze nie rzucają się, aż tak. Każę się rozluźnić itd. A potem anglezowanie, jak ktoś nie łapie, to na kilka osób mi już pomogło 10 razy podnieść się w stępie, od razu kłus i z biegu się podnoszą dalej i wtedy mogę powiedzieć: tak, to właśnie nazywamy anglezowaniem.


Moja instruktorka robi dokładnie to samo i to działa Uśmiechnięty Najpierw każe anglezować w stępie i dopiero potem pokazuje jak wygląda kłus.
Post » Wysłany: Wto Cze 24, 2008 22:20 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Sro Cze 25, 2008 6:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1997
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Wydaje mi się, że większość osób uczących tak robi :).
Tak, Ulala, żeby jeszcze w mojej rekreacji był pas do lonżowania... Ale jestem na 85% pewna, że też by spadła, bo kucyk jest grubiutki i jego brzuszek przeszkadza.
Ja mam mój tekst, że jazda konna to szlifowanie każdego elementu, że nie da się niczego ominąć i każde niedociągnięcie w końcu wyjdzie na jaw. Albo ostatnio dziewczynka, która już chciała kupić konia jesienią mówi: ale ja już umiem kłusować. No to zdejmujemy strzemionka, podnosimy się, bla bla, kłusem, i anglezujemy. Mam nadzieję, że zrozumiała, że jeszcze nie umie kłusować, tak jak powinna, chociaż z drugiej strony, jak jej dałam kosmyk grzywy, żeby zobaczyła jak miota tą ręką, to stwierdziła, że tego nie czuje... Jeden z trudnych przypadków :).
Ale mam też dziewczynę, która mnie nie słucha w jednej rzeczy, może ze ze względu na wiek (3 lata młodsza), przy zagalopowaniu oczywiście nie ma oparcia na strzemieniu i nie może zagalopować, więc zaczyna anglezować. Ile razy się darłam, nie anglezuj między nieudanym zagalopowaniem, a kolejną próbą, bo mu odpuszczasz!, i nic. Można zwariować.


Wracając do tematu: lepsze jest pół godziny. Godzina na lonży to udręka i na dodatek u mnie się kurzy.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Sro Cze 25, 2008 6:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email
oliwcia1 » Pią Sie 15, 2008 17:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oliwcia1


Adept Jeździecki
Dołączył: 27 Maj 2008
Ostrzeżeń: 3
Posty: 78
Skąd: Katowice Centrum

Status: Offline

U mnie lonża za godzinke kosztuje 45 na stadninie www.dragcave.net/user/OliwCiaa klikaj na wszystkie jajka RAZ dziennie ;*
Post » Wysłany: Pią Sie 15, 2008 17:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
dublerka » Wto Paź 14, 2008 13:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dublerka



Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 19
Skąd: Świecie

Status: Offline

ja jak zaczynałam jeździłam 2 razy w tygodniu po pół godziny Puszcza oko

A 30 złotych to ja płacę za godzine jazdy skokowej Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Paź 14, 2008 13:15 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Dark_lady Re: Na początku lepiej jeździć po poł godziny czy po godzini » Pon Gru 01, 2008 14:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dark_lady



Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 22
Skąd: Puławy

Status: Offline

Magdalenka95 napisał(a):
Witam:) Mam pytanie, za niedługo zaczynam jazdę na koniu i chcę spytać czy wy jak zaczynaliście to jeździliście po poł godziny czy po godzinie?
A no i jak myślicie 30 zł za godzinę to mało czy dużo?


Jeśli zaczynasz to maksymalnie 30 min. Jeśli już zejdziesz z lonży to oczywiście po godzinie. Nie ma sensu, żeby ci co dopiero zaczynają jeździli godzinę.
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 14:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Beta21 » Pon Gru 01, 2008 17:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Beta21


Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 87
Skąd: Rawicz

Status: Offline

Też myślę, że ląża i na pół godzinki,narazie to wystarczy ;]
A 30 zł za godzinę to drogo ja mam 20 ;P
Pozdrawiam;]

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 16:19 ]
dublerka napisał(a):
ja jak zaczynałam jeździłam 2 razy w tygodniu po pół godziny Puszcza oko

A 30 złotych to ja płacę za godzine jazdy skokowej Puszcza oko


To ty płacisz za to, że chcesz skakać? Zszokowany
Ja ogólnie za lekcję, czy to teren,skoki czy zwykły trening...
"Dosiadajcie klacze,
bo na swych grzbietach niosą one sławę,
a brzuchy ich kryją skarby!"
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 17:17 Zobacz profil autora PW
Magdalenka95 » Pon Gru 01, 2008 17:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Magdalenka95


Masztalerz
Dołączył: 07 Kwi 2007
Pochwał: 1
Posty: 767
Skąd: koło Bielska

Status: Offline

Hmm już dawno skończyłam naukę na lonży i na początku zawsze jeździłam po pół godziny Puszcza oko Teraz od roku jeżdżę już samodzielnie po godzinie czasami troszeczkę ponad godzinkę. ''[...]doprawdy, wszyscy powinniśmy być w stanie kontrolować, czy warto jest robić wielką rzecz, z czegoś co nie zasługuję na tak dużo naszej uwagi...''
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 17:23 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
miloska » Pon Gru 01, 2008 17:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

miloska

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 17 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 887
Skąd: ptb.

Status: Offline

a u mnie na stajni jest teraz szkółka i lonza jaki i osoby jezdzace zamodzielnie jezdza 2razy w tyg. po 45min
a treningi ujezdzenioe/skokowe s apo 1godz czasami dluzej

choć pierwsze jazdy lonze to dobrze jest miec po 30min-[max]45min Uśmiechnięty
www.zycie-koniarza-pieknym-jest.blog.onet.pl

Makowate szczęście :*

Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 17:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Dark_lady » Pon Gru 01, 2008 20:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dark_lady



Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 22
Skąd: Puławy

Status: Offline


U mnie w stajni za teren jest 40 zł, lonża 35, a jazda w zastępie 30

30 zł to wcale nie tak drogo Pokazuje język
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 20:32 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Na początku lepiej jeździć po poł godziny czy po godzinie?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum