Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| ivienna |
Strach przed ogłowiem
» Pią Lut 18, 2005 19:27   |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Hej !!! Mam nadzieje, że mi coś poradzicie. Mam do pracy nowego konia. Jest to klacz czteroletnia, urodzona i sprowadzona z Holandii. Bardzo dobry, przyszłościowy koń ze świetnym pochodzeniem. Jednak do rzeczy...
Problem polega na tym że kobyle nie da się normalnie załoyć tręzelki. Z tego co mówi właściciel, Niagara była szybko zajeżdzana w jakims zakładzie w Holandii i tam ją tak załatwili, że teraz jedynym sposobem na załozenie jej ogłowia jest jego rozpięcie i wkładanie wędzidła bokiem. Koleżanka ma na to inny patent... Bierze w jedną reke wędzidło a w drugiej trzyma marchewkę. Kiedy koń otwiera pysk aby ją ugryźć wtedy koleżanka wkłada szybko wedzidło. Ta operacja wymaga czasu (trzeba przechytrzyć konika) i wielu marchewek Moim zdaniem wogole kiepski pomysł bo kobyła skojarzy, że kiedy odmawia przyjęcia wędzidła to dostaje marchewkę... Ale nie mam innego pomysłu....
POmóżcie !!!
Dakarella zmodyfikował(a) ten post z powodu: tytuł
|
» Wysłany: Pią Lut 18, 2005 19:27
|
| Visenna |
» Pią Lut 18, 2005 20:10     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Tak na marginesie, Aska mowila ze ona nazywa sie Liza? Bokiem tez sie nie da tego wedzidla wlozyc, probowalam... ona sobie nie da nawet dloni polozyc na pysku... jedyny sposob to otwarcie jej paszczy "podstepem", czyli jak w poscie wyzej, na marchew...
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Pią Lut 18, 2005 20:10
|
| ivienna |
» Pią Lut 18, 2005 20:23     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Nie...to Niagara. może coś Ci sie przesłyszało.
Przeciez nie bede jej przekupywać. Przeciez to śmieszne...
|
» Wysłany: Pią Lut 18, 2005 20:23
|
| Visenna |
» Pią Lut 18, 2005 20:27     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Dwa razy pytalam jak ma na imie....ale to w sumie niewazne, dla mnie to ona moze nawet nie miec imienia, co za roznica, wazne ze jest kon
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Pią Lut 18, 2005 20:27
|
| Rozi |
» Pią Lut 18, 2005 21:38     |

Stajenny
Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 301
Skąd: jelenia góra
Status: Offline
|
no ja też stosowałam sposób ze smakołykiem (skutecznie ) ale tak, że np marchewka leżałą na dłoni pod wędzidłem, więc jeśli koń chciał ją zjeść musiał wziąć do pyska i wędzidło... ale faktem jest, że nie wszystkie konie dają się w ten sposób przekupić.... słyszałam, że pomagają wędzidła smakowe (jakieś jabłkowe...) ale nigdy nie miałam z takowymi doczynienia więc nie wiem, czy to rzeczywiście działa... to Wam pewnie wiele nie pomogło... w każdym razie radzę spróbować, chociaż raz, z tym smakołykiem... może się uda...? powodzenia życzę!
|
» Wysłany: Pią Lut 18, 2005 21:38
|
| ivienna |
» Pią Lut 18, 2005 22:25     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Świetny pomysł !!! Już nawet wiem jak to zrobie...POłoże na ręce wędzidło a pod nim położę pionowo marchewke. Kiedy koń będzie chciał ją ugryżć to bedzie musiał "ugryzc" wczesniej wędzidło dziekuję
|
» Wysłany: Pią Lut 18, 2005 22:25
|
| Rozi |
» Pon Mar 07, 2005 18:54     |

Stajenny
Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 301
Skąd: jelenia góra
Status: Offline
|
i jak, udało się z marchewką? mam nadzieję, że tak z takich sposobów, to jeszcze owijaliśmy (dosłownie) wędzidło sianem albo obierkami jabłek - tez skutkowało
|
» Wysłany: Pon Mar 07, 2005 18:54
|
| ivienna |
» Pon Mar 07, 2005 19:31     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
No niestety ... kobyla robila wszystko zeby nie dotknac wedzidla. Sprawa z moja jazda na tym koniu juz nie wchodzi w gre bo musialabym jezdzic ja razem z pewnym niereformowalnym chlopakiem... Styl jego jazdy przypomina ulanski a jak wiadomo do mlodego, juz zepsutego konia trzeba podchodzic nieco inaczej...
Z tego co wiem, zarzucil sposob przechytrzania i teraz zaklada trezelke "na chama" Jedna reka za nos a druga wpycha wedzidlo. Nieprzyjemny widok...Ciekawe do czego zaprowadzi ta metoda
Ale sposob z obierkami pierwsza klasa
|
» Wysłany: Pon Mar 07, 2005 19:31
|
| Rozi |
» Pon Mar 07, 2005 21:14     |

Stajenny
Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 301
Skąd: jelenia góra
Status: Offline
|
hehe, no ale szkoda, że się nie udało... trochę mi żal kobyłki, bo w sumie pewnie ma powody żeby nie chcieć wędzidła, a tu siłą jej do pyska wpychają.... no cóż, nawet to jest jakimś sposobem... :] pzodro
|
» Wysłany: Pon Mar 07, 2005 21:14
|
| ivienna |
» Pon Mar 07, 2005 23:10     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Mi tez szkoda Bardzo fajny koń. Bardzo pojętny i mądry ale cóż... Właściciel nie ma zielonego pojęcia o koniach więc ślepo powierzył tego konia osobie która sama powinna sie czegoś nauczyć zanim zacznie uczyć konia...Ale tak juz jest w tym świecie
|
» Wysłany: Pon Mar 07, 2005 23:10
|
| Visenna |
» Wto Mar 08, 2005 12:50     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Ivie: odpuszczasz ja?
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Mar 08, 2005 12:50
|
| ivienna |
» Wto Mar 08, 2005 14:48     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Niestety...Łukasz wogóle mnie nie słucha i skacze na niej jak oszalały... Koń leci na przeszkode jak wariat a ten skacze to, co Tarasek przed momentem Nic nie daje sobie powiedzieć wiec ja mam gdzieś taka robote. To co zrobie z koniem w poniedziałek w czwartek zostanie zepsute. Mam dość takich układów...
Rzeczywiście to Liza
|
» Wysłany: Wto Mar 08, 2005 14:48
|
| Trinity |
» Czw Mar 10, 2005 23:19     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Hmm... Szkoda... Niestety od takich wariatów aż się roi i jak tu ich wytępić?! Mam nadzieje, że ten Łukasz opamięta się kiedyś... Chociaż on jeden to już sukces! ech...
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Czw Mar 10, 2005 23:19
|
| jorkus |
» Czw Mar 10, 2005 23:33     |

Stajenny
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 351
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
wspolczuje! najgorzej jest patrzec jak ktos niszczy twoja prace...
|
» Wysłany: Czw Mar 10, 2005 23:33
|
| sue |
» Pią Mar 11, 2005 12:42     |

Stajenny
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 330
Status: Offline
|
o tak, to okropne uczucie, ktorego niestety doswiadczylam, a najgorsze jest jak jest sie 200 km od tej pracy i nie mozesz nic zrobic, kiedy ktos ja niszczy....
To wszystko zależy od ciebie - za co i kogo będziesz umierał
Pamiętaj jednak abyś nie strzelał
adam nofel
lifney she hu shokea
bitfila ktana
chotech et hadmam
|
» Wysłany: Pią Mar 11, 2005 12:42
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum