Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| esef |
problem z wygięciem - jakie cwiczenia?
» Wto Kwi 10, 2007 10:06   |

Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
witam
Nie wiem czy ten temat nadaje się tutaj, jeśli nie to uprzejmie proszę szanownych moderatorów o jego przesunięcie bardziej odpowiednie miejsce.
Na wstępie muszę powiedzieć ze ani ja ani mój koń nie jeździmy sportowo, nie mamy jakiś super umiejętności i chodzi mi raczej o podstawowe sprawy.
Ogólnie mój konik jest dosyć sztywny, miewa problemy z rozluźnieniem, często chodzi takim "mechanicznym" krokiem jak jakiś robot. Staram się go wyginać i trochę gimnastykować, daje to jakieś efekty, bo już jest o wiele mniej sztywny niż był jak do mnie trafił.
Niestety od jakiegoś półtora tygodnia całkiem usztywniła mu się jedna strona i praktycznie wcale nie chce się wygiąć w lewo. Zamiast wolty robi mi jakieś chody boczne, a z małej wolty wyszło nam coś a'la zwrot na zadzie Z początku myślałam, ze może szalał na pastwisku, ma jakieś zakwasy i mu przejdzie, ale nie przechodzi.
Poprosiłam już kogoś bardziej doświadczonego żeby go trochę obmacał czy to nie ma podłoża zdrowotnego ale prawdę mówiąc nie sądzę ze to o to chodzi.
Poradźcie mi proszę jakie ćwiczenia mogę porobić z koniem (z siodła i ziemi, zakładając ze nie umiem lonżować na dwóch lonżach) żeby poprawić ten stan? Może powinnam wyraźnie więcej jeździć na lewą stronę niż na prawą żeby go trochę "wyrównać"?
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 10:06
|
| Ulan |
» Wto Kwi 10, 2007 10:12     |

Koniuszy
Dołączył: 24 Kwi 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 575
Status: Offline
|
Hmm gdzieś tam(w innym temacie) mówili o ćwiczeniach na szyję-poczytaj i zastosuj co lepsze tyle że na tą nie rozciągniętą strone
Somosierra,Rokitna,Komarów,Krojanty,Bzura,Wólka Węglowa...gdzie mamy jeszcze szarżować żeby pokazać, że jesteśmy najlepsi?
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 10:12
|
| jasmina |
» Wto Kwi 10, 2007 10:15     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
można jeździł na lewo więcej, jednocześniej kierując glowe konia do wewnątrz, robic dużo wolt(zacznij od dużych) a na prawo jeździć tak, zeby koń cały czas byl prosty.
Z ziemi polecam przechodzenie różnego rodzaju labiryntów, zwroty na przodzie, zadzie(coś ala siedem zabaw)... To naprawde dużo daje!
I co jeszcze... Łopatki do wewnątrz, ustępowanie od łydki... To też są ćwiczenia rozluźniające ale nie wiem czy uda wam się je porpawnie wykonać.
Dobrze jest tez wyginać sama szyje z ziemi
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 10:15
|
| ritka |
» Wto Kwi 10, 2007 10:15     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
może to Ty usztywniłaś lewą rękę? Może ciągnięsz za lewą wodzę? A może jedziesz bez łydki?
Konie raczej się nie usztywniają bez powodu...
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 10:15
|
| jasmina |
» Wto Kwi 10, 2007 10:26     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
ritka ten "powód" może być znacznie głębszy niż nieprawidlowa pomoc czy dosiad...
może kon był ujeżdżany niewłaściwie i nabrał złych nawyków? Czasem takie usztywnienia są bardzo trudne do wykorzenienia...
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 10:26
|
| esef |
» Wto Kwi 10, 2007 13:30     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
ritka - może może.. Z łydką naprawde się staram i jak włoże w to odpowiednio duzo siły to za któryms razem się koń wygnie... Ale to nie może być tylko moja wina, bo wczoraj wsiadł na niego jeździec naprawdę doświadczony i miał ten sam problem (jak to określił "jakby mu ktoś z tej lewej strony dyszel przymocował").
Poza tym - ktoś tu pisał o szyi - nie wiem jak to się ma jedno do drugiego ale on nie ma problemu ze zgięciem szyi tylko tułowia. Wolty wyglądają mniej więcej tak że zgina tylko szyję a zadem ucieka gdzieś na zewnątrz.
Myślicie że lonżowanie go z jakimiś patentami (czambon, wypinacze) na tę sztywną stronę coś pomoże? Boję się trochę ze to jeszcze pogorszę
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 13:30
|
| ritka |
» Wto Kwi 10, 2007 14:33     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
a jestem zwolennikiem szukania błędów u siebie. Koń przełapute nawyki od jeźdźca, potem doświadczony jeździec może mieć problemy i wykorzenieniem ich
a spróbuj stanąć z boku - na wysokości łopatki. Podaj koniowi smakołyk najpierw z prawej, potem z lewej strony, tak żeby musiał maksymalnie zgiąć szyję na bok. Jeżeli to zrobi oznacza to, że problem jest w jedźcu:)
Niechęć do wygięć może także wychodzić z problemów zdrowotnych - problemów z nogami lub kręgosłupem. Zawsze warto poprosić weterynarza o konsultacje, mogę polecić jednego fajnego
lonżowanie zawsze pomaga - np. weź na czambon i ćwicz powiększanie i pomniejszanie koła.
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 14:33
|
| asio |
» Wto Kwi 10, 2007 14:59     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 20 Mar 2005
Posty: 99
Status: Offline
|
A może koń chodził w bryczce? To też istotne. Jeśli miał szory- to nie to, ale jeśli dyszel- może być oporny na stronę po której go miał. Jest to do zrobienia, ale dużo z tym pracy: łopatki, wolty, ustępowanie po kole - z mniejszego na większe i odwrotnie. Powodów może być dużo.
Chodził w bryczce?
Trenuję konia, który "wyczuł sezon na zawody i intensywniejszą pracę". Udaje się coś, ale kosztem mojego biednego kolana
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 14:59
|
| Marciocha |
» Wto Kwi 10, 2007 15:01     |


Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica
Status: Offline
|
Koń ma zawsze którąś stronę gorszą.Wtedy porusza się w nią bardziej sztywno i wychodzą z tego różne wygibasy.Jedyną metodą jest jak najwięcej jezdzić "na tę złą stronę"-wyginać,kręcić ósemki,wolty,jezdzic po małym kole itp.Podobno jest to uwarunkowane ułożeniem płodu w brzuchu matki - zrebię jest wygięte w jedną stronę,dzięki czemu jest bardziej gibkie i łatwiej porusza się,np.w prawo.
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 15:01
|
| asio |
» Wto Kwi 10, 2007 15:16     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 20 Mar 2005
Posty: 99
Status: Offline
|
Marciocha- też o tym słyszałam. I jest to bardzo prawdopodobne.
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 15:16
|
| fanelia |
» Wto Kwi 10, 2007 19:53     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Tez mialam ten problem z jednym koniem i to naprawdę denerwuje, wiec wiem jak sie musisz czuc, Esef... Do podanych wyzej rzeczy moge dodac tylko to, zeby nie robic na chama tych wszystkich cwiczen i ciagle na te jedna "zla" strone, tylko bardzo powoli je wprowadzac i po rozgrzewce, bo zakwasy murowane i mozna jakies sciegna bolesnie naciagnac i nie mowie co jeszcze... zreszta wiadomo, czlowiek tez ma slabsze strony, moze Twoja slabsza to wlasnie ta sama co u konia?? usztywniasz sie z jednej strony <nieswiadomie> i nie wiedzac o tym nie mozesz tego poprawic, a kon sie dopasowuje do tego -> taki problem byl u mnie i w sumie wiecej pracuje nad soba niz nad koniem .
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 19:53
|
| esef |
» Wto Kwi 10, 2007 20:36     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
w bryczce nie chodził (tzn raz mu się zdarzyło ale to było dawno i nie prawda )
fanelia - napisz coś jak "odkryć" swoją gorszą stronę i co robić żeby się nie usztywniać?? Bo Twoja teoria jest bardzo prawdopodobna
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 20:36
|
| asio |
» Sro Kwi 11, 2007 17:34     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 20 Mar 2005
Posty: 99
Status: Offline
|
Którą nogę na która nakładasz, którą ręka piszesz, bat na koniu trzymasz tak samo po lewej i po prawej stronie, w ćwiczebnym na wolcie rotujesz tak samo (w obie strony tak samo głęboko ale oczywiście obie obręcze są przeciwstawne) biodra i ramiona? Pomyśl, skup sie na sobie przez moment a nie na koniu i się dowiesz. Słabsza strona rzeczywiście może blokować ruch konia. Zwyczajnie gimnastykuj się w domu, popraw słabszą stronę i nie tylko na koniu, bo efekty będą marne. Jeździec powinien być oburęcznym obunożny itd. O to dość trudno.
|
» Wysłany: Sro Kwi 11, 2007 17:34
|
| artulka |
» Sob Lip 26, 2008 11:41     |

Dołączył: 22 Lip 2008
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
usztywnienie konia to nie jego wina tylko jeźdzca, nie mówie że może akurat twoja alenp. poprzedniego właściciela. wżadnym wypadku niejeździj na sztywnąstronewięcej,jeździj porówno lbonawet na tą strone mniej a one sie po jakimś czasie wyrównają, ale to jestbaaaardzo długotrwała praca i długo sie czeka na efekty. nie jeździł natąstrone więcej ponieważ to jesttak jakbyś np. ty miałajedną noge wogle bez mięśnia i zrobiła na niej 500przysiadów!i co potem czujesz?zakwasy, bół...i to właśnie czuje koń. rób dużo przejść. jak np. galopujesz czy kłusujesz to nie rób np. tym galopem 5okrążeń tylko zrób jedną ściane, przejście, zagalopuj na drugą nogę, przejście np.do stępa.
postaraj sie sama rozluźnić, sprawiaćwrażenie jakbyś była śpiąca, zapomocądelikatnych półparad "masuj" pysk konia wewnętrzną wodzą, jak widzisz efekt to odpuść, jak podniesie głowe to znowu itd.
bardzo polecam płyta w gazecie świat koni chyba z lipca płyte na której pomijajac zawodów w sopocie jest naturalne ujeżdżenie gdzie są ćwiczenia pomagającew twoim problemie
|
» Wysłany: Sob Lip 26, 2008 11:41
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum