Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| oda25 |
Konie z problemami i metody pomagania im.
» Wto Kwi 10, 2007 10:30   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Wrz 2006
Posty: 70
Status: Offline
|
Witajcie! Chce zasięgnąć waszej opinii w temacie pomocy mojemu konikowi. Ma on 3 latka jest ogierem 180 wzrostu i jest po prostu wielki, proporcjonalny z bdb pochodzeniem ale ma problem. Nagle od jakiegoś miesiąca zaczął szaleć, kryć wszystko co się da i nie da, atakować ludzi, Trener konia i właściciel stajni zamknęli go w boksie, teraz koń wraca do mnie i szczerze powiem nie wiem jak sie do niego zabrać skoro "fachowcy" nie dają sobie z nim rady. Zastanawiałam się czy nie puścić go na pastwisko zielone i dać mu troche odpocząć psychicznie a potem zacząć go układać od podstaw krok po kroku jak to robie z każdym innym koniem, większość moich znajomych uważa ,że powinnam dać go do pracy niech się zmęczy to mu przejdzie. Nie chce zrobić mu krzywdy ani łamać psychiki ale też nie chce aby mnie zabił.
Dla tego zwracam się do was z zapytaniem i pomysłami od czego zacząć i jak go prowadzić. Czasem detal może zmienić wszystko a ja nie znam wszystkich metod.
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 10:30
|
| jasmina |
» Wto Kwi 10, 2007 10:35     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
ja zaczęłabym od kastracji... na serio! Jesli kon jest niebezpieczny to nie widze innego wyjścia... Poza tym zero owsa(lub bardzo mało) i dużo siada zmieszanego ze slomą, jak najwięcej czasu na padoku/pastwisku.
Czasem przebywanie w stajni(ddlugie) u słabszych psychicznie koni prowadzi do znarowienia. Nie mówie że to akurat to ale to tez jest możliwe:)
Co jeszcze... Jesli nie jesteś bardzo doświadczona- to lepiej nie robić nic innego na własną ręke. Polecam kurs PNH lub SNH. Wtedy możesz byc spokojna o psychike konia, jednoczesnie dochodząc z nim do porozumienia. Jesli amsz możliwośc do oczywiście inne metody naturalne również wchodzą w gre.
Ja nie zaualabym komuś oddając konia powiedzmy na 3 miechy do ujeżdżenia... Chyba ze byłby to naturals(polecam stajnie Orka- tam babka tez sie zajmuje trudnymi końmi naturalnie). nie miałabym zaufania i bałabym się siłowych rozwiązań...
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 10:35
|
| oda25 |
» Wto Kwi 10, 2007 14:34     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Wrz 2006
Posty: 70
Status: Offline
|
Problem w tym że koń trafił do mnie dopiero teraz jego właściciele poprzednie mieli po prostu zabawkę aby się pochwalić a teraz jak sfiksował to problemu trzeba się pozbyć. Kastracja .... hm też o tym myślałam ale to ostateczność najpierw chce spróbować mu pomóc, to bdb koń , ma super papier i dobrze skacze , można mu licencje wyrobić. Błąd był w tym że go zajeździli jak miał 2,5 roku. Ja mam spore doświadczenie z układaniem koni zwłaszcza z urazami ale obawiam się że w tym przypadku zbraknie mi pomysłów, po prostu czasem jest tak że człowiek się zblokuje i nie widzi problemy jaki ma koń i czasem lepiej zasięgnąć opinii innych, a nóż ktoś trafi w sedno. Dla tego jak ktoś ma jakieś doświadczenia z nietypowym zachowaniem konia i poradził sobie to proszę opiszcie może mi to w czymś pomoże.
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 14:34
|
| Bonita24 |
» Wto Kwi 10, 2007 14:48     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 527
Status: Offline
|
oda wykastruj go to mu pomozesz!koń sie uspokoi i bedzie ci łatwiej sie z nim dogadac.
a jesli nie wiesz jak sie zabrac za prace z ogrem w taki stanie,to daj go dobremu fachowcowi,a nie pseudo(znam dobrego trenera-stusuje równiez natural)
Dobry trener słyszy ,gdy koń do niego mówi.
Wielki trener słyszy nawet jego szept...
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 14:48
|
| jasmina |
» Wto Kwi 10, 2007 15:50     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
Oj ja nie wątpie ze istnieją w polsce naprawde dobrzy trenerzy, ja poprostu takowego nie znam:P(nie osobiście:P).
Tez radze kogoś do pomocy. Tylko kogoś sprawdzonego i szanującego psychike konia
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 15:50
|
| Bonita24 |
» Wto Kwi 10, 2007 15:58     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 527
Status: Offline
|
znam kilka takich osob,jedna wibitnie dobra.delikatna,znajaca psychike konia,pracujaca z konmi wiele lat...
efekty ma swietne jesli chodzi o poprawianie koni ,ale zazwyczaj to jest tak,ze to problem we włascicielu nie w koniu-bo u niej konie po jednym roundpenowaniu sa po prostu odmienione,a po kilku niesprawiedliwych zachowaniach ze strony własciciela/lki koń znowu sie narowi...
jasmina jako znajaca natural powinna cos o tym wiedziec:)pozdrówka jasmina dla twojego horsa:)
Dobry trener słyszy ,gdy koń do niego mówi.
Wielki trener słyszy nawet jego szept...
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 15:58
|
| Ania_Brego |
» Wto Kwi 10, 2007 16:07     |

Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363
Status: Offline
|
Bonita, ale nawet doświadczeni instruktorzy nie chcą przyjmować ogierów na szkolenia naturalu. Czy zamierzasz oddać konia do zakładu treningowego, skoro nie chcesz go kastrować? Skąd jesteś? Jakiej rasy jest koń?
Rzuć serce za przeszkodę, a na pewno tam je znajdziesz!
Rudy Rudy Rudy Rudy Rydz ;p
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 16:07
|
| jasmina |
» Wto Kwi 10, 2007 16:11     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
ij wiem coś o tym:) i zazdroszcze znajomości. Gdybym znała taką osobe to tylko siedzieć i patrzeć nawet konia chętniebym podrzuciła swojego:P
Ale niestety realia są inne i ja nie mam okazji obserwowania trenerów naprawde dobrych(i z punktu widzenia konia i jeźdźca)...
A co do łogra to tak... Dużo jest dobrych koni, mało ktory z nich zostaje tym najlepszym (jesli chodzi o hodowle), wiec myśle że twój ma małe szanse i spokojnie mozesz go wykastrować To jest zdolności nie przekreśli- zawsze może być koniem sportowym, koniem ale nie ogierem:)
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 16:11
|
| Bonita24 |
» Wto Kwi 10, 2007 16:12     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 527
Status: Offline
|
nie mówie o instruktorach,ale o trenerach...
mysle,ze jak ktos sie z koniem dogadac umie,to nie ma znaczenia czy to ogier czy klacz.wałach zrebak odsadek czy inny przypdek.
powiem szczerze ,ze osoba o ktorej pisze,miała kontakt z ogierami-połaczenie naturalu z klasykiem-roundpenowanie +spokojne ujezdzanie.przygotowywała ogiery do bonitacji itp.
ogolenie nie ma problemów z dogadniem sie z koniem
[size=9:][ [i:][b:]Dodano[/b:]: Dzisiaj o godz. 16:16[/i:] ][/size:]
jasmina skad ty jestes?moze bysmy sie kiedys spotkały i troszke naturalem pobawiły - w sensie praca z koniem albo pogaduszki i wymiana doswiadczeń-jestem otwarta na propozycje,sama sie tym interesuje a spróbowałbym wprowadzic w zycie troszke metod parellego,bo ty chyba bardziej stosujesz m.pata niz m.robertsa.
a szczez mówiac,to kiedys przesiadywałam i sie gapiłam ,jak ta moja znajoma roundpenuje i pracuje z koniem pod siodłem,teraz nie mam czasu,zadko u niej bywam,a sama nie mam na swojego horsa czasu.
ech of top sie zrobił
Dobry trener słyszy ,gdy koń do niego mówi.
Wielki trener słyszy nawet jego szept...
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 16:12
|
| jasmina |
» Wto Kwi 10, 2007 16:25     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
Bonita masz PW:P
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 16:25
|
| oda25 |
» Wto Kwi 10, 2007 23:27     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Wrz 2006
Posty: 70
Status: Offline
|
Słuchajcie ja generalnie nie mam problemów z komunikowaniem sie z koniem i jakoś udaje mi sie z nimi dogadać metodami naturalnymi ale ten koń ma jakiś problem i nie są to "jajka" ten punkt potrafie wyciszyć u konia i skupić go na czymś co w danej chwili jest ważniejsze. Miałam z nim kontakt przez kilka godzin ale za tydzień bede go miała już w swojej stajni i mam 3 miesiące na opanowanie go. Wiem że jego problem to człowiek ale nikt mi nie chce powiedzieć co mu zrobili. Koń zachowuje sie jak by go coś opętało, nie daje do siebie podejść, uszy ma cały czas na płasko, a na pastwisku atakuje i skacze na wszystkie konie. Wina jest człowieka tylko zanim skumam co on chce mi przekazać to minie troche czasu dla tego zwracam sie do was. Postaram sie opisywać jak sie zachowuje kiedy sie tu zjawi i co sie dzieje może ktoś wpadnie szybciej niż ja co mu jest bo czasem zimne oko widzi więcej.
Wiem że naj lepiej oddać konia trenerowi i jak trzeba będzie to tak zrobie bo wiem że może sie zdarzyć że nie znajde sedna problemu, tak niestety czasem bywa i trzeba umieć to przyznać dla dobra konia.
|
» Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 23:27
|
| jasmina |
» Sro Kwi 11, 2007 18:36     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
to ja nie rozumiem skoro potrafisz go skupić na danym zadaniu i się dogadac to w czym problem?
Bo mi się wydaje że to wystarczy aby zyskac szacunek i zaufanie i zaczac podstawowa prace. Nawet nie znając przeszłości(ta podstawowa praca ujawni problemy konia wiec spokojnie)
|
» Wysłany: Sro Kwi 11, 2007 18:36
|
| fanelia |
» Sro Kwi 11, 2007 20:16     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Jeśli bardzo Ci sie nie spieszy stawialabym na zostawienie go na pastwisku na max czasu, zeby się uspokoil, a Ty moglabys duzo czasu spedzac np za ogrodzeniem, zeby Cie widzial, ale nie mogl Ci nic zrobic i potem stopniowo przelamywac lody. Wiesz, ciezko cos poradzic nie znajac ani Ciebie, ani konia mozemy rzucac jakies propozycje, ale rownie dobrze wszystkie mogą okazac się nietrafione, bo nie wiemy, jakie masz warunki i co mozemy zrobic... Na Twoim miejscu dalabym mu troche czasu i potem powoli zaczela prace z ziemi, no ale to wszystko zalezy ile masz czasu i ile mozesz mu poswiecic, a takze jak on na to wszystko zareaguje... W ostatecznosci dobry i sprawdzony trener moglby go obejrzec, to moim zdaniem bardzo dobre rozwiazanie
|
» Wysłany: Sro Kwi 11, 2007 20:16
|
| oda25 |
» Wto Maj 08, 2007 17:34   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Wrz 2006
Posty: 70
Status: Offline
|
No i młody mnie strasznie zaskoczył. Jest ze mną ponad 2 tygodnie i jest nie do poznania. Jego strach przed człowiekiem okazał sie małym problemem bo bardzo szybko sie przekonał że nie chce mu zrobić krzywdy. W tej chwili jesteśmy kumplami, uwielbia sie czochrać i kombinuje co mi napsocić a do tego szybko sie uczy. Czyszczenie nóg które były nietykalne nie jest już problemem, a ataki i napadanie z kopytami na człowieka mineło jak spędził 3/4 dnia na pastwisku i sie wyszalał. Bardzo ładnie reaguje na współprace i z chęcią robi to o co go prosze. Naturalne metody są rewelacyjne i prawdą jest że ogiery potrzebują savy.
|
» Wysłany: Wto Maj 08, 2007 17:34
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum