Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » Śpiewający instruktor - czy jest coś gorszego ?


Napisz nowy temat
xPatryk Śpiewający instruktor - czy jest coś gorszego ? » Nie Lut 20, 2005 18:48   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xPatryk


Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4
Posty: 2681
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Ostatnio przypomniała mi się taka sytuacja, w związku z obecną porą roku:

Jest piękny, zimowy dzień, słoneczko świeci, dodatnia temperatura, śnieg dookoła... Kilka osób z miejscowej stajni wraz z instruktorem jedzie sobie w teren do pobliskiego lasu... Niestety po 5-10 minutach sielanki instruktor postanawia zaprezentować swój talent wokalny i zaczyna śpiewać... Niestety, talentu za grosz, a próby łączenia kawałków "Ułanów", "Amarantów", "Wypijmy za zdrowie naszych koni" i "Poprzez skały Ohaio..." powoduje, że ten bełkot staje się nie do zniesienia....

co w takiej sytuacji mogą zrobić uczestnicy przejażdzki, zwarzywszy na to, że usilne prośby nie dają rezultaty, a co najwyżej jeszcze głośniejsze podśpiewywanie ?

czy wogóle spotkaliście się kiedyś z taką sytuacją, czy jest to raczej odosobniony przypadek?

Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie...
Post » Wysłany: Nie Lut 20, 2005 18:48 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Trinity » Nie Lut 20, 2005 18:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline

heh, u mnie w dawnej stajni wszyscy śpiewali w terenach, ale to jakoś brzmiało. No a na takiego instruktora to chyba lepiej nie zwracać uwagi, to po chwili sam przestanie jak zobaczy, że nikogo to nie zainteresowało... Puszcza oko ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Nie Lut 20, 2005 18:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Kozica » Nie Lut 20, 2005 19:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kozica


Koniuszy
Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 467
Skąd: Przasnysz

Status: Offline

no ja sie nie spotkałam ze śpiewającym instrukotrem... Pokazuje język my jak w teren jedziemy to czasami pojawiają sie chwile ciszy... okolice naprawdę mamy piękną, że czasami fajnie jest się tak wsłuchać w naturę, poobserwować... piękna sprawa Puszcza oko "Dobry trener słyszy, gdy koń do niego mówi. Wielki trener słyszy nawet jego szept. " M. Roberts
Post » Wysłany: Nie Lut 20, 2005 19:07 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
agatka zapiszcie go na lekcje spiewu » Nie Lut 20, 2005 19:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

agatka



Dołączył: 30 Sie 2004
Posty: 7


Status: Offline

to musi być straszne, na szczęście moja instruktorka nie śpiewa Bardzo wesoły zaproponujcie mu lekcje śpiewu, albo coś takiego, albo wy zacznijcie fałszować, może da mu to do myślenia. Ostatecznie zafundujcie sobie nauszniki-będzie Wam ciepło i nie będziecie słyszeć tego"śpiewu" Uśmiechnięty życzę powodzenia
Post » Wysłany: Nie Lut 20, 2005 19:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Trinity » Nie Lut 20, 2005 20:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline

wiesz, jak ktoś nie ma słuchu to nie usłyszy, że inni fałszują... Uśmiechnięty ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Nie Lut 20, 2005 20:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Visenna » Nie Lut 20, 2005 22:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Polecam metode z "Allo, allo": ser w uszy Uśmiechnięty Albo jechac w teren po jednym piwku i wtedy tez sie chce spiewac, niewazne czy falszujac czy nie Puszcza oko ale nie polecam specjalnie tego ostatniego bo ja np. zawsze trafialam na koniki ktore chyba nie tolerowaly zapachu alkoholu i nawet po jednym piwku wysadzaly mnie z siodla, dwa razy mi sie to zdazylo i wiecej nie probowalam Puszcza oko Swoja droga madre zwierzaki... Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Nie Lut 20, 2005 22:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Rozi » Pon Lut 21, 2005 19:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Rozi


Stajenny
Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 301
Skąd: jelenia góra

Status: Offline

mojemu instruktorowi zdarza się śpiewać, ale jest to raczej do zniesienia Puszcza oko mimo wszystko zdecydowanie częściej w terenach słyszymy śpiew ptaków niż ludzi (i bardzo dobrze, bo te przynajmniej nie fałszują tak bardzo... Puszcza oko ) parę razy słyszeliśmy 'śpiew' telefonu komórkowego - no cóż.... a potem przez pół drogi rozmowę o jakichś 'bardzo ważnych sprawach' Śmieje się ale nic to, mogło być gorzej Puszcza oko pozdrawiam i życzę wytrwałości w uciszaniu fałszujących instruktorów!!! Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Lut 21, 2005 19:15 Zobacz profil autora PW
smigi » Wto Lut 22, 2005 18:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

smigi



Dołączył: 06 Sty 2005
Posty: 33


Status: Offline

he he he...skad ja to znam, jeden z naszych znajomych, ktory jezdzi z nami na wypady w teren, tez ma takie zapedy i za grosz glosu:))ogolnie na poczatku chce sie nam smiac na maxa:),ale potem jakos chyba pzrestajemy myslec bo tez zaczynamy spiewac:))i ogolnie robi sie z tego niezla masakra

pozdro
Post » Wysłany: Wto Lut 22, 2005 18:11 Zobacz profil autora PW
carmina » Wto Kwi 05, 2005 18:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

może osoby w Wrocka kojarzą, ale jest jeden kowal u nas w mieście, który często sobie śpiewa w stajni, a że chłopisko tęgię to dźwięk niesie aż miło...tekst jego piosenki, która i mi sie podoba Cool
"Był sobie raz marynarz,
żywił sie wyłącznie pieprzem,
sypał pieprz do konfitury,
i do zupy mlecznej!!! Hej..!!!"

(Na melodię szant "Hej ha kolejkę nalej...")

a co do śpiewania, to sama praktykowałam to z moją przyjaciółką podczas samotnych wypadów w teren do lasu, żeby wypłoszyć zawczasu wszelką zwierzynę i ptactwo z zarośli gwizdałyśmy na potęgę jadąc konno... naturalnie jakoś gwizdanie przerodziło się w śpiew, więc las rozbrzmiewał odgłosem dwóch dziewuch drących się "Hej sokoły.." skutkowało, konie się przywyczaiły a zwierzyna w obliczu takich pokazów wokalnych czmychała w dal... Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 18:52 Zobacz profil autora PW
xPatryk » Wto Kwi 05, 2005 19:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xPatryk


Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4
Posty: 2681
Skąd: Wrocław

Status: Offline

hmmm.. Mamajek?
Post » Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 19:11 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Iska » Wto Kwi 05, 2005 19:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iska


Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin

Status: Offline

dobry sposob z tymi "sokolami" ale fajnie jest jechac po cichutku w lesie. Konski zapach tlumi ludzki wiec jesli jezdziec jest cicho to mozna zwierzatka podpatrzyc dziki. Kilka razy dzieki takim jazdom "po cichaczu" kilka razy spotkalam zwierzaczki lesne, tzn sarny. polecam...



PS. sorki ze bez polskich znaczkow ale nie umiem slownika wlaczc Jestem skwaszony
Post » Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 19:15 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
carmina » Wto Kwi 05, 2005 19:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Śmieje się
Post » Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 19:17 Zobacz profil autora PW
Trinity » Nie Kwi 10, 2005 23:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Taa... i jeszcze standardowo "Daj mi nogę, daj mi nogę daj mi nogę... Ja Ci nogi dać nie mogę, dać nie mogę..." i zawsze pije Colę i nazywa konie po swojemu Śmieje się hehe, fajny z niego gość!!! ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Nie Kwi 10, 2005 23:37 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
mikrusek1990 » Sob Lut 25, 2006 23:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Ja jak kidyś w górach wybrałam się w teren to Instruktor wysoko w górach kazał nam śpiewać bo inaczej miałysmy zejść z koni:PAle to było tak na zarty a przy tym było miło i wesołoUśmiechniętyA jak jade sama w teren to i tak sobie spiewam:)
Post » Wysłany: Sob Lut 25, 2006 23:32 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
fruzia » Nie Lut 26, 2006 13:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

moja instruktorka nie spiewa, ale za to trener, ktory jest czasem na moich jazdach wyspiewuje arie Puszcza oko
kiedys bylo wlaczone radio na hali, leci sobie jakas dosyc znana piosenka kazdy sobie mruczal pod nosem, bo fajna byla a gosciu nagle na cala pare "zaluje, ze cie znalam aha...zaluje, ze ufalam aha...i powiem ci choc szkoda slow, ze kiedys bedziesz moj!!!!"
myslalam, ze ze smiechu z konia spadne Śmieje się ale przynajmniej wesolo bylo i wszyscy mieli lepszy nastroj, tylko konie sie na nas jakos dziwnie patrzyly Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Lut 26, 2006 13:49 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Śpiewający instruktor - czy jest coś gorszego ?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum