Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| CrazyLucyna |
» Sro Maj 02, 2007 9:07   |


Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227
Status: Offline
|
Chyba nikt nie doszedł tak na prawdę do prawdziwych skutków- pojenia konia zaraz po meczącej jeździe, bo rzadszym skutkiem bedzie kolka, która tak na prawdę od wody rzadko się zdaza, a głównym następstwem pojenia konia po ciężkiej jeździe będzie ochwat. Nie trzeba wiekle po jeździe czekac wystarczy jakieś 30-40 min. i już można podać wodę. Ale jeśli w stajni są poidła automatyczne , to koń sam zdecyduje kiedy ma sie napić, ale niektóre konie mają z tym problem i "chleją" dużą ilość wody za raz po jeździe, wtedy trzeba ją zakręcić.
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Sro Maj 02, 2007 9:07
|
| Lullaby |
» Sro Maj 02, 2007 10:39     |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 561
Skąd: południowa Polska
Status: Offline
|
Kasska, mówi się że jeździec powinien stanowić 10% wagi ciała konia, ale bierze sie też pod uwagę wiek zwierzęcia, stan kondycyjny, intensywność treningu, itp. Myślę, że skoro posuwacie się juz to odciążania szetlandów pozbawiając ich siodeł to najwyższy czas dać sobie spokój z taką eksploatacją.
Po jeździe lepiej konia odstawić na padok. Rozluźni się, ostygnie i nie bedzie miał możliwosci korzystania z poidła. Poza tym dla konia na prawde większym wypoczynkiem jest wytarzanie się w piachu, niż ciepła derka...
Save a horse, ride a cowboy!
|
» Wysłany: Sro Maj 02, 2007 10:39
|
| esef |
» Sro Maj 02, 2007 12:15     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Lullaby - nie zawsze jest taka możliwosc, ja np. jestem w stajni pensjonatowej i za bardzo nie moge dac konia na padok po jezdzie, ani nie moge zakrecic poideł.
To, co z reguły robie to stępuje z nim, najpierw po ujezdzalni, a jak trzeba to jeszcze koło stajni, aż całkiem nie ochłonie. Poza tym zauważyłam ze nie rzuca się jak głupi na picie jak tylko wejdzie do boksu, wiec ufam ze sobie krzywdy nie zrobi...
|
» Wysłany: Sro Maj 02, 2007 12:15
|
| met |
» Sro Maj 02, 2007 12:44     |


Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1 Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW
Status: Offline
|
zeby kon napil sie do oporu z poidla automatycznego, musialby stac przy nim 2h ;] wiec nie ma zadnej obawy, a zakrecanie wody jest poczatkowym objawem paranoi - moim zdaniem.
|
» Wysłany: Sro Maj 02, 2007 12:44
|
| koniarka1314 |
» Pią Maj 04, 2007 11:52     |

Stajenny
Dołączył: 09 Kwi 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 214
Status: Offline
|
1. Zależy od budowy kuca i od wysości w kłębie.
2. Jeżeli są przepocone to na chwilę odstaw konia do boksu żeby ich nioe przewiało
So, keep on kicking, the bomb is ticking,
don´t stop, don´t be a runway, go to the fire.
Baby, are You tough-enough?
|
» Wysłany: Pią Maj 04, 2007 11:52
|
| Cler |
» Pią Maj 04, 2007 12:10     |

Koniuszy
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 436
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Jest dokładnie tak jak napisała Dakarella-jeśli koń ma możliwość dalszego ruchu to niech pije ile chce nawet gdyby był bardzo zgrzany.Przecież wtedy chce sie pić najbardziej Esef ja bym na Twoim miejscu dała się zwierzakowi napić nawet jak jest rozgrzany a potem pospacerowała z nim chwile w ręce.
Generalnie jestem zwolenniczką poświęcania ostatnich 10-15 min końcowej jazdy na oprowadzanie jeśli jazda owa była bardziej forsująca.
Co do szetlandów to zawsze byłam zdania że są to koniki dla dzieci.Koń powinien być gabarytami dopasowany do jeźdźca.
|
» Wysłany: Pią Maj 04, 2007 12:10
|
| kalinic |
» Sob Maj 05, 2007 17:04     |

Stajenny
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 314
Skąd: Środa Wlkp.
Status: Offline
|
Mnie zawsze uczono, że po skończonej jeździe i rozsiodłaniu konia stępujemy z nim ok 10 - 15 min do wyschnięcia (głównie na klatce piersiowej) rozcieramy miejsce pod siodłem i popręgiem słomą a dopiero potem możemy dać mu się napić.
Anioł i diabeł w jednym? Możliwe - to właśnie mój koń
|
» Wysłany: Sob Maj 05, 2007 17:04
|
| Ulan |
» Sob Maj 05, 2007 18:57   |

Koniuszy
Dołączył: 24 Kwi 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 575
Status: Offline
|
Ogólnie daje się koniu napić jak ostygnie bo inaczej ochwat...
Somosierra,Rokitna,Komarów,Krojanty,Bzura,Wólka Węglowa...gdzie mamy jeszcze szarżować żeby pokazać, że jesteśmy najlepsi?
|
» Wysłany: Sob Maj 05, 2007 18:57
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum