Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Agnieszka1311 |
jak jej pomóc...pomóżcie nam!!!
» Pią Maj 11, 2007 22:39   |

Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 9
Status: Offline
|
Witam. Mam poważny problem. Niecałe dwa miesiące temu ożrebiła mi się 4-letnia kobyła. Dostała niestety poporodowego ochwatu. Na drugi dzień okazało się że zostało jej wewnątrz kawałek łożyska. Lekarz dawał jej różnorodne zastrzyki lecz tak naprawde nic nie pomagało. W kopycie zrobił się guz i prawdopodobnie pękła torbiel. Kopyto jest przypalane od około 2 tygodni, ale efektów jak narazie nie widać. Już naprawde nie wiem co robić, kobyła chudnie i widać po niej wyraźnie jak cierpi...proszę czy ktoś jej może pomóc????
|
» Wysłany: Pią Maj 11, 2007 22:39
|
| rewir |
» Pią Maj 11, 2007 22:45     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
1. WITAMY NA FORUM
2. Kiepski tytuł wątku, mod może się podczepić
3. A co mówi weterynarz? Kobyłka cierpi tylko z powodu tej nogi czy są również jakieś komplikacje związane z tym łożyskiem? A co mówi kowal? Jak ma się źrebak, w jakiej jest kondycji?
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Pią Maj 11, 2007 22:45
|
| Agnieszka1311 |
» Pią Maj 11, 2007 22:51     |

Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 9
Status: Offline
|
Pierwszy raz jestem na waszym forum..nuie wiem jak tu postępować
Szerze on sam już załamuje ręce, nie wie co robić...najgorsze jest to że ona strasznie cierpi...
Praktycznie nie chodzi...tylne nogi podkulone (tak jak przy ochwacie...)
miała guz w przednim kopycie, niby ti torbiel i coś z niego wyszło ale nadal jest źle...
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 22:53 ]
A źrebak ok, biega itd. Tylko myśle nad tym czy jak ją tak ssie to czy ona przez to tak nie chudnie bo jest widać wycvzerpana tą chorobą
|
» Wysłany: Pią Maj 11, 2007 22:51
|
| rewir |
» Pią Maj 11, 2007 23:07     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
dobrego masz weta...
A z jakiego jesteś regionu. Możę ktoś po prostu poleci Ci "swojego" dobrego i zaufanego weta?
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Pią Maj 11, 2007 23:07
|
| Ulala |
» Sob Maj 12, 2007 8:12     |


Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania Posty: 2496
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Ja bym skorzystała z innego lekarza. Może tatem czegoś nie sprawdził, o czymś nie wie?
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 8:12
|
| Agnieszka1311 |
» Sob Maj 12, 2007 8:55     |

Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 9
Status: Offline
|
Było u niej dwóch weterynarzy. Jeden z mojej miejscowości leczył ją na początku na ochwat. Ale zadzwoniliśmy po weterynarza z Radzymina (podobno dobry), stwierdził że kobyłka ma narośl w kopycie, dlatego tynie nogi ma podkulone bo na nich opiera swój cały ciężą. Przepisał jakieś leki, kazał przypalać guz, i powiedział że za kilka dni powinno być dobrze...
niestety minęło dwa tygodnie i nie jest dobrze...chodzić jakoś chodzi ale strasznie Przy tym jest ona strasznie spocona...i jakby miała wzdęcia:(
Mieszkam 50pare km od Warszawy niedaleko Wyszkowa...proszę pomóżcie...
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 8:55
|
| ta_tasta |
» Sob Maj 12, 2007 8:57     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 79
Status: Offline
|
Biedna Kobyłka... Musisz pomyśleć nad innym wetem ... bo Naprawde jest cos nie tak ... Masz moze jakieś zdiecia tej kobyłki i jej zrebaczka... Bo naprawde jestem ciekawa jak wygladaja...
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 8:57
|
| Ulala |
» Sob Maj 12, 2007 9:02     |


Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania Posty: 2496
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Trzeba by było kogoś z Wawy. Nie żałować pieniędzy bo kobyła długo tak nie pociągnie.
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 9:02
|
| CrazyLucyna |
» Sob Maj 12, 2007 9:28     |


Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227
Status: Offline
|
Jestem tego samego zdania co ulala, dobrze by było gdybyś wstawuiła jej zdjęcia , całej, zbliżenia kopyt, itd... łatwiej było by cos powiedzieć
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 9:28
|
| Damona1 |
» Sob Maj 12, 2007 9:39     |

Koniuszy
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 455
Status: Offline
|
wezwij jakiegoś weta z Warszawy , najlepiej kogoś ze słuzewca...
'...Jesteś czempionką,kiedy biegniesz ziemia drży,niebo się otwiera,a śmiertelnicy umykają.Idź po zwycięstwo a spotkasz mnie w kręgu zwycięzców i przykryje cię kwietną derką...'
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 9:39
|
| met |
» Sob Maj 12, 2007 9:41     |


Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1 Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW
Status: Offline
|
my i tak tego nie zdiagnozujemy.
przy takich dolegliwosciach wzywanie wiejskich wetow to tylko strata kasy i narazanie zwierzecia na cierpienie. w wawie jest klinika, masz super zespol wetow pod nosem - nie szukaj pomocy na forum internetowym tylko u kompetentnych osob!
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 9:41
|
| Ada_5 |
» Sob Maj 12, 2007 10:05     |

Stajenny
Dołączył: 05 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 252
Status: Offline
|
Ja też ci radze znaleść dobrego weta w Warszawie.
Co do kliniki to sie niewypowiem.
Bo znam różne zdania na ten temat.
A jak sie źrebaczek zachowuje i czuje?
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 10:05
|
| oleczka17 |
» Sob Maj 12, 2007 10:12     |


Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942
Status: Offline
|
http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=2301 tu masz linka do strony volty tam sa weterynarze i na pewno zwawy takze
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 10:12
|
| Lovepony |
» Sob Maj 12, 2007 10:16     |

Koniuszy
Dołączył: 07 Kwi 2007
Ostrzeżeń: 2 Posty: 457
Status: Offline
|
wiadomo że my raczej nic nie doradzimy w tej sprawie ale zdjęcia możesz zamieścić....
Biedna ta twoja kobyłka...
Tfu.
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 10:16
|
| Agnieszka1311 |
» Sob Maj 12, 2007 10:51     |

Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 9
Status: Offline
|
Kurcze no wiem...niby ten weterynarz z Radzymina tez miał być dobry...i miał przyjechać jeszcze raz i ciągle go nie ma... no ona już tak prawie dwa miesiące ciągnie, i najgorsze jest to że jedni piszą i mówią aby kobyłki w takim stanie nie wyprowadzać, a ja sądzę że trzeba, bo przecież jest możliwość że od tego stania i leżenia w jednym miejscu, zaczną jej mięśnie zanikać bez jakiegokolwiek wysiłku...to może od tego tak nie chce chodzić, wiecie dwa miesiące stać i tylko czasem wychodzić...kurcze ciężko powiedzieć ale zobaczę tych weterynarzy...
|
» Wysłany: Sob Maj 12, 2007 10:51
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum