Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| sylwikk |
» Sob Lis 26, 2011 19:08   |

Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 794
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
tenesi bez obrazy ale głupoty piszesz;)
młodego należy wiazac alee przy matce a dwa ze czysci sie go jak każdego dorosłego tylko tyle ze na poczatku przy podawaniu nóg lepiej zeby trzymała go druga osoba bo jednak źrebaki tego nie znoszą
2. zadnej lonży nauczenie takiego chodzic na uwiazie to juz sukces
. kon sam pobiera pokarm w takiej ilosci jak powinien jesli mtce spadnie marchew on sam sobie zje poza tym moze to wywołac biegunkę u młodego konia uwazam ze marchwi w zyciu nie powinno sie dla zadnego konia scierac niech sam kombinuje i zgryza przynajmniej nie zje jej zbyt łapczywie
|
» Wysłany: Sob Lis 26, 2011 19:08
|
| barejqa |
» Nie Lis 27, 2011 13:47     |

Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 366
Skąd: Wrocław/Nieledwia
Status: Offline
|
Ja moja uczylam podawania nóg itp juz w pierwszym tygodniu..wszystko robiłam gdy po prostu była z matka na pastwisku a ze spedzałam z nimi całe dnie to nie było problemu... najpierw odczulanie na dotyk wszedzie...potem powoli odczulanie od nacisku tzn.. powoli naciaganie uwiązu i gdy czułam ze źrebak choć przenosi ciezar ciała do przodu puszczałam i zajmowałam sie czym innym..np bawiłysmy sie piłka,woreczkiem foliowym,łaziłysmy między drązkami itp;pskonczyło sie na tym ze w wieku 2 tyg spokojnie mała wytrzymywała czyszczenie mamy i swoje stojac przywiązana,dawała nogi i spokojnie dawała sie prowadzić we wszystkich kierunkach...ale by jej nie zniechecic to przywiazywałam ja tylko na jej czyszczenie i to uwiązem do gumowego uwiązu i dopiero do belki choć na poczatku miałam uwiaz przezucony przez belke a druga końcówke trzymałam w reku tak by moc nim operować...;)Mała się wycierpiała z podowu problemów zdrowotnych wiec pomogło mi to bardzo gdyż trzeba było jej często zmienia opatrunki itp.
ja mojej młodej jak ja przewoziłam to owijki zawijałam ...
|
» Wysłany: Nie Lis 27, 2011 13:47
|
| Cudziakowa |
» Nie Lis 27, 2011 14:34     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1 Posty: 473
Skąd: kluczbork
Status: Offline
|
jak dla mnie bardzo pomocny od pierwszych godzin zycia jest impriting, nie ma problemu pozniej takiego z przyuczaniem do podstawowcyh rzeczy jak chodzenia na uwiazie podawaniem nog czyszczeniu itd wszystko wypracowac mozna po takich sesjach o wiele szybciej.
|
» Wysłany: Nie Lis 27, 2011 14:34
|
| barejqa |
» Nie Lis 27, 2011 15:51     |

Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 366
Skąd: Wrocław/Nieledwia
Status: Offline
|
Tak,tak potwierdzam... choć ważne jest tez spędzanie dużo czasu z źrebakiem właśnie w tych pierwszych dniach..zwierzeta uciekająca w pierwszych godzinach życia ucza się najszybciej...nie mówie tu o uczeniu czegokolwiek choć słyszałam ze tez zaczynaja niektórzy..ale własnie głaskanie,kontakt z człowiekiem itp. choć większośc starszych szkół tego nie zaleca...
Polecam książke R.Millera który jest jednym z przodowników pracy impritingowej:)
|
» Wysłany: Nie Lis 27, 2011 15:51
|
| sylwikk |
» Nie Lis 27, 2011 16:12   |

Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 794
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
to prawda z młodymi trzeba jak najwiecej czasu spedzac;) chociaz w pierwszych dniach mój maly zwiewal rowno do czlowieka a przylepka zrobił sie dopiero jak mial 8 miesiecy:)
|
» Wysłany: Nie Lis 27, 2011 16:12
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum