Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Dakarella |
Grzybica
» Wto Maj 15, 2007 23:20   |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Pojawiło się u nas w stajni coś, co chyba właśnie tak można nazwać. Choroba ma postać białych kropek (trochę jak łupież) i delikatnego łuszczenia się skóry w pewnych miejscach (szyja, łopatka, słabizny). Właściciele stosują jakąś maść, ale szczególnych efektów nie przynosi.
Chciałabym dowiedzieć się, czy są jakieś preparaty w sprayu, szampony, ewentualnie zastrzyki, które pozwoliłyby szybko i skutecznie pozbyć się tego uciążliwego problemu?
Wiem o zakazie używania tych samuch szczotek i sprzętu, oraz o zaraźliwości, a tym samym konieczności izolowania chorych koni.
Chodzi mi o same preparaty, ich działanie i skuteczność.
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Wto Maj 15, 2007 23:20
|
| Bonita24 |
» Sro Maj 16, 2007 0:34     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 527
Status: Offline
|
u nas klacz kiedys miała cos podobnego,tylko tyle ze od meszek.miała bardzo delikatna skóre i po ogryzieniu tarła tymi miejscami o co sie dało.
po 2-3 dniach robiły sie włąsnie takie jakby białe kuleczki,kropeczki ,to sie samo wykruszało.
ale moze wasze maja cos innego
wet był?
Dobry trener słyszy ,gdy koń do niego mówi.
Wielki trener słyszy nawet jego szept...
|
» Wysłany: Sro Maj 16, 2007 0:34
|
| kalinic |
» Sro Maj 16, 2007 8:38     |

Stajenny
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 314
Skąd: Środa Wlkp.
Status: Offline
|
Ja niedawno też przechodziłam grzybice. Stosowałam Imaverol. Kosztował 45zł. Robiło się roztwór 20ml na 1l wody i spryskiwało się tym konie. Pierwszy raz calego, potem kilka razy co dwa dni miejsca zmienione i wokół nich a po zniknieciu zmian ponownie całego konia. Polecam - jest skuteczny. U mnie już wszystko ładnie wyleczone
Anioł i diabeł w jednym? Możliwe - to właśnie mój koń
|
» Wysłany: Sro Maj 16, 2007 8:38
|
| Dakarella |
» Sro Maj 16, 2007 15:20     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Ooo, no właśnie też słyszałam, że Imaverol dobry, ale mój wet mówi, że trzeba go zamówić albo kupić wyłącznie w centrowetach.
Jak na razie stosujemy Fungidermin w sprayu.
Słyszałam jeszcze, że dobry jest Mycophyt...
Mam nadzieje, że efekty będzie widać szybko.
Jutro jadę po ten Imaverol.
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Sro Maj 16, 2007 15:20
|
| kalinic |
» Sro Maj 16, 2007 15:37     |

Stajenny
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 314
Skąd: Środa Wlkp.
Status: Offline
|
Mi Imaverol poleciła kumpela weterynarz, która go sama stosowała, więc jest sprawdzony i godny polecenia
Anioł i diabeł w jednym? Możliwe - to właśnie mój koń
|
» Wysłany: Sro Maj 16, 2007 15:37
|
| aniadolittle |
» Sro Maj 16, 2007 18:13     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
a moim zdaniem imaverol rzadko bywa skuteczny w przypadku sporej grzybicy u koni:/
ja osobiscie polecam szczepionke na grzyba,droga ale na pewno zalatwi problem grzybicy u konia na baaardzo dlugo bez bawienia sie w smarowania itp:/
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Sro Maj 16, 2007 18:13
|
| Dakarella |
» Sro Maj 16, 2007 19:27     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Aniu, szczepionkę masz na myśli Insol Dermatophyton?
Kosztuje 300zł, więc sporo i tak "dla ułatwienia" pakowana jest podwójnie, więc z tego co wiem, trzeba szukać kogoś chętnego do pary.
O ile Imaverol nie załatwi sprawy (grzybica nie jest zaawansowana), będę się jednak musiała na nią zdecydować.
Chociaż słyszałam, że czasami po zaszczepieniu występuje zaostrzenie objawów. Czy to możliwe?
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Sro Maj 16, 2007 19:27
|
| aniadolittle |
» Sro Maj 16, 2007 19:37     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
a wiec tak ,usystematyzujmy wtko,szczepionka Insol zgadza sie
szczepisz raz,a po 2 tyg poprawka tak jak to ma miejsce w kazdym szczepieniu...a potem po roku,a potem to juz masz to gleboko w ...kieszeni
natomiast koszt ok ,nie jest maly,alee zyski sa-bo szczepionka oprocz profilaktyki ,dziala leczniczo
moze dojsc do zaostrzenia objawow,ale to dlatego ze ta szczepionka zawiera bardzo silne antygeny i daje bardzo poteznego kopa organizmowi ale to tylko takie chwilowe zalamanie,a potem juz jest tylko lepiej.dodam jeszcze ,ze wcale nie musi byc tak,ze dojdzie do rozbuchania,moze nic sie nie stac-moj kon tak to przechodzil
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Sro Maj 16, 2007 19:37
|
| Darnica |
» Sro Sty 30, 2008 1:45     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 62
Status: Offline
|
Cóż, ja stosowałam Insol we wrześniu. Do wczoraj był spokój i zapomniałam co to Grzybica. Niestety pojawiły się dwa nowe ogniska w postaci łysych placków szerokości 1,5 cm na 3 cm. Zaatakowało okolice uszu i łopatki. Zawiozłam weterynarzom próbki na posiew + włosy z okolic zaognionych miejsc. Dzis dowiedziałam się, że oprócz grzyba jest jeszcze jakaś bakteria ale hodują do jutra. Podejżeniem jedynym jest koń, który nie dawno przechodził jakieś schorzenie podobne do grzybicy i 3 tygodnie temu skończył pochorobowa kwarantannę. Dołączył do stada. Dowiedziałam się, że okres wylęgania grzybicy trwa od 10 do 30 dni - jakby pasuje. Dodam, że tylko moja klacz jest zaatakowana schorzeniem. Czy ktoś się z tym kiedys spotkał? Czy miał podobny przypadek? Naprawdę czuję sie jak przysłowiowe dziecko we mgle.
|
» Wysłany: Sro Sty 30, 2008 1:45
|
| Ewcia2 |
» Sro Sty 30, 2008 11:29     |

Stajenny
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 275
Status: Offline
|
Ja grzybicę u Śnieżyny wyleczyłam nizoralem. Też mioała straszny łupież i łyse plamy. Tylko że jej się to przytrafiło latem więc miałam miejszy problem bo najpierw ją pod szlauf a potem wcierałam w nią nizoral i tak zostawiałam. Teraz w lato zapobiegawczo jak ją kąpie (2 razy w okresie letnim) to jej szampon wcieram. I jakoś przez 3 lata odpukać nie miała już grzybicy a przy jej sierści i grzywie nie trudno o to.
|
» Wysłany: Sro Sty 30, 2008 11:29
|
| carmina |
» Czw Sty 31, 2008 22:30     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
mój jest zaszczepiony Insolem i ponoć na grudę to też miało działać - niestety w tym roku grudę złapał cholerną i dwa miesiące sie z nią pałowaliśmy..
miał też mały placek taki grzybiczny pod brzuchem, ponad rok chyba, nie rosło toto, raczej nie malało.. teraz z czasem zanika, ale czy to kwestia szczepionki..?
|
» Wysłany: Czw Sty 31, 2008 22:30
|
| Darnica |
» Pią Lut 01, 2008 19:12     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 62
Status: Offline
|
Carmina, ja juz po pierwszych badaniach. Placki łyse u mojego konia to jednak nie grzybica. To są bakteryjne zmiany. Już wiadomo, że wywołała to bakteria (zabijcie mnie nie pamietam na tą chwilę nazwy), a jutro dowiem się czym paskudę wygnać. Weci powiedzieli, że często bakteryjne choroby skóry przybierają postać łudząco podobną do Grzybicy. Dziś robili antybiogram i na pewno będzie kuracja antybiotykowa.
Co do Twojego pytania odnośnie łysego placka to może też wykonaj posiew. Wystarczy, żeby wet dał Ci probówkę z wacikiem do pobrania wymazu (wystarczy potrzec skórę) i wyrwij kilka włosów z okolicy placka - najlepiej z cebulkami. Niech zrobią posiew. Będzie wiadomo skąd toto się wzięło.
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 19:16 ]
Z ostatniej chwili. To co dolega mojemu koniowi to Gronkowiec. Wystarczy, że w okresie obniżonej odporności koń zainfekuje nawet niewielkie zadrapanie i możemy mieć problem. My juz ten problem niestety mamy Od jutra ostre kłucie codziennie przez tydzień plus antybiotyk w spryu na skóre
|
» Wysłany: Pią Lut 01, 2008 19:12
|
| Maffdzia22 |
» Sro Lut 06, 2008 12:33     |

Dołączył: 06 Lut 2008
Ostrzeżeń: 1 Posty: 12
Skąd: Lubliniec xD
Status: Offline
|
W mojej byłej stadninie konie a raczej ogiery siedziały przez cały czas w stajniach i też dostały coś takiego Stosowali tam na to Johnson baby dla dzieci Po prostu nasmarować go tym po całym ciałku mam nadzieję że pomoże ;P pozdro:***
|
» Wysłany: Sro Lut 06, 2008 12:33
|
| Owsiana |
» Sro Lut 06, 2008 15:19     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Gru 2007
Posty: 156
Status: Offline
|
U mnie w stadninie mają 5 koni, 3 z nich ma takiego ''grzybka'' (tak go nazwałyśmy z kumpelami) i stosują Imaverol bodajże, niestety część koni boi się ''psikacza''. Tak jk u mnie jedna kobyłcia, już pokopała instruktorke. A jak byłyśmy same i kobylaszcza była na uwiązie, to się zerwała skubana. Kopie jak nawiedzona.. Na sam zapach tego preparatu szaleju dostaje... My to robiłyśmy, że ileśtam tego, z wodą rozpuszczałyśmy, i do psikacza....
"W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń, na pierwszym miejscu chłopak, a przed nim tylko koń."
|
» Wysłany: Sro Lut 06, 2008 15:19
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum