Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1036 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Jaka była Wasza najdłuższa przerwa w jeździe?


Napisz nowy temat
Marys90 Jaka była Wasza najdłuższa przerwa w jeździe? » Sro Maj 16, 2007 14:02   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marys90



Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 10


Status: Offline


Cześć! Nie pisałam jeszcze na tego typu forum więc jak coś robię nie tak walcie prosto z mostu! Chciałam się Was Drodzy Koniarze zapytać jaka była Wasza najdłuższa przerwa w jeździe, i co mam zrobić z uprzedzeniem do koni po wypadku? Kiedyś jeździłam tak jak Wy tzn. dzierżawiłam konia, codziennie byłam w stajni, pomagałam lonżować młode konie, jeździłam w klubie. Wszystko skończyło się prawie trzy lata temu, kiedy na Hubertusie mój koń się poślizną i przewrócił razem ze mną. Złamałam nogę, rehabilitacja trochę trwałą. A teraz ciągnie mnie do koni. Mieszkam niedaleko stajni więc czasem tam chodzę ale nie mogę się przełamać żeby dosiąść konia. Co z tym zrobić?
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:02 Zobacz profil autora PW
Live » Sro Maj 16, 2007 14:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Live

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 830


Status: Offline

Byłam w podobnej sytuacji..
Jeździłam jeszcze w rekreacji wtedy, miałam może z 10 lat.. Spadłam z konika polskiego i złamałam ręke Cool W sumie nie jeździałm pół roku, bo jak już mogłam to jak wsiadłam to się bałam, więc mama nie pozwolała mi jeździć tak długo, a mnie strasznie ciągneło i ciągneło, aż wkońcu mi pozwoliła i jak już wsiadłam to zejść nie chciałam Puszcza oko
To była moja najdłuższa przerwa Śmieje się aktualnie nie mam szans na trening do końca tyg. = egzaminy.. Tak jeżdże codziennie Pokazuje język
Myśle, że powinnaś powoli powoli się przełamywać, oczywiście jeśli chcesz Pokazuje język Najpierw chodzić do stajni, ale nie jeździć a potem też dojdziesz do takiego momentu, że tak bardzo będziesz chciała, że żadnen strach ci w głowie nie będzie siedział Cool
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:12 Zobacz profil autora PW
Lovepony » Sro Maj 16, 2007 14:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lovepony


Koniuszy
Dołączył: 07 Kwi 2007
Ostrzeżeń: 2
Posty: 457


Status: Offline

hej:)
witamy na forum Puszcza oko
co do mojej najdłuższej przerwy to były... hmmmm. dwa tygodnie... Zapytanie Zapytanie Śmieje się
a co do twojej sytuacji i wógle... co na to twoi rodzice Zapytanie pozwolą ci zacząć znowu jeździć po takim upadku Zapytanie
Tfu.

Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:13 Zobacz profil autora PW
Marys90 » Sro Maj 16, 2007 14:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marys90



Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 10


Status: Offline

Dziękuje za odpowiedź, kiedy będę mogła na pewno się wybiorę przy najmniej poczyścić konie, jeśli nie ucieknę, albo się nie rozpłaczę bo tak też bywałoUśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:16 Zobacz profil autora PW
Akacja13 » Sro Maj 16, 2007 14:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Akacja13


Stajenny
Dołączył: 04 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 232
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Moja najdłuższa przerwa trwała pół roku. To było jakieś 2 lata temu. Tylko że ja sie nie bałam koni po upadku tylko w ogóle wszystkich których kłąb był ponad moją głową... no cóż, glupota... ale ta przerwa bardzo mi pomogła bo miałam czas na przemyślenia itepe.

A jeśli chodzi o strach po upadkach, to (WEDłUG MNIE) najlepiej jest się przełamć i wsiąść na tego konia z którego się spadło. Chociaż... to też chyba zalezy od konia i jeźdźca. Na twoim miejscu bym na początku jeździła do stajni aby przyzwyczaic się do konika (-ów) a dopiero potem go dosiadała. Oczywiście nie tak że siadam i od razu galop, skoki, ale na początek stępem i kłusikiem i z czasem powracać do galopu =)
"I promise nothing, but I´m ready for anything."
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Marys90 » Sro Maj 16, 2007 14:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marys90



Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 10


Status: Offline

Mama jak zaczynam o koniach to mówi: nie pamiętasz albo rób co chcesz ale nie nie wracaj z płaczem albo w szpitalu Cię nie odwiedzę tak jak ostatnio i sobie idzie. Ojca nie mam więc nie muszę go pytać o zdanie.Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:19 Zobacz profil autora PW
Lovepony » Sro Maj 16, 2007 14:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lovepony


Koniuszy
Dołączył: 07 Kwi 2007
Ostrzeżeń: 2
Posty: 457


Status: Offline

a może byś zaczęła z powrotem jeździć nie od razu na wielkich koniach tylko na... kucach?? No wiesz: są małe więc nawet jak będziesz spadać to będziesz miała blisko do ziemi Puszcza oko
może najpierw wsiądź na konia żeby cię ktoś pooprowadzał a dopiero potem samemu Zapytanie
Tfu.

Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:24 Zobacz profil autora PW
Marys90 » Sro Maj 16, 2007 14:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marys90



Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 10


Status: Offline

Z tym prowadzaniem to bardzo dobry pomysł, mam wielu przyjaciół ze stajni, którzy mają konie i mi nawet proponowali ale... niestety było to przy mojej mamie i wymusiła na mnie żebym powiedziała "może innym razem" tak mi było głupio.....
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:28 Zobacz profil autora PW
-Roksio- » Sro Maj 16, 2007 14:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Moja najdłuższa przerwa to był hmmm... rok Uśmiechnięty I byłam w bardzo podobnej sytuacji do twojej bo kiedy bylam bardzo mala [4-5 lat] poniósł mnie koń i choć na szczęście nic sobie nie złamałam to tak śmiertelenie się przestarszylam że nie chcialam wsiąść przez następne 2 lata [nie traktuje tego jako przerwy bo dopiero zaczynałam] Bardzo wesoły Zdarzało się że jeździłam na obozy jeździeckie i nawet raz nie wsiadłam tam na konia Bardzo wesoły Bardzo wesoły Musisz się poprostu przełamać albo zrobić tak jak ja, że wsiadłam na konia i zaczęłam normalnie jeździć Bardzo wesoły Było wiele strachu ale do tej pory jeżdżę codziennie Uśmiechnięty Było dosyć brutalnie ale poskutkowało Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:46 Zobacz profil autora PW
Marys90 » Sro Maj 16, 2007 14:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marys90



Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 10


Status: Offline

Postaram się choć nie wiem czy dam radę, przyjaciele mówią mi że tego się nie zapomina, z jednej strony poszła bym na konie, już, teraz, zaraz a z drugiej boje się że zrobię z siebie totalnego głupka, miałam nawet postanowienie noworoczne - pójdę do stajni. Ale nie wyszłoSmutny Muszę coś z tym zrobić, poproszę przyjaciółkę żeby mnie po prowadzała albo coś. W każdym razie dziękuję że mi pomogliście:) Jesteście kochani:*
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:52 Zobacz profil autora PW
konikiara » Sro Maj 16, 2007 14:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 594
Skąd: Wrocław.

Status: Offline

Moja najdłuższa przerwa - 3 miesiące.. miałam 88 jazd (cóż za dokładność Cool ) Więc po upadku to tylko kwesita psychiki.. ja jak 1 raz spadłam to się dziwnie czułam ale spowrotem wsiadłam.. jeszcze 4 razy spadłam Bardzo wesoły Raz to tak, że koń jeszcze mnie podeptał, a raz że skręciłam nogę prawie:P I co? I żyję.. więc to bardziej kwiestia charakteru i psychiki.. i nastawienia. "..Bo największe szczęście, na końskim leży grzbiecie.." "..jak galopować, to jak wiatr, jak spadać to na puch.."
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:52 Zobacz profil autora PW
-Roksio- » Sro Maj 16, 2007 14:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Acha i jescze przy tym poniesieniu spadłam ale to taki szczegół Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:52 Zobacz profil autora PW
Marys90 » Sro Maj 16, 2007 14:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marys90



Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 10


Status: Offline

Najpierw kiedy byłam pewna że wsiądę na konia i będę jeździć mój chirurg powiedział: absolutnie, jeszcze dobrze nie chodzisz a już wracasz do sportu? Porozmawiamy jak złapiesz ręką kostkę.

Do dzisiaj mi to nie wyszło.

Przez pół roku ćwiczyłam kolano itd. nawet nie myśląc o jeździe. Teraz wiem że to był błąd, bo i tak musiałam zmienić lekarza. Teraz z każdym dniem się coraz bardziej boję... Wcześniej taka nie byłam, podobno niepowodzenia i porażki mają umacniać a nie oddalać od pasji i przybliżać do strachu.
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 14:59 Zobacz profil autora PW
-Roksio- » Sro Maj 16, 2007 15:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Życze powodzenia! Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 15:01 Zobacz profil autora PW
Marys90 » Sro Maj 16, 2007 15:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marys90



Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 10


Status: Offline


Dzięki:*
Post » Wysłany: Sro Maj 16, 2007 15:05 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Jaka była Wasza najdłuższa przerwa w jeździe?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum