| fanelia |
» Wto Cze 05, 2007 20:08     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Lullaby, w tej kwestii ciezko jest cos powiedziec, bo osoby, ktore palą na/przy koniach (i w kazdej innej sytuacji) sa zwykle przekonane o swojej bezkarnosci i o tym, że 1)albo nikomu to nie szkodzi 2)wszystko co sie dzieje zle to NA PEWNO NIE przez papierosy 3)robie, co chce, a co innym do tego. Wiec nawet jesli np. stwierdze, że dany koń palacza szybciej sie w terenie meczy i kaszle na treningu, to wlasciciel wymysla setki powodow, a to, że konik po katarku, że jest kurz i się pyli, że dużo galopował i się zmęczył, że stał w boksie jakis czas i kondycji nie ma.... tak że gadać sobie można. Ja nie palę, palić nie będę i palaczy tępię, więc wszędzie się doszukam powiązań z nikotyną i innymi niefajnymi środkami a palacz jeśli w ogóle o tym pomysli, to przeważnie i tak kończy na wniosku - no tak, ale to NIE przez fajki.... a jak juz to w malym stopniu...
sorry za mega uogólnienie, ale w kwestii używek nie popuszczam
|
» Wysłany: Wto Cze 05, 2007 20:08
|