Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Październik 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1014 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Nakostniaki - wada piękności ?


Napisz nowy temat
hilla Nakostniaki - wada piękności ? » Sro Maj 23, 2007 15:23   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

hilla



Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 13


Status: Offline


Od pewnego czasu na przedniej nodze mojego dwulatka znajduje sie nakostaniak. nie boli, nie sprawia zadnych trudnosci konikowi ale jest. Z koniem wiążę przyszłosc, planuje ZT ale obawiam sie ze jesli nakostaniak bedzie nadal, plany nie ułożą sie tak jak bym chciała.

jesli ktos wie cos na temat sposobów likwidowania nakostniaków będę wdzięczna za odpowiedź
Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 15:23 Zobacz profil autora PW
Gavanza » Sro Maj 23, 2007 15:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 4
Posty: 3029
Skąd: Lublin

Status: Offline

Można wyciąć, ale nie wiadomo, czy 'cholera' złosliwa nie jest i sie nie rozejdzie.

A tak, nie ma to jak umiejętność czytania.
Zrozumiałam, że nakostniak nie jest aktywny?

wypadałoby zrobić RTG aby dowiedzieć się co jest przyczyna powstania nakostniaka.

[rzecz jasna, nie brać sobie mojej wypowiedzi w 1005 do serca, bo żaden lekarz weterynarii ze mnie nie jest :]]
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością

Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 15:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email
hilla » Sro Maj 23, 2007 15:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

hilla



Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 13


Status: Offline

przyczyna? - jestem prawie pewna że to wynik urazu mechanicznego.

a jeżeli wyciąć to gdzie? obiło mi się o uszy że w Gnieźnie
Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 15:35 Zobacz profil autora PW
Gavanza » Sro Maj 23, 2007 15:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 4
Posty: 3029
Skąd: Lublin

Status: Offline

Hmm, ja bym na Twoim miejscu skonultowała się z wetem, bo z tego co kojarzę, wycina się głównie w tych przypadkach, w których nakostniaki są aktywne [mogłam coś pokręcic] a tak to można podawać środki przeciwzapalne.
Badź co bądź odsyłam do weta!

[Jesteś prawie pewna -a jak wiadomo, prawie robi wielką różnicę, może lepiej wydać te 50 dych na RTG i upewnić się..tak na pewniaka? Puszcza oko]
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością

Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 15:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email
olivka89 » Sro Maj 23, 2007 15:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

olivka89


Koniuszy
Dołączył: 22 Maj 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 504


Status: Offline

może w cale nie trzeba będzie wycinać
najgorsze są nakostniaki które położone są w takim miejscu, że w czasie ruchu mogą uciskać np ścięgna
część wetó zaleca smarować nakostniaki preparatem Radiol
Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 15:40 Zobacz profil autora PW
hilla » Sro Maj 23, 2007 16:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

hilla



Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 13


Status: Offline

sprawa byłaby prostrza gdyby w okolicy byl wet z powołania. ten w naszym rejonie jest po prostu .... (gryze sie w jezyk). póki co smaruje radiolem ale efektow brak. po jakim czasie stosowania moze byc cos widac???
Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 16:06 Zobacz profil autora PW
olivka89 » Sro Maj 23, 2007 16:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

olivka89


Koniuszy
Dołączył: 22 Maj 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 504


Status: Offline

u mnie nie zadziałał, ale u niektórych działa nie wiem czemu
Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 16:09 Zobacz profil autora PW
hilla » Sro Maj 23, 2007 16:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

hilla



Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 13


Status: Offline

podejrzewam że to chodzi o to czy dany nakostniak jest swieza sprawa czy stara, zaniedbaną. Na te ostatnie podobno nie działa.

ok.

a teraz jeszcze jedno pytanie : czy nakostnak moze wpłynąć na wynik ZT????
Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 16:39 Zobacz profil autora PW
Ulala » Sro Maj 23, 2007 16:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2495
Skąd: Wrocław

Status: Offline

To zależy jak wygląda. Jak jest widoczny itd. móc może...
Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 16:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
olivka89 » Sro Maj 23, 2007 17:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

olivka89


Koniuszy
Dołączył: 22 Maj 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 504


Status: Offline

jeżeli nie powoduje kulawizny to teoretycznie na ocenę w ZT wpłynąć nie może - ew. może obniżyć ocenę za zdrowie, ale to nie powoduje zbytniego zniekształcenia wyniku
a jakiej rasy ten kandydat do ZT, bo ciekawa jestem ? Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Maj 23, 2007 17:00 Zobacz profil autora PW
hessel » Czw Maj 24, 2007 10:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 53


Status: Offline

sp po Rosseli

piekna bestia :D
kocham dressage
lubię skoki
nie lubię reiningu
Post » Wysłany: Czw Maj 24, 2007 10:47 Zobacz profil autora PW Skype
aniadolittle » Czw Maj 24, 2007 11:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

nakostniaki powstaja w wyniku urazow mechanicznych lub sa sprawa genetyczna i sa zwiazane z nowotworzeniem... jesli nie rosnie i nie przeszkadza koniowi,to lepiej go nie ruszac.
natomiast sa srodki i leki do ich usuniecia-glownie wcierki,zanim sie nie rozszaleje sprawa,a jak bedzie rosnac i nic nie pomoze,to wtedy dopiero operacja...ale to jakos ostatecznosc...
wcierki mozna robic,glownie rozgrzewajace,ale to wet musi okreslic czy jest sens czy go nie ma,poza tym wiekszy klopot jest tez z tymi nakostniakami,ktore sa starsze,bo nakostniak to wylanie okostnej...i jak ona jest"stara" to bedzie problem z jej usunieciem nie operacyjnym,bo wtedy trzeba robic wcierki przez pol roku Jestem skwaszony
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Czw Maj 24, 2007 11:28 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
barbor » Sob Lut 02, 2008 17:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barbor


Adept Jeździecki
Dołączył: 21 Wrz 2006
Posty: 72


Status: Offline

moj kon ma nakostniaka od wewn strony na srodstopiu bylo zrobione rtg wet stwierdzil zapalenie okostnej i zalecil vetisolon. Kon kuleje wet powiedzial ze nie ma pewnosci ze przestanie Smutny czy ktos mial podobny problem? jak to sie leczy? pomozcie
Post » Wysłany: Sob Lut 02, 2008 17:27 Zobacz profil autora PW
rewir » Sob Lut 02, 2008 17:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 4
Posty: 1471


Status: Offline

Nakostniaki z tego co wiem można wycinać bądź blistrować... Czarna Czyni Cuda
Post » Wysłany: Sob Lut 02, 2008 17:33 Zobacz profil autora PW
barbor » Sob Lut 02, 2008 17:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barbor


Adept Jeździecki
Dołączył: 21 Wrz 2006
Posty: 72


Status: Offline


blistrowac tzn? i jak to sie ma do mojego postu?
Post » Wysłany: Sob Lut 02, 2008 17:36 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Nakostniaki - wada piękności ?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum