| Kajula |
LOTTA <3
» Pią Maj 25, 2007 19:38   |


Lansjer
Dołączył: 22 Maj 2007
Pochwał: 3 Posty: 1781
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Namówiona przez Southpark zakladam temat o klaczce, którą dzierżawiłam przez 6 lat. Niestety nie jezdze na Niej juz od ponad roku, z powodów opisanych juz w innym wątku [kłotnia z wlascicielem, a raczej brak porozumienia, ja Ją dzierzawilam a On w miedzyczasie wrzucał na nia jeszcze po 2 dzieciaki dziennie ].
LOTTA [ur.24.01.1991r]
m. Lira śl. o. Dryl sp.
m. Lama o. Styl xx m.Draka xx o. Senior han.
hodowla Sk. Bielin
Spokojna, łagodna, niestety płochliwa, ale po tak długim czasie spedzonym na niej wiedzialam czego spodziewac sie w terenie czy tez na ujezdzalni, wiec klotopow nigdy nie było. Ma 165cm, kiedys startowała pod Radosławem Czajką w skokach, z tego co mi mówił to nawet C. Skakałam na Niej tylko kilka razy, ze względu na to, że ma chory kręgosłup i niestety ma niezbyt ciekawą daleką przeszłość i niesamowicie boi sie kolorowych przeszkód.
Co do tej przeszłości... Ponoc zanim trafiła do stajni w której jezdzilam, była u właściciela, który za każde złe przejechanie przeszkody strasznie ją karcił bił ją i sie nad nią znęcał, stąd też strach przed kolorowymi przeszkodami... Jak trafiła do nas nie dało sie nawet przeskoczyc na Niej przez jakąs żółtą, czy nawet białą przeszkodę. Radek naprawde wiele serca i wiary włożył w to, zeby doprowadzic konia do porzadku. Ale lęk jej niestety nadal został.
Dała 3 zrebaki, dwa stoją w stajni w Pilchowie, o jednym w ogole tylko slyszalam, nie widzialam jak wyglądają. Oba dzieciaczki Lotty to klaczki [ten 3 nie wiem], jedna ciemnogniada Lora (jak dobrze pamiętam to juz 9 lat kończy) i druga kasztanka Lucille - w tym roku kończy 3 latka nizej ich zdjecia
Jest moim zwierzecym przyjacielem... Zawsze gdy do niej przychodze szuka po moich kieszeniach pyszczkiem czy przypadkiem nic jej nie przynioslam, a dobrze wie, ze zawsze cos dla niej mam. Jest niesamowicie kochana, zawsze sie przytuli... Nigdy nie byłam tak zwiazana ze zwierzeciem. Najchetniej trzymalabym ja na wlasnym ogrodku. Chcialam ja odkupic od wlasciciela, ale niestety wymyslil sobie chora cene jak za konia w takim wieku. No coz, moim zdaniem 8tys [oczywiscie po znajomosciach, bo normalnie mowil, ze za 14tys ja moze sprzedac] to troszke za duzo...
Kilka zdjec
|
» Wysłany: Pią Maj 25, 2007 19:38
|