Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Lipiec 2017

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 836 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Tłumaczenia » POMOCY! Polski na Angielski.


Napisz nowy temat
konikiara POMOCY! Polski na Angielski. » Sro Maj 30, 2007 21:07   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 594
Skąd: Wrocław.

Status: Offline


Hej.
Muszę napisać o swoim ukochanym koniu po angielsku.. i praktycznie całość umiem..
Ale jak napisać: 'Ma on sześć lat i jest gniadym wałachem' w języku angielskim?! SZYBKO! Na jutro na 6 rano muszę mieć..
"..Bo największe szczęście, na końskim leży grzbiecie.." "..jak galopować, to jak wiatr, jak spadać to na puch.."
Post » Wysłany: Sro Maj 30, 2007 21:07 Zobacz profil autora PW
jedza » Sro Maj 30, 2007 21:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jedza


Stajenny
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 390
Skąd: Wrocław

Status: Offline

It's a six years old bay gelding.
tak mysle...
Post » Wysłany: Sro Maj 30, 2007 21:11 Zobacz profil autora PW Wyślij email
konikiara » Sro Maj 30, 2007 21:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 594
Skąd: Wrocław.

Status: Offline

Może dobrze mówisz.. ale jak tłumacze to w tłumaczu to pisze 'to jest sześciu lat stara zatoka' a gelding nie tłumaczy.. błagam, niech ktoś napisze! "..Bo największe szczęście, na końskim leży grzbiecie.." "..jak galopować, to jak wiatr, jak spadać to na puch.."
Post » Wysłany: Sro Maj 30, 2007 21:15 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Sro Maj 30, 2007 21:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2719
Skąd: Poznań

Status: Offline

Jędza przetłumaczyła prawidłowo, a internetowym tłumaczem nie masz się co sugerować, bo tam całe zdania są tłumaczone zupełnie niepoprawnie.
bay - gniady
gelding - wałach

Gdyby był powiedzmy kasztanowy, to byłoby chestnut. (jakoś tak... Puszcza oko )


Ostatnio zmieniony przez Dakarella dnia Sro Maj 30, 2007 21:19, w całości zmieniany 1 raz
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Sro Maj 30, 2007 21:18 Zobacz profil autora PW
jedza » Sro Maj 30, 2007 21:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jedza


Stajenny
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 390
Skąd: Wrocław

Status: Offline

to masz zly slownik
bay to gniady
gelding to walach
wiec lopatologicznie: to jest szescioletni gniady walach
a tlumacze maja to do siebie,ze sa oglednie mowiac do d***
Post » Wysłany: Sro Maj 30, 2007 21:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email
konikiara » Sro Maj 30, 2007 21:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 594
Skąd: Wrocław.

Status: Offline

Heh. WIelkie dzięki.. ale jednak ja tego tekstu sama nie przetłumaczę, a waży to na mojej ocenia Zakłopotany Pokażę go Wam, możecie coś pozmieniać. Byłabym wdzięczna. Sama też go tłumaczę.. już jakieś pół godizny.. większość zdań umiem, ale niektóre nie są na mój umysł, szczególnie o tej godzinie (większość dnia przespałąm).

''Londyn jest moim ukochanym koniem. Jest sześcioletnim gniadym wałachem. Bardzo go kocham, mimo, iż tak naprawdę nie należy do mnie. Ma jedną z nóg krótszą, niż pozostałe. Poznałam wiele koni, ale i tak najbardziej kocham Londyna. Przeważnie jak do niego przychodzę cieszy się na mój widok. Ładnie skacze przez przeszkody, chociaż tego nie lubi. Nie wiem jak wychodzi mu ujeżdżenie. Nie ma ładniejszego i kochańszego konia niż on. Jedyna jego wada, to to, że nie chce skręcać w jedną ze stron. W stadzie nie należy raczej do najważniejszych, choć, jak potrzeba kopnie też inne konie. Z reguły woli trzymać się z dala od stada. Wypatrzył sobie wspaniałe miejsce gdzie jest więcej trawy niż na pozostałej części pastwiska gdzie chodzi pozostała część stada. Nikt nie śmie, albo poprostu nie chce wchodzić na jego kawałek. Ma łykawość. Jest z niego niezły urwis. Na pastwisku niekiedy trzeba go gonić, zaś w boksie trzeba uwarzać, jako iż nie lubi zakładania kantara, ani kiełznania, ale to już przed jazdą. Czasem jak go ktoś czyściu usiłuje go kopnąć, bądź ugryźć. Mnie jeszcze nie próbował. Kto wie? Może mnie kocha tak samo jak ja jego? ''

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 23:17 ]
Plis.. pomoże ktoś?! Smutny Płacze lub jest bardzo smutny
"..Bo największe szczęście, na końskim leży grzbiecie.." "..jak galopować, to jak wiatr, jak spadać to na puch.."
Post » Wysłany: Sro Maj 30, 2007 21:31 Zobacz profil autora PW
MustangGirl » Sro Maj 30, 2007 23:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

MustangGirl


Stajenny
Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 260
Skąd: z Zasiedmiogórogrodu

Status: Offline

Londyn is my favourite horse. It's a six-year-old old bay gelding. I love him very much,although he doesn't really belong to me. One of his leg is shorter than the others. I've known many horses so far, but it's London who I love the most. Usually when I come to visit him he is really happy to see me. He jumps very nicely, although he doesn't like this. I haven't found out yet how's he doing dressur. There's no more beautiful and lovely horse than he is. The only disadvantage he has, it's that he doesn't want to turn into one of the sides.
In herd he doesn't seem to be the most important, but he is able to kick one of the horses if it gets on his nerves. Usually he prefers to keep away from herd on his own piece of pasture.There he's got more grass to eat than other horses do. None of the horse dares or just don't want to enter his bit of field. MA łYKAWOSć (NIE MAM POJECIA JAK TO NAPISAć).
Sometimes he's a really piece of nasty. I have to chase him on the pasture and I have to be careful in a box, because he doesn't like putting a halter nor bridling (but it's just before I ride him). Nowadays when somebody cleans him he tries to bite or kick that person. He hasn't tried to do that to me yet. But who knows? Maybe he doesn't love me as much I do?

Mam nadzieję,że pomogłam Uśmiechnięty
Nie rozpoznałbyś ironii nawet gdyby wyskoczyła zza krzaka i kopnęła cię w d****
Post » Wysłany: Sro Maj 30, 2007 23:25 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Dakarella » Czw Maj 31, 2007 8:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2719
Skąd: Poznań

Status: Offline

Maybe he doesn't love me as much I do? - tutaj jest zaprzeczenie, a w tekście oryginalnym miało być potwierdzenie Puszcza oko
Poza tym chyba ok, ale ekspert ze mnie żaden.
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Czw Maj 31, 2007 8:30 Zobacz profil autora PW
wampirka1 » Czw Maj 31, 2007 8:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wampirka1


Stajenny
Dołączył: 08 Kwi 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 330
Skąd: Warszawa

Status: Offline

To powinno być chyba "maybe he loves me as much as I do?". A tak to super. Co do łykawość to też nie mam pojęcia. Może to po prostu pomiń bo myślę, że twój nauczyciel/nauczycielka nawet nie wie co to jest łykawość po polsku Uśmiechnięty To jest w końcu specjalistyczna nazwa... Szczęście jedno ma imię - Irydyk^^
OMG... Kupiłam konia!
Post » Wysłany: Czw Maj 31, 2007 8:37 Zobacz profil autora PW
jedza » Czw Maj 31, 2007 9:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jedza


Stajenny
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 390
Skąd: Wrocław

Status: Offline

a jak dla mnie to jest sporo bledow, ale mysle, ze na poziomie podstawowki/gimnazjum, a nawet niektorych liceow jest naprawde bardzo dobrze Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Maj 31, 2007 9:34 Zobacz profil autora PW Wyślij email
MustangGirl » Czw Maj 31, 2007 10:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

MustangGirl


Stajenny
Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 260
Skąd: z Zasiedmiogórogrodu

Status: Offline

Fakt, tam miało być potwierdzenie, widać nie doczytałam Zakłopotany

Ale i tak jest już chyba za późno, bo Konikara mówiła,że potrzebuje to na 6.00 rano...Chociaż jak przed szkołą włączyła komputer to zdążyła ^^
Nie rozpoznałbyś ironii nawet gdyby wyskoczyła zza krzaka i kopnęła cię w d****
Post » Wysłany: Czw Maj 31, 2007 10:56 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
konikiara » Pią Cze 01, 2007 13:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 594
Skąd: Wrocław.

Status: Offline

Oj spoko xD Dziękuję bardzo :* Ubłagałąm panią na wtorek żeby przynieść. Może gdzieś znajdę łykawość. Jesteście wspaniałe :* "..Bo największe szczęście, na końskim leży grzbiecie.." "..jak galopować, to jak wiatr, jak spadać to na puch.."
Post » Wysłany: Pią Cze 01, 2007 13:16 Zobacz profil autora PW
wena » Pon Sie 26, 2013 12:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 2312
Skąd: Yeovil/Somerset

Status: Offline

czy może mi ktoś napisać jak po angielsku jest BLISTROWANIE, oraz krótki opis do wytłumaczenia dla anglika?

z góry dzięki**
Post » Wysłany: Pon Sie 26, 2013 12:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
crazymaggie » Pon Sie 26, 2013 13:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

crazymaggie

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 1579
Skąd: Irlandia

Status: Offline

wena jesli sie nie myle to zjawosiko o jaki mmowisz nazywa sie upward fixation of the patella. ?????
stifle lameness ?????
potwierdz moja diazgnoze a machne ci notatke Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Sie 26, 2013 13:47 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Pon Sie 26, 2013 14:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

Trochę poprawiłam, zmieniłam skróty i dopisałam kawałek o łykaniu;)

Londyn is my beloved horse. He is a six-year-old bay gelding. It means, taht his fur is brown, tail and mane are black colour. One of his leg is shorter than the others. I love him much, unfortulately he does not really belong to me. I have met many horses so far, but it is Londyn who I love the most. Usually when I come to visit him he is really happy to see me. When we ride, he jumps nicely, although he doesn't like this. There's no more beautiful and lovely horse than he is. The only thing I need to practise more, because Londyn has a problem with it, is getting left turn. In my trainer's opinion, few more rides and we will deal with it.

In herd he does not seem to be the most important horse. However, he is able to kick one of the horses if it gets on his nerves. Usually he prefers to keep away from herd on his own piece of pasture. There he has got more grass to eat than other horses do. None of the horse dares or just don't want to enter his bit of field. He was diagnosed as a wind sucking horse. It means, that Londyn is able to suck air by his mouth, as he leans teeth on somethnig hard like piece of fence or manger. This is not a mortal disaese, but can lead to gastric ulcers.
Sometimes he is a really piece of nasty. I have to chase him on the pasture, then I have to be careful in a box, because he does not like to put a halter nor bridle (but it is just before I ride him). Nowadays when somebody cleans him, he tries to bite or kick that person. He has not tried to do that to me yet. But who knows? Maybe he loves me as much I do?
Post » Wysłany: Pon Sie 26, 2013 14:17 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Tłumaczenia » POMOCY! Polski na Angielski.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum