Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Wszystko o kastracji


Napisz nowy temat
aldek44 Wszystko o kastracji » Wto Mar 20, 2007 10:24   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aldek44



Dołączył: 18 Sie 2005
Posty: 19


Status: Offline

hmmm...mam problem a w zasadzie straszny dylemat.
Mam dwa ogierki konika polskiego 4 i 5 lat /bracia/
Mam też klacze -docelowo 4/obecnie dwie/
Z moich ogierków bardzo inteligentnych/typowe dla rasy/ i temperamentnych zrobiły się diabły wcielone.Domownicy sobie z nimi nie radzą.
Zastanawiam się nad kastracją...zastanawiam się jak to wpłynie na ich psychikę i inteligencję.
Sam zawsze byłem przeciw kastracji -uważam że jest to ,okaleczanie zwierząt.Może ktoś mnie przekona że jest inaczej.
Konie mają docelowo służyć do jazd terenowych po okolicy, w grupie/zazwyczaj jeźdźcy dd/ -myślę że może to być niebezpieczne.


» Wyskok.jpg

  • Opis: jak widać nie tylko dla ludzi bywa "to "niebezpieczne
  • Rozmiar: 45.34
    • Wyskok.jpg

Post » Wysłany: Wto Mar 20, 2007 10:24 Zobacz profil autora PW
Koniara79 » Wto Mar 20, 2007 10:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara79



Dołączył: 14 Gru 2005
Posty: 16


Status: Offline

Fizycznie okaleczasz konia, ale pomyśl nad psychiczną stroną. Ogierki musisz trzymać oddzielnie (przynajmniej od klaczy, a kto wie z czasem może i od nich samych), chyba, że chcesz się doczekać niespodziewanego potomstwa. Jeśli nie planujesz krycia tymi ogierami, to zastanowiłabym się na Twoim miejscu nad wykastrowaniem. W stajni, do której jeżdżę jest wałach małopolski (ok. 10-letni), w poprzednim miejscu, gdzie stał (parę lat temu) jako ogier chodził z kobyłkami na pastwisko, no i w rezultacie krył co popadło, włącznie z klaczą konika polskiego (zresztą w tej stajni, gdzie teraz mam przyjemność jeździć są w sumie 4 konie po nim Uśmiechnięty w tym 2 od tej klaczy konika polskiego, roczna różnica jest między nimi). Do czego zmierzam - otóż jakieś 3 lata temu został wykastrowany i teraz jest bardzo fajnym koniem do jazdy, tylko nie bardzo może wychodzić na jeden padok z takim jednym 11-letnim wałachem, bo zaczyna się walka o dominację. Zatem lepiej wykastrować wcześniej, bo im później, tym taki wałach zachowa więcej cech z ogiera. Owszem znam przypadek hucułka, który był wykastrowany w wieku ok 24 lat Puszcza oko ale to inna bajka.
Jeśli mają na nich w tereny jeździć osoby niekoniecznie dobrze jeżdżące, to ogier nie jest najlepszym rozwiązaniem, wystarczy, że któraś z kobyłek będzie miała ruję... resztę dopiszcie sami.
Dlatego poważnie zastanowiłabym się na kastracją...
Post » Wysłany: Wto Mar 20, 2007 10:34 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Wto Mar 20, 2007 12:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Ale dlaczego zaraz okaleczenie? Moim zdaniem oklaczenczeniem byłoby trzymanie konia cały czas w zamknięciu bo klacze są na wybiegu a to ogier przecież... Takie sytuacje tez mają miejsce.
Kastracja wcale nie jest taka straszna a większośc koni znaczaco się po niej uspokaja. Twoje łogry są już dobrze rozwinięte tak więc w sprawie inteligencji nie cofną się napewno:)
Jesli będz szczęśliwsze(i ludzie opiakujący się nimi też) to ja bym się dlużej nie zastanawiała...
Post » Wysłany: Wto Mar 20, 2007 12:37 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Lullaby » Wto Mar 20, 2007 13:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lullaby


Koniuszy
Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 561
Skąd: południowa Polska

Status: Offline

Ja mam konia z duuuuużą domieszką arabskiej krwi. Zawsze miał swoje zdanie, ale gdy "skuknął" mu 3 roczek zrobił sie po prostu niebezpieczny. W wieku 3-5 lat, szczególnie wiosną hormony wrą w młodych ogierach. Byłam przeciwna kastracji, ale w pewnym momencie dla dobra ludzi i samego konia staje sie to najlepszym rozwiazaniem. Jeśli nie planuje sie użytkowania zwierzęcia jako reproduktora na prawde nic nie stoi na przeszkodzie. Dla samego konia tez wydaje sie to korzystne, z powodu chocby możliwosci wychodzenia na pastwisko wraz z innymi nieparzystokopytnymi. Po "wycięciu" mój koń wyraźnie sie uspokoił. Zniknęł jego odiweczny problem podawania tylnych nóg, chodzi z klaczami (na pastwisku i w terenie), jest bezproblemowy w obejściu, cierpliwy, po prostu można sie z nim dogadać. Charakteru nei stracił, nadal bywa krnąbrny, czasem bardzo niemiło delikatnie mówiąc nastawiony do otoczenia, ale to cecha indywidualna. Jedynym minusem jaki zauważam jest to, że stał sie bardziej leniwy, trudniej dopasować mu dietę (duże wahania wagi), a w terenie jest mniej ambitny.
Różne opinie mówią o mniejszej potędze skoku u wałachów, ale widziałam wiele wspaniałych skoczków poddanych takiemu zabiegowi.
Jeśli na prawdę nie chcesz swoich ogierków kastrować, pozostaje Ci przeczekać okres dojrzewania, gdyż wiele agresywnych samców uspokaja sie z wiekiem. Jednak w wiekszosci przypadków, zwłaszcza gdy koń (pomijając jądra) ma twardy charakter brak interwencji skalpla (lub dobrego wychowawcy) doprowadza do izolacji w stajni i wiecznej walki z koniem gdy porusza sie w towarzystwie klaczy.

Z pozdrowianiami.
Post » Wysłany: Wto Mar 20, 2007 13:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email
volvik » Wto Mar 20, 2007 15:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

volvik


Koniuszy
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 601


Status: Offline

Kiedyś spotkałam się z przypadkiem, kiedy na jeździe na ujeżdżalni " bardzo doświadczona" osoba spadła z arabskiego ogiera. Na jeździe było 5 klaczy. Chyba każdy domyśli się co było dalej.

Myślę, że jeśli nie myślisz o reprodukcji warto wykastrować ogiery Uśmiechnięty
WKKW.
Post » Wysłany: Wto Mar 20, 2007 15:36 Zobacz profil autora PW
aldek44 » Wto Mar 20, 2007 20:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aldek44



Dołączył: 18 Sie 2005
Posty: 19


Status: Offline

hm...wszystkie głosy za !! - lecz odpowiedziały mi same kobiety.
Nie,nie -wiem tu nie chodzi o moje ....moją męskość ,choć przyznaję
mam zachowania empatyczne -dlatego temat dla mnie jest b.ciężki.
Staram się myśleć jak mój ukochany koń.
1/skażę się na wyobcowanie i samotność ale zachowam męskość.
2/posiadanie narzędzia zbrodni nie czyni zbrodniarzem,ale przynajmniej
jest czym próbować ....
3/Jak będę gruby to będę miał to w d..., ale mój czif nie lubi tumiwisizmu
i może przestać mnie lubić!?
Myślę.....i myślę....brak mi naukowych artykułów.Może ktoś ma jakieś linki,
do prac na w/w temat.
90% tzw.Normalnych ludzi odpowie-ciąć,trzebić ,kastrować....i zdziwi się
skąd dylemat -to przecież tylko zwierzę! ale akurat większość z was wie
że jest to g.... prawda - dlatego właśnie tu szukam odpowiedzi .....i mam głęboką nadzieję że znajdę złoty środek.
Pozdrowienia dla wszystkich myślących "inaczej"
aldek

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 19:41 ]
Droga koniaro 79/jak wyglądają mieszanki konika polskiego z końmi sportowych ras -tylko z ciekawości pytam- to nie jest pomysł na rozwiązanie dylematu -na razie pilnuję klacze i odprowadzam je do ogierów /
Pozdrowienia.aldek
Post » Wysłany: Wto Mar 20, 2007 20:32 Zobacz profil autora PW
ona_mala_mi » Wto Mar 27, 2007 22:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ona_mala_mi


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Mar 2007
Posty: 169


Status: Offline

tez mam konika polskiego ...który jak był ogierem to normalnie diabeł wcielony , nie dawałam sobie z nim rady więc w końcu został wykastrowany i zmienił sie psychicznie na tyle że mogłam sama wyjechac w teren i w ogóle się nim zajmować ...ale konik nie stracił energii nie stał osowiały ani nic takiego i nawet po paru latach potrafi mi zrobić niezłe rodeo Bardzo wesoły ...jedynie zmniejszył mu sie poziom hormonów !
Post » Wysłany: Wto Mar 27, 2007 22:04 Zobacz profil autora PW
Dewizka » Wto Mar 27, 2007 22:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewizka


Koniuszy
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 482
Skąd: Wrocław :) i tak zostanie :P

Status: Offline

wiesz aldek myślmy w rozsądnych kategoriach wałach możę chodzić na pastwisko z klaczami bo już zrebaczka nie będzie i nikt nie pójdzie do sądu ze twój koń zrobił dziecko klaczy.(bo chyba większość z nas trzyma konie w pensjonatach)dla nas kastracja jest wygodniejsza. poza tym większość ogierów po kastracji jest rzeczywiście spokojniejsza...choć znam jeden przypadek konia który jako ogier jeżdził normalnie bukmanką a po wykastrowaniu trudno było go do niej wprowadzić a jedynym wyjściem był sedalin. www.youtube.com/watch?v=vwmCB_zsWSI&mode=related&search= anky Bardzo wesoły bo teraz mam dwa Wlaziki www.photoblog.pl/dewizka
Post » Wysłany: Wto Mar 27, 2007 22:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Bonita24 » Wto Mar 27, 2007 23:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Bonita24


Koniuszy
Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 527


Status: Offline

aldek,pomysl o psychice konia ,poza tym lepiej je wykastrowac poki sa jeszcz emłode i nie zaznały "tej"przyjemnosci(krycie)-bo chyba nie(chyba ze nie doczytałam:)
zazwyczaj ogiery ,ktore jkryły przed kastracja,nawet po niej moga zachowac ogrowe zachowania:)
tez zalzey od konia...
moze byc tak ,ze ogier wczesniej nie kryjacy,po kastracji bedzie jeszcze igierzył przez jakis czas(znam takiego osobnika-hucuła,-juz jako wałach skakał na grzejaca sie folblutke:)
natomiast moze byc tak ,ze po kastracji wszystko ustapi,hormony sie uspokoja,koń sie wyciszy...
a teraz wiecej sie meczy,bo widzi /czuje te klacze...wszystko go podnieca i kojarzy sie tylko z jednym..
Dobry trener słyszy ,gdy koń do niego mówi.
Wielki trener słyszy nawet jego szept...
Post » Wysłany: Wto Mar 27, 2007 23:01 Zobacz profil autora PW
aldek44 » Nie Kwi 22, 2007 19:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aldek44



Dołączył: 18 Sie 2005
Posty: 19


Status: Offline

Środa 7 rano -jestem umówiony z lekarzem.
Nie przekonało mnie -cudowne ocalenie gdy znalazłem się dwa razy pod stadem/kiedy moje orły pokonały wiele rzędów el.ogrodzenia/
Oglądałem dziś mojego mojego"anioła" w pełnym słońcu-jest cały z ran. /Nadal ma chęć i pękają łańcuchy/.Nie mogę mieć pretensji do klaczy- nic dziwnego jest od miesiąca zaźrebiona.
Choć nadal myślę ....w końcu nie raz byłem cały z ran i nikt mi ...nie wycinał.
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i wspomaganie w podjęciu ,naprawdę
ciężkiej decyzji.
Jest dziwnym że nie interesuje go klacz ,którą od biedy i wzrostem i koligacjami była by odpowiedniejsza a miewa ją pod nosem....i wcale go od niej nie odganiam.Nie je nie pije tylko na nią patrzy..../jest piękna. księg gł.78pkt./ i ryczy...a mówią że miłość to uczucie wyższe dostępne tylko ludziom-kompletna bzdura.
Wiem że wielu z was patrzy z pewnym przymrużeniem oka na koniki polskie,bo to takie maleństwo ale wierzcie mi/mam i konie duże/...żaden koń nie ma tak wielkiego serca i do walki i do miłości.Pozdrowienia.aldek
Post » Wysłany: Nie Kwi 22, 2007 19:41 Zobacz profil autora PW
Visenna » Nie Kwi 22, 2007 19:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

http://www.qnwortal.com/modules.php?name=News&file=article&sid=444 Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Nie Kwi 22, 2007 19:48 Zobacz profil autora PW Wyślij email
ViP_Vd » Nie Kwi 22, 2007 19:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ViP_Vd


Stajenny
Dołączył: 28 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 283


Status: Offline

ja kocham wałaszki;) niektóre (woększość;P) jsą spokojniejsze od klaczy!!
wałaszki są peace;) jeśli cchesz użytkować swoje łogry do tzw. reprodukcji to wiadomo - ni ma kastracji. jeśli do jazdy.. nad czym y sie chłopie zastanawiasz:| miałam już jazde na łogrze ii. ... ah;/ co tu wspominać;| w każdym razie nie polecam!!
Post » Wysłany: Nie Kwi 22, 2007 19:53 Zobacz profil autora PW
aldek44 » Nie Kwi 22, 2007 20:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aldek44



Dołączył: 18 Sie 2005
Posty: 19


Status: Offline

Dzięki Visenna.
Ale gdybym pił to do środy ...
aldek
Post » Wysłany: Nie Kwi 22, 2007 20:02 Zobacz profil autora PW
breakaway » Nie Kwi 22, 2007 21:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

breakaway


Koniuszy
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 415


Status: Offline

Moja znajoma wykastrowała dwuletniego ogierka. Wszystko jest w porządku z nim. Czasem jest też tak, że na kastracje może zareagować źle. On tylko coś sobie ubzdurał i nie bardzo daje założyć kantar, ale poza tym to konik cud, miód i orzeszki. nic nie trwa wiecznie...
Post » Wysłany: Nie Kwi 22, 2007 21:21 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
ktosia2 » Nie Kwi 22, 2007 21:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ktosia2


Masztalerz
Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 779


Status: Offline

Kiedyś miałam podobny dylemat...!

Teraz nie żałuje podjętej decyzji.
Mój wałaszek może brykać z innymi końmi po wybiegu, przy klaczach nie ma z nim problemu. Co za tym idzie czuje się przy nim bezpieczniej. Nadal bardzo często ma własne zdanie, jest strasznie cwany, ale już nie ucieka mi do klaczy i nie mam nowych blizn po jego wybrykach (odpukaćPuszcza oko).

P.S. Jeśli chodzi o sam zabieg to nie było najmniejszych problemów!
Post » Wysłany: Nie Kwi 22, 2007 21:29 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Wszystko o kastracji
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21088 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18071 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70121 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22330 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14812 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum