Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1033 Opinie: 3




» Forum koniarzy » West&Natural » Wszystko o zgięciu bocznym.


Napisz nowy temat
fanelia Wszystko o zgięciu bocznym. » Sro Lip 25, 2007 9:40   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Najpierw kilka słow dla tych, którzy nie wiedza, czym jest zgięcie boczne:) W wielu sytuacjach zatrzymanie konia jest niezbędne - np. kiedy się przestraszy i poniesie lub niebezpiecznie przyspiesza. Ciągnięcie za obie wodze jest w tym wypadku nieefektywne, ponieważ koń uwiesi się na wędzidle, wpadnie w jeszcze większą panikę i możemy się spodziewać odwrotnej reakcji niż chcieliśmy to uzyskać...
Tu z pomocą przychodzi właśnie zgięcie boczne - polega na ugięciu szyi konia w bok korzystając z jednej wodzy. Koń nie może biec naprzód w takiej pozycji, nie ma się na czym powiesić, i jeśli był uczony ustępowania od nacisku to podąży za wodzą. Zwykle powoduje to robienie małych kółek - konia to uspokaja, ponieważ jego nogi wciąż pracują (ma wrażenie, że jednak trochę ucieka), a równoczesnie zwalnia (bo nie moze biec naprzod w takiej pozycji). W ten sposob mozemy uzyskać kontrolę nad sploszonym czy przyspieszającym koniem. Oczywiscie zgiecia bocznego nalezy konia nauczyc WCZESNIEJ - z ziemi w stoj, potem we wszystkich chodach pod siodlem i nauczyc zwierzę reakcji na ten typ działania wodzą, w przeciwnym wypadku koń nie znający zgięcia bocznego może wpaść w panikę i coś sobie i nam zrobić Puszcza oko


Teraz kilka pytań do tych, którzy wiedzą o co chodzi i stosują Bardzo wesoły Mam następujące wątpliwości - zgiecie boczne jako zatrzymanie, rozluznienie, czy zwolnienie?

W roznych szkolach naturalnych mozna się spotkac z roznym zastosowaniem zgiecia bocznego, ja widzialam wlasnie te trzy. Jak to jest?

a) zatrzymanie - niektorzy radzą, zeby utrzymywac zgiecie tak dlugo, az kon zupelnie sie zatrzyma i jego nogi przestaną pracować.
b) rozluznienie - np. pan Clinton Anderson uczy, by zgiecie trwalo tylko do czasu, az koń "zmieknie" i rozluzni szyje (co chyba nie zawsze oznacza zatrzymanie)
c) zwolnienie - widzialam tez przejscie do nizszego chodu za pomoca zgiecia bocznego podczas jazdy na jednej wodzy - wtedy jesli kon zaczyna sie denerwowac i nie reaguje na sygnaly dosiadem na zwolnienie lub przejscie do nizszego chodu, stosowano zgiecie boczne, az przejdzie do wybranego chodu (np do stepa), potem nacisk przerywano.

Co o tym myslicie? czy stosujecie wszystkie trzy zastosowania, czy tylko ktoreś z nich? Czy nie robi się koniowi wody z mózgu kiedy raz wymaga się zatrzymania po zgieciu bocznym, raz rozluznienia, a raz zwolnienia? Jak to jest?

Osobiscie zalezy mi na uzyskaniu miekkiego wierzchowca, wiec stosowalabym zgiecia boczne az do "zmiekniecia" szyi, ale tez chcialabym nauczyc konia zatrzymania w miejscu w sytuacjach niebezpiecznych (w terenie). Czy to sie da pogodzic Puszcza oko?

A, i jeszcze jedno pytanie Uśmiechnięty Czasem na poczatku nauki zdarza się, że kon nie wygina szyi na tym samym poziomie w bok, tylko wygina głowę do boku (zeby sobie ulatwic, bo miesnie jeszcze nie są w stanie przyjac prawidlowego zgiecia). Czy takie polowiczne zgiecie nalezy nagrodzic, czy oczekiwac, az kon prawidlowo wygnie szyję?

Z gory dzieki za odpowiedzi:)
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 9:40 Zobacz profil autora PW
-Roksio- » Sro Lip 25, 2007 9:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Hmmm nie wiem czy dobrze podam nazwę, ale zgięcie boczne działające jako rozluźnienie nazywamy rozprężeniem[?]. Koleżanka tak robiła i mówiła, że tak sie to nazywa Uśmiechnięty Ja mojego nauczyłam [chociaż jeszcze nie doskonale] tego zgięcia rozluźniającego, a jak by mnie poniósł w terenie to bym tak na bank zrobiła i wtedy on by sie zatrzymał lub zwolnił Puszcza okoPuszcza oko
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 9:54 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sro Lip 25, 2007 17:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

a więc... zgięcie boczne zawsze w naturalu sluży doz atrzymania, tj jeśli trwa odpowiednio dlugo, to kon też sie rozluźni- to raczej powinno byc jednoznaczne, tylko jedne metody odrazu wprowadzaja rozluźnienie, inne dopiero "później"

Jesli początkowo koń sobie ułatwia- nagradzaj:) Nie mozna wymagac perfekcji:) potem wszystko się potoczy:)
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 17:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
carmina » Sro Lip 25, 2007 18:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Cytat
Hmmm nie wiem czy dobrze podam nazwę, ale zgięcie boczne działające jako rozluźnienie nazywamy rozprężeniem[?]. Koleżanka tak robiła i mówiła, że tak sie to nazywa


rozprężenie to ogólne przygotowanie konia do pracy, polegające na zastosowaniu różnych ćwiczeń rozgrzewających i rozciągających mięśnie etc.

Cytat
b) rozluznienie - np. pan Clinton Anderson uczy, by zgiecie trwalo tylko do czasu, az koń "zmieknie" i rozluzni szyje (co chyba nie zawsze oznacza zatrzymanie)


w naszym przypadku tylko takie zastosowanie.. zważywszy, że konisko jest sztywne na lewo, z dużym naciskiem nad elastycznością lewej strony..
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 18:53 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sro Lip 25, 2007 19:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

tylko klasyczne zgięcie boczne to lekkie ugięcie w bok- naturalsowe niemal całkowite. I to taka różnica(poza pomocami, ułożeniem rąk itp).
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 19:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
konianka1991 Co robić kiedy koń ponosi? » Sro Lip 25, 2007 19:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konianka1991



Dołączył: 15 Lip 2007
Ostrzeżeń: 2
Posty: 42
Skąd: Małaszewicze (woj.lubelskie)

Status: Offline

Barbara Szymczak w książce "Chcę dobrze jeździć konno" opisuje jak zachować się kiedy koń ponosi.
"Przede wszystkim nie próbuj ciągnąć za wodze - to nic nie da. Koń jest silniejszy od człowieka. Ból, jaki zadajesz mu wędzidłem, może przynieść wręcz odwrotny skutek: koń będzie starał się biec jeszcze szybciej, żeby uciec od tego czegoś, co rani mu pysk. Wprawdzie wierzchowiec nie reaguje na powstrzymywanie, ale najczęściej pozwala narzucić sobie kierunek. Na pierwszej napotkanej łące czy innej otwartej przestrzeni należy to wykorzystać i postarać się skierować go na duże koło, po czym stopniowo je zacieśniać. Jazda po kole jest dla konia niewygodna, czego doświadczyłeś już zapewne wiele razy na ujeżdżalni, kiedy trzeba było zrobić np. woltę w galopie, a Twój wierzchowiec uparcie przechodził do kłusa. To, co Cię wtedy tak denerwowało teraz Ci się przyda. Galopujący po coraz ciaśniejszym kole koń będzie zwalniał , aż wreszcie stanie. Staraj się go teraz uspokoić głosem i poklepywaniem: niebezpieczeństwo minęło. (...) Jeżeli jednak nie masz możliwości wprowadzenia ponoszącego konia na koło, spróbuj mimo wszystko wstrzymać go wodzami, ale nie wieszając się na nich całym ciężarem , tylko naprzemiennie je oddając i zabierając. (...) Koń na ściągniętej wodzy będzie szukał oparcia - kiedy nagle mu je zabierzesz, zacznie gubić rytm biegu, a jeśli będziesz powtarzał to postępowanie, po pewnym czasie zwolni. (...)

PS: Nie wiem czy to dotyczy Twojego tematu i czy o tym chciałaś usłyszeć, ale jeśli nie to kiedyś Ci się przyda Puszcza oko Naprawdę...

Według mnie zgięcie boczne to raczej zwolnienie...








_____________________________

Chc esz poznać mnie bliżej i tego pięknego konika?
Wejdź Strzałka http://www.fotka.pl/profil/P3anka/
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 19:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Sro Lip 25, 2007 20:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

konianka

Shot with Photosmart M407 at 2007-07-25

sądząc po dziale domyślam się ze chodzi o takie zgięcie boczne, czy dalej uważasz ze to tylko zwolni konia a nie zatrzyma go?Uśmiechnięty

na mój gust jak koń ponosi trzeba zrobić zgiębie boczne i tyle:D im większa jest prędkość tym wolniej(co też konia na koło sprowadzi, tyle ze będzie dużo szybciej siez zacieśniać)
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 20:02 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
fanelia » Sro Lip 25, 2007 20:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Konianko dziekuje za fragment, ale raczej mi sie nie przyda, bo akurat czym jest zgiecie boczne, jak go nauczyc i jak i do czego się je stosuje to wiem Puszcza oko Pytalam troszke o cos innego Uśmiechnięty

Widzę, że zdania podzielone. Zastanawia mnie glownie to, czy np. wymagajac od konia najpierw tylko rozluznienia (np. niektore konie rozluzniaja sie przy zgieciu bocznym juz w stepie, a niektore dopiero jak sie kompletnie zatrzymają to odpuszczają w szyi), a potem nagle calego zatrzymania nie wprowadzimy mętliku w głowie konia. Tak samo jak najpierw ucząc kompletnego zatrzymania, a potem używając zgięć tylko do przejścia np. do stępu... Tyle że zgięcia bocznego raczej nie będę używać do zwalniania.
Tylko ciagle mysle nad tą kwestią - rozluznienie a zatrzymanie Zapytanie

Jasmino, dzieki za odpowiedz Puszcza oko tylko czy taki kon uczony najpierw polowicznego zgiecia nie bedzie staral sie potem tego wykorzystać? wiadomo jakie to szczwane bestie:D domyslam się, że sama będę musiala w koncu zaczac od konia wymagac wiekszego zgiecia, tylko trzeba będzie sie nauczyc to ocenic Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 20:02 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sro Lip 25, 2007 20:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

fanelia- to się ucz:D
najpierw i tak ćwiczysz z ziemi, więc z ziemi możesz doprowadzić do poziomu "jest ok" i wtedy z siodła probowaćUśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 20:07 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
fanelia » Sro Lip 25, 2007 20:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

To oczywiste, ze najpierw z ziemi Bardzo wesoły a uczę się przez całe zycie i ciągle mi mało Puszcza oko Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 20:08 Zobacz profil autora PW
miniaszka » Sro Lip 25, 2007 20:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 300


Status: Offline

Kiedyś mnie uczono, że gdy koń poniesie zgięciem zwolnić go do tempa wolniejszego np. kłusa a potem już normalnie zatrzymać.
Post » Wysłany: Sro Lip 25, 2007 20:36 Zobacz profil autora PW
Chiquitka » Pią Lip 27, 2007 9:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chiquitka


Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Gru 2005
Posty: 59


Status: Offline

To ja się tez wypowiem Puszcza oko
Jak już kilka osób wspomnialo, zgięcia bocznego uczymy najpierw z ziemi. Tylko z ziemi uczymy takiego pełnego, głebokiego.... Tak, żeby koń prawie dotykał swojego brzuszka Puszcza oko

Jesli chodzi o pytanie glówne... Wszystkie trzy podpuknty- a, b i c Puszcza oko Przynajmniej według PNH

Na początku zgięcie służy tylko do zatrzymania. Czyli utrzymujesz zgięcie boczne do momentu aż koń stanie, i zrobi to głebokie zgięcie.
I tu ważne- nawet jesli zrobi to zgięcie, ale bedzie wyczuwane napiecie w ciele, trzymasz je dalej. Puszczasz dopiero jak się rozluzni. Czyli mamy połaczenie zatrzymania z rozluźnieniem Puszcza oko

Gdy już opanujecie zgięcia do zatrzymania, zaczynacie robic takie "półzgięcia", do zwolnienia. Czyli np kłusujesz i chcesz przejść do stępa. Prosisz o zgięcie i nie czekasz aż koń zrobi całe. Odpuszczasz natychmiast jak koń przejdzie do stepa, czyli do tego chodu o który prosisz Puszcza oko
I tu też jest ważne rozluznienie. Koń musi w pełni rozumieć to zgięcie. Jesli czujesz, że jest rozlużniony przy przejściu do stępa, to ok. Jesli jest spięty, to TRZYMASZ zgięcie, az się rozluźni. Teraz nie ma znaczenia tempo, ma znaczenie jakość komunikacji, jakoś zgięcia... Musi być miękkie. Odpuszczenie "spiętego" zgięcia będzie skutkowało opornym koniem w przyszlości.

Tak więc rozluźnienie jest najważniejszym elementem, a zgięcie służy i do zatrzymania, i do zwolnienia Puszcza oko

mam nadzieje ze w miare zrozumiale jest to, co napisalam Puszcza oko

a, informacje zaczerpniete z Systemu PNH, wic raczej prawdziwe Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Lip 27, 2007 9:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Pią Lip 27, 2007 12:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

No nareszcie ktoś mi wytlumaczyl, jak chcialam Bardzo wesoły dzięki wielkie, teraz kumam Puszcza oko bardzo zrozumiale to co piszesz Puszcza oko bardzo dziekuje:)
Post » Wysłany: Pią Lip 27, 2007 12:55 Zobacz profil autora PW
Lilijka » Wto Lip 31, 2007 14:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lilijka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Sty 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 120


Status: Offline

to ja sie podczepie do tematu, co zrobic jeśli koń przy zgieciu ustępuje zadem tz. tak jakby zamierzał kręcić sie w kołko, jak temu przeciwdziałac z ziemi i jak z siodła? i  jak nauczyć konia zgięcia jeśli nie miał wcześniej z tym do czynienia? z góry dzięki za odp.
Pozdrawiam
Post » Wysłany: Wto Lip 31, 2007 14:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
jasmina » Wto Lip 31, 2007 19:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline


nauczyć zgięcia-
lekko pociągnąć za węzełek, poczekac na odpuszczenie i to nagrodzić odpuszczając, koń nie moze przy tym cofać, potem mocniej ugiąć, potem jeszcze mocniej- tak stopniowo. Niektore konie są tak spięte w szyji ze potrzeba sporo czasu zeby zupełnie odpuściły. Potem przekłada się to na siodło postępując tak samo.


Jak koń ustepuje rpzy tym zadem czekaj aż przestanie i ustapi sama glową- wtedy przerwij nacisk- wygoda.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Lip 31, 2007 19:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » Wszystko o zgięciu bocznym.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum