

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1539
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Nadia123 napisał(a):
proszę więcej nie urządzać takich negatywnych reklam-ponieważ jest to przestępstwo i za działanie na szkodę firmy i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji szkodzących dobremu imieniu właściciela firmy i ludzi pracujących w niej grozi odpowiedzialnośc karna
Ech, odpowiedzialność karna, kodeks karny...? Zdecydowanie za dużo filmów.
Nadia123 napisał(a):
a ponieważ to nie pierwsza taka nagonka Pani na tę stajnię i jak dodamy to tego bajki na temat Kiekrza, Biedruska, Swadzimia!!!!!
Kto znał poprzedniego właściciela stajni w Kiekrzu niech powie coś na ten temat, bo to, że sprzedawał konie na rzeź wiedzą chyba wszyscy.
Biedrusko? Fajne, byłam 2 razy. Jedyne co mi się nie podobało to trochę ciemna stajnia, ciemna toaleta (tylko kwestie estetyczne). Co do opini pensjonariuszy, słyszałam, że właściciele dużo oszczędzają, poza tym, jak dla mnie cena za taki obiekt dość wysoka, bo 750pln. Konie ok. Dojazd dla mnie beznadziejny...
Swadzim, czy ja gdzieś o nim źle pisałam? Przestałam jeździć dlatego, że nasza wspólna znajoma odeszła stamtąd... O wilgoci w siodlarni i małych, nie trawiastych padokach chyba mogę napisać...?
Nadia123 napisał(a):
i Bóg jeden wie co jeszcze wypisywała N.na temat innych ludzi to z pewnością Policja zapuka do Pani drzwi w Obornikach......
myślę że to tyle- uważam temat za zamknięty-przeprosin sie nie spodziewam bo to nie ten poziom
I dobrze, bo ja za nic przepraszać nie zamierzam
A policję zaproszę na herbatkę, bo akurat to moi znajomi...
Nadia123 napisał(a):
nie do końca się zgodzę ponieważ nie sprzedawano koni handlarzom-jeśli sie tak stało to nie swiadomie , Właściciel nic o tym nie wie a insynuacje pani Natali poszły aż tak daleko że obdzwaniała okoliczne stajnie w poszukiwaniu wiadomości i dowodów że było inaczej....
Nie dzwoniłam po to, żeby mi ktoś potwierdził, że Raduszyn wywozi konie na rzeź, bo to by było po prostu dziecinne, tylko szukałam JEDNEGO - ukochanego z resztą konia. Wybacz, ale już kiedyś "mój" koń odbył wędrówkę po stajniach, jeździłam i szukałam go w ten sam sposób, i wiesz co, znalazłam, w opłakanym stanie, u handlarza. Odkupiłam. Za Atlasem jeździłam z tego samego powodu, z nadzieją, że trafił do dziadka, który go może trzyma, bo lubi po prostu...
Nadia123 napisał(a):
Bronicie jej bo nie znacie- połowie z was już tyłki obrąbała- wiem bo siostra bedzie z nią w stajni -bedze tam za chwilę trzymać konia i doskonale zna więcej niz połowę pensjonariuszy
Tak się składa, ze niejedna osoba z tego forum mnie zna, osobiście;)
Ja rąbię tyłki osobom z forum (?!), z szacunkiem dla wszystkich, ale mam dużo innych spraw na głowie, jak nie ważniejszych, to na pewno o wiele niż to "rąbanie tyłków" ciekawszy...
Nadia123 napisał(a):
-jej teorie na temat jeżdziectwa są żenujące-poco kupiła konika?? bo nie ma juz stajni w wlkp gdzie mogłaby jeżdzic
Co do kwestii posiadania własnego konia, to Pani wybaczy, ale różnica pomiędzy koniem własnym a szkółkowym jest przeogromna, i nie chodzi tu bynajmniej o poziom, bo to nie problem zacząć jeździć u dobrego trenera na jego koniach, tylko kwestia własnych potrzeb;)
Nadia123 napisał(a):
Wszędzie ten sam scenariusz....głupi instr i straszny stan koni szkółkowych ale jak ona wsiada na nie to ledwo cwiczebnym usiądzie o galopie prosto nie wspomnę.....
Oczywiście, nie widziałam jeszcze idealnej stajni szkółkowej, bo takiej nie ma, właściciel musiałby być chyba miliarderem...
Galop akurat mam ok, co do ćwiczebnego, po paroletniej przerwie każdy chyba ma prawo "niewysiedzieć". Nigdzie nigdy nie mówiłam, że jestem jeździeckim mistrzem. Moje kiepskie zdjęcia zazwyczaj publikuję w temacie "zdjęcia z treningu", lub "dosiad, czyli nad czym jeszcze musimy popracować", który sama założyłam.
Uczę się, jak każdy próbuję doskonalić swoje umiejętności w moim zdaniem najlepszej szkółce, bo chcę jeździć na pewnym poziomie. Pani się wyśmiewa z mojej jazdy, jak na instruktora dosyć przykre to jest...
Nadia123 napisał(a):
zwróćiła uwagę instr ze poszedł się załatwić a ona Płaci!!!!za cała godz bez siusiu-a to była 3godz instr na placu-miał chyba prawo isc za potrzebą
Instruktor nie ma prawa opuszczać placu na którym ma podopiecznych. Co jeśli się wtedy coś stanie? Iść za potrzebą można pomiędzy jazdami... Kiepskie wytłumaczenie.
Nadia123 napisał(a):
-taka to osoba- brońcie jej i nie chodzi oto by nie pisac opini-jestem za o to właśnie chodzi ale niech nie będą oszczerstwami- Pani Natalio jak Pani ma wieści o koniach które mają obecnie złe warunki to uprzejmię proszę o informację zwrotną do stajni konkretnie u kogo stoi gdzie dlaczego ma źle-bedziemy wdzięczni że uratujemy konie które przez nieuwagę i zły los trafiły w złe ręce-
Proszę bardzo, byłam w Raduszynie, niestety ostatni raz ponad rok temu. I Pani wybaczy, ale moim zdaniem, nie wszystkie wyglądały dobrze. (Ok, może to kwestia choroby, lub zaleceń weterynarza), ale było ich tam dosyć sporo...
Ostatnia akcja w Niwce, słyszała Pani? Nie to trudno, właśnie właściciel sprzedał dwa szkółkowe konie handlarzowi "w jedną stronę". Jedną klacz udało się wcześniej jednej dziewczynie wykupić.
Nadia123 napisał(a):
niech Pani pisze o atmsferze stajennej, tym co prezentuje nie wiem, plac pastwisko, kadra konie wzajemnie- dojazd ceny-pensjonat a nie kłamstwa-uwzięła sie Pani na te stajni z kompleksu??bardzo to nie uczciwe co wypisuje z powodów czysto prywatnych.
Nie będą pisać o atmosferze, bo jeździłam tam 15 lat temu, a ostatni raz na jeździe byłam w 2007 roku. Nie mogę po jednej jeździe powiedzieć jaka jest atmosfera w stajni, bo to chyba byłoby dopiero nieuczciwe.
Nie wypisuję z powodów prywatnych, ale to po prostu moje spostrzeżenia.
Rozumiem, ze Pani broni swojej stajni, bo to "Pani" stajnia. Co do Raduszyna, znam ludzi którzy tam jeżdżą i sobie chwalą, mają prawo, i ja to szanuję.
Mam po prostu swoje zdanie na ten temat i tak zostanie. (Potwierdzone opiniami ludzi, którzy w 2001 roku w Raduszynie byli, i to mi powiedzieli. Ja sama nic nie wymyśliłam.)
Jeszcze jedno pytanie, mogę spytać, dlaczego Pani siostra, nie będzie stała w Raduszynie, tylko w Łopuchowie?
Temat uważam za zamknięty, przepraszam za tak obszernego OT:)
|
» Wysłany: Pią Paź 14, 2011 9:52
|