| jasmina | Pomoce ale... Naturalne.
» Czw Sie 23, 2007 11:04 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
Każdy kto jeździ na koniu jakoś to robi, używa pomocy. Ale jakie są najbardziej naturalne dla konia? Gdy jeździmy na kontakcie, wyginanie jest proste- bo przecież wodza ustawia glowe, łydki zad a druga konia wygina. Ale co jeśli nie ma kontaktu(większa cześć programów naturalnym to jazda bez kontaktu)? Koń powinien podążać za naszym wzrokiem, teoretycznie jest to w stanie zastąpić działanie wodzą przy wyginaniu do zakrętów. Ale czy w praktyce również? Same działanie łydek(wewnętrzna na popręgu, zewnętrzna za) nie wygnie konia, raczej sprawi że jednocześnie przestawi przód i zad( w weście to się chyba spin nazywa przy odpowiedniej prędkości) Gdyby przytrzymać głowę konia i odpowiednio dawkować pomoce byłoby ok, ale bez tego trzymania głowy... Jak bez dotykania głowy(kantarkiem lub wędzidłem) ustawić ją do wewnątrz? podąży za naszym wzrokiem? Inna sprawa to przejścia. Tutaj już (jeśli chodzi o stęp-kłus stój-stęp i odwrotnie) problemów nie mam bo wystarczy zwiększona energia, ewentualnie delikatna łydka. Ale z galopem już gorzej. W PNH ciężar przenoszony jest na zewnątrz, na zakrętach również, co moim zdaniem może wywoływać zaburzenie równowagi(dodam, ze używanie pomocy jest w sumie dowolne, ale tak jeździ Pat i Linda). Z drugiej strony samo działanie zewnętrzna stroną tyłka, gdy siedzimy mniej więcej w równowadze dobrze działa na mojego konia jeśli chodzi o zakręty. Tak więc- zachęcam do dyskusji na temat pomocy, ich uzywania, skuteczności i naturalności:P zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Czw Sie 23, 2007 18:13 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
W PNH są fazy- wzrok(patrzych) pępek(ustawienie pępka w kierunku ruchu), łydka(spychająca) i na końcu wodza- odstawiona, bardziej wodza bezpośrednia niż zgięcie boczne, ale to spychanie konia a nie wyginanie. A wygięcie jak się nie mylę dopiero przy jeździe na kontakcie się pojawia(tj. konie wcześniej zaczynają się wyginać, ale na kontakcie dopiero wewnętrzna łydka wchodzi). W SNH odrazu łydka i wodza+ dosiad od zewnętrznej strony. W PNH tłumaczy się to jak otwieranie i zamykanie drzwi- ręka wewnętrzna je otwiera, łydka zewnętrzna i dosiad zamykają. A o energii zapomniałam! Jasmina jest na nią dość dobrze wyczulona, żeby ruszyć stępem wystarczy samo napuszenie się, do kłusa zwykle też, czasem jednak przydaje się łydka. Z galopem gorzej:P Dużo gorzej:P zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Pią Sie 24, 2007 8:41 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
hehe:) Jasmina jest minimalnie bardziej do przodu, minimalnie bo jak narazie nie było problemów z zatrzymaniem, ale rusza trochę chętniej niż zatrzymuje się Zatrzymanie na spuszczenie energii jeszcze nie zawsze działa, zwykle potrzeba nacisnąć sznurkiem na pierś lub- podnieść wodze. zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Pią Sie 24, 2007 19:39 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
no a jasmina bardziej do przodu niż do tyłu Wszystko zależy od konia, jedne chętniej sie zatrzymują inne ruszają- to normalne. zuza była koniem typowo do tyłu, zatrzymywała się super ale ruszała... Jak śledź w oleju:P zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Pią Sie 24, 2007 22:03 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
aniia ćwiczenie które opisujesz to tzw. "oko byka" z L2. Na kursie PNH zgięcia bocznego uczy się pociągając na kantarek. i tyle. Zresztą zgięcie boczne to podstawowy sposób na zatrzymanie- czy powinniśmy konia popychać do kłusa gdy nie umiemy go zatrzymać? Nie sądzę... zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Sob Sie 25, 2007 21:38 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
Jak dla mnie wprowadzenie zgięcia bocznego w SNH i PNH jest bardzo podobne:) A co do tego ćwiczenia... Fajne, owszem, ale to nie jest zgięcie boczne, co najmniej nie rozumiane poprzez takie zgięcie boczne o jakie nam chodzi:P I też od razu tego ćwiczenia nie zrobisz- koń musi utrzymywać chód i kierunek- czyli być po L1 jednym słowem... To ćwiczenie to element kontroli impulsu konia, jego równowagi itp. Osobiście L2 zajmowałam się głownie z ziemi, z siodła raczej nie wiele, praktycznie wcale sie trudno mi się o tym fachowo wypowiedzieć. zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
» Forum
» West&Natural
» Pomoce ale... Naturalne.
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum


