Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » West&Natural » Pomoce ale... Naturalne.


Napisz nowy temat
jasmina Pomoce ale... Naturalne. » Czw Sie 23, 2007 11:04   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Każdy kto jeździ na koniu jakoś to robi, używa pomocy. Ale jakie są najbardziej naturalne dla konia?
Gdy jeździmy na kontakcie, wyginanie jest proste- bo przecież wodza ustawia glowe, łydki zad a druga konia wygina.
Ale co jeśli nie ma kontaktu(większa cześć programów naturalnym to jazda bez kontaktu)?
Koń powinien podążać za naszym wzrokiem, teoretycznie jest to w stanie zastąpić działanie wodzą przy wyginaniu do zakrętów. Ale czy w praktyce również?
Same działanie łydek(wewnętrzna na popręgu, zewnętrzna za) nie wygnie konia, raczej sprawi że jednocześnie przestawi przód i zad( w weście to się chyba spin nazywa przy odpowiedniej prędkości)

Gdyby przytrzymać głowę konia i odpowiednio dawkować pomoce byłoby ok, ale bez tego trzymania głowy...
Jak bez dotykania głowy(kantarkiem lub wędzidłem) ustawić ją do wewnątrz? podąży za naszym wzrokiem?


Inna sprawa to przejścia.
Tutaj już (jeśli chodzi o stęp-kłus stój-stęp i odwrotnie) problemów nie mam bo wystarczy zwiększona energia, ewentualnie delikatna łydka.
Ale z galopem już gorzej. W PNH ciężar przenoszony jest na zewnątrz, na zakrętach również, co moim zdaniem może wywoływać zaburzenie równowagi(dodam, ze używanie pomocy jest w sumie dowolne, ale tak jeździ Pat i Linda).
Z drugiej strony samo działanie zewnętrzna stroną tyłka, gdy siedzimy mniej więcej w równowadze dobrze działa na mojego konia jeśli chodzi o zakręty.

Tak więc- zachęcam do dyskusji na temat pomocy, ich uzywania, skuteczności i naturalności:P
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Czw Sie 23, 2007 11:04 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Zuzupower » Czw Sie 23, 2007 16:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zuzupower

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831


Status: Offline

hm ja w wyginaniu w stępie nie mam problemów Puszcza oko koniczyna owija się wokół wewnętrznej łydki, w terenie jeśli próboje skręcać i na łydki nie zareaguje to "spycham" ją zewnętrzną wodzą, zazwyczaj to odnosi skutek

w kłusie mało sie udaje bez kontrolowania głowy Pokazuje język ale w sumie mamy jeszcze za mało równowagi więc to chyba dlatego

do galopu jej narazie nawet nie zmuszam, ale jesli mocniej przykładamy zewnętrzną łydkę, to koń ją bardziej podstawi i prawdopodobnie rozpocznie galop, ale niektóre konie lepiej reagują na wewnętrzną (kon mojego kumpla)
u Monteg też jest takie cos, obciążamy stronę przeciwną, bo wtedy koń będzie uciekał i ucieknie na prawdiłową noge czy coś takiego Puszcza oko (jak coś pomieszałam to później sprawdze i zobacze)

zupełnie natomiast nie wiem jak sie prawidłowo skręca na kantarku, kiedy mamy jedną linkę, której uzywamy zeby koni wygiąc do wewnątrz (zgięcia boczne)?
Post » Wysłany: Czw Sie 23, 2007 16:23 Zobacz profil autora PW
jasmina » Czw Sie 23, 2007 18:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

W PNH są fazy- wzrok(patrzych) pępek(ustawienie pępka w kierunku ruchu), łydka(spychająca) i na końcu wodza- odstawiona, bardziej wodza bezpośrednia niż zgięcie boczne, ale to spychanie konia a nie wyginanie. A wygięcie jak się nie mylę dopiero przy jeździe na kontakcie się pojawia(tj. konie wcześniej zaczynają się wyginać, ale na kontakcie dopiero wewnętrzna łydka wchodzi).
W SNH odrazu łydka i wodza+ dosiad od zewnętrznej strony.


W PNH tłumaczy się to jak otwieranie i zamykanie drzwi- ręka wewnętrzna je otwiera, łydka zewnętrzna i dosiad zamykają.


A o energii zapomniałam!
Jasmina jest na nią dość dobrze wyczulona, żeby ruszyć stępem wystarczy samo napuszenie się, do kłusa zwykle też, czasem jednak przydaje się łydka. Z galopem gorzej:P Dużo gorzej:P
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Czw Sie 23, 2007 18:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Zuzupower » Czw Sie 23, 2007 21:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zuzupower

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831


Status: Offline

Moja własnie na odwrót Puszcza oko jest takim mułkiem i trzeba naprawde sporo podnieść energii żeby ruszyć, szczególnie na ujeżdżalni mojej ;p

Dużo bardziej sie skupia i mysli na ćwiczeniach ruchowych, np oblizywanie i zucie przy ćwiczeniach w stój trwa bardzo długo, ale jak ćwiczymy np kłusowanie na uwiązie to od razu po zmniejszeniu energii pokazuje ze rozumie ;D
Post » Wysłany: Czw Sie 23, 2007 21:49 Zobacz profil autora PW
jasmina » Pią Sie 24, 2007 8:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

hehe:)
Jasmina jest minimalnie bardziej do przodu, minimalnie bo jak narazie nie było problemów z zatrzymaniem, ale rusza trochę chętniej niż zatrzymuje sięPokazuje język
Zatrzymanie na spuszczenie energii jeszcze nie zawsze działa, zwykle potrzeba nacisnąć sznurkiem na pierś lub- podnieść wodze.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pią Sie 24, 2007 8:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Zuzupower » Pią Sie 24, 2007 15:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zuzupower

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831


Status: Offline

moja przy zatrzymaniach i przejściach w dół genialnie zwalnia przy wypuszczaniu oddechu Uśmiechnięty

po przeczytaniu ksiązki Sally Swift tak ćwiczyłyśmy i genialnie sie tak zatrzymuje

za to w nieznanym terenie jest takim napiętym łukiem xD póki idziemy stępa to bardzo fajnie energicznie się rusza, ale jak chcę do kłusa to już zad jest duzo bardziej naprzód xD takie eskapady składają się głównie tylko ze stepa i galopu ;p
Post » Wysłany: Pią Sie 24, 2007 15:52 Zobacz profil autora PW
jasmina » Pią Sie 24, 2007 19:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

no a jasmina bardziej do przodu niż do tyłuPokazuje język
Wszystko zależy od konia, jedne chętniej sie zatrzymują inne ruszają- to normalne. zuza była koniem typowo do tyłu, zatrzymywała się super ale ruszała... Jak śledź w oleju:P
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pią Sie 24, 2007 19:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
aniiia » Pią Sie 24, 2007 20:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniiia


Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525


Status: Offline

zgiecia bocznego w PNH uczy sie nieco inaczej.
Wiadomo ze najpierw trzeba to zrobic z ziemi ale mozna rowniez z siodła. Najpierw robi sie to na duzym kole a mianowicie ok 7-8 m . Na srodku kładziesz pachołek i zaczynasz jezdzic wokoł niego klusem. Na poczatku co 10 okrazen wchodzisz do srodka ( z kłusa do stój w srodek) i dajesz mu odpoczynek. Po jakims czasie kon zaczyna tam czuć ''wyygode '' dla siiebie i zaczyna go tam ciągnąć wiec stara sie wepchac do pachołka ale jezeli sam to zrobi to wypychasz go dalej na koło klusem. Ty decydujesz kiedy ma wejśc i kon zaczyna sam sie wyginac w kierunku pachołka i uzyskujemy zgięcie . POtem zmniejszamy stopniowo kolo i zwiekszamy stopniowo liczbe okrązem zanim damy mu wygode.
To tak w skrócie Pokazuje język bez siły

Nie wiem czy o to chodzilo Puszcza oko
jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą" Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Sie 24, 2007 20:55 Zobacz profil autora PW
jasmina » Pią Sie 24, 2007 22:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

aniia ćwiczenie które opisujesz to tzw. "oko byka" z L2. Na kursie PNH zgięcia bocznego uczy się pociągając na kantarek. i tyle. Zresztą zgięcie boczne to podstawowy sposób na zatrzymanie- czy powinniśmy konia popychać do kłusa gdy nie umiemy go zatrzymać? Nie sądzę... zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pią Sie 24, 2007 22:03 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Zuzupower » Pią Sie 24, 2007 22:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zuzupower

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831


Status: Offline

w SNH Monika zwróciła uwagę, że nie ma po co nawet na konia wsiadać jeśli nie umie wykonywać zgięć bocznych

inaczej jest potencjalnie niebezpieczny Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Sie 24, 2007 22:56 Zobacz profil autora PW
aniiia » Sob Sie 25, 2007 11:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniiia


Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525


Status: Offline

no nie o to mi do końca chodziło akurat ale tak dodalam o tym zgięciu jak mozna łatwo tego konia nauczyc. Sama to ćwiczyłam i naprawde daje efekty. Szczegolnie dla koni co wchodza w zakręty a raczej wpadaja w zakręty źle jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą" Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Sie 25, 2007 11:09 Zobacz profil autora PW
Zuzupower » Sob Sie 25, 2007 16:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zuzupower

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831


Status: Offline

hm być moze warto spróbowac ale to L2 to chyba raczej poki co nie dla nas Uśmiechnięty

w SNH troszke inaczej zgiecia sie wykonuje i dodam tylko ze sposobem PNH nam nie wychodziło ;/ z ziemi wiec nawet nie było mowy o wprowadzeniu tego pod siodło, a teraz spoko ćwiczymy zgiecia na kantarku i na hackamore, na wedzidle jeszcze nie
w sensie tylko jedna wodza lekko działa Puszcza oko jak lina na kantarze
Post » Wysłany: Sob Sie 25, 2007 16:42 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sob Sie 25, 2007 21:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Jak dla mnie wprowadzenie zgięcia bocznego w SNH i PNH jest bardzo podobne:)

A co do tego ćwiczenia... Fajne, owszem, ale to nie jest zgięcie boczne, co najmniej nie rozumiane poprzez takie zgięcie boczne o jakie nam chodzi:P I też od razu tego ćwiczenia nie zrobisz- koń musi utrzymywać chód i kierunek- czyli być po L1 jednym słowem...
To ćwiczenie to element kontroli impulsu konia, jego równowagi itp.
Osobiście L2 zajmowałam się głownie z ziemi, z siodła raczej nie wiele, praktycznie wcale sie trudno mi się o tym fachowo wypowiedzieć.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Sie 25, 2007 21:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » Pomoce ale... Naturalne.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum