Więc tak..
Jeździłam na dwóch DRP.
Obydwa miały świetny ruch, obydwa były żywe i energiczne i obydwa świetnie skakały.
Wydaje mi się, że ta rasa jest świetna do skoków, najlepsze kuce dla dzieciaków, które już co nieco umieją.
Ja jeździłam na jednym-Czesiu (tak,tak ja wymyśliłam ksywkę)
A więc był on na początku nieco hmm zbyt żywotny no ale w końcu nowe miejsce,nowe konie,nowa sytuacja...
Ale z biegiem czasu(i jazd^^)zaczął się uspokajać i był...boski.Szedł od zadu,lekki przodem...miodzio
A jak zaczął przechodzić przez drągi,przestał się bać strasznych( ) paprotek i tym podobnych to już w ogóle miód,malina i orzeszki
Jak najbardziej pozytywnie go wspominam^^
Cały wszechświat jest moją duszą.
Ja również Czesława wspominam strasznie pozytywnie i chciałabym jeszcze kiedyś na niego wsiąść.
'nieco zbyt żywotny' to nieco zbyt łagodne określenie.
Pamiętam to.. wsiadam na Czesia i zonk, bo nie mogę go upchać. ^^
No to wzięłam do zagalopowania bata. przyłożyłam bata tylko, nawet nie puknęłam nim konia, a ten jak wystartował to myślałam, że walnę. Galopuję, galopuję, a instruktor do mnie ' Asia dasz radę jeszcze ?!', a ja 'Tak !', a trener ' No to galopuj aż się zmęczy ! ' .
Ale i tak nic nie podbije Czesława-pobudzonego wałacha "o Boże mucha!jejku!mucha!mucha!mucha!"
jak zgram zdjęcia z telefonu to wstawię tego pięknego^^
Cały wszechświat jest moją duszą.
» Wysłany: Pon Wrz 10, 2007 21:42
kajpoucha
» Pon Wrz 10, 2007 23:07
Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
Tiaaa... rasa DRP....
kuc kolezanki ktorego kupiła w Polsce jako kuca felińskiego (z obustronnym pochodzeniem) po tym jak z niego wyrosła to sprzedała do Niemiec i nagle stał się DRP i chodzi za 3 razy wieksze pieniądze [..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
» Wysłany: Pon Wrz 10, 2007 23:07
Visenna
» Wto Wrz 11, 2007 8:30
Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
haha, a u mnie taki jeden właściciel stajni kupił DRP siwego, któy niestety po kilku latach okazał sie spasionym konikiem polskim,tylko z lekko jaśniejszą maścią Ciekawa jestem czy klienta zrobili w bambuko, czy po prostu był z tych co to się lubią pochwalić
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Carmoma, ojcem tego kuca z bloga, który podałaś, jest Floret. Czy mi się wydaje, czy kuc Kucunia to też Floret. Jakiś związek?
Nawet mały człowiek może rzucać wielki cień...
W razie pytań, nieścisłości i zastrzeżeń - gg 1763485
» Wysłany: Wto Wrz 11, 2007 18:05
Martus92
» Wto Wrz 11, 2007 18:35
Masztalerz
Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 768
Status: Offline
One są świetne . A ja tak lubie kuce ... .
Czasami to w co wierzysz jest bardziej realne od tego co jest ...
Ja miałam pecha spotkać niezbyt żwawą klaczkę DRP . Prawdziwa katastrofa, pchać, pchać, pchać i jeszcze pchać. A może bym ciągle w lewo jechała? A może w prawo? Może stęp? Taka wielka potykaczka. Przypadkiem wygrałam na niej Hubertusa (przypadkiem, nie przez zwrotność i szybkość). Jej zdjęcie z koleżanką z tych wakacji.
Ale co koń, to inny przypadek, w tej stajni jest też klacz DRP, zwrotna i szybka, jak pieron.
Ogólnie są bardzo urodziwe.
» 100_5588.jpg
Opis:
Rozmiar: 71.29
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum