Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| jasmina |
Jak skutecznie i w miarę "bezboleśnie" poskromic k
» Pon Wrz 17, 2007 17:07   |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
Szukałam-znalazłam tylko o pętach, coś tam o dutce ale dla mnie to mało
Jeśli coś pominęłam- prosze o link.
W każdym bądź razie mam problem. Jasmina akceptuje pukanie w szyję, putanie patykiem w szyje, putanie zwykła strzykawką, naciskanie, ścisnanie paznokciem, naciskanie strzykawką z wykałaczką9imitacja igly) i jest ok, obniża glowe, potrawi być rozluźniona. ale gdy mamy prawdziwy zastrzyk- jest źle. Nie da się bez poskromienia. Oczywiście pracowac nad tym mam zamair dalej, wierze ze kiedys się uda zrobić zastrzyk "po bożemu"(jeszcze jakiś czas temu wizyta kowala też była powodem do dutki a ostatnio stała grzecznie). No ale ten moment nie nastapił dzisiaj i w najbliższym czasie tez nie nastapi a zaszczepić trzeba. Pytanie- jak?
1. Która dudka jest lepsza?
http://sklep.horses.pl/product-pol-903-Shires-dudka-Humane-Twich.html
taka czy zwykła ZE SZNURKIEM?
jest jakaś inna możliwość w miarę bezpiecznego i bezbolesnego(bo dudka boli przecież) unieruchamiania konia?
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Pon Wrz 17, 2007 17:07
|
| jasmina |
» Pon Wrz 17, 2007 19:22     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
o nodze nie pomyślałam szczerze powiedziawszy:) Dzięki- wyrpobuje:)
Coś jeszcze?
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Pon Wrz 17, 2007 19:22
|
| fanelia |
» Wto Wrz 18, 2007 8:14     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Agnieszko ja w sumie nie do poskramiania tylko tak myślę o przyzwyczajaniu Twojej Jasminy do zastrzyków - może poproś swojego weterynarza, żeby zanim zrobi jej taki normalny zastrzyk pobawił się z nią tą "wykałaczkową strzykawką"? Ona sobie zdaje sprawe, kiedy to jest zabawa z kochaną pańcią a kiedy wielki groźny weterynarz z ogromną strzykawą... Może by zaprzyjaźnianie z weterynarzem..?
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 8:14
|
| aniulka_g |
» Wto Wrz 18, 2007 11:16     |

Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 24
Status: Offline
|
Numer z nogą i pętla jest swietny, dutka tez ok ( ja sama zrobilam taka ze sznurka i swietnie sie sprawdza)
Popieram pomysl z zabawa weterynarza z koniem. Koń jest na tyle inteligentny ze potrafi odróżnić sytuacje w której nakluwanie jest tylko zabawa a w ktorej jest prawdziwym zastrzykiem. Inna sprawa jest to ze niektore konie po prostu nie lubia weterynarzy, głównie ze wzgledu na to iz moga sie im źle kojarzyc. Twoj kon być moze bardziej boi sie weterynarza niż samego zastrzyku i tu moze byc problem.Dlatego poproś weterynarza zeby czasem po prostu pobawil sie z Twoim koniem. Wiem że moze to byc trudne jesli nie masz znajomego lekarza ale moze uda Ci sie ponegocjowac:)
...where the wild horses run...
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 11:16
|
| ritka |
» Wto Wrz 18, 2007 11:56     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
może zastrzyk z drugiej strony szyi? Albo szybkie podejscie, żeby nie zdążyła spanikować?
U mojego zaprzyjaźnianie i klepanie pogorsza sytuacje. Najlepiej jest jak wet podchodzi, wkłuwa sie, daje zastrzyk i sie odsuwa, zanim koń zdąży podskoczyć.
ja nie jestem za trzymaniem, ani wiązaniem nóg, bo mój koń i tak by skakał. Tyle że wtedy stworzyłby dodatkowe niebezpieczenstwo dla siebie i osób z zewnątrz.
Dutka też pomaga, ale ją zostawiam na trudniejsze zabiegi (np rendgen hehe). Niektórzy zamiast dutki łapią skórę na łopatce, wtedy koń skupia sie na tym i można się wkłuć..
Twój wet powinien znac jakies sztuczki
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 11:56
|
| kajpoucha |
» Wto Wrz 18, 2007 12:49     |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
jezeli zastrzykl domięśniowy można (trzymaja gotową strzykawkę z igłą w reku) pukać konia w miejscu gdzie ma byc zastrzyk. po kilku puknięciach jak gdyby nigd nic i sprawnym rychem wbić iglę. sposob napewno znany ( ) i dziala na każdego panikarza z naszej stajni
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 12:49
|
| jasmina |
» Wto Wrz 18, 2007 16:20     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
fanelia zastrzyki robie sama bo: wet nie ma czasu bawić się z nią 2 godziny zanim łaskawie pozwoli na połowę tego, na co pozwala mi. Oczywiście nie mówię tu o poważnych zabiegach czy zastrzykach dożylnych- ale domięśniowe i podskórne umiem robić- zostałam przeszkolona:)
Oswajanie to jedno a koń dalej nie chce:P Oczywiście ciągle nad tym pracuje, jest o niebo lepiej niż jeszcze rok temu, ale nie na tyle dobrze aby bez odrobiny zmuszania się obeszło.
Nie mam tyle wprawy aby zrobić zastrzyk tak szybko, może to by poskutkowało, ale do tego muszę jeszcze poćwiczyć(tj. jak kon stoi grzecznie ok, ale jak się rusza i co gorsza- wiem że będzie się ruszał to już nie moge tak szybko).
Pukanie po szyji ręką nic nie daje w przypadku Jasminy:/
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 16:20
|
| aniadolittle |
» Wto Wrz 18, 2007 16:26     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
ta dutka dzialajaca na zasadzie kleszczy jest super,duzo latwiejsza w obsludze.
a odnosnie poskramiania koni:) zapominamy ze po pierwsze: jest poskramianie glosowe,wyprowadzenie z boksu juz jest pewnym rodzajem poskramiania.
natomiast zaobserwowalam,ze uniesienie jednej z nog moze wystarczyc niejednemu koniowi,
bardzo dobra metoda i malo bolesna jest skrecenie ucha koniowi-bardzo dobra metoda,nie wymaga specjalnie sily od osoby trzymajcej,a my jestesmy w stanie wykonac dosc duzo rzeczy przy koniu.
jesli chodzi o zrebaki to wiadomo,zagiecie ogonka i zlapanie pod szyja tez wystarcza z reguly.
natomiast jesli kon jest agresywny to nalezy zalozyz dutke...chociaz czasem moza poprobwac tych tzw"naturalnych"metod,ale jak do tej pory najbardziej sprawdza mi sie poza dutka,ktora uwazam za ostatecznosc,wlasnie skrecanie ucha:)
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 16:26
|
| jasmina |
» Wto Wrz 18, 2007 16:59     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
a jak dokładnie skręcić ucho? Kiedyś kowal(za czasów kiedy przy kowalu też była walka o przeżycie...) cos takiego robić, ale nie skutkowało, było gorzej, nie wiem czy robił coś inaczej niz Ty i dlatego nie odniosło skutku, czy nie na wszystkie konie to działa.
Jeszcze raz dzięki za podpowiedzi
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 16:59
|
| aniadolittle |
» Wto Wrz 18, 2007 17:47     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
hehe no wiesz wtko mozliwe,natomiast ja nie mialam do tej pory konia ktory by sie temu nie poddal:)
mocno sie wykreca ucho,na maxa czasem,mozna tez do tego zastosowac dutke i zakrecic ja na uchu,tez dziala,ale uwazam ze to juz brutalniejsze niz moja reka:) skrecasz ucho,na tyle silnie,zeby kon sie na nim skupil,zaleznie od zwierzaka,dopasowujesz sile z jaka to robisz:)moge porobic zdjecia na moim koniu i pokazac jak to wyglada:)
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 17:47
|
| jasmina |
» Wto Wrz 18, 2007 18:30     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
jakbyś mogla ze zdjęciami byłoby super po prostu:D
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 18:30
|
| konikmorski |
» Wto Wrz 18, 2007 18:36     |


Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2 Posty: 2336
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
A nie wystraczy zakryć ręką oko? Liv moja podopieczna była co prawda niczym kucyk, ale tez potrafiła...
Wiec podczas podawania ręka zasłaniało się jej oko kóre widziało weta.
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 18:36
|
| jasmina |
» Wto Wrz 18, 2007 19:03     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
nie z nia te numery... Ona jak widzi weta to nawet dotknąć się mu nie daje:p dlatego też ja musiałam nauczyć się ją kluć. Przy mnie stoi ok, wszystko akceptuje- poza prawdziwym zastrzykiem.... Po części moja wina- nie jestem w 100% spokojna i ona po mnie widzi ze to nie wykałaczka ale zastrzyk... No ale nie umiem panować nad sobą doskonale a trzeba jakoś ja zaszczepić na dniach:P
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 19:03
|
| aniadolittle |
» Wto Wrz 18, 2007 19:23     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
hehehe no tez tak bywa,ale szkoda ze az tak przezywa wizyte lekarza;/ bo czasem sie nie da wlascielem wyreczyc:) pobobie w weekend foty
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 19:23
|
»
Forum
»
Porady
»
Jak skutecznie i w miarę "bezboleśnie" poskromic k
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum