Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Jak skutecznie i w miarę "bezboleśnie" poskromic k


Napisz nowy temat
jasmina » Wto Wrz 18, 2007 19:26   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

no czasem nie... Ale miejmy nadzieje, ze takich sytuacji nie bedzie, lub będzie małoUśmiechnięty

Ogólnie ona źle reaguje na nowych, obcych ludzi, a większość wetów strasznie się spieszy... Tak samo było z kowalem. Zaczęło byc ok dopiero jak ja wzięłam jej nogę i kowal obrabiał, potem juz sam kowal i koń stał jak aniołek(do tego kowal palacz i co kopytko przerwa na papieroska i pogadanka z koniem:P)
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 19:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
kajpoucha » Wto Wrz 18, 2007 22:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Absolutnie nie skręcajcie ucha, koń traci cale zaufanie i jeszcze na dodatek nie da sobie założyć potem kantara/ogłowia.
są u nas dwa takie ktorym raz skręcono ucho i do tej pory ogłowie zaklada się poprzez rozpięcie pasków policzkowych Zdziwiony a odsadzanie sie jest na porządku dziennym

jasmina-skoro caly czas czynicie postepy to po co zmieniaćsposob pracy? wydajke mi sie ze tego nie przyspieszysz Puszcza oko jezeli przez rok poczynilyscie ogromne postepy to wyobraz sobie jak bedzie za nastepny rok jezeli nic nie zmienisz. ja bym nie ryzykowala bo mozna tylko pogorszyc sytuacje. mowie tu o nop zastrzykach profilaktycznych przy ktporych mozesz siedziec trzy dni, a nie kiedy trzeba podac znieczulenie zeby zaraz szyc Uśmiechnięty
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 22:16 Zobacz profil autora PW
jasmina » Wto Wrz 18, 2007 22:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

teoretycznie tak, tylko... Wątpię, aby była to kwestia kilku dni pracy z prawdziwym zastrzykiem-szczepionką, to będzie kilkanaście dni, jak nie lepiej. Tak więc jakoś teraz muszę dać jej szczepienie,

Oczywiście jeszcze będę probować bez dudki, ale jesli przez te dwa- trzy dni dalej będzie tak samo no to niestety... Cos trzeba bedzie zrobić, może tylko przytrzymanie nogi- jesli to wystarczy.

Mysle ze to kwestia nie tyle co strachu, ale mojego zestresowania(ja się stresuje więc to musi byc coś strasznego prawda?Puszcza oko) i kwestia tego ze kon nauczył się juz uników...
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 22:31 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
fanelia » Sro Wrz 19, 2007 8:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Wydaje mi się, ze to moze byc spowodowane wlasnie Twoim zestresowaniem... Będziesz musiala sprobowac się jak najbardziej rozluznic podczas zastrzyku, może sobie coś podśpiewuj? Puszcza oko albo mów cos do Jasminy, postaraj się maxymalnie zrelaksować... no i trzeba probować dalej, moim zdaniem jestes na bardzo dobrej drodze! Ewentualnie mozna by sprobować kujnąć klacz normalną pustą strzykawką ...
Post » Wysłany: Sro Wrz 19, 2007 8:10 Zobacz profil autora PW
kalinic » Sro Wrz 19, 2007 9:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kalinic


Stajenny
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 314
Skąd: Środa Wlkp.

Status: Offline

Nie wiem jak to jest ze szczepieniami, ale może skoro jest to zastrzyk domięśniowy to można go podać w zad? Przy podawaniu domięśniowo antybiotyku kobyła kumpla strasznie się spinała, nie można było wbić igły tak miała napięte mięśnie. Jak widziała, że zbliżamy się ze strzykawką od razu je wszystkie napinała. Trzeba było przy niej najpierw postać i pogadać, a jak się rozluźniła trochę to dwa szybkie puknięcia w mięsień i trzecie puknięcie to wbicie samej igły. Odczekaliśmy chwilę na reakcję, jak było w porządku to dopiero dołączaliśmy strzykawkę. Z czasem trwało to coraz krócej.

No i jak sama napisałaś musisz być jeszcze bardziej rozluźniona. Wmawiaj sobie, że to wykałaczka i tak jak pisała fanelia śpiewaj, gadaj itd.

Trzymam kciuki za powodzenie Uśmiechnięty
Anioł i diabeł w jednym? Możliwe - to właśnie mój koń Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sro Wrz 19, 2007 9:01 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sro Wrz 19, 2007 16:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

gadać gadam, dla dobra muzyki i uszu konia śpiewać nie będęPuszcza oko

Postaram się rozluźnić i zapanować nad łopotaniem serca(a strasznie przyspiesza kiedy wiem ze to igła a nie wykałaczka)Pokazuje język
domięśniowo tez najpierw można wbić igłę a potem strzykawkę dot ego? nie wejdzie wtedy odobina powietrza, to nie będzie szkodliwe?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 19:59 ]
Kolejne podejście- z taką metalowa dudką, najpierw po dobroci- nie da się. Kon nie ucieka(postęp) ale rzuca głową. I się nie da(co najmniej ja nie umiem a obcy człowiek= nie ma konia).
Probowałam założyć dudkę, raz sie prawie udało, ale... wysmykła się...
Potem na cholerę nie dało się założyć dudki, probowaliśmy we 3(w tym jeden facet)!. W zad zastrzyk- tez się nie dało, probowałam. Po chwili koń był tak wnerwiony, że był autentycznie niebezpieczny. Daliśmy spokój...


Jaki efekt? Nieszczepiony koń, do tego znerwicowany. Ma ktoś jakieś rady, sposoby, cokolwiek co pozwoli mi zrobić ten cholerny zastrzyk?!
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sro Wrz 19, 2007 16:23 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Asia » Sob Wrz 29, 2007 20:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Asia


Stajenny
Dołączył: 23 Mar 2005
Posty: 217


Status: Offline

a po co tak poskramiac konia?
Post » Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 20:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Sob Wrz 29, 2007 20:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Skrecanie ucha... Jestem skwaszony No to juz wiem czemu Pionek nie dał sie nawet dotknąc w okolice uszu, nie było mowy o zrobieniu koreczka na długości dłoni od grzywy, dotknięciu czymolwiek, przypięciu floo, nawet nie mogłam ucha posmarować zwyklą mascią jak go cos ugryzło. Cały czas mnie zastanawiało skąd ten koń miał taki uraz, no to teraz chyba już wiem Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 20:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Sob Wrz 29, 2007 21:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Asia napisał(a):
a po co tak poskramiac konia?


bo inaczej się poprostu nie da?


Jasmina jest na tyle "rozumna" ze nawet po dudce nie ma oporów do dotykania chrap, chyba ze mam dudke w ręce. Z uchem podobnie(probowałam skręcać)
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 21:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
kajpoucha » Sob Wrz 29, 2007 21:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Visenna, zeby konia przekonbac spowrotem trzeba miec wieeelkie poklady cierpliwości, ale jednego kucyka już przekonalismy Uśmiechnięty zajęło to ...ze dwa lata. [..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 21:14 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sob Wrz 29, 2007 21:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Pionek niestety sie nie dał...tzn mial tak ze po godzinie. dwoch walki pozwalał, a nastepnego dnia zaczynal od nowa.

Cytat
Jasmina jest na tyle "rozumna" ze nawet po dudce nie ma oporów do dotykania chrap, chyba ze mam dudke w ręce. Z uchem podobnie(probowałam skręcać)

Bo moze nie skrecilas mocno, albo nie w taki sposob jak robią to inni. Podobnie z dutką - mozesz zalozyc w miare mocno ale nie robiąc koniowi krzywdy, a mozesz tez tak zacisnąc ze mu warga odpadnie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 21:23 ]
Cytat
Jaki efekt? Nieszczepiony koń, do tego znerwicowany. Ma ktoś jakieś rady, sposoby, cokolwiek co pozwoli mi zrobić ten cholerny zastrzyk?!

Znienacka na padoku podbiegasz, klujesz i spierniczasz Łał!
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 21:19 Zobacz profil autora PW Wyślij email
kajpoucha » Sob Wrz 29, 2007 21:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Cytat
Znienacka na padoku podbiegasz, klujesz i spierniczasz

Łał!
przepraszam, ale jak to sobie wyobrazilam to uderzylam czolem w klawiature a pozniej zsunelam sie na ziemie placzac ze smiechu Łał! Łał! Łał!
chyba moj glupawkowy stan mi na to pozwala.

Vis a jak zaczynacie go macać? my jednego dnia skoczylismy tylko na szyi, kiedy stal juz rozluzniony przesuwalismy sie o doslownie kilka cm, i tak go meczylismy przez nastepne dni. po miesiącu można bylo dotknąć ucha, a teraz mozna go grapac kolo ucha i nawet sprawia mu to przyjemnosc ( zamyka oko, zwisa mu warga-pelen luz)
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 21:34 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sob Wrz 29, 2007 22:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Vis a jak zaczynacie go macać? my jednego dnia skoczylismy tylko na szyi, kiedy stal juz rozluzniony przesuwalismy sie o doslownie kilka cm, i tak go meczylismy przez nastepne dni. po miesiącu można bylo dotknąć ucha, a teraz mozna go grapac kolo ucha i nawet sprawia mu to przyjemnosc ( zamyka oko, zwisa mu warga-pelen luz)

No ja juz tego nie robię bo się nim nie zajmuję. A jak robiłam ( chodziło głownie o szczotke) to po prostu przykładałam ja w to miejsce i trzymałam. Nie naciskałam, nie ruszałam, tylko trzymałam, w miedzyczasie starając sie opadować jego skoki. Jak sie tylko troche uspokoil to dostawał cos do jedzenia w nagrodę i starałam się sprowadzic mu głowę w dól za smakołykiem. Oczywiscie szczotka cały czas dotykala. Ciężko było manewrować jedna reką Puszcza oko A obecni zajmujący się koniem podejrzewam nie mają potrzeby dotykac tego miejsca wieć nie widzą problemu. Floo to on raczej nie dostanie, a koreckow mu nie robią. Ogłowie czy kantar daje sobie załozyc.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 22:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Jak skutecznie i w miarę "bezboleśnie" poskromic k

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum