| Bonita24 |
» Sob Wrz 29, 2007 22:56     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 527
Status: Offline
|
Nie widzi bo dostała kopa w oko od innego konia na wybiegu.
Natomiast jesli chodzi o prace pod siodłem i ogolnie-na pewno nie jest jej łatwo,bo nawet biegajac po wybiegu odwraca sie do człowieka tym zrowym okiem.Na lonzy nie chodzi,bo musiałabym ja lonzowac tylko na jedna strone,bo na druga sie waha,zatrzymuje sie,widac ze ja to stresuje.To samo pod siodłem..-jednak tutaj staram sie ja przyzwyczajac,zeby sie na obie strony roziagała.Woli ja sie ja prowadzi na uwiazie-idac po jej prawej stronie-tej na która nie widzi,czuje sie wtedy pewniejsza.Ale mówie Wam-jest naprawde kochana,spacerki w reku do lasu-koń super spokojny,to samo jazda na niej po lesie lub łace-ostatnio jezdziłam na niej na samym kantarze po lesie-bardzo grzecznie sie zachowywała.
Aktualnie jezdzimy po wybiegu zdala od innych koni,bo bardzo ja rozpraszaja-chciałabym wszystkie widziec ,a tu sie nie da,wiec sie dezorientuje.Czasem ma zaciecia przy ruszeniu.Trzeba sie naprosic,zeby zrobiła dwa kroczki.Ale mnie sie nie spieszy-ambicji na kuca sportowego nigdy nie miałam,wiec nie bede jej zmuszac do rzeczy na ktore jeszcze nie jest gotowa.Niech złapie równowage pod jezdzcem w stepie i kłusie,a bedzie ok:)Potem bedziemy sie zastanawiac nad galopem:)
Kochamy sie bardzo i to jest najwazniejsze:)
[size=9:][ [i:][b:]Dodano[/b:]: Dzisiaj o godz. 23:00[/i:] ][/size:]
I jeszcze fota z sesji "buziaczkowej"
Dobry trener słyszy ,gdy koń do niego mówi.
Wielki trener słyszy nawet jego szept...
|
» Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 22:56
|