Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » West&Natural » Jak ujarzmić Dzikusa? Uśmiechnięty


Napisz nowy temat
-Roksio- Jak ujarzmić Dzikusa? :) » Wto Paź 02, 2007 15:59   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

-Roksio-

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

No więc jak w temacie [koń nie ma na imię Dzikus Pokazuje język] Uśmiechnięty
Mam do czynienia z koniem kompletnie nieufającym ludziom. Nie da się dotknąć dalej niż do łopatki [zaczynając od głowy], a i tak trzeba sie namęczyć żeby w ogóle dał się dotknąć Zdziwiony
Jest to naprawdę piękny i dobry koń, obiecuje, że jak mi się uda to wstawie tu jego fotki Uśmiechnięty
Ale do rzeczy... Naturalni co zrobić?
Tylko nie piszcie mi nic o carrot sticks[?] czy innych tego typu rzeczach, bo to już nie poskutkowało. Ostatnią nadzieją jest po prostu stopniowe zbliżanie się do niego i zdobywanie zaufania... Tylko teraz: jak je zdobyć, żeby koń wreszcie dał np. założyć sobie kantar, wyczyścić szczotką czy chociaż wyprowadzić na padok? Podkreślam tu, że owy rumak ma już 6 lat Uśmiechnięty
Z góry dzięki za odpowiedzi Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Paź 02, 2007 15:59 Zobacz profil autora PW
jasmina » Wto Paź 02, 2007 16:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

e... CS to bat- przedłużenie ręki i robi cie z nim to samo co z rękom. Co dokładnie nie skutkowało?

DLACZEGO koń zachowuje się tak a nie inaczej? Znasz jego przeszłość? Był źle traktowany?

Powiedz o nim i jego przeszłości cos więcej


a ogólnie co mi przychodzi do glowy:
iść z koniem na apdok, usiąść i czekać, nic nie wymagac tylko siedzieć. Niech koń sam oswoi się z twoją obecnością itp. Potem dotykaj go delikatnie w miejscu w ktorym na to pozwala, bądź pasywna, uważaj na napięcie mięśni i wzrok. Potem przesuń się centymetr dalej, potem dalej, jak kon bedzie niespokojny to wróć do miejsca które w pełni akceptuje.

Troche potrwac może takie odczulanie ale będzie skuteczne
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Paź 02, 2007 16:05 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
-Roksio- » Wto Paź 02, 2007 17:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

-Roksio-

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Jasmina zostawiłam pw Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Paź 02, 2007 17:23 Zobacz profil autora PW
Fionica » Nie Lis 18, 2007 21:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fionica



Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 38
Skąd: Dębica, Podkarpackie

Status: Offline

A ja się dołącze do tematu. Też mam klaczkę która nie daje się dotknąć. Na dotyk raguje kopaniem i gryzieniem Smutny Chcę podkreślić, że dawniej była w miarę "normalną" kobyłką która miała tylko "Łaskotki" na zadnich nogach-przynajmniej tak to wyglądało a teraz jak by jej odbiło Smutny Nie spotkałam się nigdy z metodami naturalnymi znaczy widziałam co potrafią zdziałać, czytałam stronkę pata ale nie wszystko w tym rozumie. Tam pisze tylko żeby np. zaprzyjaźnić się z koniem ale jak to już nie Smutny Może ktoś z Was mi to wytłumaczy te całe PNH lub po prostu powie co zrobić z moją klaczką Śmieje się Liczę na Was Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Lis 18, 2007 21:36 Zobacz profil autora PW
Ulala » Nie Lis 18, 2007 21:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Ile ma lat? jeżeli miedzy 2-4 to przechodzi rodzaj buntu, który jeżeli szybko będziesz reagować szybko minie. Moze przyczyna leży w zdrowiu, czy nie ma jakiegoś zapalenia skóry, mięśni lub pasożyta. Czy może ktoś ją bił, może macie jakiegoś nowego stajennego, może przeradzałaś z konsekwencją, postępowałaś jakoś brutalnie w stosunku do niej nawet nie wiedząc o tym, tak czy inaczej do takiego konia należy podchodzić spokojnie, z uczuciem, ale należy reagować na akty przemocy ze strony konia, dużo nagradzać, mało ale konsekwentnie karcić.
Post » Wysłany: Nie Lis 18, 2007 21:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Nie Lis 18, 2007 22:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Fionica zgłoś się na PW to chętnie wytłumaczę to czego nie rozumiesz, ale nie będzie to całe PNH;)
Czym objawiały się te łaskotki? Bez względu czy są czy nie każdy koń powinien akceptować dotyk. Ale karą nic nie zdziałasz- w przypadku konia który sie boi najlepsza jest chyba technika przybliżania i oddalania, czyli najpierw głaszczesz w miejscu akceptowanym przez koniem, gdy się rozluźni zaczynasz trochę dalej, gdy zobaczysz zę jest coś nie tak- nawet lekkie spięcie wracasz do zaakceptowanego miejsca.
I kwestia tego dlaczego koń tak reaguje- bół, nieufność, a może własnie bunt?
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Lis 18, 2007 22:11 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fionica » Pon Lis 19, 2007 14:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fionica



Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 38
Skąd: Dębica, Podkarpackie

Status: Offline

Cytat
Ile ma lat? jeżeli miedzy 2-4 to przechodzi rodzaj buntu, który jeżeli szybko będziesz reagować szybko minie.


Właściwie to ma 4 lata Uśmiechnięty Tylko właśnie nie wiem jak mam reagować na to że np. chce mnie kopnąć? Przeciesz nie pozwole jej na to bo ważniejsze jest chyba moje życie... Podniesiony ton głosu na nią nie działa.

Cytat
Moze przyczyna leży w zdrowiu, czy nie ma jakiegoś zapalenia skóry, mięśni lub pasożyta.

Nie dawno był u mnie weterynarz bo szczepił moją młodszą klaczkę Uśmiechnięty Chciałam żeby zobaczył i tą i nie stwierdził nic niepokojącego więc myślę że nie w tym leży problem.


Cytat
Czy może ktoś ją bił


U mnie nie była bita. Była bita jak była jeszcze źrebaczkiem. Znajdowała się u jakiś pijaków którzy zapieli ją do wozu jak miała 7 miesięcy Smutny Nie mogła uciągnąć więc ją bili dlatego na jazde nie mogę wziąć palcata bo by mnie i siebie zabiła tak się boi.


Cytat
może macie jakiegoś nowego stajennego


Nie mamy nowego stajennego bo wszystkie moje konie stoją u mnie. Zresztą najczęściej do niej chodzę ja, mój tata, mama, mój instruktor i moja siostra. Widziała jeszcze 2 inne osoby ale już baaardzo dawno ich nie było.

Cytat
mało ale konsekwentnie karcić.


Znaczy jak mam ją konsekwentnie karcić?

Kurcze z tego wynika tak jak bym nigdy nie miała kontaktu z końmi. Bardzo długo jeździłam w klubie jeździeckim w którym były konie stare i bez takich problemów. Można było w każdym momencie wejść, wszędzie dotknąć i nic się nie działo. U mojego instruktora tak samo, dlatego nie wiem co teraz robić w takim trudnym przypadku.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 13:52 ]
Cytat
Czym objawiały się te łaskotki?


Niewiem czym się objawiały ale wyglądało to tak:
Czyściłam ją- wszystko było ok. doszłam do zadnich nóg to podnosiła ją ale jak krzyknełam "EJ Nie wolno tak misiaczku" To kładła nóżkę i czyściłam dalej.


Cytat
Ale karą nic nie zdziałasz


Tzn. co? Jak będzie mnie próbowała ugryść albo kopnąć to mam ją za to nagrodzić albo wogóle nie reagować??



Cytat
I kwestia tego dlaczego koń tak reaguje- bół, nieufność, a może własnie bunt?


*Ból - według mnie nie chodzi o ból bo tak jak już wcześniej napisałam weterynarz nie stwierdził nic niepokojącego

*Nieufność - ja uważam że nie zrobiłam nic co mogło by wpłynąć na nieufność względem mnie. Jeżeli tak się stało to co mam zrobić żeby zaczeła mi ufać?

*Bunt - Jak załagodzić bunt z jej strony??
Post » Wysłany: Pon Lis 19, 2007 14:35 Zobacz profil autora PW
jasmina » Pon Lis 19, 2007 17:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

jeśli przyczyną jest nieufność to karą NIC nie zdziałasz. A to, ze nie dałas powodu do nieufności, nie znaczy ze jej nie ma. Inni ludzie mogli zapracować an ten wizerunek i koń w tobie widzi przedstawiciela tego "złego" gatunku.
oczywiście nie nagradzasz ale nie powinnaś karać- konsekwentnie dązyć do tego co chcesz i gdy to otrzymasz- natychmiast nagrodzić. Tak zeby koń robiąc to o co prosisz zawsze natychmiast otrzymywał nagrodę! Potem wydłużasz czas trzymania nogi, prosisz o dwa a nie jeden krok itp. Ważne, zeby nie nauczyć konia takiego schematu: "albo zrobisz to o co prosze i będziesz grzeczny albo kara" tylko raczej"róbta co chceta, dopiero jak robisz to o co proszę otrzymasz to czego chcesz".

Jeśli chcesz aby koń zaczął ci ufac musisz zmienić jego światopogląd. Po pierwsze nie dawać więcej powodów do nieufności czyli nie karamy, nie bijemy itp. Niewygoda- tak i owszem ale w trakcie trwania czynności a nie po niej. Zacznij coś robić- chodzić na spacery, ćwiczyć ustępowanie od nacisku a przede wszystkim... siedzieć i nic nie robić. Np. w boksie lub na padoku(najlepiej zeby był tylko koń i ty). jak podejdzie to ok, jak nie jej sprawa- końska ciekawość jest ogromna i w końcu podejdzie:P Wtedy nie głaszcz ani nic,
spędzaj duzo czasu patrząc na nią, przychodząc do niej. nie musisz niczego wymagać, możesz przy niej czyścić wiadra, czytać... Byle byc przy niej i być niegroźnym.


Jesli przyczyna to bunt wtedy trzeba postepowac bardziej stanowczo. Nie karac cieleśnie! ale sprawić zeby każde złe zachowanie było niewygodne- kopanie przy czyszczeniu kopyt to np. założenie miękkiej liny na nogę i skręcenie jej tak zeby utrzymać na tym nogę, jak koń kopie jego problem- ty stój w bezpiecznej odległości, samo kopanie w linie na nodze jest nieprzyjemne ale jak koń uspokoi się- natychmiast odpuść.
Jeśli gryzie- cofaj ją lub blokuj- tak zeby dokładnie w momencie próby ugryzienia natknęła sie na twój łokieć- to nie uderzenie, toz asłonięcie się w odpowiednim momencie. Poza tym naucz konia respektowania twojej strefy! Bez względu na to czy chce ugryźć czy tylko dotknąc nosem wycofaj- chyba ze sama zapraszasz konia do siebie na pieszczoty.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pon Lis 19, 2007 17:42 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
-Roksio- » Pon Lis 19, 2007 18:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

-Roksio-

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Polecam rady Jasminy Puszcza oko Działają w 101% Puszcza oko www.clashtree.posadzdrzewo.pl

Niech drzewko będzie jeszcze większe! Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Lis 19, 2007 18:12 Zobacz profil autora PW
jasmina » Wto Lis 20, 2007 18:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

-Roksio- napisał(a):
Polecam rady Jasminy Puszcza oko Działają w 101% Puszcza oko

tylko szkoda, ze w własnym koniem tak w 101% nie potrafię postępować... Niby jest ok ale wdaje się mała usterka która sobie rośnie i wybucha w najmniej odpowiednim momencie! Eh... Muszę się wyżalić.

Najgorsze, ze to ze wiem jakie błędy popełniam i co jest nie tak ale nie zawsze umiem w sobie to naprawić. I sytuacja zostaje złagodzona ale nie zażegnana na amen, i wraca w najgorszym do tego momencie, ja nie reaguje prawidłowo i katastorfa:/ I znowu wiem jak powinnam to naprawiac, nawet udaje mi się, tylko gdzies popełniam malutki błąd, ktory potem wszystko niszczy:/ Zwykle jest to krok więcej, krok dalej... O ten jeden krok za dużo, powoduje to bunt na który nie raguje tak jak powinnam i prosze- znowu złość, oczywiście na samą siebie ale już się stało, i trzeba naprawiać, naprawiać, naprawiać... A gdy jest się juz tak blisko momentu kiedy bedzie można powiedzieć "na Aga super sie spisałaś1 Jestes naprawdę dobrym jeźdźcem!" to znowu wszystko psuje i musze zaczynać od samiutkiego początku:/ Czy można przeerwac to błędne koło? Shit jednym slowem....
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Lis 20, 2007 18:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fionica » Sro Lis 21, 2007 14:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fionica



Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 38
Skąd: Dębica, Podkarpackie

Status: Offline

Heh u mnie zadziałała <juchu>!!! Już doszłyśmy do czyszczenia zadu bez żadnych sprzeciwień ze strony konika xddd Wczoraj po raz pierwszy weszłam do niej... U mnie konie stoją w stanowisku między którymi są zagrody i miejsce a pośrodku jest zrobione miejsce gdzie każdy może wejść i konik mnie nie kopnie Uśmiechnięty Teraz weszłam bezpośredio do niej pierwszy raz!!! Jestem z siebie i mojej klaczki dumna Bardzo wesoły Przy okazji nauczyłam ją prosić o smakołyki... Jest git! Bardzo dziękuję Agnieszcze :* Jesteś wielka!
Post » Wysłany: Sro Lis 21, 2007 14:27 Zobacz profil autora PW
Czos » Sro Lis 21, 2007 15:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Czos


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 608
Skąd: lubuskie

Status: Offline

A ja jestem ciekaw co Jasmina powie na te smakołyki? Wiem co mówi Monty Roberts. pod żadnym pozorem nagrodą nie może być jedzenie, czyli jabłka,marchewki po prostu nie jedzenie. Ciepły głos pogłaskanie, przytulenie, zabawa. dopiero w zeszłym reku doprowadziłem do tego,że moje klaczki przestały przeszukiwać kieszenie. Teraz są zadowolone z nagród opisanych wyżej. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Lis 21, 2007 15:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Siurek » Sro Lis 21, 2007 15:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Fionica: Smakołyki kategorycznie nie.!
Raz zapomnimy na trening jabłka, czy czegoś, bo spieszyliśmy się i nie zdążyliśmy wskoczyć do sklepu.
Koń zaczyna szukać smakołyku, bo zawsze mu przynosiliśmy, to teraz też pewnie mamy. Zaczyna chociażby szukać po kieszeniach, po rękach.. my go karamy, bo np. nie daje nam spokoju i zaczyna to nas irytować.
Koń sobie wtedy myśli 'O co chodzi, zawsze mi dawała, a teraz, kiedy chcę to dostać to mnie kara?'. Po kilku takich razach jest kompletnie ogłupiony, może również zacząć się nawyk poszukiwania po kieszeniach.
Post » Wysłany: Sro Lis 21, 2007 15:47 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sro Lis 21, 2007 16:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

siurek ma racje, smakolyki nie. Chyba ze już mamy pewne rzeczy opanowane- wtedy od czasu do czasu jakis prezent nic złego nie zrobi. ale nie na zasadzie "bo koń prosi" ale raczej "to prezent dla ciebie, bez okazji". I tylko przy kulturalnych koniach ktore nam na glowe nie wejdą. zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sro Lis 21, 2007 16:45 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Siurek » Sro Lis 21, 2007 17:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Aha, i jeszcze chciałam dopowiedzieć..
nie dajemy koniowi smakołyków z ręki.
Koń zacznie sobie kojarzyć 'Aha. Ręka = jedzenie'.
Później będzie podgryzał, szukał.
Włóżcie jabłko, lub inny smakołyk do żłobu.
Wierzcie mi, koniowi smakuje tak samo z ręki, jak ze żłobu. Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Lis 21, 2007 17:07 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » Jak ujarzmić Dzikusa? Uśmiechnięty

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum