Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Gryzie z nudy?


Napisz nowy temat
konikmorski Gryzie z nudy? » Pią Paź 19, 2007 18:18   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Od tygodnia zajmuję sie 7 konmi, pomaga mi przy nich tez ich właścielka,
nie powiem bardzo mi sie tam podoba bo konie sa tak spokojne
że kładą mi obcej osobie głowę na ramieniu.
Podczas gdy jest wsród nich tez taki co gryzie z byle powodu, stoje
podbiega i kuli uszy, szczotkuje kuli i gryzie... Z tym szczotkowanbiem
to moge sie zgodzic, że moze za mocno ja ściskam czy jak.
W kazdym razie jak ją odpycham albo macham łokieciem aby sie nadziała, i przestała gryść.
To jeszcze bardziej sie wkurza i bardziej mnie gryzie.
Dodam że czyscimy konie bez kantara.
Niby rozwiązanie jest, czyli załorzyc kantar, ale czasem tak jak mówie
stoje i od tyłu mnie potrafi złapac.
Oostanio to tak mnie złapała że mam teraz spuchniete kolano i dwa ogromne siniaki...
Albo patrze na nią a ona podchodzi i kuli uszy, ta ceche przekazuje tez po czesci swoim zrebakom, a podobno jej ojciec był jeszcze gorszy.
Czy naprawde nie ma na takie konie lekarstwa?.
Włascielke tez gryzie, alke ona to ignoruje, albo lekko odpcha.
Post » Wysłany: Pią Paź 19, 2007 18:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Pią Paź 19, 2007 18:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

1. dlaczego koń gryzie.
-nuda, brak szacunku, strach czy coś jeszcze?
Może się broni przed tobą bo nie akceptuje dotyku, wtedy machanie łokciem nic nie da, trzeba głaskać konia szczotką tak długo aż się uspokoi, przy tym druga rekom blokując się rpzed ugryzieniami.
jeśli jest bo brak szacunku to przy nałożonym kantarze energicznie cofnij konia jeśli próbuje cie ugryźć
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pią Paź 19, 2007 18:31 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
konikmorski » Pią Paź 19, 2007 18:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

W momecie kiedy atakuje potrafi jeszcze bardziej sie wkurzyc, kiedy ktos nie pozwala jej nie ugrysc.
Jej włascielka mówi że trzeba ignorowac, albo lekko odepchnąc.
Ok, jej daruje, a mnie na razie zaczyna coraz mocniej dogryzac.
Póki co bede na drugi raz wiązała ją za kantar, ale to podczas szyszczenia, a co jesli ja stoje albo ide po innego konia do czyszczenia
i przez drugi koniec padoku podbiega i gotuje sie do gryzienia.
Zatrzymuje sie ale to chyba tez kwestia czasu, zanim nie zacznie atakowac z padoku.
Od tyłu podchodzi i za ramie szczypie.
To moge zignorowac, ale nie wtedy gdy leci mi przez padok.
Post » Wysłany: Pią Paź 19, 2007 18:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Pią Paź 19, 2007 19:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Nie zastanawialabym się przed braniem na kantar, w koncu chodzi tez o Twoje zdrowie. Siniaki to na razie nic powaznego, ale wiadomo, ze koń moze tez zębami zrobic powazniejsze rzeczy (mi raz jeden ogier prawie zmiazdzyl palec - zaczal go sciskac zebami i nie chcial puscic i musialam stac z reka w jego paszczy przez kilka minut, dopiero jak zaczelam go laskotać w jezyk to puscil).
I jesli klacz się nie boi i nie jest nerwowa, to faktycznie jak mowila Jasmina - wycofaj ją energicznie lub zacznij odangazowywac jej zad i przod, zeby sie trochę napracowala:)
Post » Wysłany: Pią Paź 19, 2007 19:23 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Nie Paź 21, 2007 13:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Hm, więc tak w momencie ataku jak chce ją czymś rozproszyć to wtedy
jeszcze szybciej mnie atakuje.
Ale teraz będzie miec kantarek, i zobacze, swoją drogą nie rozumiem
dlaczego ludzie dopuszczają do krycia agresywne ogiery.
Jej ojciec podobno był tak agresywny że po takich zębach były tylko blizny.
A jeszcze myślałam nad tym aby, podczas czyszczenia zakładac jej taki
worek a w nim coś do pochrupania.
Domyślam sie tylko że inne konie zazdrościły by jej i mi tez mogło by sie oberwac.
Post » Wysłany: Nie Paź 21, 2007 13:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Alex96 » Sro Wrz 24, 2008 20:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alex96


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 79


Status: Offline

Trochę stary temat, ale to nic Uśmiechnięty
I co z tą gryzącą kobyłką? Zmieniło się coś?
Post » Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 20:23 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Wto Lis 11, 2008 21:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Tak, kobyła poprostu nie miała do mnie szacunku. A ja choć głęboko chowałam strach. To ona i tak wyczuwała te cząsteczki. Ostatnim razem złapała mnie za nadgarstek i w efekcie miałam siniaka w kształcie serca Bardzo wesoły czyżby to miłość? Jest jeszcze taka metoda która ma dobre efekty, w momencie kulenia uszu a za razem szykowania się do ataku. Rozpraszam jej uwagę pocierając ręką po jej czole. Albo naciskam czubkiem buta na koronki przy przednich nogach. Po za tym czas jest też nalepszym lekarstwem na takie konie.
Post » Wysłany: Wto Lis 11, 2008 21:47 Zobacz profil autora PW Wyślij email
_Gaga » Sro Lis 12, 2008 10:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

koniku naciskanie czubkiem buta w koronkę jest przepraszam za porównanie, ale porównywalne do kopniaka faceta w jaja. To jedno z bardziej delikatnych i unerwionych miejsc na końskim ciele... a ja jestem w szoku, że w ten sposób "radzisz" sobie z koniem Zszokowany niewiedza, czy okrucieństwo??
Post » Wysłany: Sro Lis 12, 2008 10:41 Zobacz profil autora PW
m0niSk4 » Sro Lis 12, 2008 12:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

m0niSk4

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)

Status: Offline

Ja oduczałam mojego konia gryzienia (a raczej podgryzania) w ten sposób, że w momencie, kiedy koń mnie gryzie, albo próbuje ugryźć krzyczę głośno "ała", w ten sposób oznajmiam, że mnie boli, że coś jest nie tak, że tego sobie nie życzę... Podnoszenie ręki na konia, czy odganianie po prostu nic nie da... Bo koń może to wziąć za zabawę, za pewnego rodzaju dobry sposób na zwrócenie na siebie uwagi lub pokazanie, że coś mu nie pasuje... Krzyk dla konia jest jednoznaczny. Może to wygląda na śmieszne rozwiązanie, ale skutkuje... Teraz mój koń przy czyszczeniu, jak czyszczę go pod brzuchem (gdzie ma łaskotki, i zawsze próbował gryźć) tylko odwraca głowę w moją stronę i patrzy co robię... Sposób "zgapiłam" od koleżanki, która właśnie tak oduczyła swojego młodego gryzienia...Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Lis 12, 2008 12:19 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Sro Lis 12, 2008 14:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

(mi raz jeden ogier prawie zmiazdzyl palec - zaczal go sciskac zebami i nie chcial puscic i musialam stac z reka w jego paszczy przez kilka minut, dopiero jak zaczelam go laskotać w jezyk to puscil).


Zszokowany Zszokowany Zszokowany Zszokowany Zszokowany o matko... ja powiem szczerze czyscilam kiedys kobyle (bardzo złośliwą) i ta ukąsiła mnie w pośladek. Złapała zębami i nie chciala poscic, a to kobyla pociągowa, łeb jak sklep siły tez dużo. Ja odruchowo z zamachu udezyłam ją w chrapy (ręką). Kobyła puscila i odskoczyla odemnie. Pozniej juz ani razu tego nie zrobila. Kwestia odpowiedniego przemowienia do konia.
W momencie kiedy kon zaczyna atakowac, wal w czuły punkt nie daj się! to 600kg żywej wagi, dziewczyny. To zwierze które chce czlowieka zdominowac. Zwróćcie uwagę że koń agresywny zawsze patrzy nam w oczy. Wy tez patrzcie im w oczy to jedna z najlepszych metod pokazania koniowi że to Ty jestes tym silniejszym i to on ma sluchac. Ja mojego nie musze udezyc aczkolwiek pare razy sie zdarzylo. Teraz jesli robi cos nie tak wystarczy ze krzykne i uniose palec wskazujący do góry a on od razu ustawia sie jak zołnierz gotowy na rozkazy ;D
Post » Wysłany: Sro Lis 12, 2008 14:51 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Sro Lis 12, 2008 15:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

zmiast żołnierza gotowego na rozkazy, wolę mieć przyjaciela, który mi ufa i polega na moich wyborach z własnej, nieprzymuszonej woli

Przykład takiego wychowania mam u swojego 3 latka, który - chociaż bywa nieznośny - jak to dzieciak - na zawodach (oczywiście towarzyskich) zachowywał się jak profesor, nie bojąc się kompletnie niczego, ani bannerów, ani muzyki, ani dziesiątek galopujących wokół koni... Do przyczepy wszedł pierwszy raz w 20 sekund, drugi - w 3 sekundy...
Widziałam też konia, którego chyba "parę razy" uderzono - do trailera wciągało go 4 chłopa a i tak było ciężko...

ale własny koń to i własny wybór wychowania i opieki... i rozumiem, że możecie mieć zupełnie inne od mojego zdanie na ten temat.
Post » Wysłany: Sro Lis 12, 2008 15:19 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Sro Lis 12, 2008 15:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

gaga raz, gratuluje 3latka na zawodach...
Dwa każdy koń to oddzielny charakter, to czy koń jest płochliwy czy odwazny to zazwyczaj kwestia charakteru.
Z przyjacielem tez czasem sie klocisz, konie tez strzelają sobie kopniaki na padoku po czym pozniej sie łuskają. Dlatego gratuluje Ci konika na ktorego nigdy reki nie podnioslas. Moj kon się mnie nie boi, on mi ufa mimo iz jestem wobec niego bardzo konsekwentna i surowa. Z natury jest przekorny i wymaga jezdzca o silnym charakterze ktory go zdominuje. Z reszta sama wiem najlepiej ze jemu to odpowiada. Ja rzadko jestem agresywna ale jak mnie juz naprawde zezlosci to potem sam sie tuli i stara przeprosic po swojemu. Z nim to jak z facetem ;P
Post » Wysłany: Sro Lis 12, 2008 15:47 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Sro Lis 12, 2008 18:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Gaga- kto jak kto, ale ja nie stosuje okrutnych metod wobec koni. Na koronkę naciskam wtedy gdy kobyła nie chce dać za wygraną. To znaczy ja czyszczę jej łopatkę a ona mnie prubóje ugryść. Jesli wtedy nie pomaga głos, ani odsuwanie jej głowy od uda. To innego wyjścia nie mam, naciskam na koronke i ona zerka pod nogi. A ja robie dalej swoje. Bo okrucieństwem jest uderzenie konia po chrapach i jeszcze zdzielenie go szczotką po głowie... A druga kwestia jest taka że jak bym ją uderzyła to by mi oddała. Znaczy ugryzła tak czy siak... Zaś patrzenie w oczy skutkują dalszą walką charakterów.
Post » Wysłany: Sro Lis 12, 2008 18:08 Zobacz profil autora PW Wyślij email
m0niSk4 » Sro Lis 12, 2008 19:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

m0niSk4

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)

Status: Offline

Dewonka napisał(a):

W momencie kiedy kon zaczyna atakowac, wal w czuły punkt nie daj się!


Gratuluję podejścia Zszokowany koń ma być Twoim przyjacielem, a nie się Ciebie bać! Takimi metodami daleko nie zajdziesz....
Post » Wysłany: Sro Lis 12, 2008 19:00 Zobacz profil autora PW
Alex96 » Sro Lis 12, 2008 19:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alex96


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 79


Status: Offline

Monisk4- zgadzam się w zupełności. Uśmiechnięty
A apropos patrzenia w oczy konia, to jeśli ten jest wrogo nastowiany, to moim zdaniem nie jest to dobry pomysł. Jeśli patrzymi rozwścieczonemu zwierzęciu prosto w oczy, zwierze może to odebrać jako sygnał do ataku. Dzikie zwierzęta, chcąc upolować ofiarę patrzą jej prosto w oczy, stąd w niektórych zwierzakach strach i agresja przed atakiem, dlatego przy koniach agresywnych kontaktu wzrokowego dobrze jest unikać. A ogólnie mam inne metody na gryzące konie niż bicie i inne takie. Czasami, choć bardzo żadko zdarzy mi się jednak dać klapsa koniowi w zadek lub łopatkę.
Post » Wysłany: Sro Lis 12, 2008 19:40 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Gryzie z nudy?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum