Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Annulcia |
Coraz gorsze zachowanie - co tu robić?
» Czw Paź 25, 2007 18:48   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 128
Skąd: Lublin
Status: Offline
|
Proszę Was o pomoc.
Kupiłam klacz (jest źrebna i ma źrebaka). Stoi u mnie już cztery dni. Na początku zachowywała się normalnie i nie miałam problemów z kontaktem z nią. Wczoraj jednak zaczęła gryźć, kopać i wszystkich atakować. Dzisiaj było jeszcze gorzej. Nie mogłam jej nawet z padoku sprowadzić bo pędziła na mnie galopem i atakowała. Gdybym nie miała uwiązu i nie miałabym czym machnąć jej przed oczaami, zatratowałaby mnie.
Nie bardzo wiem, co może być przyczyną tego zachowania... Właściwie po czterech dniach niewiele można wywnioskować ale może spotkaliście się z czymś takim. Ona z każdym dniem jest coraz bardziej negatywnie nastawiona do ludzi. Dodam jeszcze, że stary właściciel nie zwracał na nią uwagi i ona jak raz w miesiącu wyszła ze stajni, to było już bardzo dobrze. Teraz cały czas widzi ludzi, ktoś się nią zajmuje, ma widny boks i wychodzi na wybieg. Czy te zmiany mogą być związane z pogorszeniem jej zachowania? Zaczynam się jej powoli bać i już nie wiem, jak z nią postępować. Proszę, powiedzcie mi, czy spotkaliście się kiedyś z czymś takim u konia? Jak daliście sobie z czymś takim radę?
|
» Wysłany: Czw Paź 25, 2007 18:48
|
| Gavanza |
» Czw Paź 25, 2007 18:56     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
Annulciu, to dosyć nietypowe zachowanie, bo biorąc to na logikę, klaczka powinna padać ci do nóg za takie dobrodziejstwo
Ale z praktycznego punktu widzenia tak nie jest, stoi u ciebie od czterech dni, więc dopiero się poznajecie..i być może właśnie ustalacie między sobą miejsce w hierarchii stada. Nie pozwól, by to koń był przewodnikiem.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Czw Paź 25, 2007 18:56
|
| patkarola |
» Czw Paź 25, 2007 19:12     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
jest tak jak mówi GAV... to ustalanie hierarchii w stadzie. ten okres jest bardzo ważny. nie mozesz okazywać strachu,ale nie mozesz np. bic konia! musisz podejś do tego ze zdrowym rozsądkiem. nie pozwól się z dominować. pamiętaj, że w tym stadzie rządzisz TY.
myślę, że niedługo to powinno przejść, o ile będziesz azchowywać się odpowiednio.
życzę owocnej współpracy
|
» Wysłany: Czw Paź 25, 2007 19:12
|
| Zulencja |
» Czw Paź 25, 2007 19:14     |


Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
a ile ma zrebak? moja przez ponad tydzien po porodzie byla bardzo agresywna..
|
» Wysłany: Czw Paź 25, 2007 19:14
|
| Annulcia |
» Czw Paź 25, 2007 19:55     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 128
Skąd: Lublin
Status: Offline
|
Źrebak ma 6 miesięcy.
U starego właściciela widziałam konie i za każdym razem zachowywałysię grzecznie i nie sprawiały problemu.Klacz yła grzeczna. Jak do mnie przyszła to przez dwa dni też była grzeczna. Nie wiem, co się z nią stało. Bo gdyby to było od razu, to dobra. Ale ona dopiero po dwóch dniach się zmieniła.
|
» Wysłany: Czw Paź 25, 2007 19:55
|
| Zulencja |
» Czw Paź 25, 2007 21:14     |


Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
moze byla jeszcze pod wplywem srodkow uspokajajacych.. ;p
|
» Wysłany: Czw Paź 25, 2007 21:14
|
| Roxsana20 |
» Pią Paź 26, 2007 9:09     |

Stajenny
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 351
Status: Offline
|
Zulencja ty sie nie śmiej ale właściciele koni różne środki ii sposoby maja na sprzedanie konia ;/ A i nigdy nie wiadomo co właściciel z kłaczą robił.... w końcu nie przyzna sie np; jak ja bił ... a z drugiej strony koń tez sie zmienia dość mocno jak stoi zamknięty przez miesiąc w stajni ;/ .... skoro nie mogłaś jej sprowadzić może ona po prostu próbuje postawić na swoim ze strachu zamknięcia ponownego w boksie po prostu reakcja obronna... no nie wiem ja znam przypadki agresji u klaczy ale to zazwyczaj ze złego traktowania... musisz z nią popracować, i oswajać, może przekupić smakołykami albo coś...i staraj sie nie dać zdominować bo jak kobyłka wyczuje w tobie strach to juz nic nie zrobisz...
|
» Wysłany: Pią Paź 26, 2007 9:09
|
| wilka |
» Pią Paź 26, 2007 12:29     |

Stajenny
Dołączył: 12 Lis 2006
Posty: 270
Status: Offline
|
Zakładając że sprzedający nie był oszustem który naszpikował konia środkami uspakającymi to po czterach dniach klacz zaczęła się czuć pewnie w nowym otoczeniu. W związku z czym postanowiła zdominować to nowe terytorium i wszystkie istoty, które na nim przebywają czyli między innymi Ciebie. Więc musisz ustalić hierarchię kto jest szefem, a kto vice szefem stada i to jak najszybciej bo będzie coraz gorzej. Jak chodzisz po nią na padok to miej zawsze coś, żeby móc konia odpędzić, no i przede wszystkim nie okazuj strachu, nie cofaj się jak próbuje Cię zaatakować tylko ją odgoń. Bo w przeciwnym razie to ona zwycięży tą walkę o hierarchię. Jest też taka metoda żeby iść na padok i nie zwracać uwagi na konia, nie zaczepiać na siłę tylko czekać aż sam wyrazi zainteresowanie. Wtedy jak podejdzie z własnej woli, to ze swojej ciekawości i nie będzie agresywnie nastawiona.
Życzę sukcesów
|
» Wysłany: Pią Paź 26, 2007 12:29
|
| ania_ |
» Pią Paź 26, 2007 13:29     |

Dołączył: 08 Maj 2007
Posty: 44
Status: Offline
|
ile jej dajesz paszy/owsa?? moze dostaje wiecej niz wczesniej i moze stad problemy?? czym karmil ja poprzedni wlasciciel??
|
» Wysłany: Pią Paź 26, 2007 13:29
|
| Annulcia |
» Pią Paź 26, 2007 13:58     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 128
Skąd: Lublin
Status: Offline
|
Dzisiaj byłam w LZHK w sprawie paszportu dla źrebaka i przy okazji rozmawiałam z panią, która tam pracuje o zachowaniu klaczy. Ta pani zna tą klacz i powiedziała mi, że ona jest bardzo grzecznym konikiem. Następnie mnie zaskoczyła bardzo. Powiedziała, że najprawdopodobniej klacz mnie "nie uznaje", bo całe życie doglądał jej męszczyzna. I właśnie - klacz w stosunku do mojego taty nie jest aż tak bardzo agresywna jak do mnie. No i teraz co zrobić, żeby ona nabrała do mnie jakiegoś zaufania? Bo teraz to dziewczyna będzie się nią zajmować.
|
» Wysłany: Pią Paź 26, 2007 13:58
|
| fanelia |
» Pią Paź 26, 2007 18:32     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Mysle ze to po pierwsze problemy z zaaklimatyzowaniem - bardzo wiele zmian naraz, dziwne otoczenie, a ona jeszcze musi bronic zrebaczka, na pewno tez bys sie zle czula w zupelnie nowym srodowisku, gdzie zycie toczy sie kompletnie inaczej... nie tylko kon reagowalby agresywnie
Po drugie respekt - mysle, ze to też jest to. Poprzedni wlasciciel traktowal ją pewnie bardzo szorstko, a Ty pewnie jestes dla niej lagodna i wyrozumiala? Postaraj sie byc maxymalnie stanowcza (ale tez nie wroga!) i jak zawsze polecam metody naturalne, ktore jednak trzeba konsekwentnie stosowac praktycznie przez cale zycie, to nie są metody na teraz, na jakis konkretny problem, ale po prostu styl zycia ze zwierzeciem
|
» Wysłany: Pią Paź 26, 2007 18:32
|
| felinka |
» Sob Paź 27, 2007 12:05     |

Koniuszy
Dołączył: 08 Maj 2007
Posty: 494
Status: Offline
|
a może zrobisz z nią join up i trochę jej przejdzie?
Nikt nie może uciec przed własnym sercem.
Dlatego już lepiej słuchać, co ono mówi.
|
» Wysłany: Sob Paź 27, 2007 12:05
|
| Annulcia |
» Sob Paź 27, 2007 12:36     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 128
Skąd: Lublin
Status: Offline
|
Dzieje się już troszkę lepiej. Mam stajnię prywatną, niedaleko domu i to ja koniom daję jeść, wypuszczam na padok i jak podchodzę do tej klaczy, to staram się zawsze mieć marchewkę, czy cukierka, żeby wiedziała, że ja nic jej nie zrobię i nie musi mnie atakować. I już nie atakuje mnie aż tak. Zrobiła się bardziej przyjazna. I chyba ona tak broni swojego źrebola. Dzisiaj jak młody został w staji, a ta poszła na padok to była zupełnie inna. Ani razu nie próbowała atakować ani gryźć. Jak już zupełnie źrebaka odsadzę, to zobaczę czy te jej ataki były spowodowane obroną małego, czy mam dalej szukać przyczyn jej zachowania.
|
» Wysłany: Sob Paź 27, 2007 12:36
|
| Sizal |
» Sob Paź 27, 2007 15:42     |

Stajenny
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 283
Status: Offline
|
Życze powodzenia z klaczą Jesli to faktycznie kwestia obrony żrebaka, to rzeczywiście pozostaje tylko poczekać, aż mały podrośnie.
Ciekawe jest to co pisałaś, że kobyłka cię "nie uznaje", bo do tej pory miała do czynienia tylko z mężczyznami. NIgdy się z tym nie spotkałam,żeby koń był tak bardzo przyzwyczajony do płci ludzi. Ale skoro klacz przekona się,że ty tez się nią dobrze opiekujesz i nie czynisz jej krzywdy, to na pewno z czasem się uspokoi. na wszytsko potrzeba czasu, grunt żeby sie nie zniechęcać jeszcze raz życzę powodzenia
|
» Wysłany: Sob Paź 27, 2007 15:42
|
»
Forum
»
Porady
»
Coraz gorsze zachowanie - co tu robić?
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum