Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Styczeń 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 889 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Dyskusje na poziomie » Psychologia uczuc końskich - czy koń potrafi kochac??


Napisz nowy temat
Jimmy » Pią Kwi 24, 2009 13:12   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Jimmy



Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 14


Status: Offline


nie rozumiem tylko dlaczego wciaz konie porownujecie do psow czlowieka czy swin.......... przeciez to drapiezniki........... kon taki nie jest. jest jedzeniem. instynkt ustawiony na panike strach i ucieczke. nie wyniesie zrebaka z plonacego budynku poniewaz zrebak sam potrafi biegac. grapiezniki sa bezbronne po porodzie. widzieliscie kiedys klacz obejmujaca malego wlasna szyja????????? jakbyscie nazwali uczucia towarzyszace temu? zaden kon niepokocha zabojcy. przyjrzyjcie sie wlasnym zwierzetom kiedy zadnego nie ma w poblizu. pozdrawiam Visenna
Post » Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 13:12 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Kwi 24, 2009 20:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Jimmy napisał(a):
nie rozumiem tylko dlaczego wciaz konie porownujecie do psow czlowieka czy swin.......... przeciez to drapiezniki...........



Nooo..zwlaszcza swinia, drapieżnik jak się patrzy.

Cytat
kon taki nie jest. jest jedzeniem.

Swinia też

Cytat

przyjrzyjcie sie wlasnym zwierzetom kiedy zadnego nie ma w poblizu.


Jak mam sie przyjrzeć wlasnym zwierzętom, jak nie ma żadnego w pobliżu?

Cytat
pozdrawiam Visenna

hmm...to ja jestem Visenna, Ty chyba powinieneś się podpisywać "pozdrawiam, Jimmy"...chyba że to były pozdrowienia do mnie, ale wtedy powinno byc "pozdrawiam Visenno", "pozdrawiam Visennę"?

Jakbym nazwala obejmowanie źrebaka szyją? Troską o młode. Troską spowodowaną instynktem, który nakazuje chronić młode, by przetrwał gatunek i geny. A jak Ty nazwiesz to, ze po roku od odstawienia źrebaka np do innej stajni, klacz go nie rozpoznaje nawet? Czyż miłość nie wyklucza czegoś takiego, jak zapomnienie i nierozpoznanie własnego dziecka? A jak wytłumaczysz to ze ta sama klacz potrafi zaatakować swoje roczne dziecko, w obronie kolejnego, właśnie ssącego ją źrebięcia?

I jeszcze coś:

Cytat
zaden kon niepokocha zabojcy

a skąd taka wiedza, tylu znasz zabójców, którzy zostali oddelegowani do zajmowania się końmi? Czy tez to zdanie ma inny sens, którego ja nie rozumiem?
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 20:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Gandi » Nie Kwi 26, 2009 10:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gandi


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Kwi 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 186


Status: Offline

,,Nie można mierzyć zwierzęcia miarą człowieka, ani zwierzęcia jednego gatunku miarą zwierzęcia drugiego gatunku."

Z tym stwierdzeniem zgadzam się w 100%! Nie można tego porównywać...

Czy koń potrafi kochać? Moim zdaniem tak, na swój sposób, nie ludzki. Potrafi okazywać uczucia, a skoro to potrafi dla mnie to dowód że może także kochać, przywiązać się do człowieka. Nie obchodzi mnie szczególnie co na ten temat mówią ludzie, uważam że czasami między koniem a człowiekiem może wytworzyć się więź. Jedni nazwą to przywiązaniem inni miłością... Co to za różnica? Czy naprawdę trzeba to sobie tłumaczyć? Mnie wystarczy jeśli koń cieszy się z mojej obecności, chce ze mną przebywać i nie boi się mnie. Nie zastanawiam się czy to miłość czy co innego- jak zwał tak zwał... Konie czasem potrafią swoim zachowaniem dać przynajmniej tyle samo szczęścia co daje miłość Cool
Post » Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 10:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email
coste » Pią Cze 12, 2009 19:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

coste


Adept Jeździecki
Dołączył: 27 Kwi 2009
Posty: 51
Skąd: z Wrocławia

Status: Offline

Tak, moje zdanie jest takie, jak Gandi Puszcza oko Mi także wystarcza to, że koń cieszy się, gdy mnie widzi, i nie zastanawiam się, jak "takie coś" nazwać Bardzo wesoły Poza tym konie są strasznie iteligentne i proszę nie wmawiać mi czegoś innego Śmieje się
Post » Wysłany: Pią Cze 12, 2009 19:40 Zobacz profil autora PW
dekora » Pią Cze 12, 2009 22:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 579
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Konia napisał(a):
Nie uważam, żeby były głupie, tylko dlatego, że nie chcą czegoś zrobić tak jak my tego chcemy. Nie myślą po prostu w taki sposób jak my, ale to nie oznacza, że są głupie...
... uważam, że zwierzęta są nieraz mądrzejsze od ludzi przez to, że nie są jednak tak mądre jak my. Nie posiadają wolnej woli i rozumu, przez które ludzie potrafią wyrządzić wiele złego. Wydawało by się, że skoro człowiek jest najinteligentniejszą istotą na świecie...


Mają swój system ,,wartości" przypisany gatunkowi. 8x6:3 =? nie jest im do niczego potrzebne. Im wyżej rozwinięte zwierzę tym bardziej przejawia się ten ,,błysk" abstrakcyjnego myślenia. Natura zadbała o każdy gatunek na Ziemi, każdy postawiła na swoim mie-scu w równowadze, z boku wydaje się to nieraz i okrutne:( za to dla człowieka chyba nie znalazła m-sca, nasz gatunek ma tendencje do skrajności zachowań, zjadania ,,własnego ogona".Ta wolność i świadomość ego nie jednego prowadzi na manowce.Za dużo wolności, zahłysnął się człowiek, jak dziad co wygrał milony i zwariowałUśmiechniętyI mały off- aby nas jako,,naj-inteligentniejszy" gatunek trzymało w pionie, abyśmy się nie pozagryzali wzajemnie -wierzymy w abstrakcję zwaną BOGIEM, poszukujemy punktu odniesienia -miłości absolutnej. Jesteśmy gdzieś w połowie ewolucji jako gatunek. Tkwimy jedną nogą w świecie drapieżnych instynktów, drugą szukamy uczuć wyższych. Konie i inne zwierzęta nie mają tego problemu.Ich życie jest proste i poukładane jak naszych pra-pra...
Koń postrzega nas jako osobnika stada, dziwacznie wyglądajacego i pachnącego, wydajacego dziwne odgłosy- ale do wszystkiego można się przyzwyczaićUśmiechnięty i zakceptować. Najważniejsze jest zaufanie i uczucie bezpieczeństwa- doza sympatii, one na pewno coś czują, tylko nie umieją tego nazwać? Takie uczucia przejawiają w 100%.
Nie mam na celu obrażać czyjeś uczucia religijne.
Post » Wysłany: Pią Cze 12, 2009 22:29 Zobacz profil autora PW
molka » Sob Cze 13, 2009 13:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1133
Skąd: wroclaw / londyn

Status: Offline

a ja proponuje przeczytac "autostopem przez galaktyke". najinteligentniejsze stworzenia na ziemi to myszy i ja sie z tym zgadzam Puszcza oko
a co do milosci konskiej - smieszy mnie troche fakt, ze jak ktos pisze,ze kon rzy na "moj" widok- to od razu wskoczylby w ogien za "mna" ,to znaczy, ze konik mnie kocha , itp. a to raczej proste odruchy, na zasadzie - idzie jola,da marechewe - ihaaa. albo idzie zbychu,zaraz sypnie owsa,ihaaa.
ale np. - bal sie siodla, teraz sie nie boi dzieki dlugiej,cierpliwej pracy - to dopiero milosc ! ( przyzwyczajenie Puszcza oko
http://www.photoblog.pl/brownbunny
http://www.youtube.com/watch?v=edv2sZLVp5o Travis Pastrana !!
Post » Wysłany: Sob Cze 13, 2009 13:38 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Sledz » Wto Cze 30, 2009 17:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sledz

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 966


Status: Offline

Przeglądałam dziś allegro, i nie rozumiem jak tak można...

Ludzie wystawiają swoje konie (nie mówię, że wszyscy tak robią) i traktują je jak przedmioty..."Dziś mam do zaoferowania 7-letnią klacz...". Rzadko kiedy ktoś napisze, "jedynie w dobre ręce". Czy ludzi naprawdę nie obchodzi, co się stanie z ich koniem, którego wychowali, z którym spędzili tyle lat? Nie obchodzi ich do kogo trafi ich ulubieniec?

wychodzi na to, że ludzie nie potrafią kochać...
Post » Wysłany: Wto Cze 30, 2009 17:47 Zobacz profil autora PW
Juna » Wto Cze 30, 2009 18:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Juna


Koniuszy
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 582
Skąd: Bytom

Status: Offline

Ja ludzi już od dawna uważam za potworny gatunek i jestem zła, że sama do niego należę.

Sledz - rzeczywiście rzadko kto napisze coś takiego. Szczerze mówiąc, na razie chyba ani razu na allegro tego nie widziałam Przewraca oczyma

Fakt jest taki, że ludzie jak najprędzej chcą się pozbyc uciążliwego konika (nie mówię że wszyscy). Ale wystarczy popatrzec na kilka ogłoszeń. Koń na prawdę z dużymi predyspozycjami, często już doświadczony, wszystko jest, nawet czasami osiągnięcia z konkursów ale wzmianki "oddam tylko w dobre ręce" - nie ma.

Ale powiedzcie szczerze, kogo to dziwi? Co raz częściej hodowcom chodzi tylko o sławę i kasę - nie jest tak? Ale zdrowie i psychikę konia wszyscy mają w swojej szanownej dupencji...

Jak to mówią, w tym momencie "tylko koni żal" bo to one na tym najbardziej cierpią...
Post » Wysłany: Wto Cze 30, 2009 18:14 Zobacz profil autora PW
Magdalenka95 » Wto Cze 30, 2009 18:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Magdalenka95


Masztalerz
Dołączył: 07 Kwi 2007
Pochwał: 1
Posty: 767
Skąd: koło Bielska

Status: Offline

Ktoś kiedyś powiedział, bodajże Monty, że ciekawe ile koni zostałoby przy ludziach gdybyśmy otworzyli wszystkie ogrodzenia na świecie.

To dużo tłumaczy.
''[...]doprawdy, wszyscy powinniśmy być w stanie kontrolować, czy warto jest robić wielką rzecz, z czegoś co nie zasługuję na tak dużo naszej uwagi...''
Post » Wysłany: Wto Cze 30, 2009 18:43 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
olazablocka » Czw Wrz 02, 2010 20:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 133
Skąd: jastrzebie zdroj

Status: Offline

"Ktoś kiedyś powiedział, bodajże Monty, że ciekawe ile koni zostałoby przy ludziach gdybyśmy otworzyli wszystkie ogrodzenia na świecie.

To dużo tłumaczy." Pokazuje język Pokazuje język Pokazuje język

Właśnie! super uwaga!
konie są mądrymi istotami i "kochają"na swój sposób.

niestety mnie tam żaden koń nie kocha Śmieje się ale "kochają "mnie moje świnki morskie;) bardzo głupie stworzonka, ale sympatyczne i też je kocham;) wiem że jak wracam to będą piszczeć ale nie na mój widok, tylko dlatego bo wiedzą że dostaną trawkęUśmiechnięty
natomiast jestem pewna że zwierze ma uczucia swojego rodzaju"metafizyczne". bo jak wytłumaczyć psa którego właściciel bije a on go nie ugryzie ani nie ucieknie od niego?
inny przykład to moje świnki- 2 razy uratowałam życie świnkom- mojej pierwszej śwince, a teraz drugiej- uwierzcie mi , mimo że to" głupie zwierzaki, po tym wszystkim zawsze czułam od nich coś w rodzaju "wdzięczności": były bardziej spokojne przy mnie, bardziej ufne...coś w tym wszystkim jest;) choć samo pojecie miłości jest im zapewne obce;p
Post » Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 20:08 Zobacz profil autora PW
Alixon » Czw Wrz 02, 2010 20:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alixon


Koniuszy
Dołączył: 08 Lut 2010
Ostrzeżeń: 1
Posty: 402
Skąd: wieś

Status: Offline

Kon - bardzo mądre , instynktowne zwierze.
Czy potrafi kochać ?! Wydaje mi się że nie w dosłownym znaczeniu tego słowa. Koń z czasem nabiera zaufania do jeźdźca , właściciela/opiekuna. A kiedy wie że nic z jego strony mu nie zagraża daje ze sobą zrobić wszystko. Ja zawsze tłumaczyłam to podobnie, tyle że z kotami. wiekszość twierdzi że one są fałszywe bo raz przychodzi a raz ma człowieka w 4 literach, a nie prawda. Koty są jak ludzie , chcesz się przytulać , to idziesz do kogoś , nie chcesz to nie przyjdziesz i na siłę też nikt Cię przytulać nie będzie aby Ci to sprawiało przyjemnośc. Jestem tego samego zdania co do koni. Koń się przywiązuje , uważa swojego człowieka za guru . Jest całkowicie od niego uzależniony kiedy dostanie jeść , pić, kiedy wyjdzie pobiegać na padok. Czy kochają?! NIE. A czy wyrażają uczucia?! TAK.
Post » Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 20:54 Zobacz profil autora PW
Konia » Pią Wrz 03, 2010 6:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Ja już się tu kiedyś wypowiadałam, ale wypowiem się jeszcze raz.
Szczerze mówiąc, to nikt z nas nie znajdzie na to pytanie odpowiedzi. Nie jesteśmy końmi, więc skąd możemy wiedzieć, czy kochają czy nie? Możemy tylko się domyślać, że nie odczuwają uczuć w taki sposób jak my, a więc nie kochają tak jak my.
Powtórzę jeszcze to co już tu chyba pisałam wcześniej. Konie na 100% potrafią przywiązać się do człowieka, zaufać mu, czuć się przy nim bezpiecznie i go poznawać, a zatem to możemy traktować jako "końską miłość".
Ostatnio miałam na to dowód, gdy na klaczy której jeżdżę, od czasu do czasu jeździła inna dziewczyna. Klaczka wyglądała na zdziwioną i niezadowoloną. Cały czas uszy miała położone i nie była chętna do współpracy.
Post » Wysłany: Pią Wrz 03, 2010 6:08 Zobacz profil autora PW
barejqa » Wto Sty 18, 2011 15:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barejqa


Koniuszy
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 470
Skąd: Wrocław/Nieledwia

Status: Offline

Konie czuja...wiedza z kim mozna sobie pozwolic z kim nie,komu mozna ufac a komu nie...Gdy moja kobyła miała straszne problemy z opanowaniem galopu i caplowania czasem na stępa i kłusa wsiadała na nia moja kuzynka...ta wiedziała ze to dziecko i nigdy z nia nie ma galopu jazda polega na patatajowaniu w kółko ..nigdy ani to przenigdy nie próbowala zrobic nawet kroku galopem..jak ja brałam na lonze to tez udało nam sie zagalopowac góra dwa kroki;) wsiadałam na nia ja... to jakby ktos na bombie siedział..pół godziny uspokajanie aby z gowy wybic "będzie galop" i dopiero praca,gimnastyka i mozna było cokolwiek myslec o galopie czy wolniejszym kłusie..Puszcza okoA teraz widzi dzieci...ucieka na 2 koniec pastiwska(oczywiscie jak nei maja nic do żarcia) bo a nóż widelec jakas rekreacja by była....Bardzo wesoły
Było cudownie potem gdy spędzalamz nimi każda wolna chwile..teraz jestem w domu jakies 5 razy w roku i tak jak po młodszej tego nie widze to po Siwej tak..Czesto siedze w stajni i tak jak Zahi podchodzi aby sie pobawic zamkiem czy cos tak siwa przychodzi..opiera sie chrapami mi na szyi i zasypia... podczas czyszczenia tez ale sa zazdrosne jedna o druga strasznie..Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Sty 18, 2011 15:25 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Wto Sty 18, 2011 21:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Ja osobiście uważam że słowo miłość wymyślił człowiek, tak jak i wszystkie inne słowa. Miłość to pojęcie względne. Jeden powie kocha, jutro zdradzi, albo po tyg. się rozejdzie, inny mówi kocham bo chce dziewczynę przelecieć, inna powie kocham bo potrzebuje forsy, a ktoś inny powie kocham, bo chce spędzić z kimś resztę życia, ale po pierwszych niepowodzeniach wycofuje się... Za taką miłość to chyba każdy podziękuje i woli swoją "niemiłość" czworonoga niż tą sztuczność którą niekiedy miłością nazywa "bliski" nam człowiek. "Nie zapalałem światła z obawy, ażeby nie rozproszyć swoich iluzji" Jan Yoors

„Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera — na próbę”
Jan Paweł II
Post » Wysłany: Wto Sty 18, 2011 21:12 Zobacz profil autora PW
barejqa » Wto Sty 18, 2011 23:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barejqa


Koniuszy
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 470
Skąd: Wrocław/Nieledwia

Status: Offline


Może i coś w tym jest ,ja czesto odnajdywałam wśród koni to czego brakowało mi u ludzi...ludzi sie bałam,nie lubiłam tłumów,nie lubiłam rozmawiac a z konmi mogłam robic wszystko...ile razy płakałam mojej kobyle w grzywe;D I co z tego..wydaje mi sie ze jednak więź pomiędzy jeźdzcem a koniem sie z czegos bierze..nie jest to kwestia przyzwyczajenia...choc moze u ludzi tez ona czesto zastepuje miłość..czasem jednak człowiek mysli ze to przyzwyczajenie,rozstaje sie z ta osoba i dopiero wtedy uswiadamia sobei ze to jednak było cos wiecej...Uśmiechnięty
KOnie czuja i to doskonale;)
Post » Wysłany: Wto Sty 18, 2011 23:16 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Dyskusje na poziomie » Psychologia uczuc końskich - czy koń potrafi kochac??

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum