| Kaloryffer |
» Sro Lis 21, 2007 17:08     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Lip 2006
Posty: 90
Status: Offline
|
Podczas nauki jazdy często trzeba się "dotrzeć", wyjeździć swoje - nabrać wprawy, by coś zaczęło się udawać. Np. rada "używaj mocniej łydek" może być kłopotliwa gdy się wsiądzie na bardzo zniszczonego konia szkółkowego. Takiego często trudno ruszyć samą łydką, chyba że jest się dobrym jeźdźcem i koń się na nas "pozna" (bo może i również mieć nas gdzieś...). Poza tym używanie odpowiednie łydek nie jest łatwo - i samo "mocniej" nie wystarcza jeśli robi się to bez wprawy, nieprawidłowo i - dodajmy - na zatwardziałym szkółkowiczu.
Po prostu żeby coś wyszło, trzeba to robić umiejętnie. A umiejętność przyjdzie z czasem, nie z teorią.
Dlatego teoria daje i dużo i nic...
***
Ciągnięcie za wodzę zewnętrzną by skręcić do wewnętrz (koń skraca sobie drogę).
Koń potrafi całkiem dobrze iść w inną stronę niż tę w którą ma skierowaną głowę. Konie w naturze poruszają się "kładąc się" na zakrętach, z głową często na zewnątrz, ten sposób jest więc kiepski. Dodatkowo często zapomina się o reszcie pomocy, a używanie na raz tylko jednej strony pomocy, np. jednej wodzy, jednej łydki, jest zwykle skazane na niepowodzenie.
Dlatego: wewnętrzna łydka powinna działać wyginająco do środka (o ile koń jest nauczony/nie oduczony reakcji na nią). Zewnętrzna, jako kontrolująca zad jest w zrobieniu samego koła nieistotna (ma znaczenie przy jakości wykonywania tego koła). Zewnętrzna wodza utrzymuje kontakt (napięta). Wewnętrzną wodzą utrzymującej kontakt działamy impulsami (kontakt - impuls|szybkie wzmocnienie kontaktu - powrót).
Przy czym jak robisz to nieumiejętnie to także ma nikłe szanse się udać.
Skracanie i wydłużanie chodów to duuużo rzeczy żeby było prawidłowo wykonane. Jedyna taka "mini rada" do zbioru rad forumowych to to, być nie zapominał o bacie. Ciągłe ich niewprawne używanie na koniu szkółkowym zamyka błędne koło - koń znieczula sie jeszcze bardziej i trzeba tych łydek używać jeszcze mocniej. Dlatego warto użyć bata wraz z łydką, odpowiednio mocno. Szczególnie na takich koniach, na których jazda bez bata jest staniem w miejscu...
***
Vis, ale łydka non stop w stępie jest nie fair wobec konia Koń ma sam utrzymywać zadany chód i jego energetyczność, jak będziemy dawać non stop łydkę to stępiamy jego samodzielność i możemy sie nabawić przerostu mięśni łydek... Jakoś tego nie widzę.
IKA napisał(a):
W takim razie czegos tutaj nie rozumiem.Skoro masz swietna trenerke,a masz problem (tak na prawde postawowymi rzeczami),to chyba ona sama powinna,zauwazyc,poprawic,orz zaproponowac jakies ciczenia dla rozwiazania tego.Czytanie ksiazek jest wazne i pomaga,ale nawet gdy 1000 razy przyczytasz nie bedzie takiego efektu jaki bedziesz mial kiedy ktos pokaze Ci i wytlumaczy na zywo,a ty bedziesz mial mozliwosc pocwiczenia.
Paweł napisał, że wypowiedzi na forum są dla innych, nie tylko dla niego i chce zobaczyć co na ten temat sądzą "inni". Nie potrzebuje zrozpaczony natychmiastowej pomocy, chce po prostu zobaczyć odpowiedź z różnych punktów widzenia... nie widzę w tym nic zdrożnego.
|
» Wysłany: Sro Lis 21, 2007 17:08
|