Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Cobrinha |
Przyuczanie źrebaka do wiązania
» Pią Lis 30, 2007 11:15   |

Koniuszy
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 486
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Jutro jade po uratowanego źrebaka Tak to juz jutro! a w głowie tyle pytań... i to jest jedno z nich :
Oddaje malucha (7mc ogierek śl-pkz) do pensjonatu - chce go wstawic do boksu bo wiem że to najlepsze rozwiązanie - nie jestem zwolenniczką stanowisk;
Właściceil pensjonatu ma pod opieką 20 koni - facet wyda sie ok - są tam klacze i kilka ogierów - sam miał kiedys własnego ogiera...
Zaproponował, zeby przez kilka dni źrebak postał na stanowisku i przyzwyczaił sie do bliskości koni i do tego ze można swobodnie wokół niego chodzić, przestawiać, podnosic nogi... a potem wsadzic go do boksu...
Boksy sa tak skonstruowane ze przez klapke podaje sie jedzenie, wiec nie ma powodu by wchodzic do środka, tak więc na stanowisku siłą rzeczy przyzwyczaja sie do przestawiania i stałego dotyku.
Ja pracuję i nie jesem w stanie codziennie go tego uczyć w boksie... wieć prosze o wyrozumiałość...
Mam mieszane uczucia co do tej metody dlatego prosze o poradę... z drugiej strony chce zeby był przyzwyczajony ze nie szarpie sie jak sie go uwiąże... Ogierek jest teraz grzeczny ale nigdy nie wiadomo co bedzie jak hormony zaczną dzałać...
Nie chce zeby sie zraził tym kilkudniowym wiązaniem - czy to dobra metoda?
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 11:15
|
| fin |
» Pią Lis 30, 2007 12:07     |

Masztalerz
Dołączył: 07 Paź 2007
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 1 Posty: 771
Status: Offline
|
Ja myślę, że źrebaka, szczególnie uratowanego z rzeźni trzeba wstawić jednak do boksu. Z czasem, kiedy nauczysz go stać przywiązanym możesz próbować kombinować ze stanowiskiem. A co do przyzwyczajania to równie dobrze możesz czyścić go w boksie z pomocą drugiej osoby. Chodzi o to, że póki źrebak nie nauczy się stać przywiązanym ta osoba będzie go trzymała na uwiązie. Potem już będzie łatwiej. Ja jak przywiozłam moją klacz to wstawiłam ją od razu do boksu. Na początku straszne sie stresowała, ale dzięki temu, że stała w boksie mogła obserwować wszystko co się dzieje i przez to szybciej się przyzwyczaiła. Myślę, że dla takiego malucha stanie w stanowisku tyłem do nieznanego otoczenia będzie straszne, ale to tylko moje zdanie.
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 12:07
|
| ostroga |
» Pią Lis 30, 2007 12:44     |

Stajenny
Dołączył: 12 Cze 2007
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 315
Status: Offline
|
No mam takie samo zdanie jak fin bo mały ze strachu może sie zacząc odsadzac ... I będzie sie bardziej tego bał ...
POWODZENIA i napisz jutro jak to wszystko było
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 12:44
|
| jasmina |
» Pią Lis 30, 2007 15:05     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
stanowisko to moim zdaniem zły pomysł. Choćby dlatego, że jeśli koń jeszcze nie jest nauczony wiązania wpadnie w panike, moze zacząć się odsadzać. Nie musisz być u niego codziennie aby regularnie ćwiczyć przyzwyczajanie do wiazania i dotyku i jesli będziesz robić wszystko prawidłowo nie będzie z tym problemów
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 15:05
|
| Cobrinha |
» Pią Lis 30, 2007 15:17     |

Koniuszy
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 486
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Tak myslałam, źrebak poki co jak na ogierka w tym wieku jest bardzo spokojny, na matke sie nie wspina - to taki mamin synek hehe potulne ciele heh Oby sie nie okazało ze zacznie szalec jak ją straci
Chodzi ładnie w ręku, jak go czyścili to wiązali go pare razu - nie było problemów - nie rozumiem czemu facet z pensjonatu tak wyraźnie sugerował... na pewno ma doswiadczenie, to nie podlega dyskusji... ale faktycznie, chyba lepiej go wstawicod razu do boksu i nawet lepiej go wiązać do czyszczenia raz na tydzień niz zeby stał kilka dni i patrzył sie w ścianę - tym bardziej ze planuję metody naturalne dla niego i nie chce żeby mi sie "zwichrował" Dziekuje za rady
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 14:19 ]
Ale faktycznie, strach przed nadchodzącymi dniami jest wielki... Oby wdał się w spokojnych rodziców i nie szalał, bo w nensjonatach nie chca ogierków a tak czy siak zanim zdecyduję sie na ewentualna kastrację, to musi miec minimum 2,5 roku... Oby wszystko było ok - trzymać tam wszyscy kciuki
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 15:17
|
| planeta10 |
» Pią Lis 30, 2007 15:38     |

Masztalerz
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 669
Skąd: Grodków woj.opolskie
Status: Offline
|
Jeżeli ogierek musi w przyszłości stać na uwiązie to należy go do tego przyzwyczajać stopniowo.W boksie można go uwiązac na czas jedzenia i czyszczenia.Jeżeli nie będzie się przed tym bronił można go zostawic na pól godz. przywiązego(należy wtedy kontrolować co robi,ale w taki sposób żeby nie widzxiał opiekuna).Na nastepny dzień wydłużamy czas stania na uwięzi.Calodniowy pobyt na padoku i noc na stanowisku myślę że nie zestresuje konika.
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 15:38
|
| Cobrinha |
» Pią Lis 30, 2007 15:46     |

Koniuszy
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 486
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Niestety teraz pastwisko odpada... za ślisko a w dodatku własciciel nie chce ryzykowac kontuzją czy komnięciem młodego przez innego konia - część jest okuta - a jak mały wymysli ze chce sobie skubnąć jakiegos albo zacznie się wspinać... jest zima więc to nie boli - będę musiała jak przyjade go troske poruszać na własna ręke bo nie wiem jak często uda sie właścicielowi to zrobić - nie da się tegokontrolowac oniu sprawdzić Ale uważam ze ocja z chwilowym wiązaniem przy czyszczeniu jest ok - przy karmieniu nie bardzo bo żłoby są na klapkę i tam nie wiem czy jest jak go wiązać - zobaczę Najbardziej mnie martwi to ze właściciel nie chce puszczać go z innymi końmi zeby źle sie to nie skończyło - boji sie ze zacznie się wspinać jako młodziak... a on nie chce wtedy odpowiadać... wiec pewnie poki co skonczy sie na lonzowaniu może za jakiś czas sie to zmieni - trzeba wyczuć malucha - ale w sumie go rozumiem. Ma nieby ogiera co z klaczami biega ale on wie kiedy jest pora do zabawy a kiedy do pracy Może się uda jaokś to pogodzić. Jak nie to będę musiał go gdzies za jakiś czas przenieść - tyle że nigdzie w mojej okolicy zabardzo nie chca ogierków, albo brak miejść albo cena jest koszmarna.... oby sie udało
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 15:46
|
| Artemida |
» Pią Lis 30, 2007 15:56     |


Jeździec
Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 849
Skąd: Zielona Polana
Status: Offline
|
Co do fin - nie polecam szczotkowania w stajni. Konie lubią mieć w boksie czystość!
...najpiękniejsze spojrzenie umarło
http://qnwortal.pl/forum,temat,9515
- zapraszam na temat mojego qnia ^^
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 15:56
|
| Morwa |
» Pią Lis 30, 2007 16:03     |

Koniuszy
Dołączył: 06 Maj 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 634
Status: Offline
|
mój szczyl jest dokładnie w tym wieku.. i niby z niego taka lepa szalona, ale wiązać to on się nie da, o nie gdy go odsadzaliśmy (bo mamuska strasznie przez niego schudła o_O) miał stać na stanowisku przy matce.. ale jedna noc spędzona w stajni budząc się co pół godziny żeby go uspokajać i odplątywać.. daliśmy spokój.. i z stanowiska zrobiliśmy taki miniaturowy boks ^^ w kazdym razie z własnego doświadczenia odradzam wiązania źrebaków na dłużej niż... (kami wytrzymuje 15 min, potem sie nudzi i zaczyna buszować)
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 16:03
|
| planeta10 |
» Pią Lis 30, 2007 16:23     |

Masztalerz
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 669
Skąd: Grodków woj.opolskie
Status: Offline
|
Cobrinha w Twoim przypadku wypali tylko boks bo raczej jak Ciebie nie będzie to wątpie żeby ktos zaglądał co chwile co robi uwiązany źrebak nocą.
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 16:23
|
| patkarola |
» Pią Lis 30, 2007 20:15     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
uważam, że stanowiska dla źrebaków to zawsze zły pomysl. niezależnie od tego czy jest on przyzwyczajaony do wiązania czy nie.
zreszta..ja w ogóle nie toleruję stanowisk
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 20:15
|
| fin |
» Pią Lis 30, 2007 20:48     |

Masztalerz
Dołączył: 07 Paź 2007
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 1 Posty: 771
Status: Offline
|
Artemida mi nie chodzi o to, żeby zawsze czyścić źrebaka w boksie, tylko żeby uczyć stać w miejscu pod wpływem nacisku uwiązu przy okazji czyszczenia. Jak już sie nauczy to można czyścić na korytarzu nie...
|
» Wysłany: Pią Lis 30, 2007 20:48
|
| Cobrinha |
» Nie Gru 30, 2007 13:08     |

Koniuszy
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 486
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Maluch skończył 8mc i jest już kawałem konia - będzię "malutki" hehe
Na uwiązie ładnie stoji nie szarpie się - wiążę go do czyszczenia.
Problem pojawia się gdy chcę czyśćić mu kopyta.
Z przodem nie ma większych problemów - ale gdy mam wyczyścić tył to trwa to i trwa bo zaczyna się przesuwać i napierać w moją stronę.
Wczoraj udało mi się po raz pierwszy wyczyścić 4 nogi ale zajęło mi to 2 godziny. Dobrze ze już nie kopie
Moze ktoś ma sposób zeby "unieruchomić" to jego przesuwanie - wczoraj sypnęłam mu do żłobu i stał grzeczniej ale przecież wiecznie nie będe go przekupywać hehe a na siłe z nim się już nie da bo to mały gigant
|
» Wysłany: Nie Gru 30, 2007 13:08
|
| sivula |
» Nie Gru 30, 2007 18:50   |

Koniuszy
Dołączył: 05 Gru 2007
Ostrzeżeń: 3 Posty: 648
Skąd: slask
Status: Offline
|
ja jak uczylam mojego zrebaczka dawac nogi to tez sie przemieszczal i moim sposobem na poczatku bylo to ze zawsze przy czyszczeniu kopytek ktos stal z drugiej strony i pilnowal zeby nie "tanczyl"! po paru razach juz bylo ok!!
|
» Wysłany: Nie Gru 30, 2007 18:50
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum